Gość: fanka gier Re: Na szybko IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.02.10, 11:02 RPG wg mnie to przede wszystkim fabula, w jakim stopniu gracz wciela sie w ogrywana postac itp. Statystyki i cyferki maja dla mnie drugorzedne znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
shalick Re: Na szybko 17.02.10, 11:03 @mis_iu - Dokładnie tak tak. Opisowe określanie poziomu umiejętności. Jak we wspomnianym już przeze mnie Deus Ex Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: galnospoke Re: Na szybko IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.10, 11:08 Nie, to nie cRPG. To nowy gatunek gier. Juz Mass Efect 2 byl czyms w tym rodzaju, podobnie jak Fahrenheit byl chyba pierwsza produkcja tego typu. Jednakze, jako ze jest to juz druga po wspomnianym ME2 produkcja w ostatnim czasie i produkcja b. wysokobudzetowa, wiec pewnie bedzie tego wiecej. Powiedzialbym, ze to cLARP - bardzo dobre skojarzenie true_kefir. Odpowiedz Link Zgłoś
ezronymius Re: Na szybko 17.02.10, 11:08 a kojarzy ktoś "bez-kostkowe" RPG jak Vampire:Masquerade? Oczywiście papierowe-z ludźmi, nie te żałosne próby przeniesienia na ekran. Czy modyfikacje innych gier fabularnych w tym kierunku, gdzie liczy się mocne wczucie postaci i realiów danego świata, gdzie kostka służy tylko do rozwiązania elementu losowego? Graliśmy kiedyś tak - to raczej były psychodramy niż "turlanki" i takie najlepiej się wspomina... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Najcarg Re: Na szybko IP: *.in-addr.btopenworld.com 17.02.10, 11:17 RPG to odgrywanie postaci a liczby i tabelki to dodatek by w ramach przypadku, silnik urozmaicajacy rozgrywke by dawal nam wieksze odczucie manipulacji oraz wplyw naszego bohatera na losy rozgrywki. W paragrafowkach nie potrzebowalismy tabelek kostek i liczb poniewaz droge wybieralismy sami ale to dawalo nam mniejsze pole do popisu oraz mniej mozliwosci na roztrzyganie tych rozgrywek poprzez iluzjonistyczne wplywanie na swiat gry. Odpowiedz Link Zgłoś
han_solo_79 Re: Na szybko 17.02.10, 11:19 @mis_iu ""Niestety" na takie menu byłbyś skazany przy tak złożonej i rozbudowanej grze. No, mogłoby mieć ono formę uproszczoną w kwestii opisu skilli (czy ich "zasięgu"), np. "nie znasz się na tym", "jesteś słaby", "dobry", "niezły", "mistrz" itd. ale jego obecność byłaby wskazana." Och zawsze to można rozwiązać jako opinie innych osób o Tobie, twoje akta w szafie u szefa czy monologi Stirlitza przy 15 minutowym przechodzeniu przez jezdnię. Chodzi o to że po kliknięciu "Resume" odtwarzałoby się rolę trzymając mapę w ręku jak w FarCry 2 czy wyciągało lapka by sprawdzić pocztę i w notatniku popisać wątki śledztwa (no chyba że bateria by padła) a nie mając dostępu do menusów z dziennikami, mapami i statystykami. Odpowiedz Link Zgłoś
truten_org Re: Na szybko 17.02.10, 11:20 Nie wiem dlaczego ostatnio wszystko co można, próbuje się podpiąć pod RPG. Czy pierwszy Tomb Raider, albo Bladerunner to RPG, a może nie przymierzając Uncharted 2, albo God of War? Idąc tym tropem każdą grę, którj wcielamy się w postać, możemy nazwać RPG. Ostatnio podobna dyskusja dotyczyła ME2. Tam od biedy można uznać, że to jakaś mutacja RPG. Wybieramy klasę postaci, wygląd, rozwijamy wybrane umiejętności, występują poziomy doświadczenia, drużyna, elementy swobodnej eksploracji i wybór kolejności podejmowanych działań. Oczywiście w ME2 to wszystko jest uproszczone do granic absurdu. Dlatego puryści nie bez racji nazywają ME2 szczątkowym, wykastrowanym RPG, a częściej hybrydą FPS+RPG. Dodajmy, że bardzo słabego FPS i najwyżej przeciętnego RPG, który ratują dobrze nakreślone, choć archetypowe do bólu postaci załogantów i zgrabnie stworzony świat. HR to dla mnie czysta przygodówka w nowoczesnej formie. Nie chcąc spoilerować sobie zabawy nie oglądałem zbyt dużo filmików z HR, nie grałem w demo. Z tego co widziałem i czytałem jest to typowa przygodówka wielopostaciowa z dodanymi QTE. Podciąganie tego tytułu pod RPG to wielka pomyłka. Odpowiedz Link Zgłoś
han_solo_79 Re: Na szybko 17.02.10, 11:24 @william_dr "Jednak mam wrażenie, że dla pokolenia pamiętającego Baldura to RPG będzie mimo wszystko kojarzył się ze światem fantasy. Ale co jeśli ktoś ma teraz 13-15 lat i gra pierwszy raz w ME? Co przeszkadza S-F być tłem RPGa?" Mi na myśl o fantasy opada wszystko (to chyba przez to że kiedyś strułem się Mieczem Shanary czy jak tam to szło) i jak gram w cRPG czy tam cLARP (true_kefir 2010) to tylko w te osadzone w SF. Odpowiedz Link Zgłoś
truten_org Re: Na szybko 17.02.10, 11:26 Dodam tylko, że dla mnie obecnie odnośnikiem definicji RPG są w tej chwili MMO pokroju WoW. Jeśli WoW określimy jako współczesny RPG najbardziej zbliżony do definicji, to HR, ME2, AC2 i inne tytuły, które próbuje się wrzucić w RPG są oddalone od tej definicji o lata świetlne. Odpowiedz Link Zgłoś
william_dr Re: Na szybko 17.02.10, 11:28 @truten_org Świetnie, opisujesz gry od zawsze uważane za RPG albo ten nowe nie pasujące, a jak to się ma do planszowych RPG? Albo jeszcze lepiej, do RPG bez plansz z Mistrzem przy ognisku po grzanym winie (często się kiedyś zdarzało )? Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Na szybko 17.02.10, 11:28 @mis_iu ""Niestety" na takie menu byłbyś skazany przy tak złożonej i rozbudowanej grze. No, mogłoby mieć ono formę uproszczoną w kwestii opisu skilli (czy ich "zasięgu"), np. "nie znasz się na tym", "jesteś słaby", "dobry", "niezły", "mistrz" itd. ale jego obecność byłaby wskazana." --- np. Peter Molyneux chce to, wnioskując z jego wypowiedzi z X10, rozwiązać tak, że levelowanie będziesz obserwował po zmianie wyglądu bohatera... "So, at "Level One" you just look like a normal human being. As you progress to Level 2 and Level 3, we start introducing this ... it's called an "Emotive Tattoo" Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Na szybko 17.02.10, 11:30 aaa i Truteń ma rację - Heavy Rain to zdecydowanie NIE Jest rpg... bo równie dobrze można by nazwać Gears of War rpgiem.... --- nietylkokonsolove.blox.pl/2010/02/Bad-Company-2-gameplay-z-IIWS.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Re: Na szybko IP: *.inowroclaw.mm.pl 17.02.10, 11:36 Shepard nie ma pojęcia na co się pisze Odpowiedz Link Zgłoś
truten_org Re: Na szybko 17.02.10, 11:41 @william_dr Nie odnoszę się do "analogowych" RPG, albo LARPów. Wg mnie porównywanie ich z cRPG to bezsens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: galnospoke Re: Na szybko IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.10, 11:41 Najcarg - troche sie mylisz. W RPG/cRPG postac zdobywa nowe umiejetnosci w taki czy inny sposob (Gothic = zero statystyk, uczenie sie od trenerow, Obliwion = klasyczne statystyki z trenerami, NWN = "czyste" statystyki), od wlasnie cLARP'a - tu nie ma generalnie rozwoju postaci lub tez jest szczatkowa (ME2 czy wlasnie BR). Odpowiedz Link Zgłoś
truten_org Re: Na szybko 17.02.10, 11:42 @Don Don się ze mną zgadza. Koniec świata jest bliski Odpowiedz Link Zgłoś
e-e Re: Na szybko 17.02.10, 11:47 Tak jak napisałem ja i kilka innych osób w komentarzach tutaj: gamecorner.pl/gamecorner/1,86609,7543712,10_najlepszych_cRPGow_tej_generacji.html RPG to nie cyferki i setting fantasy, to odgrywanie postaci. I nie chodzi o wcielenie się w kogoś, kto już jest zdefiniowany (jak Marcus z Gears of War). Kogoś, kogo jedyną decyzją jest strzelić teraz czy sekundę później, a szczytem rozwidlenia fabuły jest wybranie 300 metrowego tunelu. Chodzi stworzenie własnej kreacji, alter ego. Podejmowanie decyzji, sposobów rozwiązania problemów - to ta ciekawsza strona papierowych RPG. Stare cRPG z łażeniem po lochach i tłuczeniem potworów ze statystykami to raczej gra strategiczna pokroju D&D. To się zmieniło dopiero w Baldur's Gate - jedynka jeszcze była tylko namiastką, dwójka była znacznie lepsza, ale najlepiej na Infinity Engine to wyszło chyba Tormentowi, gdzie można było naprawdę odgrywać drania, cwaniaczka, bohatera i świętego. Świetnie to zrobił drugi KOTOR. Mass Effect 1 i 2 i Dragon Age są nieźle pod tym względem zrobione. Wiedźmin siłą rzeczy jest RPGiem w mniejszym stopniu, ale również tutaj są decyzję i można wcielać się w różne odcienie Geralta. Fahrenheit jeszcze nie był RPG - był świetną interaktywną historią, ale nie było tak wielkiego wpływu na postać - tylko detale. Z tego co słyszałem o Heavy Rain, to tutaj jest znacznie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
shalick Re: Na szybko 17.02.10, 11:57 @william_dr - no właśnie. Liczba obrażeń wzrasta o 5%. To... mało widoczne. Kiedy w wiedźminie podnosiłeś poziom umiejętności było to przede wszystkim widoczne (na przykład dostawałeś dostęp do dłuższego ataku). Podobnie w Deus Ex (na przykład celność broni WIDOCZNIE wzrastała). Kiedy w falloucie podniosłeś na przykład big guns o 5%... ok, poważnie - widziałeś różnicę? Bo ja nie. I nawiasem mówiąc... cała dyskusja czy coś jest RPG, czy też nie jest... meh. Tak więc Mass Effect 2 jest RPG. Albo nie jest. Nie robi mi to różnicy. To co robi mi różnicę, to fakt, że od bardzo dawna żadna gra mnie tak nie wciągnęła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Na szybko IP: 194.156.44.* 17.02.10, 11:57 Co za czasy żeby erpegi z przygodówkami mylić Odpowiedz Link Zgłoś
don_wroc_love Re: Na szybko 17.02.10, 12:01 @truten_org hahah - wiesz jak mówią - przed końcem świata miały się pojawić znaki na niebie, ziemi i forum GC --- nietylkokonsolove.blox.pl/2010/02/Super-Mario-Rap.html Odpowiedz Link Zgłoś
internal_exile Re: Na szybko 17.02.10, 12:13 Ale namieszane, w ten sposób można by większość gier podpiąć pod RPG, na czele z przygodówkami gdzie zawsze się odgrywa jakąś postać. Przede wszystkim, jak dla mnie to warunkiem KONIECZNYM w rpg jest możliwość stworzenia WŁASNEJ postaci według swojego uznania, i odgrywanie jej w miarę otwartym świecie, używając do tego takich środków, jak choćby rozbudowanych możliwości dialogowych. Nie mniej potrzebna jest też swoboda decydowania o charakterze naszej postaci. Chcesz grać łajdakiem domagającym się za najmniejszą przysługę pieniędzy, albo dobrą duszą udzielającą pomocy wszystkim wokół? Twój wybór. No i taka gra w żadnym wypadku nie może być liniowa. A tabele i statystyki (jak również losowania - odpowiedniki rzutów kośćmi) są ściśle związane z gatunkiem, z racji jego korzeni. Wzorem rpg jest dla mnie Fallout 1 i 2, jak również BG, a ostatnio też do listy dołączył też Dragon Age, który swoją nieliniowością i mnogością opcji dialogowych dorównuje poprzednim tytułom, a pod paroma względami nawet je przewyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
errabundi Re: Na szybko 17.02.10, 12:19 @123321 Zapomniałeś o Falloutach (1 i 2); tam mogłeś włóczyć się bez celu po pustkowiach, robiąc szemrane interesy z gangsterami, zabijając kogo popadło, czy też po prostu wykonując grzeczne robótki. Nie musiałeś być bohaterem ratującym świat. Po prostu świat, który wszyscy znali pewnego dnia się kończył. @e-e Tu nie chodzi o dychotmię zła i dobra; dobry RPG, taki jak np. Fallout czy Arcanum, zawierał w sobie setki innych, pośrednich opcji, wynikających z Twojej reputacji, statystyk, wiedzy o świecie gry (postaci, nie Twojej), powiązań z frakcjami, czy w końcu wiary w konkretny sposób rozwiązania problemu, albo zignorowania go całkowicie (patrz odpowiedź dla 123321). Dlatego też twierdzenie, że Mass Effect, czy Mass Effect 2 ktoś uważa za dobry RPG (albo w ogóle klasyfikuje te gry jako RPG) traktuję jak mylenie pojęć. Coś jak porównanie "Chińczyka" z - dajmy na to - "Magią i Mieczem". W końcu obie to gry planszowe, prawda? Prawdziwy RPG musi dawać możliwość różnej rozgrywki za każdym podejściem, nawet gdy stworzy się bohatera o identycznych statystykach. Dlatego też w tej kwestii najbardziej podobały mi się w/w gry, a zawiodły Oblivion, Fallout 3, czy skrajnie liniowy Dragon Age. Przy czym trzeci Fallout czy Oblivion pozwalał chociaż na bezsensowne szwendanie się po świecie, choć brakowało presji czasowej, aby wykonać główne zadanie, a same questy, czy postacie były schematyczne, często nielogiczne i sztywne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: castor Re: Na szybko IP: 85.222.87.* 17.02.10, 12:21 Mnie RPG kojarzy się przede wszystkim z rupieciarnią, czyli kolekcjonowaniem setek dziwnych przedmiotów, które potem można sprzedać, przerobić albo połączyć z innymi przedmiotami. W następnej kolejności dochodzą smoki, wojownicy, czarodzieje i okoliczności przyrody. Potem zaś liczby, procenty, słupki-generalnie gadżety rodem z komputera głównej księgowej. Te wszystkie atrakcje składają się na gry potwornie nudne, żmudne, długie, które dostarczają tyle emocji, co tydzień roboczy w biurze rachunkowym. A więc przechodząc do pytania postawionego w tekście: owszem, gry rpg związane są mocno z cyferkami. Zbyt mocno. I bardzo dobrze, że te nudziarstwa określane są mianem rpg, bo tak jasne postawienie sprawy powoduje, że omijam je szerokim łukiem. Słyszę tylko skrót "rpg" i od razu wiem, że nie ma sobie czym zawracać głowy. W tym wypadku popieram etykietki i szufladki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OldSkull Re: Na szybko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 12:29 Grom RPG statystyki i cyferki sa tak potrzebne jak strzelankom apteczki i wyświetlana ilość punktów życia Wyobrażacie sobie strzelankę bez HUDa, gdzie nie ma również żadnych apteczek? Po prostu dało by się coś takiego zrobić, byłoby fajne (dało by się niesamowicie wczuć, liczyłoby się każde zadrapanie i rana), ale zdecydowanie wykraczające poza konwencję. W RPG podobnie: te wszystkie bzdurne cyferki są nikomu niepotrzebne, ale bez nich walka byłaby o wiele trudniejsza - tylko przecież nie o walkę chodzi. Nie zgodzę sie również z argumentem, że RPGi się kojarzą ze światem fantasy: powstało wiele gier tego typu, ale nie zapominajmy o Falloutach. Licząc jakość, a nie ilość, grą RPG może być gra osadzona w każdym rodzaju świata. Podejmowanie decyzji, ciekawa fabuła, dobrze jak są statystyki i rozwój. Hmmm, wychodzi mi z tego Deus Ex Odpowiedz Link Zgłoś
slawomir.serafin Re: Na szybko 17.02.10, 12:29 Ale weź przeanalizuj komentarze i spisz główne cechy RPG wymieniane przez baranów z komentarzy? ----- być może komuś sie będzie chciało Odpowiedz Link Zgłoś
errabundi Re: Na szybko 17.02.10, 12:44 Właśnie odpalam z sentymentu Fallout 1. Tym razem postawię na wyjątkowego psychopatę... A jeśli chodzi o mechanikę w RPG to dyskusja jest stara, jak same gry roleplaying. Tam też są zwolennicy rzucania kostką "na wszystko" i sympatycy opowiadania historii bez żadnych zapisów. Natomiast kluczowa pozostaje kwestia doświadczenia i rozwoju postaci. Bardzo ciekawe jest to, co mówi Molyneux o zmianach zachodzących w bohaterze. Mi też bardzo przypadł do gustu rozwój postaci w Oblivionie (chyba dotychczas najlepszy ze wszystkich), w którym można było zwiększyć tylko te cechy, które wykorzystaliśmy w ostatnim etapie rozgrywki (co ma sens logiczny, bo przecież jak można zostać ekspertem w akrobatyce, jeśli w życiu nie skakało się w dal; teoria skoku i balistyka? nie...). Odpowiedz Link Zgłoś