Pytanie do (doswiadczonych) kochanek. Zony niech nie pisza.

Chce uwiesc lekarza mojego dziecka. Ostatnio jak go (przypadkowo) dotknelam to facet totalnie zglupial, bylo widac, ze go to kreci. Od poczatku patrzyl tak na mnie jak glodny na obiad w restauracji i do tego byl niesamowicie mily. Normalnie jest czlowiekiem raczej chlodnym w stosunku do innych pacjentow czy personelu a mnie jak widzi to rozplywa sie z radosci. Niestety zawsze na wizyty szedl ze mna maz.

Mialam wrazenie, ze go to wkurza, czasami byl dla niego wrecz niemily a do mnie zawsze taki milutki. Ale teraz maz juz nie moze chodzic z nami na wizyty (praca) i zamierzam to niecnie wykorzystac w celu
niezobowiazujacego romansu. Bede oczywiscie chodzila do lekarza z dzieckiem (ma 3 lata), wiec odpadaja jakies rozbieranki czy konkretne pytania, bo dzecko juz duzo rozumie. Jest on mezczyzna raczej introwertycznym, bardzo kulturalnym. Jak byscie nakrecily taki romansik ? Wyjsc z inicjatywa? Czy poczekac na jego inicjatywe jak przyjde po raz pierwszy bez meza? Macie jakies doswiadczenia jako kochanki lekarzy?