Dodaj do ulubionych

Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia?

07.12.21, 14:15
Witajcie,

Pytanie w tytule jest właściwie retoryczne... Wiem, że kluczem jest czas i ucięcie kontaktu... Ale mam potrzebę podzielenia się moim przypadkiem.

Jestem właśnie na etapie kończenia romansu. Znamy się od kilkunastu lat, zawsze troszkę między nami iskrzyło, ale do niczego nie dochodziło - ani jemu ani mnie przez głowę nie przeszło, że można by iść dalej (oboje mamy małżonków i dzieci). Jednak rok temu wypuściliśmy na wolność to uczucie, które marynowało się już od tylu lat, i wiuuuuuuuu, poszybowało poza naszą kontrolą. Uwolniliśmy bestię. Na początku mieliśmy nadzieję, że uda się nam to kontrolować "na zimno", bez szkody dla naszego życia małżeńskiego i rodzinnego, ale z miesiąca na miesiąc robiło się to coraz trudniejsze, takie podwójne życie zaczęło niszczyć naszą psychikę, aż w końcu, 5 dni temu, podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszego wątku...

Ten rok był cudowny, chodziłam z głową w chmurach, jak na jakimś haju. Myślałam tylko i wyłącznie o nim, przesuwając sprawy rodzinne i małżeńskie na drugi plan. Wciągałam go jak narkotyk, mając gdzieś z tyłu głowy, że będę miała prze-rą-ba-ne, jak trzeba będzie to zakończyć, ale przyjęłam zasadę, że żyje się tylko raz - tym bardziej, że - co jest typowe, jak widzę - pożądałam (nadal pożądam...) go tak jak nigdy nie będę pożądała mojego męża. Naprawdę miałam ochotę rzucać się na niego i zdzierać z niego ciuchy za każdym razem, jak się widzieliśmy (bo do samego seksu to przez ten rok doszło tylko - albo aż - trzy razy). Zawsze byłam poukładana i rozsądna do bólu, a z nim poczułam co to jest prawdziwe szaleństwo... i zakochałam się w tym uczuciu...

Doszło do tego to, że moje małżeństwo zgnuśniało, mężowi od kilku lat już w ogóle nie chce się ruszyć palcem, żeby spędzić ze mną czas - całe popołudnia spędza przed konsolą do gier.
A z kochankiem... wystarczyła myśl o nim, żebym miała zajebisty humor. Dlatego też myślałam o nim rano, wieczorem, jadąc na rowerze, idąc na zakupy... Powoli zapominałam jak to było bez niego. Bo bałam się momentu, w którym naprawdę go zabraknie.

Byliśmy sobie bardzo bliscy, ale on - podobnie jak ja - w ostatecznym rozrachunku wybrał dobro rodziny.

Teraz czuję się strasznie. Mam w sobie wielką pustkę i chce mi się płakać, bo wiem, że już nigdy nie przeżyję tak wspaniałego roku. Teraz czas się pozbierać, wrócić do siebie - bo aktualnie czuję się totalnie wypruta z wszystkiego. Mam nadzieję, że czas wyleczy rany. Jak tylko poczuję, że wracają mi siły, porozmawiam z mężem i zawalczymy o to, żeby nasze małżeństwo polegało na czymś więcej niż tylko przechodzeniu obok siebie. Ale na razie nie mam na to zupełnie siły.

Ustaliliśmy odwyk do wiosny, potem może spróbujemy się spotkać na jakąś herbatę, ale boję się, że coś mnie striggeruje, znowu wpadnę w czarną dziurę i będę musiała zaczynać leczenie od początku.
Poza tym mamy wspólną grupę znajomych, z którą od czasu do czasu się spotykamy...

Tak czy inaczej, na razie próbuję się przekonać, że za miesiąc, dwa, będzie lepiej. Że z każdym tygodniem będzie lepiej.

Jedno jest pewne - nie żałuję tego. Jakbym się na to nie zdecydowała, to bym nigdy nie wiedziała, co to za uczucie i co to znaczy prawdziwe pożądanie. Jestem bogatsza, choć wiele mnie to kosztuje...
Obserwuj wątek
    • katalonja Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 07.12.21, 15:34
      Ja myślę, że poprzedniego życia już nie ma i nie będzie. Bo poszłaś ze wszystkim do przodu. Teraz może być po prostu inne życie, inny wymiar. Z mężem lub bez męża. Bo trzeba zadać sobie pytanie, czy ten mąż ci odpowiada.
      Ludzie zakochują się w sobie czasem niespodziewanie. Wtedy trzeba wszystko przemyśleć, kim jest ta osoba, jakie ma wartości, bo sam seks to jeszcze nie wszystko, chociaż rzeczywiście bardzo wiele znaczy. Czy chciałabyś być z tym człowiekiem na stałe, czy może tylko tak właśnie do łóżka. Jeśli jest to miłość, taka mocna, a do tego człowiek jest wartościowy, to może trzeba było porozmawiać o rozstaniu z małżonkami i wejść w nowy związek. Skoro jesteście już rok razem, to coś z pewnością o sobie wiecie.
      • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 07.12.21, 19:14
        Cześć katalonja, dziękuję za odpowiedź smile

        Na pewno zaczęło chodzić o coś więcej niż stronę fizyczną, choć zanim zdecydowaliśmy się na ten ryzykowny krok (w sensie jak w końcu wylądowaliśmy w łóżku), myśleliśmy, że uda nam się opanować emocje. Cóż, grubo się myliliśmy. Już rok temu zaznaczaliśmy, że nie zamierzamy odejść od naszych małżonków. I postanowienie to nie zmieniło się do teraz, choć teraz oboje przyznaliśmy to z gulą w gardle. I ja i on kochamy naszych współmałżonków, choć - jak łatwo się domyślić - po ponad 15 latach małżeństwa to raczej "miłość przyjacielska", bez iskier, których już pewnie nigdy nie uświadczę (z mężem nigdy ich nie uświadczyłam. Dotychczas myślałam, że mam po prostu meganiskie libido, a tu suprajs suprajs...). Trudno. Moja wina, pofolgowałam sobie, dałam się ponieść i nie ma opcji, żeby przez mój egoizm cierpiała moja rodzina - bo gdyby mój mąż się dowiedział, na 100% doszłoby do rozwodu. Ostatnio nasłuchałam się od dwóch koleżanek o rozwodach z powodu zdrady mężów, o ich cierpieniu, depresji, lekach, traumie ich dzieci... Nie chcę im tego fundować.

        Otworzyłam słodką puszkę Pandory, jedyne, co mogę teraz zrobić, to mieć nadzieję, że ona się w końcu sama zamknie. Zobaczymy, jak będzie. Na pewno będę dawać znać, może moje doświadczenia przydadzą się innym czytelniczkom i czytelnikom forum, tak jak i mnie wczoraj pomogła lektura starszych wątków (szczególnie nalui smile ), które potwierdzają, że jednak jest światełko na końcu tego tunelu.
        • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 09.12.21, 13:08
          Też czytałam tamten wątek i dzięki niemu uwierzyłam, dałam małżeństwu szansę i nie żałuję. Jak chcesz zerwać na dobre to wyrzuć wszystko co o kochanku przypomina, korespondencję, prezenty. Blokuj numer. Spędzaj czas z rodziną i buduj na nowo życie z mężem. Wiem jak to brzmi. Wiem że nie wierzysz że się uda, że wytrzymasz. Wybór jest Twój, ale jak już się zdecydujesz to nie cofaj się nigdy. To jest naprawdę możliwe.
          • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 09.12.21, 16:51
            Dzięki, rozgrzesznico, że znalazłaś chwilkę, żeby coś tu napisać.

            Dokładnie taki jest plan. I choć są dni, w których czuję się beznadziejnie i wydaje mi się, że ta dolina nigdy mi nie przejdzie, wbijam sobie do głowy, że czas leczy rany. Przypominam sobie przypadek, gdy na studiach rzucił mnie chłopak, który najpierw mnie w sobie rozkochał, a potem powiedział "pa pa". Pamiętam, że byłam maksymalnie załamana i myślałam, że nigdy się z tego nie podniosę. No i co - podniosłam się jakoś i dziś myśl o nim spływa po mnie jak po kaczce. Czemu w tym przypadku też miałoby tak nie być..?

            Z łóżka podnoszę się dzięki myśli, że za 2 miesiące będzie już wyraźna poprawa, mam nadzieję.

            Na szczęście druga strona też ma mocne postanowienie niekontaktowania się, przynajmniej przez kilka miesięcy, więc tu jestem spokojna. Nie wiem, jak bym to znosiła, gdyby kochanek w tym ciężkim okresie pisał do mnie, że tęskni itp.
            • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 10.12.21, 07:30
              Gdyby tak pisał to byłabyś w romansie i nie pytała na forum jak to zakończyć wink chodziłabyś z głową w chmurach, zakochana po uszy, marząca o kolejnym spotkaniu… ALE zaniedbywałabyś rodzinę, odsuwała się od męża i odsuwała moment gdy to się zakończy. Bo że się zakończy i to niekorzystnie dla Ciebie to pewne, liczne historię są dowodem. Za jakiś czas przyszłyby oczekiwania, żeby się określić. A tego żadne z Was nie chciało. Postąpiłaś dobrze, to jedyne wyjście. Cierpliwości Ci życzę.
              • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 11.12.21, 00:31
                Dziękuję!
    • stasi1 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 10.12.21, 15:15
      A wiosną co będzie/ Znowu to samo?
      • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 11.12.21, 00:37
        No właśnie, rzeczywiście w czasie naszej rozmowy tydzień temu padło takie coś... że w takim razie odwyk co najmniej do wiosny, a potem ewentualnie jakaś herbatka od czasu do czasu ale bez absolutnie żadnych podtekstów. Ale coraz częściej myślę, że żeby się pozbyć "podtekstów" to musiałabym z 5 lat być na odwyku.
        Jeśli pojawi się za kilka miesięcy propozycja spotkania, a ja będę daleko od uzdrowienia, to napiszę że niestety ale nic z tego.

        Będę się bała zaprzepaścić te miesiące leczenia żeby znowu wpaść w dziurę. Tym bardziej że wiem już jak się w tej dziurze cierpi uncertain

        Mam podobnie jak opisywała w swoim wątku nalua - nie chcę robić powtórki, bo wiem jakim cierpieniem to pachnie. Ta sytuacja zaszczepiła mnie na przyszłość i nie chcę tego więcej.
        • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 11.12.21, 10:08
          Masz rację, jeżeli naprawdę chcesz to skończyć nie ma sensu kusic losu niezoboeiazujaca herbatka. Nie wiadomo czy to nie wróci, kiedy znowu go zobaczysz, nawet po takiej przerwie. Mam bardzo podobnie, tez myslalam ze mam niskie libido, dopóki nie trafiłam na kochanka i zaczęło się szaleństwo. A spotkania na rozmowę i herbatkę w większości przy takim pożądaniu kończą się w łóżku.. My tyle razy mieliśmy sie nie spotykac albo spotkać i po prostu pogadać, ale wtedy wszystko wracało i znowu zaczynaliśmy się umawiać. Naprawdę jedyne wyjście jeżeli jesteś tak silna to zero kontaktu i zero spotkań przez bardzo dlugi czas. Może za rok, za dwa, będziecie mogli normalnie się umówić i pogadać, jeżeli ta chemia minie. Ale może nie minąć wcale...
          • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 12.12.21, 12:36
            No właśnie ewka3555, czytając, jak zaczęła się Twoja historia, znalazłam wieeeele analogii do mnie. Ja jednak jestem mocno zdeterminowana, żeby to zakończyć, bo po pierwsze nie chcę, żeby przez mój "wybryk" cierpiała niczemu nie winna rodzina (a może nawet dwie rodziny), a po drugie czuję się w tej chwili masakrycznie i obawiam się, że to by się utrzymywało, gdybyśmy tego nie zakończyli. Tak to przynajmniej jest nadzieja, że z czasem będę czuła się coraz lepiej, jeśli oczywiście nie będziemy się kontaktować.
        • stasi1 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 12.12.21, 10:09
          Najlepiej by było abys roznieciłą swoją miłość do męża. Albo z nim zakończyła a on(ten kochanek) ze swoją żoną
          • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 12.12.21, 10:45
            Myślę że to uniwersalna rada, która pasuje do każdego romansu. Gdyby to było takie proste..
            Generalnie jak w innym wątku napisala mamuśka, najlepiej byłoby nie wchodzić w romans, tylko najpierw walczyć o małżeństwo a jak się nie uda to rozejść i wtedy zaczynać nowe związki. Ale ludzie są słabi i w życiu tak właśnie wychodzi. A potem trudno wrócić do normalności.
            • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 12.12.21, 12:45
              ewka3555 napisał(a):

              > Generalnie jak w innym wątku napisala mamuśka, najlepiej byłoby nie wchodzić w
              > romans, tylko najpierw walczyć o małżeństwo a jak się nie uda to rozejść i wted
              > y zaczynać nowe związki. Ale ludzie są słabi i w życiu tak właśnie wychodzi. A
              > potem trudno wrócić do normalności.

              Z tym powrotem do "normalności" mam chyba największy problem. Jak cały rok żyje się jak na haju i przesiąka się obecnością "tego trzeciego", odczuwa się permanentne motylki w brzuchu i przebywa się non-stop w stanie podjarania, to megatrudno jest z tego zrezygnować i wrócić do zwykłego, szarego życia - które dopiero teraz, po romansie, wydaje mi się szare. Bo przed romansem wydawało mi się w sam raz.
              • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 12.12.21, 13:06
                Rozumiem w 100%, ja juz nawet po takim czasie nie pamiętam jak bylo kiedyś. Tak normalnie, kiedy nawet się nie myśli o kims innym. Nigdy nie planowałam romansu i to był mój pierwszy. Tez przez długi czas chodziłam jak na skrzydłach. Potem zaczęło sie psuć. Ale uzależnienie zostało..
                • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 12.12.21, 20:07
                  Wiesz co, ja tu widzę prawie stuprocentową analogię do uzależnienia od narkotyków. Na początku zaczynasz brać i czujesz się jak w niebie, a po jakimś czasie, jak już jesteś mocno uzależniona, to czujesz się do dupy, nieważne ile tego narkotyku w siebie władujesz.
                  Ale lekarstwem na uzależnienie od narkotyków jest totalny odwyk. To czemu nie mieć nadziei, że i w moim - i Twoim - przypadku odwyk zadziała? Na początku będzie na maksa ciężki do zniesienia syndrom odstawienia (ja już go mam... uncertain ) ale potem chyba będzie robiło się coraz lepiej, nie?
                  Najtrudniej zrobić pierwszy krok i trzymać się planu bez żadnych odstępstw... Czego życzę sobie i Tobie też...
                  • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 12.12.21, 20:56
                    Ja tak całkiem nagle zero kontaktu bym nie dala.rady. Ale też myślę że to jak uzależnienie od narkotyków. Kiedys spotykaliśmy się codziennie i jeden dzień bez niego normalnie się trzęsłam ze musze go zobaczyć aż się wystraszyłam bo naprawdę czułam się narkoman na głodzie. Musialam się spotkać, przytulic, pocałować. Potem stopniowo widywaliśmy się rzadziej i nie miałam już tak. Ja nie mam szansy się całkiem odciąć bo razem pracujemy. I jesteśmy chcąc niechcąc w kontakcie.
            • stasi1 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 14.12.21, 09:32
              Pewnie że dobra to rada tylko trudniej ją wykonać .to csami ponoć się zdarza że po takim romansie wraca miłość do partnera.
          • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 12.12.21, 12:40
            To drugie na pewno nie wchodzi w rachubę. Cholera czuję się, jakbym zerwała z chłopakiem, który był mi niesamowicie bliski. Z tą różnicą, że teraz ten mój ból muszę ukrywać przed całym światem. A z drugiej strony może to dobrze, bo nie mam możliwości taplania się w rozpaczy. Nie mogę sobie na to pozwolić. Co nie zmienia faktu, że mam czasem chwile, że chce mi się płakać. I robię to, w ukryciu. Potem daję sobie "mentalnego liścia" w policzek i próbuję się wziąć w garść.
            • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 12.12.21, 13:01
              Wiem dokładnie jak to jest. Życzę Ci żebyś wytrwała w swoim postanowieniu. Ja próbuje od długiego czasu i nie potrafię być konsekwentna. Ale wiem, że im dłużej będziecie się spotykali, tym będzie trudniej się rozejść. Trzymam kciuki za Ciebie.
              • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 08:25
                Ja tez sie dolaczam do tego...zycze nam wszystkim wytrwalosci...ja sie dziennie intensywnie modle...niewiem czy to pomoze ale tak robie.
                • katalonja Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 17:28
                  Ja też się modlę, błagam, żeby wszystkie siły na ziemi i niebie sprzyjały mi w moich postanowieniach, żebym każdego dnia budowała w sobie moc i chęć spoglądania w innym kierunku niż teraz to robię. Żebym wreszcie poczuła potrzebę zajęcia się czymś zupełnie nowym, świeżym, co pochłonie moje myśli i przywróci mi równowagę. Częściowo udaje mi się, bo zaczęłam małymi kroczkami realizować swoje marzenia zawodowe i trochę mi to pomaga przetrwać.
            • katalonja Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 17:36
              Ashoka, jesteś wytrwała, chociaż może być to trudne (uprzedzam), bo po roku bycia z sobą jesteście jak w oku cyklonu. Nie zdążyliście z kochankiem skonsumować siebie bardziej, nacieszyć się sobą intensywniej, więc pozostaje taki giga niezaspokojony głód, głód wszystkiego. Zwykle w takich sytuacjach ludzie po jakimś czasie wracają do siebie, żeby uzupełnić te gigantyczne pustki. Nie życzę, ale miej się na baczności.
              Ja po roku bycia z kochankiem nie wyobrażałam sobie przerwania tego związku, tak było nam dobrze. A teraz z perspektywy ponad trzech lat wiem, że już bym z nim nie chciała nic poważnego stworzyć. Poznałam go na tyle, że mam świadomość wielu jego potężnych wad. Ale do tego potrzebny był mi ten czas.
              • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 19:42
                Katalonja, Ty dodatkowo masz taką trudność, że on ciągle do Ciebie wypisuje i wydzwania. Ja bym tego nie zdzierżyła sad
                100% racji z tym niezaspokojonym głodem... Ale jednak mam nadzieję, że będzie to słabło...
                • katalonja Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 21:01
                  Dla mnie to łatwiejsze wyjście, tak stopniowo oddalać się. Nie widywać się, nie angażować w jego sprawy, stawiać granice i jemu i sobie. Mam nadzieję, że za jakiś czas, kilka miesięcy może, ta siła i chęć spotkania go osłabnie, zblednie, bo nie będą już na mnie działały jego słowa z taką mocą. I któregoś dnia po prostu odetnę się zupełnie. Tak bez większych oporów. Nie wiem, czy ta strategia mnie ocali, czy pogrzebie. Zobaczymy.
    • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 19:49
      Jeszcze parę dni temu myślałam, że sytuacja w mojej głowie się poprawia... a tu nagle wczoraj znowu nastąpił spadek formy. Znowu poczucie beznadziei, że się z tego nie wyplączę, szlochanie w aucie... Czuję się jak sflaczała dętka, nie mam siły nic robić ani mówić.
      Chyba jednak nie dam rady bez psychologa, już się zapisałam.
      Rozmawiałam dziś też z mężem o mojej dolinie (oczywiście bez podania głównej przyczyny) - on mówi, że mnie tak zlewa, bo ma za mało seksu/czułości i przez to chodzi wk$%wiony i zachowuje się jakby mnie nie zauważał. A ja boję się, że nie będę w stanie tego zmienić, bo, jak już wspomniałam wyżej, jest w tej chwili tylko jeden osobnik, na którego bym poleciała, i nie jest nim mój małżonek. To mam się zmuszać...?
      • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 20:07
        No bardzo dojrzała postawa… Obrażę się zamiast porozmawiać jak człowiek dojrzały. Niestety znam to, rozumiem dlaczego nie masz na niego ochoty nawet pomijając boczniaka. Z tak niedojrzałym facetem iść do łóżka to żadna radość. Gdybyś się teraz zmusiła podejrzewam że czułabyś się jak dziwka, odradzam. Wizyta u psychologa to dobry pomysł, chyba jedyny w tej sytuacji.
        • katalonja Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 20:54
          Rozgrzesznica, masz bardzo celne uwagi, złapałaś kiedyś podobne doświadczenia? Pytam, bo mam wrażenie, że nawet jeżeli przeszłaś przez coś podobnego, to teraz wydajesz się być zupełnie poskładana i w kontroli nad sobą. Podziwiam. Dziękuję też za te wszystkie dobre i " "niedobre" słowa dla nas "Grzesznic".
          • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 21:02
            Owszem, mam takie doświadczenie za sobą, miałam romans, byłam zakochana, jak wtedy mi się wydawało „jak nigdy w życiu”. Pamiętam ten haj, to pożądanie, tę przyjaźń, wszystko pamiętam. I nigdy w życiu nie chciałabym tego z powrotem. Wychodzenie z tego było największym koszmarem, choć dziś patrzę na to jak na uniesienia gimnazjalistki. Będzie dobrze, ja to wiem 😉
            • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 21:09
              Jak bardzo ci zazdroszcze....ja chyba nie dam rady...
              • katalonja Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 21:23
                Dasz, dasz. My wszystkie jakoś damy. Tylko Ty się zastanów Malibu, dlaczego tak się czujesz. Czy dlatego, że palanta nie ma przy Tobie, czy może dlatego, że poszedł do innej kobiety i masz poczucie opuszczenia? Myślę, że skoro zasłona dymna spadła i wiesz na co stać tego bydlaka, to powinnaś szybko otrzeźwieć. Mój bydlak zawsze kręcił i kołował i manipulował, że nigdy nie wiedziałam na czym stoję. Totalna dezorientacja. Stąd pewnie było mi tak ciężko, bo zawsze wahałam się, czy dobrze robię, zostawiając go. Bo może Misiu nie jest taki zły.. Dzisiaj już nie ulegam tej manipulacji, jestem trochę mądrzejsza, chociaż oczywiście, tak jak napisałam, jest mi cholernie ciężko.
                • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 21:40
                  Smutna prawda jest taka, że kobiety będące w romansie dostają po dupie dużo bardziej niż faceci. Nie znam takiej, która nie zaangażowałaby się bardziej niżby chciała i planowała. Taki urok romansu. Są emocje których nie ma na codzień. Porównujecie je do uzależnienia. Słusznie. Trzeba jednak zrozumieć, że każdy nałóg jest zły z samej definicji.
                  • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 12:40
                    No mój tak właśnie miał - za mocno zaangażował się emocjonalnie (podobnie jak ja) i zaczął przez to cierpieć nawet wcześniej niż ja. U mnie ból zaczął narastać od końca sierpnia.

                    Rozgrzesznico, a jaka strategia zadziałała u CIebie - całkowite odcięcie czy stopniowe uwalnianie? I po jakim czasie w końcu byłaś wolna?
                    • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 13:33
                      Ja nie miałam strategii, szłam na żywioł. Gdybym dziś miała sobie doradzić, powiedziałabym, że należy przygotować grunt. Zacząć kierować myśli w inną stronę (męża, pracy, nowego hobby). Przestać latać do boczniaka z każdym przeżyciem, problemem czy sukcesem (ja dzieliłam z nim wszystko), zadzwoń do męża/matki/przyjaciółki. To pozwoli oderwać się emocjonalnie od tamtego. Wszystkie pamiątki schować do pudełka, pudełko schować, oddać komuś (z zamiarem późniejszego wywalenia, ale na wstępie możesz nie być gotowa, dlatego pudełko jest pośrednim etapem). Kiedy już będziesz miała choć trochę przygotowany grunt, czyli masz już jakieś zalążki życia bez niego, coś w czym on nie uczestniczy (to ważne, w przeciwnym razie pierwsza skucha i wracasz do niego), wtedy zrywasz kontakt. Bez rozmów, wyjaśniania, łzawych pożegnań. Brutalnie, sorry taki mamy klimat.

                      U Ciebie widzę szansę, bo sami daliście sobie czas z dała od siebie. Widzę jednak że tęsknota jest duża i może być tak, że sen zimowy się skończy a wiosną rozkwitnie jeśli wiesz co mam na myśli.

                      Katalonja ma wqurwa na boczniaka i dużą determinację by zakończyć i stąd ma szansę by wysiąść z tej kolejki.

                      Najmniejsze szanse ma Ewka która chce tylko by było jak kiedyś i nawet to, że dostaje resztki z pańskiego stołu jej nie przeszkadza.

                      Wybaczcie że pozwoliłam sobie na taką diagnozę.
                      • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 14:14
                        Dzięki że we mnie wierzysz.
                        Na tę chwilę to od przedwczoraj czuję się jak jakiś bezwolny, pozbawiony emocji automat. A nie przepraszam, czasem ryczę z powodu byle błahostki i to niezwiązanej z romansem.

                        Mam od wczoraj takie przemyślenia że może lepiej żebyśmy się z mężem rozstali, bo nie wiem czy uda mi się nagle wykrzesać z siebie pożądanie do niego. Jak mam niby po 20 latach bycia razem to zrobić? On zawsze był dla mnie więcej niż przyjacielem, bratnią duszą, ale nie pociągał mnie seksualnie. Niestety od przez to od lat cierpi, a jak on cierpi i zachowuje się tak jakbym nie istniała, to ja cierpię.

                        Czy mam skazywać go na jeszcze wiele lat w takim cierpieniu? A może gdzieś czeka na niego kobieta, która da mu, to czego tak bardzo poszukuje. Kap kap, łzy lecą mi na klawiaturę.

                        Na razie spróbuję z tym psychologiem, jak terapia niewiele da, to może namówię go na terapię dla par... A jak i ona nic nie da... eeech...
                        • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 18:15
                          Dokładnie tak mam. Wcześniej nawet nie wiedziałam że ktoś może mnie tak pociagac jak kochanek.
                          Byliśmy z mężem na terapii dla par, ale tego pożądania nie da się wypracować. Pozostaje chyba wybór czy być z kims kogo się nie pozada ale docenia inne rzeczy i ma inne zalety czy być samemu.. Czy szukać kogoś iiczyc ze u jednej osoby znajdzie się wszystko. Tylko jeżeli nie chcesz rozbijać rodziny dla kochanka, jaki ma sens porzucanie męża?
                          • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 18:48
                            Nie ma sensu. Nie wiem jakie miałyście związki przed romansami ale z jakiegoś powodu za tych facetów wyszłyście. Porzucanie ich miałoby sens, gdyby ktoś inny na Was czekał. A tu żadna z Was nie ma takiej sytuacji.
                            • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 19:51
                              Mój kochanek i malibu jest w związku z inna, a ahoka_tano nie chce się wiązać z kochankiem żeby oboje nie rozbijali swoich rodzin.
                              Czasem jednak lepiej się rozejść, jeżeli bycie z kims jest gorsze niż bycie samemu. Czasem to nie jest do wytrzymania. Życie z kims w takiej atmosferze, kiedy jedna osoba domaga się uwagi a myśli drugiej sa związane z kims innym. Ciężko się zmuszać do seksu, kiedy ktoś Cie nie pociąga, nie ma się na niego ochoty i ciągle myśli o kims innym i jest się w depresji. Decyzja o odejściu może też w końcu wyjść ze strony męża..
                              • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 20:03
                                jak tak Ci źle, to czemu się nie rozwiodłaś? W kręceniu i unikaniu brania odpowiedzialności za swoje życie jesteś taka jak Twój boczniak. Z tą różnicą, że on nie ma pretensji do Ciebie o to, że daje się tak traktować
                                • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 20:26
                                  Piszę generalnie. U mnie jest raz lepiej raz gorzej. Żeby trzeźwo myśleć i podejmować decyzje o małżeństwie trzeba najpierw uwolnić się od kochanka i myśli o nim. Tak mi się wydaje.
                                  Kochanek nie ma pretensji o to jak ja go traktuje? A o co on może mieć pretensje?
                                  • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 20:33
                                    nie wiem, Ty znajdujesz powody więc i on mógłby coś wymyślić. Np mógłby mieć pretensje, że masz pretensje zamiast cieszyć się jego łaską. Brzmi absurdalnie? No wiem, ale dla mnie absurdem jest zostawanie w relacji gdzie facet pokazuje jak mało znaczysz a Ty wciąż na to pozwalasz. Niby się wkurzasz ale wciąż nie odchodzisz. Umiesz powiedzieć dlaczego?
                                    • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 20:44
                                      Mysle ze to głównie kwestia przywiązania i jakby uzależnienia. Od kontaktu, rozmowy pisania a przy spotkaniu pożądania.
                                      Zacznę od tego o czym pisałaś, skierowania uwagi na inne osoby. Bo to nie tylko kwestia cielesna ale w dużej mierze przywiazanie emocjonalne. Opowiadanie o problemach itd najpierw z tym trzeba skończyć, z takim częstym kontaktem i dzieleniem się swoim życiem.
                                      • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 20:50
                                        BRAWO!
                                        • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 21:06
                                          A jak Twoj kochanek zareagował ma Twoje odcięcie? Nie pytal co sie nagle stało? Nie dążył do kontaktu i nie zaczął o Ciebie zabiegać kiedy zobaczył ze się oddalasz? Dal Ci spokojnie odejść?
                                          • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 21:52
                                            Było bardzo burzliwie, raz ja się odsuwałam raz on. Też się łudziłam że możemy się przyjaźnić, być dla siebie wsparciem, takie były deklaracje. Ale doszło zastanawianie się czy jest ktoś na moje miejsce. Zapytać nie mogłam, nie wypadało ale ta niewiedza mnie zabijała. Cierpiałam, płakałam, na męża patrzyłam z obrzydzeniem bo nie był nim. Trwało to trochę. Małymi krokami odnaleźliśmy drogę do siebie (ja i mąż, nie ja i boczniak) i dziś na żaden romans się nie piszę.
                                    • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 21:36
                                      Ale wiesz ze z tym absurdem to trafiłaś w 10, on faktycznie ma pretensje ze się czepiam.
                            • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 21:43
                              "Nie ma sensu. Nie wiem jakie miałyście związki przed romansami ale z jakiegoś powodu za tych facetów wyszłyście. Porzucanie ich miałoby sens, gdyby ktoś inny na Was czekał. A tu żadna z Was nie ma takiej sytuacji. "

                              Wiem wiem, że czarnowidzę, ale mój stan psychiczny w tej chwili nie pozwala mi na nic innego.

                              Mój mąż to złoty człowiek i ja bez problemu mogłabym być z nim do końca, gdyby nie to, że przez rzadki seks i brak czułości on robi się oschły, w ogóle ze mną nie rozmawia, po pracy zasiada przed konsolą do gier, nigdzie mnie nie zaprasza (tylko i wyłącznie ja jestem animatorem - wyciągam go to do kina, to do restauracji, to na spacer, zebyśmy pobyli trochę tylko we dwoje). Czuję się jak sprzęt domowy.

                              On mówi że jedyne lekarstwo na to, to żebym więcej mu od siebie dawała czułości, inicjowała zbliżenia itp. Mówi że to dla niego bardzo ważne, "bo przecież seks to potrzeba fizjologiczna każdego człowieka". Rozumiem przez to, że jeśli tego nie zmienię, to on non stop będzie chodził na takim wkurwie, a ja będę załamana, bo ileż można wytrzymać takie traktowanie. I sytuacja patowa. On nieszczęśliwy, ja nieszczęśliwa. I ma tak być do końca życia?

                              Podkreślam, że być może mam takie czarne myśli przez to moje masakrycznie samopoczucie... Nie jestem chwilowo w stanie wykrzesać w sobie ani trochę optymizmu, mam nadzieję, że jednak będzie z tego jakieś wyjście...
                              • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 22:01
                                Mężczyzna musi uprawiać seks żeby był szczęśliwy, kobieta musi być szczęśliwa by uprawiać seks. Ot i cała filozofia. Jak on zadba o Twój komfort to szczęśliwi będziecie oboje. Szkoda że dorosłemu mężczyźnie trzeba to mówić, domyślam się jaka czujesz się niezrozumiana (znam z autopsji), mów mu, tłumacz, zadbaj o swoje potrzeby. Myśli: kurwa a tamten wiedział wszystko bez pokazywania (tak, czytam w Twoich myślach 😉) chwilowo odłóż…
                              • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 22:33
                                U mnie było tak samo. Za mało seksu koncxo się bramkiem uwagi i spędzaniem czasu przed konsola.
                                Może pójdzie na te terapię i terapeuta do niego przemowi. Nam tak poradziła, żeby więcej czasu spędzać razem robiąc coś ciekawego co nas zblizy, wychodzić gdzie razem, do kina, do restauracji, na wycieczki, kto co lubi. I tak jak pisze rozgrzesznica, kiedy Ty będziesz bardziej zauważana i szczęśliwa, wtedy będziesz miała na coś ochotę. Moze musi mu to uświadomić ktoś inny, bo nie ma co liczyć ze sam się domyśli i będzie chciał sam z siebie się starać.
                                • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 22:59
                                  No niestety. Z jednej strony wszyscy mówią: faceci nie są domyślni, trzeba im mowic wprost czego się chce. Jak już się na to zdobędziesz, on mówi: nie wywieraj presji, nie zmuszaj mnie… Oszaleć z nimi można… Kobieta jest mądrzejszą stroną związku, facet silniejszą tylko fizycznie. Nikt nie obiecywał, że będzie lekko. Ale nie można zadowalać się ochłapami, ani ze strony męża a już na pewno nie kochasia!!
                      • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 14:21
                        rozgrzesznico, a Ty jak długo się podnosiłaś od momentu całkowitego odcięcia?
                        • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 14:46
                          dwa lata 🙄
                      • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 18:05
                        Tu musze przyznać racje. Ja tak jak Ty piszesz, tez się zwierzam z problemow i dziele wszystkim, przez to jestem emocjonalnie tez za bardzo związana..
      • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 21:07
        Boze skad ja to znam...nie odzywam sie do nikogo...chce tylko lezec I spac placze...trzese sie...zlewaja mnie poty...nic mnie nie obchodzi...tylko on w mojej glowie....bezczelny narcystyczny gnoj...
        • katalonja Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.12.21, 21:12
          Malibu, to jeśli wiesz, że to gnój narcystyczny, to spróbuj pomyśleć, że ocaliłaś siebie przed takim dziadem. Życz tej, co go teraz zabawia wszystkiego dobrego, a jemu kopa w tyłek na rozpęd. Wstań z kolan dziewczyno, bo gnój nie wart.
          • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.12.21, 01:36
            Dziekuje katalonja za wsparcie...bylo duzo wzlotow I upadkow....poltora roku wyjete z zycia...zagmatwana historia ale musialabym pisac to chyba ze 3 dni wszystko...
    • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 20.12.21, 20:21
      Nie pisałam kilka dni, bo chyba zaliczyłam mój pierwszy w życiu epizod depresyjny - właściwie wszystkie podręcznikowe objawy (poza myślami samobójczymi, aż tak źle nie jest). Od wczoraj trochę mi się poprawiło tzn. mam huśtawki: przez parę godzin mam nastrój depresyjny, potem przez parę godzin nastrój standardowo ch&%owy.

      W sobotę zaliczyłam pierwszą wizytę u psychologa, która podała mi nr do psychiatry, który ma orzec, czy to się już pod leki kwalifikuje. Też się już zapisałam.

      Jest. Bardzo. Ciężko.

      Ale przynajmniej wiem, na czym się skupić na terapii - mąż powiedział mi, że jestem oschła, zimna itp. Nie bije ode mnie takie ciepło, jakim powinno się obdarowywać kochaną osobę. Może tak i jest. I nawet domyślam się dlaczego - pewnie dlatego że jestem DDA i w mojej rodzinie po prostu nie było takiego ciepła. Ciekawe, czy praca na terapii może pomóc mi to zmienić...

      Jest teraz jeszcze jeden zasadniczy problem... Mój mąż przestał być dla mnie w jakikolwiek sposób atrakcyjny - od tygodnia czuję, jakby był moim "kolegą" - to jak tu pracować nad bliskością??? Mam nadzieję, że to efekt uboczny zerwania z kochankiem (psycholog powiedziała, że przechodzę teraz okres żałoby po rozstaniu) i że to minie...
      • ewka3555 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 20.12.21, 20:37
        A kiedy spotykalas się z kochankiem, maz nie czul, ze jesteś zimna, że myślami jestes gdzieś indziej? Dopiero teraz ma takie odczucia?
        Mi się wydaje że takie oddalenie się, brak ciepła do męża i poczucie ze jest bardziej kolega niz partnerem wynika nie tyle z samego rozstania, co z romansu. Bo w glowie substytutem partnera czy fizycznie czy uczuciowo staje się kochanek.
      • katalonja Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 20.12.21, 20:50
        Ashoka, może właśnie teraz jest najlepszy moment na to, żeby zrewidować uczucia. A czy odważyłabyś się powiedzieć mężowi o tym co się stało (bo on chyba ślepy jest?), może trzeba mu wygarnąć, że to nie Ty, tylko On ma wszystko w dupie. Może postawić trzeba wszystko na jedną kartę, żeby wróciło wiele rzeczy do równowagi, może potrzebujesz wykrzyczeć, że masz dość takiego "gównianego" małżeństwa, w którym to Ty musisz na głowie stawać, żeby pan mąż lepiej się poczuł, chociażby w sypialni. Trzeba powiedzieć o swojej samotności w związku, o poczuciu nieistnienia. Może wykrzycz i powiedz, że ma trzy miesiące na poprawę. Może zrób odwrotnie niż do tej pory. To Ty zacznij wymagać.
        Takie moje przemyślenia
        • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 21.12.21, 09:56
          A Ty Katalonja powiedziałaś mężowi o kochanku??
          • katalonja Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 21.12.21, 16:23
            U mnie sytuacja była bardzo napięta, podobnie jak u Ashoki, z mężem mocno pod górę, nawet nie miałam ochoty przytulić się do niego, nie mówiąc o sypialni. Do tego sporo nieporozumień i moje odsunięcie się od niego. Któregoś dnia mąż zauważył krótką treść smsa od pana M, która brzmiała "tęsknię za Tobą". Nie wykręcałam się wtedy, powiedziałam, że owszem pojawił się ktoś, że nie będę udawać, że jestem szczęśliwa w małżeństwie, bo nie jestem od dawna. Wygarnęłam, co mi leżało na wątrobie od kilku lat - poczucie samotności, bycie niewidzialną w związku, niczym matka wychowująca samotnie dziecko (mój mąż wówczas bardzo dużo pracował, praca pochłaniała go bez reszty, rodzina w hierarchii wartości była dopiero następna w kolejce, czyli po pracy). Kiedy więc mąż się dowiedział (nie rozmawialiśmy o szczegółach - on chyba bał się zapytać, a ja nie chciałam sama z siebie o tym mówić), postawiłam wszystko na jedną kartę. Powiedziałam mężowi, że nie wyobrażam sobie dalej takiego życia i że jeżeli nie przemyśli i nie zmieni swojego podejścia do mnie i do rodziny, to może pakować walizki. Dałam mu wtedy czas do końca roku, a to był bodajże sierpień zeszłego roku. Sama, natomiast, borykałam się z kochankiem, który z jednej strony mnie dopieszczał, obiecywał cuda, a z drugiej ciagle zawodził, kłamał. Pragnęłam od niego odejść (chociaż nie pozwalał mi na to, a ja nie czułam takiej siły w sobie, żeby to zamknąć i nie ulegać jego skomleniu) i czułam jednocześnie, że jeżeli z mężem również się nie uda, to trudno, zostanę sama. Byłam w takiej desperacji, że nie widziałam wtedy innego wyjścia niż oczyścić się z tego całego syfu. Rezultat był taki, że mąż trochę przejrzał na oczy, starał się, ja odsunęłam w tym czasie kochanka, nie spotykaliśmy się, mało rozmawialiśmy, próbowałam wejść z powrotem w rodzinę. Niestety, nie udało się wtedy, bo (jak sądziłam) nie miałam wystarczającego wsparcia od męża, żeby ogarnąć całą tę chorą sytuację.
            Mąż obecnie bardziej zwraca uwagę na moje potrzeby, szanuje moje zdanie, jest uważniejszy na mnie i trochę mniej pracuje. Szału nie ma, ale jakiś krok na przód jest. Dla mnie to już coś, punkt wyjścia do zmian. Chociaż staram się już nie opierać na mężu, tak jak pierwotnie pragnęłam (chcialam wtedy, żeby wybawił mnie z tej opresji), ale samodzielnie walczę o siebie.
            • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 21.12.21, 16:43
              Nie zliczę ile takich historii słyszałam - mąż traktujący żonę jak pomoc domową, ogarniaczkę rzeczywistości z której zdaniem i potrzebami nie trzeba się liczyć. Dobrze, że przejrzał na oczy. Szkoda, że musiałaś sobie zrobić krzywdę, by wrócić do domu.
              • katalonja Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 21.12.21, 20:08
                U mnie może nie było tak, że stanowiłam jakąś ofiarę. Jestem dość niezależna myślowo, mam swoje zdanie, swoje jasno sprecyzowane poglądy i zainteresowania. Ja również rozwijałam się zawodowo, z tym że umiejętnie dysponowałam czasem, bo największe nakłady energetyczne i czasowe jednak przeznaczałam na dom. Robiłam to i robię z pewnego rodzaju pasją. Mam syna, którego świadomie wychowuję i poświęcam temu swoją uwagę. A mąż niestety został wchłonięty w wir korporacyjny i wiele lat temu w pewnym sensie zaprzedał duszę diabłu. Teraz jest już trochę inaczej, bo świadomość oczywiście dociera do każdego myślącego człowieka, prędzej czy później. Niemniej jednak, ten główny rdzeń w człowieku chyba pozostaje niezmienny. Dlatego nie mam złudzeń co do męża, który jest typowym zadaniowcem i nigdy nie będzie go stać na to, żeby usiąść ze mną i chociażby poczytać mi na głos książkę. Jemu szkoda na to czasu.
                Mój kochanek, natomiast, jest do tego zdolny, pięknie ze mną rozmawia, cudownie nam w łóżku, jest czuły, pełen ciepła, ale... niedecyzyjny i krętacz.
                Ostatnio powiedziałam mojemu psychologowi, że pewnie w którymś momencie zrezygnuję z obu związków, bo nie dają mi satysfakcji.
      • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 20.12.21, 21:00
        Buduj taką bliskość na jaką Cię stać. I taką na jaką pozwoliłabyś sobie z właśnie kolegą: kino, spacer, kawa na mieście. Sex z nim pewnie by spowodował, że poczułabyś się zgwałcona, bo na dzień dzisiejszy jesteście sobie obcy, a z obcym iść do łóżka to tak średnio. Małe kroki, odkrywaj go na nowo, coś musiało Ci się w nim podobać.
        • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 21.12.21, 09:14
          Na pewno tego mu nie powiem. Tak zakładałam od samego początku. Już wystarczająco ja cierpię i to z własnej winy. Wiedziałam na co się piszę.
          Na razie żadnych działań nie jestem w stanie podejmować. Mam nadzieję, że oderwanie sie od codzienności i wyjazd na święta z domu trochę mi pomoże. Pewnie przez ten czas nie będę nic pisać.
          • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 21.12.21, 09:53
            Też uważa, że mówienie mężowi to fatalny pomysł. Co by to miało dać, zmienić? Naważyłyście piwa to teraz pijcie. Obarczanie męża odpowiedzialnością nie jest ok, chyba że koniecznie chcecie być singielkami na święta…
      • menda133 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 29.05.23, 19:15
        Nie wiem jak jest dziś u ciebie ale ja prze chodzę teraz to samo co ty Dramat porażka a tęsknota za byłym kochankiem którego widzę co dnia w pracy zżera mnie od środka a jest już rok jak mnie zostawił Jak sobie dałaś radę?
    • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 03.01.22, 11:04
      Witajcie w nowym roku,

      Wczoraj minął równo miesiąc od zakończenia romansu.
      Nie mam już tak strasznej depresji jak wtedy w połowie grudnia (najgorsze minęło po tygodniu), ale i tak snuję się smutna, mało co mnie cieszy i nadal jestem odrętwiała emocjonalnie wobec najbliższych. No i nadal czuję się jak aseks. Nie wyobrażam sobie w tej chwili, że miałabym podjąć z kimkolwiek i jakąkolwiek aktywność seksualną. Tak właściwie to nawet odeszła mi chęć na nawet najmniejsze przytulanie czy pocałunki z mężem. Dziś mam swoją pierwszą w życiu wizytę u psychiatry i nie omieszkam mu o tym wspomnieć.

      Wspomnienia o kochanku nadal mnie nawiedzają, ale już nie tak często. Wywołują we mnie smutek i tęsknotę, ale już nie płaczę, myśląc o nim. Teraz planuję naprawę siebie na psychoterapii i wykorzenienie nawyków, które wynikają z mojego dorastania w rodzinie alkoholowej. I dokładnie widzę, na czym powinnam się skupić na psychoterapii.

      Dziękuję Bogu, że wyciągnął mnie z tamtej depresji (to był koszmar, choć trwał tylko tydzień!), ale i tak jeszcze długa droga przede mną. Jedziemy dalej.
      • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 03.01.22, 17:44
        Szybko zbierasz się do kupy. Oby tak dalej 😁
        • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 03.01.22, 19:18
          Obawiam się, że to tylko tak wygląda z wierzchu. Nadal jestem wrakiem, ale wysoko funkcjonującym wrakiem. Ale z drugiej strony minął dopiero jeden miesiąc, więc jeszcze duuużo pracy przede mną...
          Ciekawa jestem czy dziś od psychiatry wrócę z jakimiś receptami uncertain
          • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 03.01.22, 19:27
            Psychole nie dają leków ma złamane serce, niestety. Da Ci leki na uspokojenie, sen jeśli powiesz że masz z tym problem. Polecałabym terapię, by uporać się z emocjami, bólem. Leki są ostatecznością, ale decydujesz sama. Rozumiem, że kontaktu nie było? żadnych życzeń?
            • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 11.01.22, 12:04
              Terapia też jest, oczywiście. Byłam dotychczas dwa razy. Mam nadzieję, że pomoże mi poradzić sobie z żałobą po rozstaniu, rozgryźć dokładnie jej przyczyny i - co najważniejsze - naprawić moją psychę jako osoby z rodziny alkoholowej - ostatnio sporo kopię w mojej psychice i widzę, jak bardzo wpłynęło to na mnie i na moje dotychczasowe życie. Oby udało mi się to choć w jakimś stopniu wyeliminować.
          • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 03.01.22, 20:03
            Podziwiam cie serio...u mnie tez minal miesiac 1go stycznia ale zaczelo byc troszenke lepiej po 4 tygodniach dopiero I to na lekach antydepresyjnych....tyle ze ja mam w jakis sposob kontakt z nim...bo pracujemy razem....ale to co bylo 4 tyg temu a teraz to jest w skali 1:10 no powiedzmy 4....I obrzydzam go sobie jak tylko moge....jest tak beznadziejny....bedac z nia wysylal mi serca...pisal jak teskni za usmiechem dotykiem itp...bedac z inna!!!!czujecie to!!!!no a teraz wrocil z urlopu I coz....ja o wszystkim wiem....haha niema co pobzykac....niestety....
    • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 11.01.22, 12:13
      Raport z pola bitwy.

      Jakoś życie się kula. Chodzę na psychoterapię, byłam też raz u psychiatry, który zapisał mi leki.
      Jestem w stanie funkcjonować, nie zadręczam się myślami o kochanku i wspaniałych chwilach z nim spędzonych. Wiadomo, niemożliwe jest całkowite wyrzucenie tych scen z pamięci, ale cieszę się choć z tego, że facet pojawia się w moich myślach może 5-10 razy dziennie, a nie 50-100 razy, jak przez cały ubiegły rok. To już jakaś poprawa, nie? Czasem też zastanawiam się, co on robi w danej chwili i jak mu idzie wracanie do siebie po naszym rozstaniu. Na szczęście nie mamy ze sobą żadnego kontaktu od zakończenia romansu.

      Oczywiście nadal mam zwiechę. Zawsze byłam radosną osobą, w każdej bzdurce znajdowałam powód do uśmiechu, lubiłam się powygłupiać, powymieniać się zabawnymi tekstami z moimi rozmówcami. Dziś te funkcje u mnie zanikły, ale mam nadzieję, że to w dalszym ciągu element żałoby.

      Jadę dalej z tym koksem. Zaraz pyknie półtora miesiąca.
      Boję się jedynie, że jak go kiedyś znowu spotkam (tzn. oczywiście nie teraz, ale np. za parę miesięcy), to mi się rana otworzy. Ale z drugiej strony nie ma co się martwić na zapas, nie wiadomo przecież, jak będę się wtedy prezentować psychicznie wink

      Dodam jeszcze, że w sumie dobrze mi robi, że nie siedzę na tym forum godzinami, bo mam szansę oderwać się od tego tematu.
      Trzymajcie się!
      • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 11.01.22, 15:11
        Tylko pozazdroscic...mi leki malo pomagaja....tez juz jest 1.5 miesiaca...I prawie nic lepiej niestety...bez forum nie dalabym rady wogole...ale bardzo sie ciesze ze ci sie udall...moze kiedys I mi sie uda...trzymaj sie.
        • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 11.01.22, 18:30
          Za Ciebie też trzymam kciuki. Choć wydaje mi się, że po prostu trzeba zerwać kontakt, nawet mimo tego że pracujecie razem. Bo skoro dalej ze sobą rozmawiacie/piszecie, to słabo to widzę...

          Aha, jeszcze mi się niestety nie udało... Fakt - nie rozpaczam już tak mocno i nie jestem sparaliżowana tym smutkiem, ale nadal czuję się do niczego. Leczę się, a mąż uzbraja się w cierpliwość, bo pracę nad naszym związkiem to zaczniemy dopiero gdy wrócę do siebie...
          • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 12.01.22, 01:33
            Uda ci sie napewno...to widac ze jestes silna...bede ci kibicowac z calego serca...I odezwij sie czasami.
        • amanada11 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 02.01.23, 09:18
          malibu7451 my też pracujemy w jednej firmie i choć widujemy się czasem i tylko przelotem to mimo wszystko serce mam w gardle przy każdym takim kontakcie.... To jest masakra ciężko to przerwać tą chęć zapomnienia bo jak znienacka wpadniemy na siebie to bęc i wszystko wraca..... A to taki egoista nie mający wiecznie czasu (oczywiście tylko dla swojej potrzeby znajdzie i czas i okazję) więc dlaczego tak mimo wszystko ciągnie...
    • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 28.01.22, 11:22
      Hej hej,

      Na początku przyszłego tygodnia stukną dwa miesiące od naszej finalnej rozmowy. Przyznaję, że jest coraz lepiej. Nadal jestem smutniejsza niż przed rozstaniem, ale - na szczęście - daleko mi do tego początkowego cierpienia. Jednak totalny odwyk to w moim przypadku dobre rozwiązanie.

      Ostatnio miałam z nim krótki kontakt - ze znajomą z tego grona przyjaciół wybierałyśmy się do jakiejś knajpki na mieście i w sumie dzień wcześniej wpadłam na pomysł, żeby dać znać pozostałym (trzem) członkom naszej grupy (uznałam, że chyba jestem już gotowa na spotkanie z nim w grupie). Dałam znać na naszej whatsappowej grupie, ale akurat nikt nie mógł (on jest akurat wyjechany).
      Potem napisałam tylko do niego na Whatsappie że przepraszam, że wyskoczyłam z taką inicjatywą, skoro miał być odwyk, ale uznałam, że można zrobić odstępstwo w przypadku spotkania grupowego. Odpisał, że nie mam co przepraszać, że właściwie to mu bardzo miło, powiedział że u niego wszystko OK i zapytał co u mnie.
      No, ja w bawełnę nie owijam, więc napisałam, że teraz już lepiej, ale że chodzę na terapię i biorę prochy - wyraźnie go to zmartwiło, ale ja napisałam jeszcze raz, że naprawdę jest coraz lepiej i że to j*bnięcie było widocznie potrzebne żebym się w końcu wzięła za moje zdrowie psychiczne. I że nadal niczego nie żałuję. Napisał że to dobrze i że trzyma kciuki.

      Trochę smutniej było mi po tej wymianie wiadomości, ale nieznacznie. To chyba dobry znak smile
      • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 28.01.22, 13:06
        super! a jak z mężem?
        • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 28.01.22, 14:08
          No tutaj sprawa na razie zawieszona. Tzn nadal libido zerowe, a nawet minusowe, ale to chyba dlatego, że gdzieś tam jeszcze tęsknię za tą bliskością fizyczną z kochankiem - a jak mam nie tęsknić, skoro mój pociąg seksualny w jego kierunku był na poziomie kosmicznym. Teraz staram się to wygasić, ale jak tylko myslę sobie ,że miałabym wznowić seks z mężem to jestem pewna, że miałabym przed oczami tylko i wyłącznie kochanka. I znowu zaczęłabym tęsknić mocniej.

          Ale powiedziałam mężowi, że po tym moim depresyjnym tąpnięciu nie jestem w stanie uprawiać seksu. On powiedział że rozumie, że moje zdrowie najważniejsze, że on może poczekać aż wyzdrowieję. I że to będzie i tak krótki czas w porównaniu do tego ile wspólnego życia nas jeszcze czeka.
          • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 28.01.22, 15:39
            Hmm, fajny ten mąż 😃
            Wierzę, że się uda!
      • amanada11 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 02.01.23, 10:24
        I to jast bilans takich związków, ty babo przeżywaj, wyplakuj się, lecz się, ogarniaj od nowa swoje życie, tęsknij a po takim kochasiu wszystko spływa jak po kaczce i jest mu OK.... Tragedia ☹️
    • ola2022 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 03.02.22, 12:46
      Cześć Dziewczyny. Przeczytałam cały wątek.
      Jakbym czytała o sobie. Nie mam siły, nici się nie chce. Muszę udawać. Ashoka_tano mam taką samą sytuację. I z mężem. I z kochankiem. Dzieci mam więcej. U mnie dopiero minął tydzień. Wiem, że to moja wina. Nie kocham męża. Najgorsze jest to, że moje życie będzie już teraz takie beznadziejne. To mnie chyba przeraża najbardziej. Nie mam nawet nikomu o tym powiedzieć. Wiadomo jaki będzie odbiór.
      Trzymam za Was kciuki. Trzymajcie kciuki za mnie...
      • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 03.02.22, 17:41
        Hej Ola. Napisz więcej: ile trwał romans? Czemu zerwałaś? Widujecie się? Wygadaj się, pomożemy wink
        • ola2022 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 05.02.22, 18:31
          Dziękuję... Niecały rok. On ma rodzinę, ja mam rodzinę. Zerwałam 2 tyg temu. Nie mogłam znieść tego, że ciągle wydziela mi czas, ciągle się boi żony, ciągle musiałam się podporządkować. Czasmi miałam taki wielki niepokój w głowie, że myślałam, że oszaleje. Wtedy zerwałam.
          Raz już tak zrobiłam i wróciliśmy do siebie. Teraz chyba bedzie inaczej. Mamy sporadyczny kontakt. Mówi, że chce wiedzieć, że jestem gdzieś. Nie wiem po co. Mi się chce plakac cały czas. Dla mnie to był przede wszystkim przyjaciel. Nie mam i nigdy nie miałam takiej więzi z mężem. Wcześnie wyszłam za mąż. Myślę, że nigdy nie byliśmy dobrani. Mamy dzieci. Nie jest zle, ale nie ma więzi. Mój mąż chyba nie umie stworzyć więzi. Nie umie rozmawiać, tak jak on umie. Wiecie co jest najgorsze. Jego żona. On z nią dużo rozmawia, dogadują się, ale żona odmówiła seksu. Dlatego pewnie pojawiłam się ja. Widzę swoją funkcję, widzę swoją rolę, wiem, że to nie ma sensu, ale jednak mi cholernie żal... Strasznie. Weźcie mnie ochrzancie, zmieszajxie z błotem... Cokolwiek. Cokolwiek, żeby było mi lżej. Oczytalam się na ten temat dużo, wiem co się ze mną dzieje, a jednak ciężko to przeskoczyć... sad
          • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 05.02.22, 22:18
            A może Twój mąż inaczej okazuje miłość? Języki miłości są różne, kobiety najczęściej chcą rozmawiać, mężczyźni niekoniecznie.
            Tamten chce wiedzieć, że gdzieś jesteś, bo może jeszcze kiedyś się „przydasz”. Albo może też bać się Twojej zemsty więc woli mieć Cię na oku. Smutne, okrutne, ale jak ma rodzinę to Ty byłaś odskocznią a chyba zasługujesz na to by nie być na jego kiwnięcie.
          • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 05.02.22, 23:14
            Jak ja bardzo Ciebie rozumiem..Relacja w małżeństwie niczym u mnie I ta druga relacja identyczna ...Wiem jak to boli..
          • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 17.02.22, 12:09
            Wydaje mi się, że to co możesz teraz zrobić, to przekuć to wszystko w coś dobrego. Mieszanie z błotem raczej mało pomoże. Cokolwiek robimy, nas kształtuje. Ja np widzę, że gdyby mi się ten romans nie przydarzył, to nie doceniłabym tego, co mam. Ale nie żałuję tego. Bo gdyby się nie wydarzył, to moje portfolio emocji byłoby o wiele uboższe wink No i, co najważniejsze, to moja załamka wywołana zakończeniem romansu nakłoniła mnie do pójścia na terapię, co powinnam była zrobić już lata temu.
      • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 03.02.22, 20:30
        Musi przyjść taki moment czas że poczujesz że taka relacja jest bez sensu i do niczego nie prowadzi.Ja to właśnie poczułam po 2.5 roku Tęsknię owszem Jest mi źle i smutno Czasem korci by napisać co słychać etc Z drugiej jednak strony wiem że gdy napiszę to znów się zacznie i znów będę zazdrosna o żonę i wszystko co ich otacza U mnie takim mega momentem przełomowym było przyjście na świat ich dziecka Pomyślałam..kurcze On tam sobie wije gniazdko zonka dziecko A ja ? Stoję w miejscu ..Czym jest moje życie?On szczęśliwy żona dzidziuś i pewnie ja do kompletu jako fajna odskocznia. Tak mnie to wszystko zdolowalo wkurzyło jak nigdy A przecież wiedziałam że dziecko w drodze i jakoś to znosilam Potem myśli jak i to on szczęśliwy tatuś mąż przy żonie i wogole To mnie przerosło Jego nie bo nie widział problemu Byłam bliska i tak pragnął by było Ale we mnie coś pękło Z dniem narodzin jego dziecka zamilklam Ja chyba muszę to przerobić sama z sobą To za dużo jak dla mnie by ktos układał sobie życie na maksa A ja się cofam.Nie potrafię z nim porozmawiać choćby szczerze bo mnie to wszystko walnęło. On o tym wie.I chyba się z tym pogodzil lub musi pogodzić. Też milczy.Zreszta teraz jego czas zajmie dziecko.A ja co miałabym słuchać?Jak jest fajnie dzidziuś itd etc.Mnie to boli .Mam bunt i żal.
        • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 03.02.22, 21:09
          Pomyśl tak po babsku co czułaby żona wiedząc, że gdy ona czekała na dziecko i myślała zapewne że i mąż czeka niecierpliwie, on zabawiał się z Tobą. Różne są powody zdrady, czasem jest naprawdę fatalny związek, ale tam chyba nie było najgorzej skoro facet ma maleńkie dziecko. Naprawdę dobrze zrobiłaś że to zakończyłaś. Smutna prawda jest taka, że kochanka jest najczęściej tylko przygodą dla faceta.
          • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 06:36
            Tak tam nie było najgorzej i w sumie było dobrze A nawet bardzo dobrze Zatem po co byłam mu potrzebna ja ?Fajna odskocznia A z drugiej strony wyczekiwania na dziecko.Choc nie powiem bo kochanka tylko się nie czułam Ale naprawdę kimś mocno bliskim.Jernak to mnie przerosło i widać tylko mnie bo jego nie.Mam myśleć po babsku Ok A on jak miał myśleć?
            • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 06:42
              Przeszkadza mi też to bardzo emocjonalnie że człowiek który był mi tak bliski w sumie razem byliśmy dla siebie także wsparciem nagle z dnia na dzień przestaje istnieć Zamienia się w wroga?Jest to okropne .
              • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 10:37
                Dlaczego wroga?
                • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 15:18
                  Bo wyszło tak jakoś że się nie odzywamy że padla wymiana zdań Ja wyrzuciłam swoje żale On oczywiście nie chciał rozstania Ja się zbuuntowalam I jakoś tak wyszło dziwnie I cisza jest
                  • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 15:22
                    On doskonale wie że się totalnie emocjonalnie rozsypalam Na co liczę w sumie nie wiem Może powinnam usłyszeć też co on myśli coś więcej poza tym że nic się przecież nie stało że dziecko przeszło na świat To jego słowa
                    • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 15:30
                      Mam taki etap zlosci buntu żalu do niego to jego dziecko mnie dobilo Nie wiedziałem że tak zareaguje Poprzez to odwróciłam się od niego może karajac to tym moim zachowaniem bo wiem że jemu też pewnie emocjonalnie ciężko Nie woem to jakaś forma zemsty?Tyle we mnie siedzi właśnie A wiem że nie powinno może.Masz żonę kochaną dziecko to po co ci ja?Tak to postrzegam ...Choć On inaczej .
                    • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 18:41
                      >Może powinnam usłyszeć też co on myśli coś więcej poza tym że nic się pr
                      > zecież nie stało że dziecko przeszło na świat To jego słowa
                      SERIO?? bez komentarza…
                      • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 18:54
                        Tak..W sensie powiedział mi że dziecko nie przewróci wszystkiego do góry nogami Zatem zrozumiałam to jednoznacznie Fajnie że jest dziecko Ale my też dalej możemy być..
                  • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 18:39
                    Choćby nie wiem jakie były wcześniejsze deklaracje to ZAWSZE tak się kończy, przeważnie po stronie kobiety. Zdrowiej dla Ciebie będzie uciąć całkowicie tę relację.
                    Pytasz jak on miał myśleć. On jest teraz przede wszystkim ojcem i jak ojciec postąpił. Zresztą chyba nie chciałabyś faceta który zostawia żonę z malutkim dzieckiem?
                    Tu nie ma dobrych rozwiązań niestety, a cierpi ten kto się zaangażuje za mocno. Dobrze zrobiłaś, życzę siły byś w tym wytrwała.
                    • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 18:57
                      On postąpił tak bo ja się odwróciłam Gdybym tego nie zrobiła dla niego wszystko byłoby jak wcześniej Wiadomo jest dziecko Ale on się nie odwrócił tylko ja To nie sądzę że postąpił jak ojciec..Myślę że gdybym chciała dalej to ciągnąć przyjalby mnie z otwartymi ramionami..
                      • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 20:18
                        Czasem sobie myślę że może gdybym była bardziej szczęśliwa w tym swoim życiu to ta relacja miałaby układ idealny Wsparcia uczucia na ile się da fajnych spotkań i miło spędzonego czasu chocby na stopie koleżeńskie przyjacielskie A tak to przelałam swoje wszystkie uczucia na niego do tego doszło jeszcze jego dobre życie małżeńskie dziecko po drodze i ja wymięklam z czystego żal u zazdrości ze nie ja tylko ona itd... itd
                        • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 20:32
                          Gdybyś była szczęśliwa to byś nie wplątała się w romans. Szkoda czasu na rozkminę co by było. Nie jest i nie będzie. Zamknięta sprawa choć wiem, że nie w Twojej głowie ani sercu
                          • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 20:48
                            Myślę że czas zrobi swoje i jednak zamknę swoje serce i myśli w swojej głowie o nim.
                            • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 04.02.22, 22:50
                              Na pewno, tylko wytrwaj w braku kontaktu
                            • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 05.02.22, 07:19
                              Zycze ci z calego serca.
                              • ahsoka_tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 17.02.22, 12:13
                                Ja też życzę powodzenia. I pamiętaj, że każdy nowy kontakt "zeruje" Ci odwyk i trzeba wszystko zaczynać od początku. Aha, i nawet gdy czujesz się już mocna, nie kontaktuj się. Musi minąć parę miesięcy, u niektórych nawet z rok...
      • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 05.02.22, 07:25
        Bedziemy trzymac kciuki....tez nie mialam komu powiedziec I wylalam wszystko tutaj...a dziewczyny na serio sa niezastapione...sluchaja I podtrzymuja na duchu.
        • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 05.02.22, 08:07
          Mnie męczy fakt że też nie potrafię zakończyć tego jakoś po ludzku Był mi bliski w sposób mega wsparcia A teraz stanęła po drugiej stronie rzeki jak jakiś przeciwnik
          • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 05.02.22, 08:11
            Wdepnelam chyba w najgorszy relację tego typu U niego uczucia i rozwój małżeństwa u mnie nic się nie układa. Dlatego tez nie potrafię patrzeć na ta jego miłość i życie małżeńskie Z drugiej st4oby wi4m że skoro był dla mnie opoką nie raz to może powinnam inaczej to zakończyć
            • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 05.02.22, 11:15
              Ale jak? Z doświadczenia własnego i innych znanych historii wiem, że nie ma tu idealnego zakończenia. Zawsze pozostanie niedosyt i pytanie czy mogłam/powinnam inaczej.
              Spalone mosty to najlepszy w życiu start jak śpiewał Perfect. I nie ma prawdziwszego zdania jeśli chodzi o romans
              • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 05.02.22, 12:24
                Czyli trzeba odejść nie kontaktować się..Jaloe to życie jest dziwne..Naprawde ..Wczesniej człowiek z człowiekiem wszystko i o wszystkim A teraz jak nikt jak nic ..Okropne to .Takjakby z miłości do nienawiści Czasem po prostu chciałabym mieć w sobie na tyle siły i akceptacji by zostać tylko koleżanką i przyjaciółka. Romanse bywają różne W jednych chodzi tylko o seks w innych o seks i coś jeszcze A to ,"jeszcze "robi duża różnicę. WIADOMO uczucia grają tu duża rolę I teraz tak jak ja mam mega probl3m uczuciowy to on może mieć mniejszy A nawet gdyby miał taki jak ja to wiadomo co wybierze...zona i dziecko..
                • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 06.02.22, 03:29
                  Tylko czasami sie nie da niestety....my razem pracujemy...ale...no wlasnie....moze bedzie tak ze juz nie beda potrzebni....modle sie o to zeby juz nie potrzebowali agencji....I wtedy sie juz pozbede go na zawsze....okaze sie w marcu...kurcze niewiem co z Ewka...wogole sie nie odzywa...
                  • mika_600 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 06.02.22, 11:16
                    Wszystkie cierpimy ponieważ w grę wchodzą uczucia nasze do tych facetów mężów...Kezelo byłby to relacje czysto z przyjemnie spędzonego czasu o Nie Mam na myśli wyłącznie seksu wówczas takie relacje trwalyby mega długo...Nie raz czytałam że są kobiety którym nie przeszkadza żona dzieci itd Wręcz przeciwnie chcą takiej relacji tylko dlatego że przynosi ona im jakaś rozrywkę oderwanie się od codzienności lub inne wartość I które czerpią zxtalich spotkań.. Naprawdę jest z tym wszystkim baaaardo różnie...Moze mają to co chcą w życiu A z kochankiem zwal jak zwał uzupełniają jeszcze coś innego ...No po prostu rzec by się chciało układ idealny...
    • ahsoka-tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.01.23, 15:15
      Hej,
      Postanowiłam zameldować co u mnie. W grudniu minął rok od zakończenia romansu. W międzyczasie co parę miesięcy miałam wznowy (np. w maju i listopadzie). Pod koniec wakacji widziałam się z nim na spotkaniu ze znajomymi, a we wrześniu spotkaliśmy się w cztery oczy. Wtedy się nawet dobrze czułam, fajnie się rozmawiało. Potem miesiąc temu ja głupia odezwałam się znowu, żebrząc o spacer, on niby powiedział, że ok, ale potem w ogóle przestał się odzywać (wg mnie to sam potrzebuje psychoterapii, bo taki ma poroniony sposób radzenia sobie w skrajnie trudnych emocjonalnie sytuacjach - odcina się całkowicie...). Zabolało mnie to bardzo i znowu mój stan się pogorszył, teraz jest już trochę lepiej... Od tamtego czasu zero kontaktu. Ale on jest nadal dla mnie drogą osobą i nadal za nim tęsknię - obawiam się, że jakbym miała się z nim spotkać, to wszystko by wróciło...
      Więc raczej kicha jeśli chodzi o odwyk...

      Rozgrzesznica wspominała, że dwa lata zajęło jej wyjście z tego... Został mi jeszcze rok...
      • ahsoka-tano Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.01.23, 15:15
        PS) Musiałam zmodyfikować nazwę użytkownika, bo nie mogłam się zalogować...
      • rozgrzesznica Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 15.01.23, 18:07
        Cieszę się. Bardzo!
        • mz10 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 05.02.23, 19:15
          Cześć. Czytam Wasze historie i tak sobie myślę jakie to trudne dla kobiet. Ja jestem na początku tego. On to zakończył. Powinnam być mu wdzięczna bo sama nie potrafiłam tego zrobić,choć myślałam o tym codziennie. Ale to bardzo boli. Najbardziej boję się że On się odezwie znowu.,tak już było wcześniej i znowu w to wejdę. Z drugiej strony marzę o tym. Chore. Nie bardzo wiem jak ruszyć z miejsca. Narazie nie widzę szansy na to by ułożyć sobie życie na nowo. Nie mam męża. Szukałam kogoś i tak trafilam na Niego. Ehhh Najgorsze jest to że muszę przechodzić przez to sama. Dobrze że są takie miejsca jak te forum. Czytam i jest mi trochę lepiej. Widzę światełko w tunelu
          • amanada11 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.02.23, 22:00
            Na pewno jest Ci dodatkowo trudno bo jesteś sama i nie ma tej stabilizacji która pewnie pomału sprowadzałaby cie do tego normalnego życia. Ale z drugiej strony nawet jakbyś miała partnera to pewnie zszedłby on na taki plan że możliwe że straciła byś również chęci do niego. Współczuję Ci bo wiem jakie to ciężkie, przezyłam znajomość emocjonalna i cała ta huśtawkę i zostawiłam za sobą część zdrowia...... A teraz chyba znowu zaczynam wpadać w to drugi raz.... Pojawił się nagle w pracy i tak mnie mota że jestem bezsilna.... Nie wiem czemu tak to wpadam... I tak mnie do niego ciągnie ☹️
            • mz10 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 16.02.23, 23:27
              Bo to były cudowne chwile. Pewnie sama też bym w to jeszcze weszła. Nie oszukujmy się to są emocje wyjątkowe ale niebezpieczne. Jest mi już lepiej i trochę inaczej na to patrzę. Jeszcze tęsknię. Rozum mi mówi że to dobrze się stało tak. Musialo się to skończyć. Nie wiem czy bym w to jeszcze raz weszła. Na ten moment?pewnie tak. To trudne. Amanda 11 może postaw swoje warunki. Jesteś madrzejsza teraz. Nie można dać siebie omotać. Nie skupilabym się tylko na nim. Trzeba mieć swoje życie i stawiać grsnice
              • amanada11 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 18.02.23, 20:29
                Tak masz rację, muszę myśleć więcej o sobie, tym bardziej że widzę że on jest egoistą i tak naprawdę nie dba o atmosferę, czułość a zainteresowanie wykazuje tylko wtedy gdy mu się przypomni albo zachce. Bardziej zależy mu na szybkim numerku, a szkoda gadać... Raczej kiepski materiał na kochanka
                • mz10 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 18.02.23, 20:59
                  To takie trudne. . Powinnaś go pogonić ale sama wiem że to bardzo trudne. Albo daj mu tyle ,ile sama będziesz chciała. Trzymaj na dystans. U mnie też klapa. Ale zaczynam żyć . Dla siebie. Nie będzie dla mnie najważniejszy i na pierwszym miejscu. Muszą myśleć o sobie. Spróbuj tak
                  • amanada11 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 19.02.23, 09:18
                    Znalazłam dodatkowe zajęci, dodatkowe szkolenia żeby nie myśleć, ale będę miała z nim styczność przez parę dni niedługo... Wogole to chyba trafiłyśmy na ten sam typ
                    • mz10 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 19.02.23, 10:02
                      Ja też szukam sobie zajęć . Ciężko jest bardzo. Wiemy jak to jest z nim fajnie ale też jak później jest trudno się pozbierać. Musimy się trzymać.
                      • amanada11 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 19.02.23, 17:16
                        Jakbym rozsądnie myślała to nigdy bym się nie pchała w to, ale gdzieś te emocje biorą górę
                      • amanada11 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 19.02.23, 17:17
                        Dokładnie, szukaj coś, zajmij myśli czymś innym, to zawsze trochę odciągnie.... A z czasem coraz więcej.... Chociaż sentyment gdzieś w środku pewnie zostanie
                        • mz10 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 19.02.23, 19:52
                          Amanada11 wszystko wiemy ,tyłko gorzej z wykonaniem. Chyba to zawsze będzie w nas. I ten mętlik w głowie. To najgorsze
                          • malibu7451 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 27.05.23, 19:24
                            Witajcie....pamietam jak ja tu wyplakiwalam moje Zale I jak mi pomagalyscie....juz sie wyleczylam calkowicie....tabletki dawno juz poszly w odstawke...kiedys widzialam go w pracy zamienilismy slowo poniewaz wpadlismy na siebie...a ja specjanoe poszlam inna strona zeby sie nie widziec bo nie chcialo mi sie wogole gadac a on mi jak z pod ziemi wyrosl...ale to juz nie zrobilo na mnie wrazenia zadnego I zaraz mi sie te klamstwa wspomnialy I wymiotowac mi sie chcialosmilejestem szczesliwa ze to sie juz skonczylo ze zyje sobie spokojnie nie placze nie mysle I wogole nawet juz nic nie wspominam bo po co....a bylo batdzo zle kiedys ze mna...
                            Wszystko sie pouklada wam dziewczyny tylko czas I jeszcze raz czas....
                            • naiwna11 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 27.05.23, 21:56
                              Malibu , fajnie że masz już to za sobą. Czytałam Wasze historie,ja też przez to przechodzilam. Było inaczej jak u Ciebie,ale tak samo bolało. Teraz jest już lepiej. Nie do końca,są dni że jest mi ciężko, ale wiem że tak będzie najlepiej. Wasze wpisy były bardzo pomocne. Ciekawe co u innych bohaterek. Jak sobie radzą
                              • furia36 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 28.05.23, 17:25
                                No cóż nie jest to łatwe dlatego lepiej nie wchodzić w taki układ. Ucinać kiedy jeszcze nie ma zaangażowania emocjonalnego. Ale oczywiście wtedy jest tak cudownie, że wydaje się że tak będzie zawsze i jak można to przerywać. A potem jest dół i to swoje zwyczajne życie wydaje się takie miałkie, chociaż przecież było w sam raz. Trzeba przecierpieć swoje i iść dalej. Nie ma innej rady. Drugi raz bym się nie pokusiła, chociaż to były emocje. Mam do czego wracać i to jest na plus.
                                • naiwna11 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 28.05.23, 20:01
                                  Wszystko jest po coś. Życie pisze nam różne scenariusze. Ja staram się wyciągnąć z tego wnioski. Jeszcze boli ale tak naprawdę z innego powodu. Cieszę się mimo wszystko z tego co bylo ,bo pokazało mi to wiele rzeczy. Więcej spraw rozumiem. Trzeba bylo trochę czasu żeby to zobaczyć.
                                  • furia36 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 28.05.23, 20:17
                                    Tak, to prawda jakiejś prawdy o sobie człowiek die uczy ale jest to bolesne.
                                    • naiwna11 Re: Pustka - jak wrócić do poprzedniego życia? 28.05.23, 21:03
                                      Bo często prawda jest bolesna. Jeszcze tego nie przerobilysmy ,bo tu jesteśmy. U mnie jest lepiej ale stanęłam w miejscu. Nie mogę ruszyć do przodu, chyba tak musi być narazie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka