exactly_like_me
22.10.15, 15:19
Jak w temacie. Jak często widujecie sie ze swoimi kochankami?
Ja spotykam sie z kims od dwóch miesięcy i bywa różnie. Czasami nawet udawało się codziennie czy co dwa dni. Teraz z racji godzin pracy i innych zobowiązań bywa, że jest to raz na tydzień lub dwa. Ja jestem mężatką, on ma " dziewczynę " mieszkają razem.
Czy to normalne, że czuję sie wtedy nieswojo i zwyczajnie w świecie za nim tęsknię? Czy może przesadzam i zbyt sie zaangażowałam w tę relację.
Jak postępować żeby się nie narzucać?
Rozłąka sprawia, że czuję się niepewnie choć on zapewnia, że z jego strony wszystko jest ok i że " mam być pewna ".
Inna sprawa. Spotykamy sie już jakiś czas, ale jeszcze nie doszło miedzy nami do zbliżenia. Ja nie naciskam choć przyznam, że on strasznie mnie kręci, wiedzę, że ja go też więc nie rozumiem skąd to wahanie.
Sa między nami emocje, chemia i mega pożądanie a mimo to czuję, że coś jest nie tak. Przesadzam?
Nie mam doświadczenia w takich relacjach więc wielu rzeczy nie rozumiem. Podpowiecie coś? Jak to wyglada z boku?