magze 06.11.09, 17:19 Na jednej gałęzi na wiśni, dodam, że chyba najgrubszej, wyrosło szereg białych grzybów,chyba hub-jedna nad drugą. Jest ich całe mnóstwo.Czy to drzewo należy wyciąć w całości czy też wystarczy usunięcia konaru? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dar61 Re: kto, co, jak i kiedy 07.11.09, 12:58 {Pomolog} chyba potwierdzi, że wiśnie nie są, w odmianach ogrodowych, wiekowymi drzewami. To - na uzasadnienie wycinki. Wycięcie temu drzewku schorowanego konara [ciąć radzę drastycznie, do miejsca rozwidlenia, do miejsca bez oznak zmian w przekroju drewna i łyka - przewodnikiem będą otworki w korze po wylocie ogłodków żerujących w łyku, wycieki gum z miejsc żerowisk i obumierania] może nie powstrzymać choroby grzybowej. Jej strzępki grzybni, właściwie bez mikroskopu niewidoczne, zostać mogą nawet w nieodciętej reszcie drzewa, rozrastając się w naczyniach drewna. Najczęstszą przyczyną takiego ataku grzybów jest ZŁE wycinanie pędów - z pozostawieniem niedajbóg niedociętych tylców - niezasmarowanych PASTĄ przeciwgrzybową [nie mylić z maścią do szczepień na bazie wosków] oraz zła pora cięć. W porze późnoletniej wycina się tylko drobne gałązki, na wycinki konarów, redukcje pokroju i grubsze temu podobne cięcia [ze smarowaniem NATYCHMIAST pastą!!!] najlepszą porą jest zima. Tak więc - albo drzewo jest starowinką i tak na trociny sposobną - albo czeka familię {Magzy} wojna o ustalenie kto ciął, nie tak ciął, nie w termin ciął - i zmarnował. --- Huba nie wyrasta na początku - a na końcu choroby grzybowej. Aleście przegapili... Warto rozglądnąć się za wiśnią następną w szkółkach. D61 Odpowiedz Link Zgłoś
magze Re: kto, co, jak i kiedy 07.11.09, 13:12 Wisienka ma ok.14 lat. Przyzwyczaiłam się do niej i moje ptaki też. Co roku zimą korzystają z jadłodajni na tej wiśni. Po pierwszym śniegu zawsze kręci się tu dużo ptactwa. Nie wiem , czy one jakoś sobie przekazują, że akurat tam znajdą słonecznik i inne smakołyki. Na innych drzewach ich nie ma. W zasadzie, to prawie nie mamy z niej owoców; tylko ten karmnik powstrzymuje nas przed wycinką. Ale trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: mówi się 07.11.09, 14:43 Mówi {Magze}: ... W zasadzie, to prawie nie mamy z niej owoców ... To potwierdzałoby, że niecięta była ta wiśnia chyba, zagęszczona, owoc drobny? Albo u Was przymrozki jej kwiaty warzyły, lubo w permanentnym cieniu rośnie. Nasza jedna wiśnia łutówka, w cieniu ode zachodu o metr od domu rosnąc, często gęsto cięta, ma wiadro lub i dwa owoców, choć ma lat, policzę... tak!, ma lat 30! Wieszaki na karmę nie muszą rosnąć 14 lat... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kropka Re: kto, co, jak i kiedy 07.11.09, 15:23 no to ściągaj grzyby i niech wisienka rośnie jak i ile chce :) Ptaki są strasznie obrażalskie i nie lubią jak im kto wieloletnią stołówkę zabiera. Moje wojsko obraziło się na całe trzy lata, jak im czereśnię skasowaliśmy. Musiałam się nieźle kajać, podsypywać, przekupywać, żeby wróciły. Odpowiedz Link Zgłoś
magze Re: kto, co, jak i kiedy 07.11.09, 17:32 Ciąć, to ją cięliśmy, ale olbrzymia daglezja i brzozy sąsiada tworzą duży cień . No i mam odpowiedź , czemu to drzewko nie owocuje. Oglądałam jeszcze raz zagrzybiony konar i zauważyłam, że te grzyby są takie same jak na pozostawionym pieńku (ok. 0,5m)śliwki. Służy nam on jako podstawka do kwiatów. Spróbuję zrobić zdjęcie i je wkleję. Odpowiedz Link Zgłoś