justmaga 02.04.08, 18:59 szczerze mowiac podziwiam was. ja mam ochote wyc ,klac i kopac.. Dlaczego nie ,no dlaczego..??? Chociaz nie probuje bardzo dlugo to i tak rozczarowanie jest ogromne... Jakby ktos mial ochote zaklac to zapraszam.. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dr_in_spe Re: watek rozczarowaniowy 02.04.08, 19:08 poki co to drugi cykl ( z obserwcjami) przez rok na "chybil trafil" i juz nie cierpie tego termometru, i niby spontanicznego przytulanka www.fertilityfriend.com/home/1f5f7b Odpowiedz Link
tosia_16 Re: watek rozczarowaniowy 02.04.08, 20:43 hej, mam ten sam problem nie moge się z tym pogodzić i płaczę co miesiąc, a moja depresja z tego powodu udziela się wszytkim -( Odpowiedz Link
justmaga Re: watek rozczarowaniowy 03.04.08, 15:41 wlasnie. ja po 21 dniu cyklu ,kiedy juz zaczynam plamic robie sie okrropnie depresyjna. Do tego czepiam sie i wszystko mnie wkurza.... PMS x 100 Odpowiedz Link
nikka1975 Re: watek rozczarowaniowy 03.04.08, 18:29 Witajcie, u mnie tak samo: nadchodzi czas starań a mnie się nie chce, 2 cykle temu miałam super fazę, wprost mnie nosiło, a teraz z powrotem chęci brak. Ostatnio pomyślałam, że to już szaleństwo: jak w końcu nam się uda to dotrze do nas że ostatni rok czy dwa zmarnowaliśmy na "starania" zamiast cieszyć się z jedynej w życiu okazji by kochać się kompletnie bez żadnych zabezpieczeń, bez tego nawet statystycznego % obawy przed ewentualną wpadką. Pozdro Odpowiedz Link
aldi.0 Re: watek rozczarowaniowy 02.04.08, 21:17 ja to staram sie mieć nadzieje ale szczerze mówiąc już nie mam sił , prawie rok starań.I wiecie co kiedy rozpoczynają sie dni płodne po prostu nie chce mi się ,,tego robić''.Nie mysle o przyjemnosci ale o tym ze teraz trzeba bo to ten czas. Odpowiedz Link
martucha90 Re: watek rozczarowaniowy 02.04.08, 22:25 Za każdym razem jak przychodzi @, myślę sobie: w tym cyklu to już na pewno! NA PEWNO!!! A potem @ znów przychodzi... Tak mi z tym źle. Boję się, że się nigdy nie uda. Co cykl mam nadzieję, ale gdzieś tam, w zakamarku mózgu, czai się strach, że się nie uda. 1,5 roku już się nie udaje ((((((((((((( ;-((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link
andziabuzka1 Re: watek rozczarowaniowy 03.04.08, 12:17 Czesc.Dołaczam sie do tego wątku.U mnie jest dokładnie to samo.Staramy sie juz od 20miesięcy i ciagle nic.Wszystko jest pod dyktando 2kresek na tescie owulacyjnym,temperatury i sluzu i tez nam sie nie chce gy przychodza te dni.Zero spontaniczności i przyjemniści,bo podchodze do tego jak do zadania do wykonania,ze poprostu dzis trzeba i juz!Ale wciąż wierze,ze w końcu nam sie uda...i Wy tez musicie w to wierzyc i nie poddawac sie Odpowiedz Link
tessie124 Re: watek rozczarowaniowy 03.04.08, 22:00 Ha ha ha, ja bym klęła non stop... Z przerwami i różnymi problemami po drodze staramy się prawie 6 lat... Był taki moment, że odwracałam głowę na widok każdej ciężarnej.... Nigdy nam się nie udało, nigdy nie zaszłam w ciążę... przypomnę, że mam 38 lat... i nadal zaciskam zęby.... Każdy cykl to nowa nadzieja, ale jak się okazuje i nowe rozczarowanie... Pozdr Tess. Odpowiedz Link
lianis Re: watek rozczarowaniowy 03.04.08, 22:29 To i ja z wami moge powalic glowa w mur... a co tam.... Odpowiedz Link
tessie124 Re: watek rozczarowaniowy 03.04.08, 22:41 Ha, był taki mur...nie do obalenia Dla większości to historia... a ja pamietam... Obalenie tamtego muru tez było nie do pomyślenia....a jednak. Właściwie, Lianis to bardzo krzepiące porównanie... Skoro tamten mur mógł w końcu runąć to może ten nasz w który walimy też runie... Taaa tylko jeszcze trzeba w to wierzyć i mieć nadzieję... a skąd brac siły na to? Pozdr Tess. Odpowiedz Link
justmaga Re: watek rozczarowaniowy 04.04.08, 18:39 *&^%^%$££%$~~## nawet cienia drugiej kreski (( wyc mi sie chce tylko. Odpowiedz Link