Dodaj do ulubionych

Żmijowca mam

29.01.10, 17:23
ale nie tego naszego zwyczajnego, tylko Echium wildprettii. Znaczy, nasiona
mam. I chyba je posieję (tyle, jeśli chodzi o komsomolskie zobowiązanie
nicnierobienia do połowy lutego).

Co prawda jest to zwierzątko dwuletnie, ale intuicja mi mówi, żeby siać toto
teraz, a nie latem. W końcu pochodzi z krainy wiecznej wiosny.

I tak stoję nad workiem ziemi i się zastanawiam, bo w naturze toto rośnie na
lawie. Znaczy, potrzebuje sucho i kamieniście, a jednocześnie żyzno (żyźnie?
jak to się właściwie mówi?). Chyba pomieszam ziemię z kamykami?

No i sucho, bo sucho, ale do wykiełkowania chyba jakiejś wilgoci potrzebuje?

Zobaczymy. Trzymajcie kciuki :)
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Żmijowca mam 29.01.10, 18:25

      Znaczy się, rośnie na tufach wulkanicznych. Ale bywają one zarówno
      kwaśne, jak i zasadowe. Powinnaś dowiedzieć się o odczyn tufów w tej
      żmijowcowej okolicy.

      Co prawda odczyn można określić na podstawie kształtu wulkanu.
      Lawy kwaśne są gęste i wulkany są wtedy takimi wypukłościami dość
      szerokimi u góry (kopulastymi). Lawy zasadowe są rzadkie i stożki
      wulkaniczne utworzone z nich są szeroko rozlane.

      A ten cholerny czarny mordziasty kocur śpiewa mi teraz za oknem...
      • yoma Re: Żmijowca mam 29.01.10, 19:12
        Wulkan wygląda jak pierś damska, to ja wiem, czy on kopulasty, czy rozlany? :)

        A toto rośnie nie tyle na tufach, ile na samej skale, w szczelinach...
        • dorkasz1 Re: Żmijowca mam 29.01.10, 21:55
          Ciii... bo może kot drze mordę na wiosnę??? Może on wie lepiej? Może niech się
          drze... oby tylko ciepło i słońce już się pojawiło. Chociaż na chwilkę...
          • horpyna4 Re: Żmijowca mam 30.01.10, 10:00

            Pewnie, że na wiosnę, bo znaczy przy tym teren. Łącznie z moimi
            szybami w oknie.

            A działa tak już od dobrych kilku dni. Mam nadzieję, że wiosna
            jednak przyjdzie szybciej, niż zapowiadają.
            • leloop Re: Żmijowca mam 30.01.10, 16:31
              wprawdzie nie powinnam sie wypowiadac z racji innych okolicznosci przyrody ale
              jeden z moich otluszczonych kocurow chyba juz ruszyl w tango bo go nie widze od
              kilku dni, jesli wroci za pare tygodni bedzie wygladal jak smierc na choragwi
              ale na mordzie bedzie sie malowalo poczucie dobrze spelnionego obowiazku. drugi
              kocur drze ryja wokol domu. cos jest na rzeczy :)
              • lellapolella Re: Żmijowca mam 30.01.10, 23:28
                mój Budyń nadal głównie śpi i je, wychodzi parę razy dziennie, bo nie przepada
                za kuwetą(chyba, że w domu są koci goście), no i dzisiaj wrócił, jakby to
                powiedzieć...olany?
                Śmierdzi i ma dziwną minę, nie potrafię rozgryźć, czy to facjata dziada, który
                ma już gdzieś seks rozrywki czy raczej starego wygi, wiedzącego, że jest za
                wcześnie, aby zrywać się z legowiska...
                • yoma Re: Żmijowca mam 31.01.10, 10:26
                  Moja Marcel miała rujkę ze dwa tygodnie temu (i uprasza się o nieodsądzanie od
                  czci i wiary za niewysterylizowanie kota), a jednocześnie przytyła kilo, więc
                  nadal hoduje słoninę na zimę...
    • doroteja_z_brzozy Re: Żmijowca mam 29.01.10, 21:25
      yoma: "Znaczy, potrzebuje sucho i kamieniście, a jednocześnie żyzno
      (żyźnie?"
      może zamiast kamieni dodaj tej specjalnej mieszanki dla storczyków,
      tam są takie "drewniane kamyki"?
      żyźnie. ale żyzno też skapujemy. :-)
      A pokażesz zdjęciowo tego żmijowca jak wyrośnie? ;-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka