bakali
27.02.10, 10:51
Poradźcie mi proszę drogie forumowe mądre głowy:
Kupiłam niedawno czosnek, taki do jedzenia, ale okazało się, ze jest ma już
zielone kiełki i do jedzenia był mało zachęcający. Rozczłonkowałam więc ząbki
i powsadzałam do wolnej doniczki. Po trzech dniach wyrosły 10-centymetrowe
szczypiory! Eksperyment więc się udał i czosnek jest chętny do współpracy.
Powiedzcie mi tylko, czy z takich pojedynczych ząbków wyrosną mi normalne,
zdatne do spożycia głowki jak ze sklepu? Czy lepiej siac z nasion? Oczywiscie
przewiduję obcięcie kwiatów, żeby moc szła w cebule. Jak to w ogóle hodować?
Na razie przesadziłam do skrzynki i stoją w domu w chłodnym pomieszczeniu, w
towarzystwie oleandrów. Boi się to mrozu? Można wystawić na balkon? I w ogóle
czy to dobra pora na sadzenie czosnku?
Tulipany jeszcze mi nie wyszły, może choć z czosnkiem się uda :)