Dodaj do ulubionych

Zlamana yuka

09.02.11, 18:05
Witam i prosze o pomoc. Mialam piekna yuke, ktora niestety zlamala sie - mniej wiecej w polowie :( Wsadzilam gorna czesc do wody (rowniez kilka lisci, ktore przy okazji odpadly). I teraz pytanie - jakie mam szanse, ze obie czesci zarowno gorna jak i dolna przezyja? Czy gorna powinna wypuscic jakies korzonki zanim ja wsadze do ziemi? Moge od razu? I czy dolna czesc sie jakos da rade "odbudowac"? Z gory dziekuje, rowniez w imieniu yuki, jaki i jej zmartwionych towarzyszy, draceny i fikusa.
A i przepraszam za brak polskich liter, ale mam klawiature AZERTY calkiem niekompatybilna z polskimi znakami.
Yukatan
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Zlamana yuka 09.02.11, 19:28
      Nie wiem co z górną, ale dolna powinna wypuścić nowe liście.
    • dar61 Ad złamana juka kręplowa 09.02.11, 21:59
      Podejrzewam, że producenci sadzonek juki nie podadzą nam tu swych tajemnic handlowych.

      {Yukatan_mas}:

      Mogę od razu?

      Yhy! Jeśli to juka "pieńkiem" okazała.

      Mniemać by można, że juki mają wielką zdolność regeneracji [teoretyzuję nieco, nie gustuję w takich niemalowniczych - w europejsko północnych realiach - pieńkach i nie mam doświadczeń z nimi].
      Spokojnie odrosną.
      Ta część górna nie wyżywi jednak pierwotnego pióropusza liści. Jeśli same odpadły bez mechanicznego powodu, to oznaka rozsądku zielonej masy. Inaczej - trzeba by tych liści nadmiar usunąć, a pozostwić młodziutkie.

      ...Wsadziłam górną część do wody...

      Byłby znak zapytania, czy tkwiąca w wodzie na stałe ta odłamana część górna nie zaczęła podgniwać. Zdaje się, że juki ["pieńkowe"] nie lubią mokrego podłoża, tylko wilgotne. A, zimą [europejską, argentyńską], i chłód, i suszę.
      Jeśli, oczywiście*, to nie Jukatanu okolica :-)
      Może lepiej ją wstawić w wilgotną mieszankę 1:1 piasku i torfu zamiast do wody?

      A przy okazji, jak ta górna część jest wyłysiała z liści i już za długa, to można by ją podzielić na krótsze części [rzazy "zasuszyć" w sproszkowanym sterylnym węglu drzewnym] i z każdej wyprodukować, sadząc z ukorzeniaczem w proszku naprószonym na część uziemioną, potomków.
      Jak one podrosną, wyłysieją z liści i się pod swym ciężarem znów połamią, to - da capo al fine [w koło Macieju] ;-)

      Oto metoda z uzyciem piły:

      www.swiatkwiatow.pl/jukka-juka-yucca-id362.html/?str=3
      */ Pozdrawiam miłośniczkę [mieszkankę?] Jukatanu

      Dar61

      ---

      Przepraszam za niemodną gdzie-niegdzie w forum 100-procentową w tekście wpisu, zwanego bez powodu postem, obecność diakrytyków.
      :-)
      D61
      • dar61 Ad złamana obietnica diakrytykowa 09.02.11, 22:06
        Użyję eufemizmu - niestuprocentowa diakrytyczność u Dara61
        Szkoda.
        • bakali Re: Ad złamana obietnica diakrytykowa 10.02.11, 13:21
          Prostszymi słowy:
          dolna część na pewno wyupuści nowe liście, górna wyjmij szynko z wody, odetnij ostrym nożem końcówke (na pewno zrobiła się już miękka do tej wody), ubabraj ukorzeniaczem i do wilgotnej ziemi, powinna wypuścić liście. Do ziemi możesz włożyć nawet w pozycji poziomej.
    • yukatan_mas Re: Zlamana juka 10.02.11, 17:42
      Serdecznie wszystkim dziekuje za pomoc! Mam juz nowe donice, wiec dzis zaraz po powrocie z pracy pedze po ukorzeniacz i zabieram sie za ratowanie mojej juki (tu podziekowanie za poprawienie i uklon w strone milosnika znakow diakrytycznych :)).
      Gwoli wyjasnienia - nie zlamala sie pod wlasnym ciezarem, tylko ulegla nieprzyjemnemu wypadkowi z lustrem spadajacym ze sciany (bardzo ciezkim a teraz w kawalkach), wiec jest szansa i dla gornej polowki, co bardzo mnie cieszy (czy powinnam oberwac dolne liscie z gornej polowki zanim zaczne ja obtaczac w preparacie i wsadzac do ziemi?).

      Yukatan (nie z Jukatanu, tak tylko przez solidarnosc z kwiatkiem)
      • d.wludyka Re: Zlamana juka 11.02.11, 09:38
        Mam kilka yuk i są niezniszczalne.
        Czasami sama je obcinam np. gdy wyrosną zbyt wysokie.
        Z pnia wyrastają zawsze nowe liście, górę wsadzam do wazonu z wodą (obrywam dolne liście) i zawsze puszcza korzenie (nic nie rozmięka od wody).
      • yoma Re: Zlamana juka 11.02.11, 12:23
        Oberwij, po co mają gnić.
    • pinkink3 Re: Zlamana yuka 11.02.11, 17:36

      Na pytanie o pomyslne perspektywy dla ulamanej gornej czesci yukki odpowiadam z cala stanowczoscia poparta osobistym doswiadczeniem:TAK.
      Wsadzilam do suchej ziemi, troche podlalam i przyjely sie, zyja, rosna.

      Na pytanie dotyczace dolnej partii rosliny odpowiedzieli juz inni. Ja nie mam pojecia.
      • effi007 Re: Zlamana yuka 20.02.11, 06:29
        i górna i dolna będzie ok. Górną tak jak radzą koleżanki i koledzy powyżej, po obcięciu zamoczonej części do 'twardego' można po prostu włożyć do ziemi i będzie rosła, a dolna też super da sobie radę. Tu są zdjęcia juki obciętej na łyso po 8 miesiącach. Środkowa, najwyższa część to część dolna, a boczne niższe to części górne. Wszystkie rosną.
        www.nastrojowyogrod.pl/2008/01/juka-8-miesiecy-po-drastycznym-cieciu/
        • marionaud_1 Re: Zlamana yuka 20.02.11, 22:10
          Miałam przepiękną jukę, kot zrzucił z parapetu i się połamała. Bez żadnych dodatkowych ceregieli wsadziłam połamane kawałki w wilgotne podłoże i teraz mam 6 pięknych juk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka