nina27
04.03.02, 09:31
Jestem kilerem. Kilerem wszystkiego co zielone i rośnie w doniczce. Nie wiem,
czy ja mam jakąś kiepską aurę, ale wszystkie kwiaty u mnie zdychają (w
przeciwieństwie do zwierząt, które lubią moje towarzystwo :))
Staram się jak mogę, podlewam, użyźniam, przesadzam, wszystko jak trzeba, nawet
zainwestowałam w podręczniki w tym temacie. Wszystko na nic !!! Albo zdychają,
albo, w najlepszym wypadku, po prostu nie rosną.
Właśnie kupiłam mieszkanie i chciałabym w nim mieć cos zielonego (ale nie
sztucznego :))
Poradźcie co robić, może są jakieś odporne rośliny? Dodam że ostatnio padł
nawet kaktus. Aha, okna mam od pd-zach strony i mieszkanie jest dosyć widne.
Pozdrawiam.