tomek.sawyer
24.10.12, 21:51
... a konkretnie zdechły szczur został znaleziony w ogrodzie. Czy jest powód do obaw, że jest ich gdzieś więcej?
Obok mamy jedną niezagospodarowaną działkę z chaszczami po szyję (nawłoć), reszta jest utrzymywana w porządku.
Czy może być tak, że jakiś "obcy" szczur po zjedzeniu trutki wyzionął ducha przypadkowo właśnie u nas?
Jest to drugi przypadek - pierwszy był jakieś 5 lat temu. A żywego szczura to widziałem tylko w sklepie zooologicznym i raz w tramwaju (spał w kapturze jakiegoś kolesia i wyglądało na to, że obaj o sobie wiedzą). Żywego dzikiego szczura - jeszcze nigdy.