Dodaj do ulubionych

mączniak a ziemia

23.07.04, 07:36
Czy ziemia w której rosły porażone mączniakiem rośliny też jest w jakiś
sposób porażona, czy w pełni bezpieczna dla nowych roślin?
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: mączniak a ziemia 27.07.04, 15:15
      Tak, w mniejszym lub większym stopniu zależnie od skażenia roślin i czy
      dokonały w niej żywota czy też wcześniej zostały wyrwane i spalone. Tak
      generalnie choroby zimowe zimują w opadłych liściach, które mogą też leżeć na
      ziemi lub nawet ulec częściowemu rozłożeniu. Mączniaki to grzyby workowcowe, to
      zaś znaczy że Ich grzybnia rozrasta się tylko na powierzchni roślin i nie wnika
      głęboko w tkanki. Ma, co prawda ssawki ale są one nieliczne i penetrują tylko
      pojedyncze komórki. Rozmarzają się przez tak zwane zarodniki konidialne, które
      zimują w pączkach roślin lub ziemi. Wiosna z tych woreczków wydobywają się
      zarodniki i z woda są przenoszone na rośliny. jak widzisz od ziemi tez mogą się
      zarazić dlatego gdy mamy infekcję grzybowe u roślin doniczkowych wyrzucamy
      także ziemię i doniczki. W ogrodzie stosujemy zaś zabiegi prewencyjne
      opryskując profilaktycznie preparatami ekologicznymi jak Bioczos. W uprawie
      przemysłowej stosuje się parowanie ziemi.
      Jurek
      • ew.sa Re: mączniak a ziemia 28.07.04, 16:54
        Bardzo dziękuję za niezwykle drobiazgową odpowiedź. U mnie wygląda to tak
        1. Porażone bratki rosnące w skrzynkach plastikowych wyrwałam i zniszczyłam ale
        na to miejsce chciałam posadzić coś do jesieni. Czy skrzynki też są do
        wyrzucenia?
        2. Róża(kiklunastoletnia) pnąca, w gruncie, drugi rok choruje. Żle wygląda
        chociaż ją opryskałam w zeszłym i tym roku jakimś środkiem,który Pan polecił.
        Ile razy należy pryskać? A może powinnam już ją wyrzucić i posadzić jesienią
        coś nowego.
        • jerzy.wozniak Re: mączniak a ziemia 28.07.04, 20:20
          Skrzynki może pani zostawić, ale przedtem należy je dokładnie umyć. Co do róży
          to ich żywot zwykle nie przekracza 8-10 lat i po tym czasie należy je wyrzucić.
          Cóż taka jest ich dola, gdyż żyją krótko. Stare są podatne na choroby oraz
          kwitną stosunkowo słabo. Nowa różę należy posadzić w nowym miejscu odległym od
          tego gdzie rosła stara. Taki rodzaj poplonu.
          Pozdrowienia,
          Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka