Dodaj do ulubionych

Ratunku.....rozmaryn

22.09.04, 22:12
Błagam o pomoc.Dostałam rozmaryn w doniczce.
Śpiewam mu:"...o mój rozmarynie rozwijaj się..",
ale nie wiem ,czy to pomoże.
Proszę o wskazówki dotyczące pielęgnacji
tego pięknego ziela.
Z góry dziękuje i pozdrawia Ela.
Obserwuj wątek
    • mali_na Re: Ratunku.....rozmaryn 23.09.04, 10:45
      W czym problem? Mój rozmaryn rośnie zapomniany w kącie przeznaczonym na
      herbarium i jest już sporym krzaczorkiem. Nie poświęcam mu większej ilości
      czasu, a już o śpiewaniu nie ma mowy.Nie widzę by cierpiał z tego powodu.
      • wkrasnicki Re: Ratunku.....rozmaryn 23.09.04, 10:58
        mali_na napisała:

        > W czym problem? Mój rozmaryn rośnie zapomniany w kącie przeznaczonym na
        > herbarium i jest już sporym krzaczorkiem. Nie poświęcam mu większej ilości
        > czasu, a już o śpiewaniu nie ma mowy.Nie widzę by cierpiał z tego powodu.
        ____________

        Bardzo nieprecyzyjna odpowiedż. Czy to Ty fałszujesz, czy też to on ma problemy
        ze słuchem?
        :-)))
        • amadyn Re: Ratunku.....rozmaryn 23.09.04, 19:29
          Rozmaryn lubi ciepłe, słoneczne stanowiska, osłonięte od wiatru. Podłoże
          powinno być lekko zasadowe,przepuszczalne. W naszych warunkach przemarza,
          dlatego należy uprawiać go w donicy a na zimę wstawiamy go do widnego pokoju.
          Podlewanie powinno być w tym czasie bardzo oszczędne.Wiosną przycinamy go
          i kiedy minie niebezpieczeństwo wystąpienia przymrozków, wynosimy do ogrodu.
          amadyn
    • mali_na Re: Ratunku.....rozmaryn 24.09.04, 13:33
      Rośnie zupełnym przypadkiem w słońcu i miejscu osłoniętym, ale w ziemii kwaśnej.
      Jeszcze nie zimował, bo to wiosenny nabytek, ale skoro trzeba mogę mu
      udostępnić kilka cm kw. w domu, na parapecie.:) Bliską obecność jegomościa
      wykorzystam w celach kulinarnych.
    • elusia14 Re: Ratunku.....rozmaryn 24.09.04, 16:48
      Bardzo Wam kochani dziękuję.
      Według Waszych wskazówek spróbuję troskliwie
      zająć się roślinką,ale będę jej od czasu do czasu nucić.
      Pewnie nie zaszkodzi.
      Aha,tak na wszelki wypadek postawię ją daleko
      od kuchni:)))
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka