pan_laga
02.07.02, 14:15
nigdy nie sądziłem, ze najazdy kotów na dom i ogród mogą byc tak kłopotliwe.
przyłażą mi one do ogrodu, w nocy się drą, w dzień wylegują się na kwiatach,
ostrzą pazury o drzewa rozrywając korę. jesli mam otwarte drzwi na taras, to
wkradają się do domu i obsikują mi meble, jesli drzwi zamknę, to muszą siknąc
choc na drzwi.
wskakują tez znienacka na okna i straszą po nocy rumorem, wspinają się, a gdy
jest otwarty lufcik, włazą do srodka, oczywiscie po to, by sobie siknąć.
aaaa.., i jeszcze z oczka wodnego wyżerają trawę ozdobną.to nie są bezpańskie
koty, ale od sąsiadów. wysypałem już ekologiczny środek przeciw psom, kotom,
kretom - bross to się nazywało. ale te łajzy mają w nosie bross, choć ponoc
miał zadziałać na ich nosy właśnie, wrażliwsze od naszych. gdy wysypałem sam
poczułem zapach w całym ogrodzie, a już za chwilę przyszła taka biało-szara
łajza i jakby nigdy nic pochłeptała wody z oczka i pojadla trawy, mimo, ze przy
oczku rozsypalem tego odstraszacza najwiecej. czy jest jakis inny, naprawdę
skuteczny srodek, ktory tej bandy nie skrzywdzi, ale wygoni raz na zawsze?
amen
pan laga