Dodaj do ulubionych

jak zniechęcić koty ?

02.07.02, 14:15
nigdy nie sądziłem, ze najazdy kotów na dom i ogród mogą byc tak kłopotliwe.
przyłażą mi one do ogrodu, w nocy się drą, w dzień wylegują się na kwiatach,
ostrzą pazury o drzewa rozrywając korę. jesli mam otwarte drzwi na taras, to
wkradają się do domu i obsikują mi meble, jesli drzwi zamknę, to muszą siknąc
choc na drzwi.
wskakują tez znienacka na okna i straszą po nocy rumorem, wspinają się, a gdy
jest otwarty lufcik, włazą do srodka, oczywiscie po to, by sobie siknąć.
aaaa.., i jeszcze z oczka wodnego wyżerają trawę ozdobną.to nie są bezpańskie
koty, ale od sąsiadów. wysypałem już ekologiczny środek przeciw psom, kotom,
kretom - bross to się nazywało. ale te łajzy mają w nosie bross, choć ponoc
miał zadziałać na ich nosy właśnie, wrażliwsze od naszych. gdy wysypałem sam
poczułem zapach w całym ogrodzie, a już za chwilę przyszła taka biało-szara
łajza i jakby nigdy nic pochłeptała wody z oczka i pojadla trawy, mimo, ze przy
oczku rozsypalem tego odstraszacza najwiecej. czy jest jakis inny, naprawdę
skuteczny srodek, ktory tej bandy nie skrzywdzi, ale wygoni raz na zawsze?
amen
pan laga
Obserwuj wątek
    • tassman Re: jak zniechęcić koty ? 02.07.02, 14:35
      pan_laga,

      Na koty najlepsza jest waleriana. Wylej na miseczkę...poczekaj do wieczora a
      potem tylko wyłap te gady. Zapewniam ze nie będą zbyt chetne wtedy do biegania ;))


      tassman:)
      • kaktus6 Re: jak zniechęcić koty ? 02.07.02, 15:51
        Witam starych znajomych.
        Najlepszy sposób na koty:
        1. zaprzyjaźnić się z nimi
        2.-"-
        3.-"-
        Koty to wspaniałe zwierzaki, i na pewno wcale Ci nie będą przeszkadzały gdy
        staniecie się przyjaciółmi a to wcale nie będzie łatwa sprawa, bo to Ty musisz
        zabiegać o ich łagodne spojrzenie i zapwniam Cię, że wyczują każdy fałszywy
        uśmiech i nieszczery gest.
        Jeżeli wypowiesz im otwartą wojnę to spodziewaj się kocich odchodów w
        najbardziej nieoczekiwanych miejscach np. w butach! lub codzienny prezent na
        Twoim progu!
        Jedyne wyjście: pokochaj kota!!!
        • pan_laga Re: jak zniechęcić koty ? 03.07.02, 00:52
          kaktus6 napisał(a):

          > Witam starych znajomych.
          > Najlepszy sposób na koty:
          > 1. zaprzyjaźnić się z nimi
          > 2.-"-
          > 3.-"-
          > Koty to wspaniałe zwierzaki, i na pewno wcale Ci nie będą przeszkadzały gdy
          > staniecie się przyjaciółmi a to wcale nie będzie łatwa sprawa, bo to Ty musisz
          > zabiegać o ich łagodne spojrzenie i zapwniam Cię, że wyczują każdy fałszywy
          > uśmiech i nieszczery gest.
          > Jeżeli wypowiesz im otwartą wojnę to spodziewaj się kocich odchodów w
          > najbardziej nieoczekiwanych miejscach np. w butach! lub codzienny prezent na
          > Twoim progu!
          > Jedyne wyjście: pokochaj kota!!!

          ale ja byłem dla nich miły, bo, choć są tłuste, to w zimie im dawalem smakołyki.
          moze to przez to przychodzą i mnie podsikują, by zaznaczyć, ze chata , teren i ja
          ich juz jesteśmy.
          amen
          pan laga
      • pan_laga Re: jak zniechęcić koty ? 03.07.02, 00:50
        tassman napisał(a):

        > pan_laga,
        >
        > Na koty najlepsza jest waleriana. Wylej na miseczkę...poczekaj do wieczora a
        > potem tylko wyłap te gady. Zapewniam ze nie będą zbyt chetne wtedy do biegania
        > ;))
        >
        tassman, cwaniaczku. waleriana to dla nich , jak narkotyk - gdy rozgadają innym
        kotom, ze tu jest meta z walerianą, to pół kociej warszawy mi w ogrodzie
        zussamentrefen bedzie robic.a jak nawet wyłapie gadziny, to co z nimi dalej ?
        do sąsiadów poodnoszę, a oni je wypuszczą,by pobiegały i siknęły w drzwi lagowe.
        amen
        pan laga
        >
        > tassman:)

    • paciula Re: jak zniechęcić koty ? 02.07.02, 18:44
      jestjeszcze jedna metoda- poprostu spraw sobie kota lub kotkę, nie wpuści
      innych na swoje terytorium :)
      • maciekwiercinski Re: A jak zachęcić koty ? 02.07.02, 19:58
        Witam!

        Coż jeden lubi szczury, myszy i nornice...

        Inny woli kiciusie...

        Pozdrawiam!

        Maciek

        PS Czy kocimietka byłaby skuteczna..?
        • pan_laga Re: A jak zachęcić koty ? 03.07.02, 00:56
          maciekwiercinski napisał(a):

          > Witam!
          >
          > Coż jeden lubi szczury, myszy i nornice...
          >
          > Inny woli kiciusie...
          >
          to jest takie zioło ? bo ten srodek, który rozsypałem, to własnie jakby miętą
          troche zalatuje. ale one maja to gdzieś. dziś non stop dwójka z trzech starych
          bywalców u mnie koczowała cały dzień - szara pręgowana grubaska, taki łaciaty
          cwaniaczek-warszawiaczek, a syjamskiego nie było dzis. moze obsikiwał kogos
          innego................
          amen
          pan laga

          > Pozdrawiam!
          >
          > Maciek
          >
          > PS Czy kocimietka byłaby skuteczna..?

        • roseanne kocimietka?! 03.07.02, 03:58
          toz to ulubione ziele kociakow, ciagna do tego jak do waleriany, tyle ,ze im
          nie szkodzi.
          Tu (kanada) polecaja opryskiwac sokiem z cytryny - podobno nie lubia.
    • jerzy.wozniak Re: jak zniechęcić koty ? 05.07.02, 20:30
      Witam na forum Gazety!
      Niestety nie znam metody skutecznego odstraszenia kotów. Jeśli nie pomagają
      reklamowane jako super skuteczne odstraszacie ze sklepu to wypada je tylko
      płoszyć. Lub poprosić właściciela, aby nie puszczał ich wolno. Dobrym
      zabezpieczaniem są gęste żywopłoty z kłujących roślin takich jak berberysy czy
      ałycza. Odstrasza to większość nieproszonych gości i często jest dla nich
      bariera nie do przebycia.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
    • lelesio A pies ... 10.07.02, 11:00
      Ciekawe że nikt Ci tego do tej pory nie zaproponował.
      Potem oddajesz psa w "dobre ręce" i jesteś
      szczęśliwy że masz tylko koty.
      Pytanie do Pana Eksperta - jak sobie wyobraża ograniczenie kociej swobody
      Łąńcuch?
      Połamanie łap?
      Klatka?
      • maciekwiercinski Re: A pies ... 12.07.02, 01:30
        Witam!

        Czytałem, nawet ofertę handlową jakiegoś ziela, co nawet ładne jest i ma
        odstraszać koty i psy...

        Całkowicie 100% skuteczności!

        Poszukaj w ofertach szkółek, bo mi się nie udało trafić tam ponownie...

        Sam nie sprawdzałem, ale skoro producent tak twierdzi..?

        A ja se posadzę kocimiętkę, może wytępią mi nornice..?

        Pozdrawiam!
        Maciek
        • roseanne Re: A pies ... 12.07.02, 02:32
          tu, Kanada, polecane jest Geranium - Citronella.
          Na mojego kota nie dziala
        • ktys Re: A pies ... 12.07.02, 16:16
          witam . Kocimiętka jest bardzo ładną byliną. Krzaczki zgrabne listki szaro
          zielone kwiaty niebiesko fioletowe. Zapach ostry korzenny uwielbiany przez
          koty. Miałam w zeszłym roku w ogrodzie dwa ptasie gniazda. Chodziliśmy koło
          nich na palcach aby nie spłoszyć ptaszków uwijających się z robaczkami do
          swoich piskląt.I stała się straszna rzecz!!!!!!!!!Stwierdziliśmy jednego dnia
          na działce puste gniazdko i ptaszki z podgryzionymi gardłami. Nigdy nie polubię
          kota!!!!!!!!!!!!! wyrzuciłam z działki wszystkie kocimiętki..Maćku kocimiętka
          nie oddziaływuje niekorzystnie na nornice ryły nory wokół krzaczków podobnie
          jak chodzą sobie wokół geranium citronella. Pozdrawiam krysta
          • ptasik Kocimiętka 13.07.02, 08:50
            Witajcie
            Ale skoro przyciaga koty, to one mogłyby się zająć nornicami :-))))))))))
            Pozdrawiam
            Katula
            • piasia płoszyć, płoszyć i jeszcze raz płoszyć 16.07.02, 05:48
              Do mnie też przyłażą koty od sąsiadów, bo ogród dziki, pełen ptaków i
              różnorakiej drobnej zwierzyny.
              Skutecznie odstrasza je pies. A jak psa chwilowo nie ma, to ja wypadam z rykiem
              (wewnętrznym rykiem, żeby ptaków nie płoszyć, a sobie dodać wartości) i z
              kartoflami (surowymi) którymi rzucam w intruzów, zresztą z reguły niecelnie.
              Ważne, zeby nie czuły się bezpiecznie. Niech wiedzą, że w tym ogrodzie zawsze
              może je spotkac coś niemiłego, a nie słoninka, mleczko i na deser np. małe
              pokrzewki czy słowiczęta. Kartoflem w kota (obok kota), nie walerianą!
    • kubajek Nie rozumiem was. 16.07.02, 08:45
      Co wam przeszkadza kot w ogrodzie?
      Ja też mam ogród i kota.
      Ogród w ogóle mojego kota nie obchodzi (czasem kot obchodzi ogród).
      On go po prostu olewa.
      I już.
      :)
    • kubajek Nie rozumiem was. 16.07.02, 08:45
      Co wam przeszkadza kot w ogrodzie?
      Ja też mam ogród i kota.
      Ogród w ogóle mojego kota nie obchodzi (czasem kot obchodzi ogród).
      On go po prostu olewa.
      I już.
      :)
      • piasia Re: Nie rozumiem was. 16.07.02, 09:28
        Sęk w tym, że koty od sąsiadów właśnie OLEWAJĄ PanaLagowy ogród i jego meble i
        drzwi.
        I niszczą rośliny - od wodnej trawki poczynając, a na okorowanych drzewach
        skończywszy.
        Cóż, są kiciusie-piecuchy, którym w głowie tylko mleczko i mielone myszy pt.
        Whiskas, ale są i łazęgi-drapieżniki, które sieją spustoszenie wśród ptaków. I
        to wcale nie muszą być bezdomne wygłodzone bidy, o nie! Po prostu instynkt
        łowiecki.
        Nie nawołujemy do karnego odstrzału czy wytrucia drapieżców. Szukamy sposobu,
        żeby je usunąć z terenu, który nie należy do nich, i który niszczą przez
        wyżeranie roslin czy sikanie na meble.
        Swoją drogą Pan Laga teraz się powaznie zastanowi, zanim wyłoży zimą coś do
        jedzenia ;)
        Chcesz dokarmiać - dokarmiaj ptaki ;)))
        • maciekwiercinski Re: Nie rozumiem was. 16.07.02, 13:26
        • kubajek A może ... ? 16.07.02, 14:27
          Do mojego ogródka jak tylko jakiś obcy kot się zbliża,
          to mój kochany kocurek zaraz sprawia mu taki łomot że
          taki już nigdy więcej nawet nie próbuje.
          Prawdziwy "kot ogrodnika".
          To jest właśnie sposób godny polecenia:
          Przygarnąć jakiegoś kota - stróża!
          Albo chociaż tabliczkę "Uwaga zły kot!" na ogrodzeniu umieścić.
          Poza tym nigdy nie widziałem żeby kot
          zżerał rośliny (czy to aby nie była koza?)
          albo coś obsikiwał (a może on jeszcze wtedy unosi łapę? :)))
          Tak to widzę.

          • pan_laga Re: A może ... ? 01.08.02, 02:00
            kubajek napisał:

            > Do mojego ogródka jak tylko jakiś obcy kot się zbliża,
            > to mój kochany kocurek zaraz sprawia mu taki łomot że
            > taki już nigdy więcej nawet nie próbuje.
            > Prawdziwy "kot ogrodnika".
            > To jest właśnie sposób godny polecenia:
            > Przygarnąć jakiegoś kota - stróża!
            > Albo chociaż tabliczkę "Uwaga zły kot!" na ogrodzeniu umieścić.
            > Poza tym nigdy nie widziałem żeby kot
            > zżerał rośliny (czy to aby nie była koza?)
            > albo coś obsikiwał (a może on jeszcze wtedy unosi łapę? :)))
            > Tak to widzę.

            nie widziałeś a ja widzę i czuję ! zżerają, zwlaszcza taki jeden gostek w
            łaty, ozdobną trawę z oczka wodnego i szarpią pazurami drzewa i krzewy. wpadają
            do domu wszystkie bardzo chętnie, gdy tylko otwarte są drzwi na taras i sikają
            w chałupie gdzie się da. nie z łapą, ale z tyłkiem wystawionym sikają odtylnie.
            jak drzwi zamknę przed nimi, to mszczą się olewaniem drzwi i tarasu. takze
            odtylnie.
            amen
            pan laga
            >
        • pan_laga Re: Nie rozumiem was. 01.08.02, 01:56
          piasia napisała:

          > Sęk w tym, że koty od sąsiadów właśnie OLEWAJĄ PanaLagowy ogród i jego meble
          i
          > drzwi.
          > I niszczą rośliny - od wodnej trawki poczynając, a na okorowanych drzewach
          > skończywszy.
          > Cóż, są kiciusie-piecuchy, którym w głowie tylko mleczko i mielone myszy pt.
          > Whiskas, ale są i łazęgi-drapieżniki, które sieją spustoszenie wśród ptaków.
          I
          > to wcale nie muszą być bezdomne wygłodzone bidy, o nie! Po prostu instynkt
          > łowiecki.
          > Nie nawołujemy do karnego odstrzału czy wytrucia drapieżców. Szukamy sposobu,
          > żeby je usunąć z terenu, który nie należy do nich, i który niszczą przez
          > wyżeranie roslin czy sikanie na meble.
          > Swoją drogą Pan Laga teraz się powaznie zastanowi, zanim wyłoży zimą coś do
          > jedzenia ;)
          > Chcesz dokarmiać - dokarmiaj ptaki ;)))

          ptaki też dokarmialem, ale bałem się o nie z powodu tych kotów właśnie.
          a koty staram się płoszyć, gdy podlewam ogród. i ciągle do nich wołam , by
          sobie poszły, apsikuję i tak dalej.......a one mają to gdzieś. a jakby w oczku
          były ryby, to kocury dawno by je zamordowały z chęci mordu, a nie z głodu
          wcale..................
          a te ich siki ! na milość boską jak toto smierdzi !
          amen
          pan laga
    • maciekwiercinski Re: jak zachęcić koty ? PTAKI Hitchcoka! 16.07.02, 17:18
      Witam!

      Z wielkim zdumieniem czytam czasem jak pewni "miłośnicy" przyrody wyrażają się
      o niektórych gatunkach...


      Kot jest bardzo pożytecznym zwierzęciem.., szczególnie, to że jest
      drapieżnikiem sprawia iż jest szczególnie popżądanym gościem w moim ogrodzie.

      W przeciwieństwie do psa nie kopie dołów, nie obsikuje drzewek i wyższych
      roślin, nie fajda też gdzie popadnie...

      Przeciwnie: swoje nieczystoścci starannie zakopuje...
      I aby nie robił tego na grządkach, gdzie miękka ziemia, wystarczy dać nieco
      piaseczku.

      To miłe zwierzątko jest również drapieżnikiem, dzięki czemu ogranicza populacją
      szkodliwych zwierzat: kretów, nornic, myszy, ptakow...

      Bo ssaki nie robią u mnie tak bardzo widocznych szkód jak właśnie ptaki...

      Nie dojść, że pożerają owoce i nasiona , tak że niektore zasiewy zupełnie nie
      wschodzą...
      To jeszcze szczególnie upodobaly sobie iglaste, w których nie tylko
      gniazdują.., ale na domiar złego rozdziobują pąki szczytowe, przez co drzewka
      tracą często całoroczne przyrosty a potem rosną widlasto...

      Właściwie to nie mam ani jednego nie rozdwojonego iglaka...

      Dlatego czasem z satysfakcją obserwuję ślady ucztowania w postaci piór...

      Nie wiem: koty to, czy kuny, łasice..?

      Zachęcam drapieżniki do zagladania do mojego ogrodu zostawiam: odpadki mięsne,
      kości, z ryb...

      Myślę też o bardziej aktywnej metodzie zachęcania drapięzniow przez odstrzał
      tej skrzydlatej chałastry z pozostawianiem postrzałków na miejscu...

      Myślę, wtedy drapieżniki zchęcone łatwym łupem zaczną się może nawet osiedlać u
      mnie...

      Czy ktoś z Was wie jak zrobić im dodatkowe warunki do osiedlania się..?

      Bo gdy już rozsmakują się w ptakach, to ograniczą mi ich populację?

      Co o tym myslicie?

      Pozdrawiam!

      Maciek
    • kluba11 Re: jak zniechęcić koty ? 18.08.02, 05:15
      Nie mam ogrodka ale mam 5 kotow i wiem, ze nie lubia zapachu miety. Wystarczy
      ze poloze listki troche zmietolone gdzie nie chce kotow i znikaja. Prawda ze
      dziala to w miejscach, gdzie lubia przebywac dluzej np. spanie pod moim
      biurkiem. Nie wiem co to kocimieta ale mysle, ze to jest to , co one
      uwielbiaja - posadzcie a bedziecie mieli kotow caly ogrodek.
    • j.julia Re: jak zniechęcić koty ? 21.08.02, 16:40
      Na koty stosuje pieprz ziołowy. Po prostu rozsypuję go w poblizu roślin, na
      których mi szczególnie zależy. też mam w tym roku plagę Mruczków z
      sąsiedztwa... Mimo posiadania psa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka