14.07.05, 16:19
kupiłam i posadziłam jak zalecano na załączonej ulotce przy ogrodzeniu z
cegły / cytuję : idealny do nasadzeń nawet przy bardzo gładkich
powierzchniach/ mur z cegły nie jest idealnie gładki a milin i tak się nie
pnie , dałam mu kratkę a on i tak leży na ziemi , poradżcie co mam robić -
może go przesadzić ?
Obserwuj wątek
    • mamib Re: milin 14.07.05, 17:11
      Należy go przymocować do tej kratki. Starsze egzeplarze pną się po podporach,
      małym należy pomóc.
      • maranka Re: milin 15.07.05, 12:53
        ma podporę i co go zaczepię to nowe pędy znowu opadaja - po co to pisać ,że
        pnie się po najgładszych powierzchniach jeżeli on nawet podpory się nie
        trzyma , ja jestem początkującą ogrodniczką i kupiłam go bo skusiła mnie ta
        reklama , zresztą mam też winobluszcz trójklapowy , który też się płoży i nie
        chce się wspinać ,
        • nina9242 Re: milin 15.07.05, 17:09
          mój milin też nie trzyma się podpory ,trzba go przywiązywać , ma cztery lata i
          jeszcze nie kwitnie!
          • araukaria_ge Re: milin 15.07.05, 17:21
            mój milin nie tylko nie trzyma się podpory ale i w bardzo kiepskiej formie
            dozywa do wiosny. Kwiatów tez jeszcze nie wydał.... LENIUCH
            • mini15 Re: milin 15.07.05, 20:25
              Jak moi wcześniejsi poprzednicy pisali,młode gałązki trzeba przywiązywać do
              podpory inaczej będą się kładły.Co do kwitnięcia to potrzebuje kilku lat zanim
              zakwitnie poraz pierwszy.Jeszcze jedna istotna informacja.Jest to roślina
              raczej delikatna i zle znosi przymrozki w związku z czym trzeba ja okrywać na
              zimę no i nie lubi przeciągów.
              Pozdrawiam
              • basia961 Re: milin 16.07.05, 06:42
                Milin kwitnie dopiero po kilku latach, trzeba cierpliwie czekać. Do podpór
                należy przywiązywać młode pędy - sam nie potrafi się owijać. Starsze pędy
                wytwarzają przylgi (czy jak to nazwać?) i te "przylgnięte" pędy można, a nawet
                należy odwiązać - trzymają sie same bardzo mocno a sznurek mógłby wrosnąć w pęd.
                Na zimę niczym nie okrywam, mój milin zimuje już 8 lat bez problemu, na
                Lubelszczyznie. Kwitnie od lat trzech bardzo obficie.
    • e28chru Re: milin 16.07.05, 20:11
      Mój milin rośnie w Warszawie od 4 lat. Nie okrywam go bo gdy okryłam i tak nieco
      zmarzł. Mam dwie odmiany: ciemno czerwona i żółtą. Przycinam je od dwóch lat
      wczesną wiosna (tak mi ktoś poradził). Efekt jest taki, że w tym roku ten
      czewony pięknie zakwitł, a żółty jeszcze nigdy nie miał nawet pączka. Więc
      wydaje mi się, że warto przycinać gałęzie, bo milin kwitnie na koniuszkach
      jednorocznych przyrostów.
      Milin trzeba koniecznie podwiązywać. Wiem, że te "przyssawki, czy jak je nazwać,
      które pojawiają się na pędach, znakomicie przyczepiają się do drewna, więc
      wspomniane kratki z pewnością zdadzą egzamin.
      • ann37 Re: milin 17.07.05, 23:26
        Mój milin zakwitł po dwóch latach ,przycinam pedy wczesną wiosną ,bo kwitnie
        tylko na młodych pedach ,a pnie się po murze chwytając się właśnie
        tymi "przyssawkami"
        • wari Re: milin 20.07.05, 23:57
          Milin gdy już zacznie wytwarzać te przyssawki to przyczepia się nawet zupełnie
          gładkich powierzchni, właśnie odrywałem go wczoraj od plastikowych okien !
          • gebo13 Re: milin 21.07.05, 00:12
            Maranka,pewnie juz tu
            byłaś ..fanthom.math.put.poznan.pl/~slawek/cgi/frame.cgi?milin
            może coś temu Twojemu do końca niesłuży? :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka