IP: *.de.deuba.com 13.05.02, 09:19
kto słyszał to ostatnie dokonanie Pattona? Według mnie Patton staje się kultową postacią undergroundu (o ile
można o nim coś takiego powiedzieć)...smile))
Obserwuj wątek
    • kugel Re: Tomahowk 13.05.02, 09:37
      Jeszcze nie slyszalem. Patton jest niezły, ale undergroundu?? Raczej
      awangardysmile ale to tylko nomenklatura. Pozdro dla mike'a smile))
    • Gość: ksenia Re: Tomahowk IP: *.de.ihost.com 13.05.02, 09:47
      Gość portalu: moler napisał(a):

      > kto słyszał to ostatnie dokonanie Pattona? Według mnie Patton staje się kultową
      > postacią undergroundu (o ile
      > można o nim coś takiego powiedzieć)...smile))

      Tomahawk, kolego a nie Tomahowk....
      ...ale płyta świetna!!!...no i strawniejsza niż np pierwszy Fantomas smile))
      pzdr
      ksenia
      • Gość: moler Re: Tomahowk IP: *.de.deuba.com 13.05.02, 10:29
        Gość portalu: ksenia napisał(a):

        > Tomahawk, kolego a nie Tomahowk....

        zgadza się, sorrki...smile))



    • Gość: As Re: Tomahawk IP: 217.98.54.* 13.05.02, 10:06
      A ja mam ten album na mp3 ale prawdę mówiąc boję się go włączać. Po prostu
      wydaje mi się że to już nie będzie takie fajne jak Faith No More. Chcę
      zapamiętać pana Pattona jako wokalistę jednej z moich ulubionych grup i nie
      chcę aby cokolwiek mi to zepsuło.
      • Gość: ksenia Re: Tomahawk IP: *.de.ihost.com 13.05.02, 10:42
        Gość portalu: As napisał(a):

        > A ja mam ten album na mp3 ale prawdę mówiąc boję się go włączać. Po prostu
        > wydaje mi się że to już nie będzie takie fajne jak Faith No More. Chcę
        > zapamiętać pana Pattona jako wokalistę jednej z moich ulubionych grup i nie
        > chcę aby cokolwiek mi to zepsuło.

        nie wiesz co tracisz! ......a Patton w Faith No More po prostu zarabiał kasę na
        swoje niekomercyjne projekty..smile
        ksenia

        • Gość: moler Re: Tomahawk IP: *.de.deuba.com 13.05.02, 11:02
          Gość portalu: ksenia napisał(a):

          >
          > nie wiesz co tracisz! ......a Patton w Faith No More po prostu zarabiał kasę na
          >
          > swoje niekomercyjne projekty..smile
          > ksenia


          Zarabiał kasę, dzięki czemu może sobie pozwolić na takie eskperymenty, ale Twój post zabrzmiał jak zarzut komercji
          wobec FnM, a przecież jest to absolutna nieprawda. Nie można stawiać znaku równości między popularnością, a
          komercją...smile

          Pozdrawiam

        • Gość: As Re: Tomahawk IP: 217.98.54.* 13.05.02, 11:20
          Gość portalu: ksenia napisał(a):

          Patton w Faith No More po prostu zarabiał kasę na
          swoje niekomercyjne projekty..smile
          ksenia

          Co miałaś na myśli pisząc to ?
          • Gość: ksenia Re: Tomahawk IP: *.de.ihost.com 13.05.02, 12:40
            Gość portalu: As napisał(a):

            > Gość portalu: ksenia napisał(a):
            >
            > Patton w Faith No More po prostu zarabiał kasę na
            > swoje niekomercyjne projekty..smile
            > ksenia
            >
            > Co miałaś na myśli pisząc to ?

            że tak naprawdę nigdy nie traktował poważnie FNM. wcale nie miało to zabrzmieć
            jak zarzut, bardziej jak cytat z samego Pattona. mimo to FNM był rzecz jasna
            jednym ważniejszych zespołów rockowych, choć w świetle jego solowych projektów z
            pewnością bardziej komercyjnym -po prostu sprzedawał masowe ilości płyt. Patton
            solo z pewnością nie może sie pochwalić taką ilością fanów wink)
            zachęcam do przesłuchania Tomahawk - z pewnością się nie rozczarujesz smile)

            pozdr!
            ksenia
            • Gość: moler Re: Tomahawk IP: *.de.deuba.com 13.05.02, 13:11
              Gość portalu: ksenia napisał(a):

              > że tak naprawdę nigdy nie traktował poważnie FNM. wcale nie miało to zabrzmieć
              > jak zarzut, bardziej jak cytat z samego Pattona.


              ???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
              Kiedy usłyszałaś takie stwierdzenie? Jestem chorobliwym fanem FnM, śledziłem ich każde posunięcie, każdy
              wywiadzik...smile))), ale nigdy czegoś takiego nie słyszałem, wręcz przeciwnie. Pamiętam jakiś stary wywiad z
              Pattonem, kiedy mówił o Mr Bangle jako o swojej odskoczni od FnM z podkreśleniem, ze jednak projekty FnM są
              najważniejsze....mamy zatem jakąś niespójność...smile))))


              PS. Absolunie zgadzam się z tym, ze dzięki kasie zarobionej z FnM moze sobie pozwolić na tworzenie takich rzeczy
              jakie robi w Fantomasie czy Tomahawk...czy jeszcze inne dziwadła pod różnymi szyldami...smile))))))))

              Pozdrawiam
              • Gość: ksenia Re: Tomahawk IP: *.de.ihost.com 13.05.02, 14:37
                wyczytałam to w jakimś wywiadzie, już nie pamiętam gdzie...a Patton jak każdy
                prawdziwy artysta jest kompletnie nieprzewidywalny i słynie z kontrowersyjnych
                wypowiedzi...wink))
                a słyszałeś może projekt niejakiego Nathaniela Merriweathera "Lovage"? Patton
                udziela sie tam wokalnie....
                pozdrawiam również smile))
                ksenia
                • bombelski lovage... 04.07.02, 20:07
                  no więc muszę się przyznać, że ja słyszałem lovage... "songs to make love to your
                  old lady by", taaak, festiwal pieśni erotycznej można by rzec smile
                  ogólnie popowa sprawa, z jakąś lalką na wokalu a mika pattonen od czasu do czasu
                  coś dośpiewuje względnie dogaduje... bardzo to wszystko smaczne moim zdaniem.

                  ale niestety, chociaż płytę znam, to na temat samego bandu informacji nie
                  posiadam. kto zacz, kim wspomniane dziewczę śpiewające? efemeryczny projekt
                  jednorazowy jest to, czy w planach więcej płyt? jest mi to ktoś w stanie
                  objaśnić? byłbym wdzięczny bardzo.
                  pozdrawiam
            • Gość: As Re: Tomahawk IP: 217.98.54.* 13.05.02, 16:41
              Gość portalu: ksenia napisał(a):


              > że tak naprawdę nigdy nie traktował poważnie FNM. wcale nie miało to zabrzmieć
              > jak zarzut, bardziej jak cytat z samego Pattona. mimo to FNM był rzecz jasna
              > jednym ważniejszych zespołów rockowych, choć w świetle jego solowych projektów
              > z
              > pewnością bardziej komercyjnym -po prostu sprzedawał masowe ilości płyt. Patton
              > solo z pewnością nie może sie pochwalić taką ilością fanów wink)
              > zachęcam do przesłuchania Tomahawk - z pewnością się nie rozczarujesz smile)
              >
              > pozdr!
              > ksenia

              No to muszę zabrać głos. Co to znaczy nie traktować poważnie zespołu w którym
              się gra? Dobry przykład dla mnie na ilustrację tej tezy to płyta Born Again
              grupy Black sabbath - Ian Gillan dołączył do zespołu z powodów finansowych,
              napisał parę pseudo-satanistycznych tekstów (zresztą nie wiem czy to naprawdę on
              je napisał), na koncertach śpiewał teksty z kartki bo mu się nie chciało ich
              uczyć, zresztą w połowie trasy odszedł z grupy żeby z Purplami nagrać Perfect
              Strangers - i dobrze się stało, bo płyta okazała się sukcesem, jest zresztą moją
              ulubioną płytą Purpli. No a Mike Patton? Podczas nagrywania płyt FNM dawał z
              siebie wszystko jeżeli chodzi o linie wokalne, jeździł z zespołem w trasy,
              wystepował w teledyskach, udzielał wywiadów... Nie widzę tu nigdzie
              tego 'niepoważnego traktowania'. Przypomina mi się zresztą historia z czasów gdy
              dołączył do grupy by nagrać The Real Thing. Mimo że miał własny zespół, dołączył
              do grupy która jeszcze nie osiągnęła dużego sukcesu, napisał fajne teksty w
              paręnaście dni, a pamiętajmy że gość, bez obrazy ale był jeszcze gówniarzem. Co
              do komercji, to powiem tak - FNM miał z pewnością predyspozycje do tego by być
              zespołem komercyjnym. Mieli panowie dar do komponowania przebojowych i
              melodyjnych utworów, ich wideoklipy były atrakcyjne i ciekawe (żałuję że nie
              widziałem większości teledysków z płyt The Real Thing i Angel Dust), no i mieli
              dosyć zabawny image który z pewnością mógłby przyciągnąć fanów-gówniarzy dla
              których liczy się tylko wygląd ich idoli. A jednal FNM nigdy nie osiągnął
              sukcesu komercyjnego na jaki zasługiwał. Dlaczego? Bo byli zawsze pod prąd
              głównych nurtów w ciężkim rocku, nie nagrywali tego co od nich oczekowano, nie
              można było ich zaklasyfikować do żadnego stylu w ciężkim rocku, no bo przecież
              etykietka 'rap-metal' to przecież uporoszczenie, no nie? Zawsze na ich płytach
              mozna było znaleźć parę 'kwasów' niestrawnych dla przeciętnego odbiorcy rocka :-
              ) (np. Ugly In The Morning) co wyrzucało ich muzykę z 'głównego nurtu'. Także
              tekst że FNM był zespołem komercyjnym traktuję jako nieprawdziwy, no chyba że
              mamy inne zapatrywania na to czym jest komercja.

              P.S. Co do Tomahawka to może kiedyś go posłucham, ale nastapi to wtedy gdy choć
              trochę poczuję się znudzony piosenkami Fejtów. smile Czyli nieprędko smile Tak BTW,
              znacie solową płytę Martina 'Milk And Blood' ? Ja ją mam i uważam że jest
              całkiem fajnym suplementem do płyt FNM, napiszcie co o niej sądzicie.

              Pozdrawiam
              • Gość: este Re: Tomahawk IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 01:13
                kupiłem, posłuchałem, uwierzyłemsmile
                Tomahawk jest rewelacyjny
                aż znowu mi się chce słuchać czadów !
                tylko szkoda, że obecnie pojawia sie tak mało fajnych płyt z ciężką muzyką

                ludzie - nie ma co wylewać łez nad śp. FNM i Jesus Lizard,
                moim zdaniem Tomahawk nagrał o wiele lepszy album niż ostatnie produkcje fejtów
                i jezusa lizarda (wypada tylko w tym miejscu zacytować text z okładki Down -
                "Duane Denison plays guitar pretty well" smile

                Mike Patton z kumplami ratuje muzyke przed totalnym zlimpbizkitceniem
                chwała im za to!


                P.S. sorry za patos...
                • Gość: moler Re: Tomahawk IP: *.bci.net.pl 11.07.02, 10:48
                  Gość portalu: este napisał(a):

                  >
                  > Mike Patton z kumplami ratuje muzyke przed totalnym zlimpbizkitceniem
                  > chwała im za to!


                  Święte słowa...wink))
    • bombelski Re: Tomahowk 04.07.02, 20:22
      ktoś napisał, że tomahawk to najbardziej faith no more'owy z projektów pattona.
      możliwe... dla mnie to nieistotne. świetna, nerwowa, z zębem zagrana muzyka.
      no, może płyta trochę nierówna, ale za kilka rzeczy brawa się należą.

      a tak na marginesie: czy to nie było tak, że patton zaczynał w mr bungle i tam
      go panowie z fnm przyuważyli?
      • Gość: As Re: Tomahowk IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 04.07.02, 20:52
        bombelski napisał(a):

        > a tak na marginesie: czy to nie było tak, że patton zaczynał w mr bungle i tam
        > go panowie z fnm przyuważyli?

        Być może. Ale ja nie znam zespołu Mr. Bungle. A ci, którzy sądzą że FNM był
        świetny tylko z powodu Pattona (są tacy) są w grubym błędzie. Płytka Tomahawk -
        od biedy może być ale gdzie jej tam do FNM. Lepsza od ostatnich dokonać tej grupy
        czyli King For A Day i Album Of The Year? wolne żarty. Ten album nie może być
        fejtnomorowy chociażby dlatego że brakuje transowego bębnienia Bordina i
        charakterystycznego basowania Goulda.
        • bombelski Re: Tomahowk 04.07.02, 21:01
          ależ oczywiście, że fnm nie tylko pattonem stał - dowodem płyty z moselymsmile
          choć nie da się ukryć, że mike dożo do zespołu wniósł.
          co do porównań tomahawk z faith no more - nie mają specjalnego sensu. lepsze,
          gorsze - kwestia gustu. to jest jednak trochę inna muza.
          w każdym razie to co pisałem wcześniej w żadnej mierze nie miało na celu
          zdyskredytowania jednego z moich ukochanych zespołów jakim jest faith no more!

          pozdrawiam
        • Gość: este Re: Tomahowk IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 21:37
          Gość portalu: As napisał(a):
          >od biedy może być ale gdzie jej tam do FNM. Lepsza od ostatnich dokonać tej gru
          > py czyli King For A Day i Album Of The Year? wolne żarty. Ten album nie może
          być fejtnomorowy chociażby dlatego że brakuje transowego bębnienia Bordina i
          > charakterystycznego basowania Goulda.

          a kto powiedział, że musi być fejtnomorowy?
          faktycznie nie jest i wcale nad tym nie ubolewam
          zresztą po co miałby Patton zakładać nowy zespół, żeby zagrać jak fejt
          (na pewno zarobiłby wtedy więcej kasy, ale widocznie tej mu nie brakuje i nie
          zamierza "jechać" cały czas na sukcesie FNM)

          Poza tym mamy po prostu różne upodobania i tyle
          ja zawsze bardziej lubiłem Jesus Lizard niz FNM,
          i Tomahawk bardzo mi przypomina tych pierwszych - styl gry Duane'a Denisona jest
          rozpoznawalny od razu
          a ostatnie dokonania tJL nagrane już dla majorsa są zbyt wygładzone i nie mają
          tej "pięknej brzydoty" obecnej na "Head" czy "Goat"
          albumowi Tomahawk trochę brakuje do powyższych tytułów,
          ale jedno jest pewne - raczej nie miałby szans u majorsów
          i za to go lubię smile



          • Gość: este Re: Tomahowk IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 21:40
            żeby było jasne - Faith No More też lubięsmile
            pozdrawiam
        • Gość: moler Re: Tomahowk IP: *.bci.net.pl 11.07.02, 11:06
          Gość portalu: As napisał(a):

          Płytka Tomahawk -
          > od biedy może być ale gdzie jej tam do FNM.

          Proponuję, abyś jeszcze raz posłuchał tej płyty. Przy całej genialności FnM płyta
          Tomahawk wypada równie znakomicie. Mało tego, moim zdaniem jest tam bardzo dużo
          FnM, ale jakby o krok dalej przez co, w moim mniemaniu, ta płyta ma pewną
          przewagę nad dokonaniami FnM.
          Jestem bardzo daleki od tego aby powiedzieć, że FnM to był tylko Patton...FnM to
          była grupa bardzo zdolnych muzyków świetnie się uzupełniających, ale Patton
          poprzez Tomahawk pokazuje, że miał olbrzymi wpływ na dokonania FnM.

          Lepsza od ostatnich dokonać tej gru
          > py
          > czyli King For A Day i Album Of The Year? wolne żarty.

          Lepsza? Nieco inna. Nigdy nie powiedziałbym, że ta płyta jest lepsza od Albumu
          Roku, ale również bałbym się powiedzieć, że jest odwrotnie.

          Ten album nie może być
          > fejtnomorowy chociażby dlatego że brakuje transowego bębnienia Bordina i
          > charakterystycznego basowania Goulda.

          To fakt. fejtnomorowe basowanie było wyjątkowe, ale granie w tej konwencji to nie
          tylko bas, bębny i klawisze...jak dla mnie, to w Tomahawk jest całkiem sporo z
          FnM, chociażby ze względu na melodyke.


          Pozdrawiam
    • Gość: macio Re: Tomahowk IP: LUDK* / 130.227.160.* 11.07.02, 12:31
      Do Asa:

      ...znacie solową płytę Martina 'Milk And Blood' ? Ja ją mam...

      A jesli sie usmiechne do Ciebie czy mam szanse na kopie albo mp3???

      smile)))))))))))))))

      pozdr
      Maciek
      • Gość: As Re: Tomahowk IP: *.vline.pl 11.07.02, 13:19
        Gość portalu: macio napisał(a):

        > Do Asa:
        >
        > ...znacie solową płytę Martina 'Milk And Blood' ? Ja ją mam...
        >
        > A jesli sie usmiechne do Ciebie czy mam szanse na kopie albo mp3???
        >
        > smile)))))))))))))))
        >
        > pozdr
        > Maciek

        Więc to jest tak, że ja ją mam na oryginalnej kasecie, ale płyty CD ani mp3 nie
        posiadam.

        • Gość: macio Re: Tomahowk IP: LUDK* / 130.227.160.* 11.07.02, 13:42
          A moze... da sie z tego zrobic CD???
          Czy masz moze jakies inne rzadsze rzeczy
          z okolic FNM (FNM, Mr Bungle, Fantomas)???

          Jezeli tak to powstaje pytanie czy
          mozna liczyc na kopie...

          pozdr
          M.
          • Gość: As Re: Tomahawk IP: *.vline.pl 11.07.02, 15:47
            Gość portalu: macio napisał(a):

            > A moze... da sie z tego zrobic CD???

            A tego to nie wiem. Mam kumpla który bawi się w zgrywanie z kaset na mp3 z
            których później może wypalić na format audio ale ja traktuję te jego zabawy w
            kategoriach wyłącznie hobbystycznych.

            > Czy masz moze jakies inne rzadsze rzeczy
            > z okolic FNM (FNM, Mr Bungle, Fantomas)???

            Mr. Bungle, Fantomasy i inne takie mnie nie interesują. Jeśli zaś chodzi o FNM to
            nie wiem co masz na myśli, spróbuj sprecyzować o co Ci chodzi.

            > Jezeli tak to powstaje pytanie czy
            > mozna liczyc na kopie...

            W jaki sposób ?


            > pozdr
            > M.

            Pozdrawiam również
            • Gość: macio Re: Tomahawk IP: LUDK* / 130.227.160.* 11.07.02, 16:40
              Ha konkretnie mam na mysli cos z tej listy
              (w takiej mniej wiecej kolejnosci):

              We Care A Lot
              Live at Brixton Academy
              Introduce Yourself
              Real Thing
              Easy/Songs To Make Love To

              pozdr.
              M.
              • Gość: As Re: Tomahawk IP: *.vline.pl 11.07.02, 17:01
                Gość portalu: macio napisał(a):

                > Ha konkretnie mam na mysli cos z tej listy
                > (w takiej mniej wiecej kolejnosci):
                >
                > We Care A Lot - kaseta
                > Live at Brixton Academy - kaseta
                > Introduce Yourself - kaseta
                > Real Thing - kaseta, płyta, mp3
                > Easy/Songs To Make Love To ?? nie za bardzo wiem co to jest ale nazwa obiła mi
                się o uszy
                >

                No i mam na mp3 jeszcze płytę która jest tytułem wątku i parędziesiąt rzadszych
                nagrań FNM ściągniętych z Audiogalaxy, choć większości z nich jeszcze nie
                słuchałem smile
                np. Evidence po hiszpańsku smile

                > pozdr.
                > M.

                Żałuj że nie załapałeś się na Audiogalaxy. Za jego pomocą można było sobie
                skompletować całą dyskografię Fejtów na mp3, choć ja akurat tego nie zrobiłem -
                mam większośc płyt FNM na CD.

                • Gość: macio Re: Tomahawk IP: LUDK* / 130.227.160.* 11.07.02, 17:24
                  > > Real Thing - kaseta, płyta, mp3
                  Czy daloby rade skopiowac?
                  Moge zaoferowac co innego w zamian.

                  > > Easy/Songs To Make Love To ??
                  Maxi singiel

                  > Żałuj że nie załapałeś się na Audiogalaxy. Za jego pomocą można było sobie
                  > skompletować całą dyskografię Fejtów na mp3, choć ja akurat tego nie zrobiłem -
                  > mam większośc płyt FNM na CD.
                  Zalapalem sie ale trudno z mp3 skompletowac cala plyte dobrej jakosci.

                  pozdr.
                  M.
                  • Gość: As Re: Tomahawk IP: *.vline.pl 11.07.02, 17:33
                    Gość portalu: macio napisał(a):

                    > > > Real Thing - kaseta, płyta, mp3
                    > Czy daloby rade skopiowac?

                    No ale jak to sobie wyobrażasz.
                    • Gość: macio Re: Tomahawk IP: LUDK* / 130.227.160.* 11.07.02, 17:52
                      Np. moglbys wypalic plytke
                      i wyslac mi ja a ja Ci przesle
                      pieniazki w druga strone...

                      pozdr.
                      M.
                      • Gość: As Re: Tomahawk IP: *.vline.pl 11.07.02, 18:33
                        Gość portalu: macio napisał(a):

                        > Np. moglbys wypalic plytke
                        > i wyslac mi ja a ja Ci przesle
                        > pieniazki w druga strone...
                        >
                        > pozdr.
                        > M.

                        Jakie pieniązki. Cena czystej płyty CD to 2 zł więc forsa żadna. Tyle że ja z
                        zasady nie korzystam z usług czegoś takiego jak poczta, no, chyba że muszę ale to
                        zdarza się raz, dwa razy w roku. Może lepiej podaj mi maila a ja ci podeślę
                        utwory mp3 które składają się na album "The Real Thing". Btw, jakiś rok temu w
                        Empikach sprzedawano płyty Fejtów w serii "płyta z wykrzyknikiem" po 29 zł
                        sztuka - naprawdę tanio, więc warto rozglądać się za takimi promocjami. Ja w ten
                        sposób powiększyłem swoją bardzo skromną kolekcję o parę ciekawych tytułów.

                        • Gość: macio Re: Tomahawk IP: LUDK* / 130.227.160.* 11.07.02, 20:24
                          To chyba za bardzo nie ma sensu, bo chyba spowodowaloby
                          zatkanie serwera pocztowego...
                          ale thanks anyway smile
                          pozdr
                          M.
                          • Gość: As Re: Tomahawk IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.07.02, 20:39
                            Gość portalu: macio napisał(a):

                            > To chyba za bardzo nie ma sensu, bo chyba spowodowaloby
                            > zatkanie serwera pocztowego...
                            > ale thanks anyway smile
                            > pozdr
                            > M.

                            Niekoniecznie, to zależy ile masz wolnego miejsca na koncie. Jeśli np. 15 Mb to
                            można by po 2 - 3 utwory przesyłać, cały The Real Thing by poszedł w 4 - 5
                            partiach.
                            • Gość: macio Re: Tomahawk IP: LUDK* / 130.227.160.* 12.07.02, 10:31
                              Moze pojde na gielde smile))

                              pozdr
                              M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka