Dodaj do ulubionych

W angielskim stylu

05.11.05, 10:19
Ladne? Tak, ale najczesciej z odleglosci. Natomiast cala ta stara, dobra
Anglia jest rzeczywiscie stara, ale tez omszala, zaplesniala i zakurzona.
Latwo zapasc na gruzlice i wszelkie mozliwe alergie. O ile wczesniej nie
zemrze sie z glodu na tutejszym wikcie i nie zbankrutuje.
Obserwuj wątek
    • marenio123 W angielskim zadupiu 05.11.05, 10:20
      Ladne? Tak, ale najczesciej z odleglosci. Natomiast cala ta stara, dobra
      Anglia jest rzeczywiscie stara, ale tez omszala, zaplesniala i zakurzona.
      Latwo zapasc na gruzlice i wszelkie mozliwe alergie. O ile wczesniej nie
      zemrze sie z glodu na tutejszym wikcie i nie zbankrutuje.
      • mali_na Re: W angielskim zadupiu 05.11.05, 13:30
        My nie chcemy tam mieszkać. Chcemy posiąść sztukę tworzenia pięknych ogrodów,
        niekoniecznie w angielskim stylu. Bo o gustach sie nie dyskutuje i trochę inne
        warunki klimatyczne panują u nas i na Wyspach Brytyjskich
        Ale zdjęcia piękne
        • przemoaj5 Re: W angielskim zadupiu 07.11.05, 07:26
          NA Temat anglii slyszałem podobne opinie, Lecę w środę zreryfikować to co
          piszecie, a przy okazji szukac inspiracji przy projektowaniu ogrodów.
          Pozdrawiam.
          Przemo
    • wiosna20051 Re: W angielskim stylu 07.11.05, 15:41
      uwielbiam angielskie ogrody. jeden z piekniejszych ogrodow widzialam w szkocji
      (moze powinnam powiedziec szkocki, nie angielski ogrod:) ) u pewnej pani, ktora
      kupila stary dom ze starym ogrodem. wspaniale drzewa, mnostwo zakamarow i
      zakatkow.

      > Latwo zapasc na gruzlice i wszelkie mozliwe alergie
      u nas co drugie dziecko cierpi na alergie.

      pozdrawiam
      wiosna



      www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
    • bettysad Re: W angielskim stylu 19.08.06, 19:06
      Jestem miłosniczką angielskich ogrodów, sama interesuję się ogrodnictwem. Poza
      tym jestem anglistką i jeżdżę regularnie do Anglii od 15 lat. Nie rozumiem jak
      można pracować w kraju, o którym ma się tak złe zdanie.Po co się tak męczyć,
      żywić się najtańszym jedzeniem i mieszkać w najobskurniejszych dzielnicach?
      Rozwiązanie jest takie proste. Zamiast wylewać tyle żółci, lepiej wrócić do
      kraju i żywić się bardziej treściwym jedzeniem. A przy okazji radzę siegnąc do
      Evening Standard i Daily Telegraph z 18.08, który opisuje sytuacje takich
      właśnie jak Pan Polaków, którym nie udaje sie na obczyźnie, ale za wszelką cenę
      pozostają w Anglii.
    • eric_theodore_cartman Re: W angielskim stylu 29.03.07, 16:38
      Njafajniesze sa ogrody w polskim zasciankowym stylu

      Projektowanie ogrodów
    • vandikia Re: W angielskim stylu 29.03.07, 19:15
      bardzo ładne.. ogrod w stylu angielskim to moj ulubiony... mozna puscic
      roslinkowe wodze fantazji :-)
      • leda16 Re: W angielskim stylu 03.08.07, 20:14
        Rzecz gustu. O ile ja zachwycam się angielskimi wnętrzami, o tyle styl
        angielskiego ogrodu zupełnie mi nie odpowiada.Ta ich geometryzacja, niekiedy
        posunięta aż do przesady, zwłaszcza w tzw."nowoczesnych" ogrodach, jest po
        prostu odpychająca i nieprzytulna. Jeszcze stosunkowo najładniejsze są małe
        londyńskie ogródki przydomowe, swobodne i oszczędne w formie ot, parę
        hortensji, fasada obrośnięta glicynią, rabatka róż, kępka trawy pampasowej.
        Więcej na szczęście się tam nie zmieści. Natomiast w ogrodach królewskich
        wszystko na baczność, olbrzymie geometryczne przestrzenie i takież nasadzenia.
        Pomiętam jak po raz pierwszy będąc w Hampton Court z osłupieniem patrzyłam na
        grządki cynii i pelargonii przeplatane...białą kapustą! I to obok szklarni z
        ogrodem wodnym pełnym tropilalnych roślin. Oczywiście w tych londyńskich
        parkach i ogrodach codziennie uwija się chmara etatowych ogrodników i obcina
        dosłownie każdziuteńki przekwitnięty kwiatuszek. Nigdy się tam nie spotka
        uschłej gałązki czy chorej rośliny. Do w miarę dużych,15-to arowych prywatnych
        ogrodów pod Londynem można nająć Polaka za 4funty na godzinę, więc w sumie
        każdy taki ogród łatwo jest bez większego wysiłku utrzymać w idealnym, wręcz
        żurnalowym stanie. Polak, nawet jak startuje od dobrego projektu, musi się
        uharować, ale za to jego ogród ma styl niepowtarzalny. Oczywiście - po 30-tu
        latach ;).
        • filip1961 Re: W angielskim stylu 06.08.07, 17:42
          Ma Pani zupełną rację. Ogrody angielskie, formalne są nieciekawe, sztywne. Ale
          ogrody przydomowe mogą być już zupełnie fajnie urządzone. Całkiem niedawno na
          BBC PRIME oglądałam program (kilka odcinków) JAK ZOSTAĆ OGRODNIKIeM. Wile się z
          niego nauczyłam. A tak mówiąc szczerze typowa angielska rabata nie różni się
          wiele od naszej, wiejskiej i kwiatki nawet znajome.Pzdr.
    • wykruszel W angielskim stylu 03.08.07, 18:42
      Bardzo ciekawy artykuł. Będę musiał pomyśleć nad urządzeniem ogrodu w ten sposób.
      O ile Żona pozwoli. ;-)
      • sonka123 Re: W angielskim stylu 16.10.07, 00:38
        Zdarza mie sie bywac w angli dość często i w różnych porach roku, również w
        różnych częściach kraju i powiem wam ze naprawde rzadko widuje sie zadbane ładne
        ogródki - bo z reguły to ogródki a nie ogrody, sa zapuszczone, z brzydką
        posadzką nieatrakcyjne ale rzeczywiście anglai am inny klimat niz nasz kraj i
        rododendrony rosna tam tak gesto i sa tak wszędobylskie jak nasza śnieguliczka ,
        wiele roślin kwitnie i zimuje w najlepsze a trawniki nie sa wcale tak strrasznie
        zadbane bo tam klimat - czeste opady, dobra ziemia i mocne nieustanne niemaże
        wiatry powoduja ze trawa nie przemarza, i sama sobie w miare radzi z mchami czy
        porostami . Dość popularne jest koszenie w ramach dbania o miasto dużych połaci
        terenu i zostawianie skoszonej trawy na miejscu takiej jaka jest - bez grabienia
        . Oczywioście wierze - bylam widzialam ze można sie zachwycać założeniami
        palacowymi czy dworskimi tam naprawde nie ma zwiedłych kwiatów ale cóż nie każdy
        ogród ma ogrodników wymieniających nocą kwiatki :). Arch. kraj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka