Dodaj do ulubionych

Żywopłot w granicy

06.05.06, 07:25
gdzie mogę znaleźć przepisy regulujące kwestię dopuszczalnej wysokości i
"gęstości"

odziedziczyłam domek szeregowy, skrajny - z trzech stron drogi (osiedlowe,
wewnętrzne), w części ogrodowej (strony południowa i zachodnia) rośnie sobie
żywopłot - od 20 lat
w tej chwili sąsiedzi żądają żebym go wycięła - to jeszcze mogłabym zrozumieć
- żywopłot jest z berberysu i ponoć rysują sobie o niego karoserię,
ale moja propozycja, że "puszczę" na ogrodzenie bluszcz też się spotkała ze
stanowczym protestem -
mam zostawić "gołą" siatkę, żeby było widać na przestrzał "bo jak tu kiedyś
ktoś przejedzie dziecko, to będzie to pani wina"

zupełnie nie uśmiecha mi się ogródek "na widoku" (cały ogród ma 8 m x 10 m)

pomóżcie proszę !!
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Żywopłot w granicy 06.05.06, 09:21
      Idioci. Nie wolno Ci się na nic zgadzać, bo będą Cię nękać o wszystko. Z tego,
      co napisałaś wynika, że nie ma takiej głupoty, której by nie wymyślili. Berberys
      zlikwiduj tylko wtedy, jeżeli wolisz bluszcz. I powiedz im, że jak się nie
      podoba, to postawisz betonowy mur. Na wszelki wypadek nagrywaj ich wypowiedzi,
      bo mogą się przydać. Przecież jak będziesz to cytować, to nikt nie uwierzy.
      A tak przy okazji - w jakiej odległości jest jezdnia od siatki, że berberys
      rysuje im karoserie? A może chcą pod Twoją siatką parkować i widzieć przez
      ogrodzenie, czy ktoś im się do samochodu nie włamuje?
      • horpyna4 Re: Żywopłot w granicy 06.05.06, 09:28
        A co do przepisów, to przejdź się do najbliższego urzędu terenowego (gmina ?) i
        tam się dokładnie dowiedz. Chodzi o to, że mogą być jakieś lokalne ustalenia,
        czasami wręcz osiedlowe, bardziej ostre niż ogólnokrajowe przepisy. I wtedy po
        prostu trzymaj się sciśle litery prawa.
    • heart_of_ice Re: Żywopłot w granicy 06.05.06, 09:35
      a po czyjej stronie plotu rosnie zywoplot?
      jesli po twojej - moga ci nagwizdac:)))
      mozesz sobie miec dowolnie wysoki i dowolnie drapiacy;
      o ile pamietam z przypadkow o klotnie o 'drzewo na miedzy' i czyje sa jablka -
      drzewo w calosci jest tego, na czyjej ziemi rosnie, nawet jak galezie wychodza
      na sasiednia strone, ale jablka juz tego, na czyja ziemie spadna:)))
      jestem troche nieprzytomna i jakos z twojego opisu nie moge wywnioskowac jak ten
      zywoplot rosnie, ale chyba jedyna co moga ci zrobic, to narzekaniem zameczyc -
      czego najlepszym dowodem jest fakt, ze zywoplot tam rosnie od lat! i do tej pory
      jakos zyli:)

      Pauli
      --
      bywam na Łysej Górze:)
    • brynia2 Re: Żywopłot w granicy 06.05.06, 09:49
      Sąsiedzi powinni być zadowoleni, że jest żywopłot, którrego nie musieli
      finansować. Może powinni przystrzyc te gałązki, które rysują im karoserię. Ja
      bym się cieszyła, gdybym miała ścianę zieleni za "friko" .
      • heart_of_ice Re: Żywopłot w granicy 06.05.06, 10:02
        brynia, natchnelas mnie;)))
        powiedz sasiadom, ze usuniesz zywoplot, ale musisz zatrudnic do tego specjalna
        ekipe, bo sama nie umiesz, a potem postawisz nowe (pelne) ogrodzenie; w obu
        przypadkach liczysz na zwrot kosztow, bo to IM nie pasuje istniejace ogrodzenie:)

        Pauli
        --
        bywam na Łysej Górze:)
        • meg_s Re: Żywopłot w granicy 06.05.06, 15:30
          bardzo dziękuję za słowa otuchy :)
          wizytę w urzędach mam w planie - ale "dopiero" w poniedziałek, a ta awantura
          miała miejsce wczoraj
          żywopłot faktycznie rośnie po zewnętrznej - ale kiedy osiedle się budowało cały
          szereg tak posadził (8 domków) i nikt nie protestował - może samochody teraz
          większe pokupowali ;)
          natomiast bluszcz lubię i sadzę go już na wszelki wypadek po swojej stronie :)
          • basia961 Re: Żywopłot w granicy 07.05.06, 07:00
            Jeśli twój żywopłot rysuje im karoserię to masz obowiązek przyciąć wystające na
            ich teren gałęzie. Zresztą jeśli nie rysuje to też masz taki obowiązek, jeśli
            sąsiedzi tego chcą. Jeśli mimo próśb nie przytniesz to oni mają prawo przyciąć i
            ciebie obciążyć kosztami. Tak samo jest z innymi roślinami - jeśli przełaża na
            sasiedzką stronę, masz obowiązek "poprzełażone" usunąć, jesli tego żądają.
            Płot można stawiać - do wysokości 60cm pełny, powyżej musi być prześwit min.
            25%, tzn. np. na każde 10cm - 7,5 pełne i 2,5cm prześwit. Wysokość płotu
            stawianego bez pozwolenia to, o ile pamiętam, 1,8m.
            Co to jest "zewnętrzna strona"? Jeśli żywopłot rośnie od strony ulicy to nie
            sąsiad ale właściciel drogi może żądać jego usunięcia.
            • meg_s Re: Żywopłot w granicy 07.05.06, 10:39
              przycinać - przycinam skrupulatnie od początku
              jak się mają do tych 25 % mury z kamienia ? (to z innej beczki...znaczy
              działki ;) - czy chodzi o widoczność, czy przewietrzanie ?

              z tego co piszesz wynika (to inna sprawa) że jeśli sąsiad puścił na nasz
              wspólny płot pnącze , które całkowicie zagłuszyło to co u mnie rośnie "pod
              spodem" - to mogę chlastać przy siatce, a on nie ma prawa się obrazić ? ;)
              • joasia72 Re: Żywopłot w granicy 07.05.06, 10:55
                Meg_s, wyjaśnij bo nie mogę zrozumieć. Żywopłot masz posadzony na granicy/ z Twojej strony granicy/ z jego strony granicy(czyli na zewnątrz Twojej działki)
                z sąsiadem X, rozrasta się on na szerokość rysując mu samochód?
                Sąsiad Y posadził przy płocie pnącze, które przechodzi na Twoją działkę i zagłusza Twoje rośliny?

                Inni mieszkańcy osiedla też oddzielali swoje działki żywopłotami i nie nie zasłaniają one ulicy i żadnych dzieci, które można potrącić?
                • best-seler1 w takim razie - żywopłot za granicą 07.05.06, 14:32
                  Tak naprawdę to nie mam zdania. Ale wiem z doświadczenia, że nowi lekko nie mają.
                • meg_s Re: Żywopłot w granicy 08.05.06, 16:11
                  "...Meg_s, wyjaśnij bo nie mogę zrozumieć"

                  :) niepotrzebnie wtrąciłam o tym pnączu ;)

                  sąsiada "przez płot" mam tylko od strony wschodniej (to ten od pnącza)
                  z pozostałych trzech stron działki mam osiedlowe drogi - sąsiad z południa
                  wyjeżdżając z garażu zaczepia ponoć o ten mój żywopłot
                  żywopłot został posadzony 25 lat temu, wzdłuż wszystkich 8 ogrodów mojego
                  szeregu i jest przystrzygany "od zawsze" do tych samych gabarytów

                  wina ma być moja - bo jestem narożna i zasłaniam im skręt

                  z utratą żywopłotu już się właściwie pogodziłam - de facto rośnie za moją
                  granicą, (wkurza mnie tylko to że tak "nagle" zaczął przeszkadzać)
                  ale jak pisałam na wstępie - bardzo lubię przebywać w ogródku i bycie
                  kompletnie"na widoku" zupełnie mi nie odpowiada, więc jestem zdeterminowana,
                  żeby się czymś osłonić
                  • foxtrot3 Re: Żywopłot w granicy 08.05.06, 20:36
                    Wiec niech sie najpierw zastanowia co mowia albo rysuje samochod albo ogranicza widocznosc mimo wszystko zalecam wizyte w urzedzie. Bo jesli ogranicza widocznosc to uwage powinny Ci zwrocic odpowiednie sluzby miejskie a nie zdebilizowany zmotoryzowany sasiad.
                  • basia961 Re: Żywopłot w granicy 09.05.06, 05:23
                    meg_s, jesli żywopłot rośnie ZA twoim płotem, znaczy nie na twojej działce to
                    sasiad pretensje może mieć nie do ciebie tylko do właściciela gruntu.
                    Właścicielem dróg osiedlowych jest gmina, spółdzielnia mieszkaniowa - nie
                    właściciel domu.
                    Sama nie możesz tych pnączy ciachać - musisz mieć zgodę ich własciciela, albo on
                    sam przycina albo pozwala tobie przyciąć. Jeśli przytniesz bez zgody a sąsiad
                    porywczy jest to może zarzucić ci niszczenie jego własności - a to jest karalne.
                    Nie wiem dlaczego przy płotach jest 25% prześwitu, ale wiem że jest. 25% to mały
                    prześwit, myślę że betonowe elementy spełniają to kryterium, mają przecież "ażury".
                    Jeśli więc żywopłot rośnie nie na twojej działce - każ sąsiadowi "iść do diabła
                    i nie zawracać ci głowy" :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka