magda-42
08.05.06, 23:07
Witam,
W ogrodzie mam 25 letni winorosl. Wspaniale roznie i jest nasza rodzinna
duma, ma dlugosc okolo 25 metrow, i co roku daje kilkaset kilogramow owocow.
Ale w ubieglym roku zauwazylam Szpeciel pilśniowiec (Eriophyes vitis) -
jest to bardzo mały roztocz, o ciele długości 0,15mm. Objawami żerowania
szpeciela pilśniowca są karminowoczerwone, wzdęte, okrągławe plamy. Na
spodniej stronie liści w zagłębieniach wzdęć tworzy się gęsty, białawy,
pilśniowy nalot. Z upływem czasu brodawkowate wybrzuszenia na powierzchni
liści są coraz wyraźniejsze, a pilśniowy nalot brunatnieje. Zaatakowane
przez szkodnika kwiatostany mogą ulec całkowitemu zniszczeniu.
Na wiosnę, gdy zrobi się ciepło, samice przechodzą na młode listki i
rozpoczynają żerowanie. W okresie wegetacji krzewów żerujące osobniki ukryte
są w pilśni, co utrudnia dostęp cieczy roboczej podczas oprysku. Zwalczenie
zasiedlonego szpeciela na liściach jest więc uciążliwe i mało skuteczne. Chce
zrobic opryski myjące roztworem Siarkolu Ekstra, ale listki sie juz pojawily
w ciagu kilku dni, co ja mam zrobic? w tym samym czasie nie chce aby ta
roslina tak cierpiala jak w ubieglym roku............
czy ja moge jesze pryskac? a jesli tak to w jakich dawkach, pani w sklepie
nic nie wiedziala, kupilam 1 opakowanie ale nawet nie wiem ile tam jest
gramow....bez sensu.........najwazniejsze pytanie,,,,czy jaj pojawily sie
listki to moge prysak???czy juz nie..........
Dziekuje za pomoc.