05.07.06, 11:33
Witam. Próbowałam już kilkakrotnie zasadzić u siebie w ogrodzie zimozielony bluszcz ale nigdy mi się nie przyjął, a słyszałam, że to niewymagająca roślinka. Czy są jakieś sprawdzone sposoby na zasadzenie w ogrodzie bluszczu z uciętych gałązek?
Obserwuj wątek
    • podyanty Re: Bluszcz 05.07.06, 12:20
      A nie mozesz buchnac z cmentarza np kawalka ukorzenionego pedu ?
      Moje bluszcze maja ze 30 lat, kwitna i owocuja, rozlaza sie na wszystkie strony i kolonizuja wszystko po
      drodze oraz, dzieki Bogu, trzymaja kawalek rownie starego plotu w kupie. Egzemplarz laciaty jest juz
      nawet pienny.
      Mam cicha nadzieje, ze sasiedzi nie wpadna na pomysl wymiany plotu na nowy !
      • malinar11 Re: Bluszcz 05.07.06, 12:57
        Z cmentarza to mi Babcia mówiła, żeby roślinek nie przynosić ...
        Ale chyba faktycznie przejdę się wieczorkiem po osiedlu ... ;)
        tylko niestety tego plamiastego nigdzie nie widziałam. Kiedyś zakupiłam taki egzemplarz jak należy - w ogrodniczym - ale też klapa.
    • cirrus4 Re: Bluszcz 05.07.06, 14:53
      W szkolkach sprzedawane sa ukorzenione sadzonki juz za 5 zl.
      Z drugiej strony ukorzenianie musisz wspomoc preparatami hormonalnymi i
      antygrzybicznymi - ukorzeniaczami tez za ok 5 zl.
      Z drugiej strony pamietaj, ze bluszcz jest wymagajacy co do wilgoci i nei lubi
      wystawy naslonecznionej.
      cirr
      • horpyna4 Re: Bluszcz 05.07.06, 16:49
        Bluszcz nie lubi suszy, pełnego słońca i upałów. Najlepiej rośnie w miejscu
        cienistym, chłodnym i wilgotnym. Jeżeli chcesz go posadzić w miejscu bardziej
        nasłonecznionym, to musi być przedtem dobrze ukorzeniony. Można ukorzeniać w
        wodzie, można od razu w gruncie, ale w cieniu. I dopiero jak zacznie rosnąć,
        przesadzić na miejsce docelowe, najlepiej w chłodny i deszczowy dzień.
        Nie uprawiałam odmiany pstrolistnej, ale słyszałam, że jest nieco kapryśna w
        porównaniu z zielonym pospolitym.
        • horpyna4 Re: Bluszcz 05.07.06, 16:52
          Aha, nigdy do bluszczu nie stosowałam ukorzeniaczy. Tylko patrzyłam, gdzie ma
          korzonki czepne, bo z nich w odpowiednich warunkach robi się wiącha korzeni.
          • malinar11 Re: Bluszcz 10.07.06, 12:26
            Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Kupowałam już gotowe, ukorzenione sadzonki w sklepach ogrodniczych, ale nic nie wyszło. Myślałam, że bluszcz to się "uda" wszędzie, nawet na słoneczku. Spróbuję teraz w cieniu. To był pewnie mój błąd (chociaż go podlewałam sporo).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka