Dodaj do ulubionych

zmarznięta budleja

04.05.07, 14:39
Zasadziłam w piątek budleję, miała juz zielone listki, przewdwczoraj był w
nocy przymrozek i wszystkie listki przemarzły :(, pani w centrum ogrodniczym
radziła mi przyciąc całą budleję krótko. Nie wiem czy faktycznie tak zrobic?
Jak myślicie? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • panijaga1 Re: zmarznięta budleja 04.05.07, 14:50
      Nie przycinaj jej zbyt krotko, bo jest za mloda na leczenie ran.
      Jesli ma tylko 30 cm to wcale jej nie ruszaj.
      Podlewaj i zobaczysz co z tego wyniknie.
      Musi najpierw ochlonac po przymrozkach i przyzwycvzaic do nowych warunkow.
      Jesli sie przyjmie to na drugi rok moze ja smialo ogolic na 20 cm.
      W tym roku tylko podlewanie i jeczcze raz podlewanie.
        • venus22 Re: zmarznięta budleja 05.05.07, 10:31
          NIE obcinaj jeszcze. ja bym poczekala, ja wlasnie jak krotko przycielam moja to
          zdechla.
          a miala malenkie paczki po bokach ponizej tego co obcielam. myslalam ze jak
          wypuszcza to bedzie roslo ale nie.
          Buddleja nie nadaje sie na drastyczne przycinanie.


          Venus
          • heart_of_ice Re: zmarznięta budleja 05.05.07, 11:37
            > Buddleja nie nadaje sie na drastyczne przycinanie.

            jak to nie???:)
            wlasnie powinno sie ja co roku mocno przyciac:)

            a do autorki watku: ty nie musisz swojej ciac, za kilka dni nowe paczki pojawia
            sie w miejscu zmarznietych listkow:)

            Pauli
            --
            "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
              • venus22 Re: zmarznięta budleja 05.05.07, 21:50
                ""jak to nie???:)
                wlasnie powinno sie ja co roku mocno przyciac:)""


                to dlaczego moja zdechla? jest to juz druga Buddleja ktora nie przezyla
                przycinania wiec to nie jest u mnie przypadek.

                miala malenkie paczki na pniu ponizej przyciecia wiec nie przycielam
                kompletnie 'na lyso'. a jednak paczki uschly za dwa dni. i szlag trafil.
                czekalam kilka tygodni. i nic, konary staly sie bardziej suche.


                dzisiaj ja wywalilam, i bede sadzic w tym miejscu bez :) ten mozna przycinac
                bez obaw :)

                Venus
                • gabula777 Re: zmarznięta budleja 05.05.07, 22:21
                  Ja budlei nie mam,ale obserwowałam poczynania sąsiadki i było podobnie jak pisze
                  Venus.Budleja przeżyła zaledwie dwa takie radykalne cięcia i potem padła.Ja raz
                  kupiłam i zimy nie przeżyła na mojej dość ciężkiej glebie,a teraz mam budleję
                  skrętolistną i ta rośnie u mnie bardzo dobrze.
    • anna.2007 Re: zmarznięta budleja 07.05.07, 08:01
      W naszym klimacie budleja zachowuje się trochę jak bylina. Przemarza co roku i
      trzeba ją przycinać aby nie sterczały badyle. No i jest dosyć krótkowieczna.
      Kilka lat i po wszystkim.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka