piasia
02.06.03, 10:27
Uprzejmie donoszę, że kosięta z gniazdka na ganku juz się wyprowadziły. Teraz
państwo Kosowie czekają na kolejne pociechy na gruszy nieopodal domu.
Za to z tyłu domku na belce pod okapem mają gniazdko kopciuszki! I już są
młode! Jak któreś z rodziców przylatuje do gniazdka, to dobywa się z niego
taki wrzask, jakby siedziało tam stado świerszczy ;)
I kolejny ptaszek do zidentyfikowania: wielkości wróbla, może ciut mniejszy i
smuklejszy. Widziałam go wyłącznie od spodu - siedział na drucie
telegraficznym. Brzuch jasno-kremowy, na gardziołku malinowa plamka, ogonek
głęboko wcięty (ale nie aż tak jak u jaskółki). Plamka na pewno nie była
ruda, tylko ciemnoróżowa, z rozmytmi brzegami. Nie był to pan zięba, bo
śpiewał zupełnie inaczej. Nic mi nie pasuje. W książce najpodobniejsza była
makolągwa, ale makolągwa nie ma wciętego ogonka.
Co siedziało u mnie na drucie?