Dodaj do ulubionych

ptaszki, ptaszki...

02.06.03, 10:27
Uprzejmie donoszę, że kosięta z gniazdka na ganku juz się wyprowadziły. Teraz
państwo Kosowie czekają na kolejne pociechy na gruszy nieopodal domu.

Za to z tyłu domku na belce pod okapem mają gniazdko kopciuszki! I już są
młode! Jak któreś z rodziców przylatuje do gniazdka, to dobywa się z niego
taki wrzask, jakby siedziało tam stado świerszczy ;)

I kolejny ptaszek do zidentyfikowania: wielkości wróbla, może ciut mniejszy i
smuklejszy. Widziałam go wyłącznie od spodu - siedział na drucie
telegraficznym. Brzuch jasno-kremowy, na gardziołku malinowa plamka, ogonek
głęboko wcięty (ale nie aż tak jak u jaskółki). Plamka na pewno nie była
ruda, tylko ciemnoróżowa, z rozmytmi brzegami. Nie był to pan zięba, bo
śpiewał zupełnie inaczej. Nic mi nie pasuje. W książce najpodobniejsza była
makolągwa, ale makolągwa nie ma wciętego ogonka.
Co siedziało u mnie na drucie?
Obserwuj wątek
    • ikusia2 Re: ptaszki, ptaszki... 02.06.03, 13:49
      O! ja tez mam państwa Kosowstwo w ogrodzie. Tzn. tak mi się wydaje, ze to
      kosy. Czy mogę prosić o identyfikację wg mojego opisu?
      Otóż: najczęściej widuję je rano i wieczorem na trawniku, wyszukują chyba
      jedzonko i przechadzają się w tym celu po całym trawniku. Przylatują we
      dwójkę, oboje są tej samej wielkości (większe od wróbla, mniejsze od gołębia),
      główki ciemnoszare; grzbiet przynajmniej jednego z osobników szaro-brunatny;
      brzuszki dość ciemne - nakrapiane, ogonki długie, czarne; dziób jeden osobnik
      ma żółty, drugi ciemniejszy.
      Pozdrawiam
      I.

      • kropka Re: ptaszki, ptaszki... 02.06.03, 14:11
        Piasu, może to makolągwa po bliskim spotkaniu z kotem? Bo rzeczywiście wszystko
        do makolągwy pasuje, z wyjątkiem tego ogona :)
        Ikusiu, to pewnie szpaki lub kwiczoły. Kwiczoł to taki szpak, tylko nakrapiany
        zielonymi, błyszczącymi kropkami. Różne kolory dziobów świadczą, że to pewnie
        mama z synem (małolaty maja jaśniejsze dzioby)
        • ikusia2 Re: ptaszki, ptaszki... 02.06.03, 14:16
          kropka napisała:

          > Ikusiu, to pewnie szpaki lub kwiczoły. Kwiczoł to taki szpak, tylko
          nakrapiany
          > zielonymi, błyszczącymi kropkami.

          Dziękuję Kropka!

          Ale te "nakrapianki" nie są zielone i błyszczące, raczej matowe i
          brunatnoszare.
          I.


          • ptasik Moje trzy grosze w temacie ptaszków :-) 02.06.03, 14:44
            Po pierwsze Pi za mało widziałaś, albo za mało szczegółów podałaś, żeby
            zidentyfikować ptaszka. Mnie pierwsze co według Twojego opisu od spodu przyszło
            do głowy skoro zastrzegłaś, że to raczej nie makolągwa była czeczotka, ale to
            zupełnie pora nie ta, bo czeczotki przylatują do nas na zimę. Przy
            identyfikacji ptaków bardzo ważne są właśnie poza i miejsce spotkania no i
            oświetlenie.

            Do Ikusi - moim zdaniem to na pewno nie są ani kosy, ani kwiczoły a na 90 %
            szpaki - pan i pani szpakowie (ten bardziej kolorowy - nakrapiany z jasnym
            dziobem to pan, a ta buro-szara to pani)
            Kosy są czarne z żółtym dzioberm i żółtymi wyraźnymi otoczeniami oczu, a
            kwiczoły, ptaki wielkości szpaków mają stosunkowo jasne brzuchy nakrapiane
            brązowymi plamkami od góry więcej czym niżej brzycha mniej.

            Pozdrawiam
            Katula
            • ptasik Re: Moje trzy grosze w temacie ptaszków :-) 02.06.03, 14:50
              Link do kwiczoła :-)

              www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/galeria.php?kat=fauna_ptaki&strona=10
            • ptasik Re: Moje trzy grosze w temacie ptaszków :-) 02.06.03, 14:55
              Link do kosa
              www.anisn.it/scuola/100animali/merlo/merle.jpg
              Katula
              • ikusia2 Re: Moje trzy grosze w temacie ptaszków :-) 02.06.03, 15:39
                Zatem nie jest to ani kos, ani kwiczoł - pewnie szpaki. I też dobrze! Są u
                mnie mile widziane!
                Katula, dziękuję za te linki. Zapatrzyłam się ...
                • ptasik Re: Moje trzy grosze w temacie ptaszków :-) 02.06.03, 15:59
                  Na prędce znaleziony szpak wygląda mniej więcej tak
                  www.arthurgrosset.com/europebirds/starling.html
    • mjot1 Kobuzy "moje"? 08.06.03, 10:40
      Są i w tym roku. I mam już stuprocentową pewność, że są to kobuzy właśnie!
      Już wygoniły biedne kruczęta i zająwszy ich gniazdo śledzą teren bardzo uważnie.

      Chodzę pod gniazdo baaardzo rzadko coby ich nie niepokoić.
      Byłem tam wczoraj żeby sprawdzić czy wszystko w porządku po piątkowej
      nawałnicy, która troszeczkę narozrabiała. Na szczęście gniazdo jest ok.!
      Przemykałem od sosny do sosny kryjąc się za brzózkami, buczkami i sosenkami.
      Nawet zamykałem oczy naiwnie kombinując, że wówczas i one mnie nie widzą. Lecz
      niestety dopuściły mnie jedynie na około 40m.
      Są niezwykle spostrzegawcze a i punkty obserwacyjne wybierają niezwykle
      przebiegle.
      Jeden siedzi na gnieździe, tzn siedzi na krawędzi gniazda (chyba jeszcze jaj
      nie ma :-(). Drugi czuwa na którejś z okolicznych sosen. W razie „W” po
      ogłoszeniu alarmu głosem przeszywającym powietrze błyskawicznie podrywają się w
      powietrze robią okrążenie i znikają z pola widzenia.
      Są piękne! Wspaniały stalowoszaroniebieskawy frak, elegancka jasna kamizelka w
      pionowe czarne cętki jak ogonki gronostaja, no i te ekstrawaganckie bryczesy w
      ceglastym kolorze. No i ten wyraźny „wąs” dodający wyglądowi zawadiackiej
      zadziorności.
      Jak ja bym chciał by zadomowiły się na dobre i miały malusieńkie kobuzięta...

      Najniższe ukłony!
      Zauroczony drapieżcami M.J.
      • ptasik Re: Kobuzy 'moje'? 08.06.03, 22:13
        Życzę, aby na zawsze pozostały Twoje, a żyją około 15 lat.
        Ale coś mnie się zdaje, że Waśćmość zbyt blisko podchodzi. Kobuz podlega ochronie w naszym kraju, a dla ptaków chornionych, zwłaszcza drapieżnych ustalona jest minimalna odległość od gniazda, na która można się zbliżyć....
        Wiem, że się skradasz, że uważasz, ale sam zauważyłeś jak niesamowicie spostrzegawcze to ptaki.
        Poddaje swoje wymądrzałki pod rozwagę....

        A do nas wróciła pustułka, która wieczór w wieczór patroluje nieużytki wokół naszego domu w poszukiwaniu myszy i innych gryzoni. I wprawdzie znam tylko kierunek, w którym należałoby iść aby znaleźć gniazdo, ale i tak jestem szczęśliwa. Mam nadzieję niebawem, tj. pod koniec czerwca ujrzeć cała pustułkową rodzinę, jak kołuje nad naszym domem.
        • mjot1 Re: Kobuzy 'moje'? 11.06.03, 21:46
          A Toś mnie Aśćka trafiła! Ażem zamilkł na dłużej...
          Ale też coś mnie się wydaje, że nie każdy ptak będący pod ochroną ma
          automatycznie strefę ochronną miejsca lęgowego... I do tych nieszczęśliwców
          należy właśnie kobuz. Z sokołów takiego zaszczytu dostąpił u nas jedynie sokół
          wędrowny. Ale mogę się mylić.
          Nie sprawdzałem prawdziwości tegoż z premedytacją! A czemuż?
          To proste! By nie splamić (przynajmniej w swych oczach) nieskazitelności
          swej... :-)
          A poważnie to staram się tam nie chodzić.
          Ja wiem o „uczuleniu” niektórych ptaków na człowieka i rozumiem je doskonale.
          Nigdy bym chyba sobie nie wybaczył gdybym był powodem porzucenia przez nie
          rewiru, gniazda czy (o zgrozo!) lęgu.
          Ale tak człeka ciągnie...

          Nadmieniam przy okazji, że latają nad nami jeżyki.
          Wyczytałem, że ponoć gnieżdżą się również wśród wysokich sosen. Ale one mi
          zawsze kojarzyły się z miastem i z strzelistymi wieżami gotyckich kościołów.
          I gdy tak zadrę głowę i widzę te ich podniebne harce nad naszą polanką to
          natychmiast staje mi przed oczami stary dobry Wrocław...
          Tylko, że u nas latają bezgłośnie...

          Najniższe ukłony!
          Z zadartym łbem M.J.
          • ptasik Re: Kobuzy 'moje'? 12.06.03, 10:20
            Zwracam honor, sprawdziłam, dla kobuza nie ma strefy ochronnej. Zastanwia mnie
            tylko dlaczego? Dlatego, że to taaaaaaaaaaaaaki pospolity ptak?
          • piasia Re: Kobuzy 'moje'? 12.06.03, 10:27
            mjot1 napisał:

            >> Nadmieniam przy okazji, że latają nad nami jeżyki.
            Jeżyki? z kolcami? czy jerzyki pierzaste? ;))))
            • mjot1 Re: Kobuzy 'moje'? 12.06.03, 18:13
              Ojoooj!
              A przecie to moje imienniki...
              Tak bardzo mi wstyd!
              Aż wybiegłem popatrzeć czy nie odleciały ze wstrętem znad mojej polanki! Latają
              ufff...

              Najniższe ukłony!
              Cały w pąsach i z nosem na kwintę... M.J.
              • piasia Jerzy...ży... rzy... ży... ;))) 12.06.03, 21:17
                Czepiam się niemożebnie ;)
                Ale to dlatego, że Cię lubię (dziwny sposób okazywania sympatii;))))

                pzdr Jerzego i Jerzykową i Jerzyki rózne takie a także Jeżyka który na pewno
                gdzieś sobie tupta, jszcze nie ujawniając się gospodarzom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka