21.09.07, 16:56
robilam dzis porzadki na moich ziolowych grzedach. Usuwalam zielska,
ktore sie rozplenily (ach, ten wiecznie zywy perz, tak do mnie
przywiazany!), przerzedzalam jeden z krzakow szalwii, bo jedna
odnoga zmarniala, usuwalam suche liscie itd. Caly czas ruszalam te
rozne ziola, ktorych mam bez liku. Pogoda cudowna, sloneczna, a ja
cala w zapachach ziolowych. Coz to bylo za przezycie! Przyznam z
niejakim wstydem, ze malo tych ziol uzywam w kuchni, ale nie
oddalabym ich za nic. Gdyby mozna bylo zebrac te zapachy do
buteleczki.....
Obserwuj wątek
    • gabula777 Re: ziola 21.09.07, 18:48
      Ja też jestem w trakcie zakładania ( narazie mąż tam walczy z kamieniami :-)
      podwyższonej, kamiennnej grządki ziołowej. Będą tam rosły nie tylko zioła, ale i
      inne, które lubią suche podłoże, bo u mnie w większości ziemia mało
      przepuszczalna.Grządka będzie w słonecznym miejscu pod litym ogrodzeniem
      drewnianym, blisko tarasu i będzie miała szeroką'ławę' kamienną,tak żeby można
      było usiąść i wąchać, bo przypuszczam, że podobnie jak pisze Ewa, mało będę
      używać w kuchni. Ze mnie niezbyt wytrawna (i trochę leniwa) kucharka:-)Ale kto
      wie, może jednak ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka