Dodaj do ulubionych

Brzydka trawa

25.01.08, 13:25
Mam niezbyt ładny trawnik (zaniedbałam go w zeszłym roku). Facet
proponuje mi porządną areację to znaczy głębokie dziury do
napowietrzenia, a potem sypanie zamiast nawozem saletrą amonową. Czy
ktoś coś takiego przerabiał? Do tej pory sama aerowałam ręcznym
areatorem (i duuuużo "śmieci" się zbierało), ale może to za mało?
Obserwuj wątek
    • leda16 Re: Brzydka trawa 25.01.08, 23:14
      Co to znaczy "brzydka trawa"? Trawa jak trawa. Wygrab ją na wiosnę,
      dosiej tam, gdzie łyse placki po kretowiskach i po kłopocie. Chwasty
      są, mniszki, koniczyna? I będą, bo taka jest natura trawnika.
    • deerzet Porządna AERacja 25.01.08, 23:27
      areometryczne (gęstościowe) porady do aeracyjnych nie
      pasują, nota bene.

      W epoce zamierzchłej, mych rodzicieli zachwytu nad
      tymi roślinami jednoliściennymi, zakładałem byłem
      rodzicom trawniki od strony pn.
      Mech, łysienie plackowate - no ...zgroza.

      Dosianie, dosypanie właśnie amonowych odkwaszaczy -
      wypalenie resztek tej trawy sprawiło. Efekt - jw.

      Wymiana mieszanki na b. odporną - po 2 latach jw.

      Wymiana podłoża, dosianie, podlewanie - po 5 latach jw.

      Po pn stronie - odradzam te pożeracze czasu (na
      koszenie) zakładać.
      Musi trawa mieć słońce, wodę, niewolnika do odp.
      częstego koszenia, i to koszenia NA ODP. wysokości.
      Odradzam nieumiejętne nawożenie.
      Umiejętne - umiejętnie zwiększa ilość
      sporów "o_znów_nie_skoszoną_trawę".
      Nienawożenie - zmniejsza kłótliwość rodziny na tle
      trawnikowym.
      Kozę zaś - smuci...

      Co do aeracji
      [aeronautycznie z aeroplanu na problem zerkając]
      zachwalam zakup pięknych nakładek na podeszwy - w
      postaci jeżyka okolcowanego, zamiast nakłuwania
      widłami czy walcem okolcowanym.

      Wyzwanie dla majsterklepki: 2 kawałki desek plus
      gwoździe = oczekiwana oszczędność kosztów nabycia
      klapek-jerzyków.

      Mulczowaniu zapobiegającemu zamieranie trawy sprzyja
      użycie kosiarek samoczynnie sciągających pokos trawy.
      Np. do jamy gębowej.
      Marka kosiarki: "dwurożnaczteronożna"

      doradzał
      antyzwolennik trawników vel gazonów
      miłośnik łąk/ stepów/ prerii i pampasów (o sawannie
      nie wspomniawszy)

      deerzet

      PS. Pardon za przydługi wpis - próbowałem się
      powstrzymywać od zniechęcania do trawnikowania.
      Wyszło mi zachwalanie trawnikowania?

      PS 2. Aerometr - wiatromierz;
      Areometr - wódkomierz.
      • anna.2007 Re: trawnik to kłopot 26.01.08, 08:43
        • anna.2007 Re: trawnik to kłopot 26.01.08, 08:53
          Za szybko wysłałam. To prawda,że ładny trawnik to wyzwanie. Jego
          zgodna z zaleceniami pielęgnacja zajmuje mnóstwo czasu. Nie wiem
          jakie masz wymagania co do niego. Ja bym zrobiła tak jak radzi leda
          tz wygrabiła, dosiała, trochę posypała nawozem. Zgadzam się, że
          trawnik tam gdzie nie ma dużo słońca i wody to nieporozumienie.
          Zawsze będzie lichy. Lepiej zadarniać innymi roślinami. Kiedyś
          postanowiłam poprawić jakość mojego trawnika saletrą. Nie bacząc na
          to, że nie mam kozy, krowy ani owiec zakupiłam 100 kg saletry
          amonowej. Miałam oszałamiającą ilość zielonej masy. Pojemnik
          kosiarki zapełniał się po paru metrach. Na przycięcie trawnika
          poświęciliśmy z mężem cały dłuuugi weekend majowy. Bolały nas plecy,
          ręce itd. Nigdy więcej nie zrobiłam już tego błędu. A trawa wcale
          oczywiście się nie zagęściła.
          • leda16 Re: trawnik to kłopot 27.01.08, 09:30
            Nie zgodzę się z Tobą. 2/3 mojego trawnika leży właśnie w cieniu
            orzechów i jest ładny. Tego trawnika jest ok 27 arów i z torbami na
            żebry bym poszła, gdybym jeszcze to zielsko chciała nawozić. Ceny w
            marketach są przecież powalające. Już i tak nawóz całosezonowy pod
            kwiaty,krzewy ozdobne i iglaki to wydatek ponad 100 zł. Jak mi się
            uda, wsadzę fotki na "Ogrody". Centra ogrodnicze i czasopisma koszą
            forsę od reklamy i sprzedaży nawozów do trawnika, więc zachowują się
            podobnie jak dilerzy farmaceutyczni w szpitalach i przychodniach
            dają lekarzom prezenciki za wzrost sprzedaży "ich" leków. Mój
            trawnik wyrósł na gruzie budowlanym zmieszanym z piaskiem, bo
            taka "ziemię ogrodową" naiwnie kupiłam od cwaniaczka. A chwasty
            wcześniej czy później i tak przyfruną z wiatrem. Zresztą kwitnący
            żółtymi mniszkami trawnik to samo piękno. W Londynie takiego
            trawnika ze świecą nie spotkasz.
            • leda16 Re: trawnik to kłopot 27.01.08, 10:01
              No, zdjęcia trawnika są
              tutaj:fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,74912697,74912697.html
      • deerzet Errata 26.01.08, 14:50
        z aeroplanu dostrzegłem, że "jerzyki" zdominowały mi w
        poprzednim mym wpisie "jeżyki".

        Pardon.
        Schodzę na ziemie z aeroplanu.
        Po słownik.
    • aniask_mama Re: Brzydka trawa 26.01.08, 11:36
      Dzięki za pomoc.
      Nie mam łysych placków na trawniku, raczej obecnie wygląda
      koszmarnie tzn. są miejsca, w których wygląda jak splesniałe siano ;
      ( mimo, ze jesienią aerowałam i krótko ścięłam).
      Oczywiście jest ładny po zastosowaniu nawozu - kupuję ten z
      odchwaszczaczem, więc chwastów mam baaaaardzo mało - w zeszłym roku
      zakwitły słownie 3 mniszki ;).
      Może spróbuję z tą saletrą i pogonię męża do koszenia co 2 dni ;))
      • effi007 Re: Brzydka trawa 26.01.08, 13:11
        zgadzam się z kulegom poprzednikiem odnośnie trawników jako
        pochłaniaczy czasu, a dodatkowo chemii.
        Zainteresowani mogą przeczytać tutaj:
        nastrojowyogrod.blogspot.com/2008/01/mniej-pracy-w-ogrodzie-czyli-co-zamiast.html
        Nie jestem wrogiem trawników, ale mamy tez inne możliwości.

        • deerzet Kulega następnik chętnie 26.01.08, 15:16
          ...czyta blog, pod warunkiem nieużywania w nim
          sformułowań typu: "przeszukuj/ oflaguj/ utwórz BLOGA".

          Ma awersję do dopełniaczowania biernika męskoosobowych
          nieżywotnych, woli czynić psikus niż psikusa.

          Ot - taka higiena ortograficzna...


          ..
          Trawnik zaś kulega założył rodzicom za płotem, na
          miejscu oczekiwanego od miasta (od 30 lat!) chodnika.

          I wie, ten kulega, że ma dzieki temu hak (a nawet
          haka) na magistrat - nie musi zimą nieistniejącego
          chodnika ODŚNIEŻAĆ.
          Z nieistniejącego, jak na razie śniegu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka