Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowalcz...

    IP: *.chello.pl 20.12.09, 18:15
    po prostu szkoda słów:

    "Osiągnęła ogromny sukces, niejako wbrew związkowi narciarskiemu, który w osobie
    nowego prezesa Apoloniusza Tajnera rzucał jej kłody pod stopy nawet już podczas
    igrzysk. To nasza największa nadzieja w sportach zimowych na najbliższe lata,
    igrzyska w Vancouver i pewnie dalszą przyszłość. O ile oczywiście podjazdowa
    wojna z nią i trenerem Wierietielnym nie zakończy się ich klęską."

    i:

    "A nie zostałaby ukarana, gdyby fakt brania tego lekarstwa został zgłoszony
    Komisji Lekarskiej FIS. Odpowiedni formularz w tej kwestii leżał jednak sobie w
    szufladzie Apoloniusza Tajnera, dyrektora PZN, który myślał wyłącznie o
    skoczkach. Tak miał zaprzątniętą nimi głowę, że „zapomniał” dać biegaczom
    pieniądze na lekarza, fizykoterapeutę i smary. Na szczęście Polski Komitet
    Olimpijski zaczął walkę w obronie Justyny. Wkrótce Międzynarodowa Federacja
    Narciarska odkryła przewinienia kierownictwa PZN, ukarała je wysoką grzywną i
    skróciła dyskwalifikację Justyny do jednego roku. A Komisja Arbitrażowa MKOl,
    głęboko przekonana o jej niewinności i o nieudolności związku, wręcz niechęci,
    skróciła ją jeszcze o kilka tygodni."

    A tutaj jest więcej:
    www.kronikasportu.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=40
    www.sport.pl/sport/1,65025,3251192.html
    Z prezesem PZN Apoloniuszem Tajnerem koty Pan drze?

    - Dam przykład. Miałem służbowy telefon komórkowy z limitem na 600 zł. Nie
    wystarczało. Prezes powiedział, że takich telefonów w Związku jest 20 i nie może
    tylko mnie zwiększyć limitu. To oddałem komórkę. Powiedziałem, że jak wszyscy
    zwrócą, to Związek zaoszczędzi 12 tys. zł miesięcznie. Kupiłem prywatny telefon
    i co miesiąc płacę po tysiąc złotych, bo będąc za granicą, załatwiam służbowe
    sprawy. Billingów nie przedstawiam, więc mogę się wam poskarżyć. Prezes traktuje
    nas z przymrużeniem oka... Byliście teraz w PZN-ie?

    Ostatnio - nie.

    - Popatrzcie po ścianach, gablotach, wszędzie. Tydzień temu przywiozłem zdjęcie
    Justyny i postawiłem gdzieś w kącie. Bo ściany poobwieszane są skoczkami. I nie
    tylko Małyszami, ale i jest wielki plakat [12-letniego] Klimka Murańki, reklama
    Lotos Cup. A Justysi jest tylko to jedno, moje zdjęcie.

    Większego zainteresowania nami nie ma. Nie brakuje na zgrupowania, sprzęt. Ale
    potrzebowalibyśmy np. busa. Teraz będzie jak w kolarstwie. Jednego dnia start w
    Oberstdorfie, drugiego w Monachium, trzeciego w Dortmundzie. Trzeba będzie się
    przemieszczać. A mężczyźni nie zawsze startują razem z Justyną. Mamy furgonetkę
    i osobowe auto, które Justysia dostała od Orbisu.

    Czuję, że jesteśmy Związkowi solą w oku. Zapomnieli, że Justyna zdobyła w tym
    roku także dwa złote medale MŚ do lat 23, że należy się za to jakaś nagroda.

    www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006040413
    Chce Pani przez to powiedzieć, że PZN tak Panią, jak i w ogóle biegi traktuje po
    macoszemu, a dla prezesa Tajnera liczą się tylko skoki?

    - Mam medal olimpijski, jestem z PZN, zatem widocznie przygotowania były dobre.
    Ale jeśli mój trener o wszystko sam musiał dbać, to już nie jest miłe. W połowie
    marca pojechaliśmy do Sapporo na ostatnie zawody Pucharu Świata. Z własnych
    pieniędzy musiałam płacić za hotele, przejazdy. Za całą grupę! Trener dostał
    bowiem z PZN tylko takie śmieszne karty płatnicze, któreÉ nie działają poza
    Polską. To są niuanse, ale rzutujące na całość. Związek zwrócił mi już
    oczywiście pieniądze wydane w Japonii, jednak to wszystko nie jest w porządku.

    www.bankier.pl/lifestyle/wiadomosc/jak-diament-zmienil-sie-w-brylant-1912273.html
    SKROMNOŚĆ
    Przez całe lata skromności uczył jej... PZN. Działacze pozostawali głusi na
    potrzeby biegaczy, koncentrując się tylko na skoczkach. Nawet w zeszłym sezonie
    Apoloniusz Tajner wybrał się do Planicy na loty narciarskie, nie znajdując
    czasu, by pogratulować Kowalczyk trzeciego miejsca w Pucharze Świata. A finał
    sezonu był w nieodległym włoskim Bormio. -Na szczęście ja trenuję po siedem
    godzin dziennie przez 300 dni w roku, więc nie mam czasu na bycie gwiazdą - mówi
    ze śmiechem Justyna.

    PROFESJONALIZm
    Spośród Rosjan najbardziej polubił Justynę Kowalczyk ojciec najlepszej z
    estońskich biegaczek Anatolij Smigun. To patrząc na sztab Kristiny, Polka
    zapragnęła mieć podobny. -W przyszłym roku nikt mnie nie zmusi do startu, jeśli
    nie będę miała pięciu serwismenów i masażysty. Inaczej to nie ma sensu. Mnie
    bolały mięśnie, a trener Wierietielny i Andrzej Michałek chodzili na rzęsach z
    niewyspania i zmęczenia - zapowiadała po sezonie 2006/07. W końcu dostała od
    związku, co chciała, ale tylko dzięki pieniądzom Józefa Pawlikowskiego- Bulcyka.
    Ten były biegacz i wiceprezes PZN od początku płacił z własnej kieszeni m.in. za
    zatrudnienie serwismena Ulfa Olssona.
    Obserwuj wątek
      • Gość: kriss Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowalcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 18:52
        Tak trzymaj Justyna !A "eksperta " od kurtek olej ,to cienki bolo ,dla niego
        liczy się tylko kasa i układy .
        • naczelny_troll_forum Adam "Kurtka" Małysz 20.12.09, 19:15
          Adam "Kurtka" Małysz wyżej wała nie podskoczy
        • Gość: aaaaaa Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.c194.msk.pl 20.12.09, 21:50
          Gość portalu: kriss napisał(a):

          > Tak trzymaj Justyna !A "eksperta " od kurtek olej ,to cienki bolo ,dla niego
          > liczy się tylko kasa i układy .

          cieniki bolo? kasa? uklady?
          qvra, poje.bnay kibolu, ty nawet sam nie wiesz co mowisz
          jestes jak ta menda co chwali jak wszystko idzie dobrze, mozesz sie (chocby
          iluzorycznie) ogrzac ciepelkiem zwyciezcy, jak kazdy nieudacznik, ktory nie ma w
          zyciu zadnych sukcesow
          ale jak juz twojemu idolowi nie idzie tak dobrze (oczywiscie, tak jak ty sobie
          zyczysz) to zaczynasz lamentowac jak stara baba

          glowe dam, ze jak Malysz wygrywal, to byles pierwszy ktory go chwalil pod niebiosa
          i jestem pewien, ze jak kiedys p. Jusyna bedzie osiagac gorsze wyniki - co
          nieuchronne u kazdego sportowca - to wlasnie ty i tobie podobni KIBOLE, pierwsi
          zaczniecie na nia pluc

          jestes koles strasznie zalosny :-((

      • Gość: gość Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowalcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 18:54
        a kogo interesuje ten sport ? jest tak nudny jak spędzanie wieczoru przy Klanie czy Modzie na Sukces i tylko niesmak się czuje że w tak niszowych uprawianych przez amatorów sportach coś tam znaczymy
        • Gość: garfield Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 19:06
          Gość portalu: gość napisał(a):
          > a kogo interesuje ten sport ? jest tak nudny jak spędzanie wieczoru przy Klanie
          > czy Modzie na Sukces i tylko niesmak się czuje że w tak niszowych uprawianych
          > przez amatorów sportach coś tam znaczymy

          Koles, ty jesteś taki popie...ny sam z siebie (rodzina, dzieciństwo?), czy po
          prostu ostatnio jebnąłeś sie w ten pusty baniak, na który czapkę nakładasz?
        • Gość: stan Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.net.pl 20.12.09, 19:09
          Niszowy sport? Człowieku bredzisz. Dla niektórych Chopin jest nudny, bo tylko
          Disco Polo są w stanie zrozumieć. Byłem w Szwecji i tam wszyscy znali Kowalczyk.
          A piłkarza polskiego żadnego
        • Gość: me adam... zjedz banana... IP: *.chello.pl 20.12.09, 19:17
        • Gość: MG Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.xdsl.centertel.pl 20.12.09, 19:18
          Ty durniu, Twój rozumek jest pewnie niszowy, a nie sport
          który uprawia Justyna.
        • Gość: krakusek Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.chello.pl 20.12.09, 19:19
          Justynko jesteś WIELKA. Na" małych ludzi" pluj.Twoje wyniki mówią same za siebie.
        • Gość: / Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.09, 19:26
          tez czuje niesmak jak czytam te bzdziny o niszowym sporcie
          z niszowego kraju
        • Gość: tomek Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.09, 23:03
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > a kogo interesuje ten sport ? jest tak nudny jak spędzanie wieczoru przy Klanie
          > czy Modzie na Sukces i tylko niesmak się czuje że w tak niszowych uprawianych
          > przez amatorów sportach coś tam znaczymy

          Chłopie mówisz o skokach narciarskich, czy o biegach narciarskich bo się kurka
          pogubiłem
          Co roku w Biegu Piastów w Jakuszycach startuje ok 2000 ludzi a w Biegu Wazów ok
          40000 (TAK 40 tys nie pomyliłem zer) jak dla Ciebie jest to sport niszowy to
          życzę zdrowia. Te życzenia będą Ci chyba potrzebne, bo rozumiejąc z kontekstu
          Twojej wypowiedzi wysiłek fizyczny jest Ci kompletnie obcy, skoro nie potrafisz
          go docenić.
          Małysza podziwiam w skokach zrobił naprawdę dużo, ale uwierz mi w krajach
          skandynawskich zdobywca pucharu świata w skokach jest mniej popularny i
          rozpoznawalny niż zwycięzca choćby jednego biegu narciarskiego na dyst.50 km. I
          gwarantuje Ci że w całej narciarskiej europie już bardziej rozpoznawalna jest
          Justyna niż Adam.
          • Gość: Antoni Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.chello.pl 21.12.09, 12:22
            F1 uprawia może kilkadziesiąt osób na świecie. Tylko co z tego? Takiej
            kasy jak w skokach, w bieganiu nie będzie nigdy.
      • janiuniu1954 Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowalcz... 20.12.09, 19:13
        Tak trzymaj Justyna i nie przejmój się głupimi komentarzami
        Małysza.Nie rozumie,bo trzeba myśleć,a żeby myśleć trzeba mieć mózg
        • Gość: YoGi Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 19:59
          dobrze prawisz, też go nie masz...
        • Gość: aaaaaa Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.c194.msk.pl 20.12.09, 22:01
          janiuniu1954 napisał:

          > Tak trzymaj Justyna i nie przejmój się głupimi komentarzami
          > Małysza.Nie rozumie,bo trzeba myśleć,a żeby myśleć trzeba mieć mózg

          u ciebie brak nawet sladowych ilosci mozgu, co wynika z tego co i jak piszesz
      • Gość: oloros, bravo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.09, 19:24
        ale na miejscu trenera to bym temperowal `kowalczykowa - wygrac ma w
        Vancouver - ale trzeba dojechac do Olimpiady bez kontuzji - i to jest
        problem
        niech sie rywalki staraja - po co Justynie maa sie cos przydarzyc - a
      • badtriler Gratulacje dla Justyny i całego jej zespołu! 20.12.09, 19:44
        Specjalne życzenia pomyślności w otwieraniu wszystkich drzwi dla trenera.
        Powodzenia i wszystkiego dobrego!
      • avin Z innej beczki 20.12.09, 20:00
        Marit Bjørgen znalazla sie poza norweska kadra olimpijska. Bilety rozdano w
        ubieglym roku by aktualne kandydatki mogly sie w spokoju przygotowac do
        igrzysk. W biegach narciarskich zakwalikowanie sie do kadry jest trudniejsze w
        Norwegii niz zdobycie olimpijskiego medalu. Jesli decyzja norweskich trenetow
        i wladz narcierskich zostanie zmieniona po bardzo dobrym starcie w obecnym
        sezonie Marit zwieksza to wedlug mnie szanse Kowalczyk, ktora zna dobrze te
        zawodniczke i potrafi z nia wygrywac co udowodnila dzisiaj.
      • Gość: Agniecha Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowalcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 20:27
        Brawo Pani Justyno !!
      • Gość: Drif3r Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowalcz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 20:43
        Dla mnie to bieganie jest super "emocjonujące". Jak wogle można się
        tym czymś interesować?
        • dr.krisk Można! 20.12.09, 21:16
          Dla mnie - bardzo emocjonujące.
          A co ciebie emocjonuje? Szachy?
        • Gość: aaaaaa Re: Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowal IP: *.c194.msk.pl 20.12.09, 22:04
          Gość portalu: Drif3r napisał(a):

          > Dla mnie to bieganie jest super "emocjonujące". Jak wogle można się
          > tym czymś interesować?

          chcialem ci wyjasnic, ale nie wiem co to sa te wogle ???
      • Gość: Kibic Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowalcz... IP: 82.160.128.* 20.12.09, 21:03
        POLSKA - Biało-Czerwoni !!
      • Gość: maleńki Trener Aleksander Wierietielny: Justyna Kowalcz... IP: 77.255.131.* 22.12.09, 00:14
        DZISIAJ "kibice" noszą Justynę na rękach-JUTRO będą kopać jak Małysza.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka