Gość: wildcatApollo
IP: *.pool.mediaWays.net
26.04.10, 20:16
Co do Cartera: czlowieka naprawde znienawidzilem, pieprz..y egoista. Co mi daje gracz, ktory w co drugim meczu ma 5/30 z gry?? Dzieki niemu (i zatwardzialej postawie pana o wygladzie Rona Jeremiego) jest malo pozytku z Gortata w ataku, Anderson tez taki na wpol przygaszony, a mowa ciala Bassa wydaje sie mowic: "co ja tu robie?!"
Howard: Ewing i doswiadczenie nie zrobia z niego centra, ktory robi "dream shakes", no nie ma bata! Moze jest niezauwazalne, ale wszyscy trzej centrzy "Rysiow", to cholernie solidni obroncy. Ratliff byl chyba nawet kiedys najlepiej blokujacym ligi, Mohammad spuscil z tonu po dwoch latach gry, ale ma "chcice" na gre, a szczuplejszy Chandler, to taki fajny skur....n pod koszem, ktory lokcie sprzedaje lepiej niz Garnett z Miami. Howard bedzie mial najlatwiej z "Kawalerzystami", tam obecnie jest dramat (procz Varejao).