Gość: counter_puncher IP: *.acn.waw.pl 27.12.10, 00:27 Obejrzałem cały mecz. Ktoś powinien szturchnąć Marcina i krzyknąć do niego, "Tu nie ma Dwight'a, to Ty masz być Dwight'em". ( : Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Dani NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 00:42 Prawda jest taka, że Gortat psuł ofensywną gre swojej drużyny. Kiedy go nie było na parkiecie, a na centrze grał Frye, Suns zaczęli odrabiać straty. Gortat jest słaby, a Suns zrobili kiepski trade z Orlando. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zawodnik Re: NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.25.pxs.pl 27.12.10, 07:02 No właśnie. Zastanawiam się, czy my inny mecz oglądaliśmy, czy dziennikarze GW całkiem zgłupieli z braku obiektywizmu. Jak można powiedzieć, że zagrał dobrze, był wyróżniającym się zawodnikiem? Kurde, spójrzcie w statystyki - gdy Gortat był na boisku Suns rzucili 19 punktów mniej. W całej drużynie to najgorsze osiągnięcie, inni nie wyszli nawet poza 10 punktów straty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tooz Re: NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.euro-net.pl 27.12.10, 10:29 Gość portalu: zawodnik napisał(a): > No właśnie. Zastanawiam się, czy my inny mecz oglądaliśmy, czy dziennikarze GW > całkiem zgłupieli z braku obiektywizmu. Jak można powiedzieć, że zagrał dobrze, > był wyróżniającym się zawodnikiem? Kurde, spójrzcie w statystyki - gdy Gortat > był na boisku Suns rzucili 19 punktów mniej. W całej drużynie to najgorsze osią > gnięcie, inni nie wyszli nawet poza 10 punktów straty. Może inny mecz oglądaliśmy - przez cały mecz komentatorzy go chwalili razen z Pietrusem. Statystyka +/- jest myląca i opieranie się na niej jest bezsensowne w kontekście obrony - na +/- pracuje cała piątka na parkiecie bo chyba nie powiesz, że te -19 wynika z tego, że center Clippers im nawrzucał przy Gortacie. Fakt, że w pierwszej połowie mógł parę razy troche bardziej się postarać w obronie (zbyt pasywnie grał) ale zwróć uwagę ile było akcji typu wejście z obwodu pod samą obręcz (obwodowi niestety też muszą bronić), Gortat dochodził do gracza z piłką szło podanie do zostawionego wysokiego i łatwe punkty. W drugiej połowie w końcu zaczął bronić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do znawcuf.. ;) WAŻNE Gortat lepszy niż ..... IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.10, 14:18 Gortat w statystykach +- jest w tytm sezonie lepszy niż J.O'Neal, West, G.Wallace, S.Jackson, całe Charlotte, całe Cleveland... Golden state a kto ma drugi najgorszy wskaźnik w Clippers?? tak tak, niejaki Gryffin znaczy, ze bez niego drużyna była by lepsza ?? oj znawcy koszykówki... a Gortat zagrał dobre spotkanie, czasem jeszcze nie umie się odnaleźć, ale było to całkiem niezłe spotkanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taa Re: NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.dolsatbelchatow.pl 27.12.10, 00:43 niestety coś mu nie wychodziły akcje typu "pick and roll" ale wrażenie pozostawił bardzo pozytywne i myślę że z czasem może być znacznie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pirate NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.10, 00:43 Tylko X-factor Gortata w tym spotkaniu (27 minut) wyniósł -19 pkt i był najgorszy z wszystkich. Oznacza to iż Phoenix z Gortatem w grze straciło o 19 punktów więcej niż zyskało. Dziennikarze wieszczą sukcesy nawet w czasie porażki z przeciętnymi Clippersami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscla NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: 200.32.219.* 27.12.10, 00:44 clippers nie licza sie w tych rozgrywkach wiec ta parazka jest wieksza.lakers przegrali z miami to jest niedobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cezar85 kolejna zwycięska porażka IP: *.bb.sky.com 27.12.10, 01:11 w czydziestym dziewiontym też żeśmy nieźle lali opozycję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maszynista NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 06:35 "Zdobył cztery punkty i miał cztery punkty w ciągu 18 minut" ciekawe stwierdzenie. Te pozostałe 4 otrzymał w prezencie a 4 zdobył? Jak widać każdy może być komentatorem..... Odpowiedz Link Zgłoś
leoleo jest mały hak... 27.12.10, 07:22 gortat miał najniższy wskażnik wartości dla drużyny +/-,koło -20, czyli drużyna z gortatem była bezbronna jak dziecko we mgle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barex77 Re: jest mały hak... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 07:27 ostatecznie -19, to nawet najsłabszy wskaźnik gdy wziąć statystyki obu drużyn. zawsze ciekawi mnie, dlaczego zdobyte punkty są dla wielu komentatorów miernikiem gry? bo 5 zbiórek to marny wynik jak na centra... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trade Re: jest mały hak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 09:09 niestety trzeba się z tym zgodzić Odpowiedz Link Zgłoś
omcrew ale to Pietrus stracil pilke w decydujacym momenci 27.12.10, 11:37 a jakie mial piekne statystyki mimo to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blabla NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.ip.netia.com.pl 27.12.10, 08:10 Po pierwsze ja bym mu dał trochę czasu na zgranie z drużyną a po drugie to PHX do tej pory grało zupełnie inną koszykówkę. Lopez nie jest najlepszym obrońcą na tej pozycji a Fry nie jest centrem a często go udawał. Dodatkowo Gortat w Orlando dostawał w ataku piłkę od wielkiego święta, musi okrzepnąć w nowej roli.. I tak -19 to najgorszy rezultat w drużynie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.wdm.pl 27.12.10, 09:06 A widzieliscie mecz? W momencie gdy Gortat byl na parkiecie Nash mial skuteczność 1/9, Dudley tez nic rzucal. To tez wina Gortata, ze liderzy punktowi zawodzili? W pierwszej katastrofalnej polowie Hill i Gorat trzymali wynik, tak ze w drugiej polowie gdy Nash wrocil do normalnej dyspozycji, Pietrus rzucal trojki, Suns walczyli o zwyciestwo do ostatnich sekund. Owszem gra obronna pozostawia do zyczenia, ale chyba nie myslicie ze Hedo i Frye lepiej grali by przy Griffinie? Trzeba tez obniżyc połke oceny dla Phoenix, oni juz nie maja skladu na takie granie jak w latach poprzednich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tooz Re: NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.euro-net.pl 27.12.10, 10:32 toozGość portalu: ktos napisał(a): > A widzieliscie mecz? W momencie gdy Gortat byl na parkiecie Nash mial skuteczno > ść 1/9, Dudley tez nic rzucal. To tez wina Gortata, ze liderzy punktowi zawodzi > li? W końcu ktoś z głową, amatorzy statystyk +/- na to pewnie też nie wpadliście... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsx Re: NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.ip.netia.com.pl 27.12.10, 11:22 Jakby nie było, po raz pierwszy mamy Gortata w 3(!) akcjach z Top10! Dzięki Blake & Co. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: 81.190.124.* 27.12.10, 08:59 Statystyki statystykami, ale pierwsze miejsce w TOP 10 jest !!!:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miq NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.net.pbthawe.eu 27.12.10, 09:35 co do clipsów to nie taki słaby zespół, przeanalizujcie ostatnie mecze, wygrali 4 z ostatnich 5 meczow, w tym z chicago na wyjezdzie. griffin staje sie mega gwiazda, gordon trzyma poziom, ogolnie zespol z przyszloscia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Makk Re: NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.171.119.234.static.crowley.pl 27.12.10, 09:50 Przyłączzę się tutaj - niestety nie najlepiej to wyglądało . Tak jakby zabierał grę innym graczom PHX tymi pickami . Aż wkurzająco to wyglądalo , więcej powinien bez piłki stawiać i uwalniać strzelców w ten sposób pomygłby chyba lepiej druzynie niż akcja po akcji biegł do stawiania na piłce . w dodatku nie ścinał potem dobrze i wcale nie robił takiej przewagi w ataku jak powinno być przy dobrze zagranym picku. Po początkowym dobrym starcie w 2 kwarcie meczu odpuścił sobie walkę na tablicy - nie szedł po rzutach kolegów na dobitkę nie walczył o zbiórkę . w 3 kwarcie było nieco lepiej bo faktycznie straszył w obronie i wymuszał ofensy w tym ten nieuznany griffina - moim zdaniem był . no różowo to nie wyglądało o czym swiadczy -19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ar.... NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 10:35 zdobył cztery punkty i miał cztery punkty...dobre!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Gryffin robił z Gortatem co chciał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 10:55 Wystarczyło obejrzeć mecz przed napisaniem artykułu. Na tle Gryffina Gortat wypadł blado, był wyraźnie wolniejszy i nie miał pomysłu na grę. Komentatorzy co chwila dowcipkowali o błędach w obronie Gortata. W top 10 wczorajszych akcji są trzy akcje z niechlubnym udziałem statystującego Gortata. Na pierwszym miejscu nawet załapał się na plakat z Gryffinem, który skończył akcję z powietrza za plecami Gortata. W tabeli statystyk również wypadł mizernie. Przeciętny mecz i dużo pracy przed Gortatem, aby zaistnieć w nowym zespole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Punkty IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.10, 11:51 "Zdobył cztery punkty i miał cztery punkty" Dobrze, że mu nie zabrali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OS Ludzie nie czytajcie tyz bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 11:54 Wystarczy obejrzec skrot www.nba.com/video/games/clippers/2010/12/26/0021000438_phx_lac_recap.nba/index.html zeby widziec jak byl realny wklad gwiazdora... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad buahaha a na NBA.com się nabijają IP: *.toya.net.pl 27.12.10, 12:25 z Gortata i co? :D Komu mam wierzyć? Polskim zakompleksionym dziennikarzom czy rzetelnym komentatorom z NBA.com? :) Gortat was supposed to be a defender... He forgot about it :D. No i pięknie mu Griffin za plecami wsad zasadził. Eh. Żałośni polscy dziennikarze:/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muniek jesteś chłopie beznadziejnie niezakompleksiony! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 12:59 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fs NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:11 Zazdroscicie? Ogladalem caly mecz... i z cala odpowiedzialnoscia moge powiedziec ze Gortat zagral w miare dobrze. A opieranie swojej wiedzy na statystykach i +/- ktory jest wskaznikiem dobrym tylko z perspektywy kilkudziesieciu meczow a nie 1 jest zalosne ale i typowe dla polakow. Lopez zagral gorzej od Gortata. Nikt chyba nie liczyl ze Marcin da rade Griffinowi? Dokladne przeciwienstwo Gortata. Dynamiczny szybki skoczny. Gortat to koles na 20 kilka minut... co zebrac dobic pobronic. Taki przyklad... Ginobili we wczorajszym meczu wygranym 14 punktami ma +/- rowne -1. Czyli zagral zle bo jako jedyny wazny gracz ma to na minusie... Ale kazdy kto teraz spojrzy w statystyki powie hola hola. On rzucil najwiecej punktow na super skutecznosci!!!??? Sami wyciagnijcie wnioski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fs NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:13 no bo najciekawesze i najladniejsze akcje mowia cokolwiek o meczu... Dziecko moje drogie... Koszykowka to cos wiecej niz wsady i piekne podania. Ale co ty mozesz o tym wiedziec... Kim bylby Messi gdyby nie fantastyczna obrona Barcelony? Kim jest ROO bez Vidicia i Ferdinanda... A jednak w highlights jest tylko Messi i ROO... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parampampam NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:59 co wy kurde gadacie? komentatorzy z arizony (wnioskuję z tego, że ciągle gadali o lokalnych drużynach, nie tylko suns), byli generalnie pod dużyw wrażeniem gortata (było "i like this guy!", no i wspomniane "cpt hook"), i cały czas powtarzali, ile gortat i pietrus dali razem pkt z ławki. nie wiem co to za wynalazek to +/- ale wygląda na jakiś idiotyzm. ważne, że gortat rzucał (ponad 10 pkt to jak na niego aż nadto, on przecież ma inne zadania), zbierał (fakt, że mógł więcej), przechwytywał nawet i ogólnie pomagał w obronie, czego w statystykach nie zawsze widać. a w ogóle najważniejsze to, że grał znacznie więcej od lopeza, który cieniował i trener nie bał się go trzymać na boisku wtedy, kiedy się ważyły losy meczu, czyli robił za pełnowartościowego członka drużyny. tu się cieszyć trzeba, kurka blaszka, a nie pluć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: potty NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: *.lightspeed.rcsntx.sbcglobal.net 27.12.10, 15:34 >>> - Captain Hook - komentowali zagrania Gortata Amerykanie <<< czyli oceniali jego grę negatywnie bo to okraślenie wśród amerykanów znaczy że to "chłopak który jeszcze nie dorósł i nie zaadoptował /w domyśle do gry w Suns/.Szkoda gadać pismaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OMG NBA. Gortat, czyli Kapitan Hak IP: 212.180.145.* 27.12.10, 15:35 Zdecydowanie widać brak ogrania i mądrości boiskowej. Gortat jak na siebie zagrał niezłe spotkanie, ale czasem aż trzeba było głęboko westchnąć nad zachowaniami zarówno w obronie jak i ataku. Zupełnie psute pick&rolle, na początku spotkania notoryczne wychodzenie na obwód do rozgrywania piłki (zamiast stawiać zasłony 2m bliżej kosza), autofire po 'awaryjnych' odegraniach rozgrywającego po wejsciu pod kosz (chyba to jakieś przyzwyczajenie z ORL gdzie jak od wielkiego dzwona piłka wpadła mu w ręce to chciał jakieś punkty koniecznie rzucic), brak ataku na tablice (LAC słabo zbierali, ale nie da się powalczyć o zbiórkę stojąc biernie 5m od kosza). No i te nieszczęsne drewniane ręce przy łapaniu piłki... nie wiem czy to można wyćwiczyć już w tym wieku niestety :( Tak czy tak, mam nadzieję, że uda się Marcinowi opanować podstawowe zagrywki w ofensywie, będzie grał odważniej (co to za uciekanie od kosza przy nizszych rywalach?!) i zobaczymy go jeszcze w wielu dobrych spotkaniach :) Szczególnie, że wyraźna niedosppozycja fizyczna Robina Lopeza może wskazywac na jakieś kłopoty zdrowotne. ps. no i trochę więcej energii by się przydało. Jak się patrzy na grę Griffina to ten gościu aż emanuje agresją, pewnościa siebie i chęcią gry. Swoją drogą oprócz emanowania, ma też kosmiczną dynamikę :) Odpowiedz Link Zgłoś