Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prow...

    IP: *.tktelekom.pl 07.02.11, 21:37
    w formule decydują tysięczne sekundy. Reka kierowcy musi być sprawniejsza od reki normalnego człowieka. Ciągle martwi mnie to ze chyba nie będzie już tak dobrze jak kiedyś . Nawet jeśli wróci to chyba nie będzie już ten sam Robert.Ale obym się mylił.Zimowa przerwa trwała wieki a tu przychodzi poczekać jeszcze pewnie z dwa lata .. :(
    Obserwuj wątek
      • sveana Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prow... 08.02.11, 10:24
        Moze czas zajac sie prawdziwymi tragediami na swiecie, a fakty dotyczace luksusowych sportow i ich efektow przesunac na margines wiadomosci portalu?
        Dla gazety istnieje tylko jakis kierowca rajdowy, ktory sam wybral swoja kariere i dobrze znal ryzyko.
        • Gość: es Pożyjemy zobaczymy IP: *.ip.jarsat.pl 08.02.11, 11:22
          ps. Czy w POlsce nie ma ważniejszych tematów? Tylko Smoleńsk i Kubica?
          • manhu Re: Pożyjemy zobaczymy 08.02.11, 12:32
            Nie ma trolle. Sprawa Kubicy jest nowa więc jest na topie, wkrótce ucichnie.

            Co do artykułu to człowiek i bolid są symetryczne, więc co za problem lekko przeprojektować, np. w myszy komputerowej można ustawić przyciski dla leworęcznego. Gorzej się nauczyć sterować lewą (np. pisać). Nie ważne, bo Kubica i tak już nie istnieje, to nie Saganowski który z wielkiej gwiazdy (startującej do ogromnej) stał się tylko dobrym graczem po wypadku, w takim przypadku w F1 nie ma "drugiej ligi".
        • Gość: Warka z Tych Re: Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w pr IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.02.11, 11:28
          sveana napisała:
          > Moze czas zajac sie prawdziwymi tragediami na swiecie .....

          które proponujesz ?
        • Gość: karol Re: Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w pr IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.11, 12:16
          BRAWO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Chociaż jeden rozsądny wpis !!!!!!
      • il_pino przykre jest to co się stało i oby było mniej 08.02.11, 10:25
        takich wypadów, ale to chyba przesada aby śledzić godzina po godzinie życie Pana Kubicy, tym bardziej że uprawiał poza F1 niebezpieczne i ekstremalne sporty na własne życzenie i dla własnej przyjemności
      • Gość: qe Re: Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w pr IP: *.pl.hurra.com 08.02.11, 10:26
        no tak, ze smolenskiem troche ucichlo to sie teraz zacznie z kubica...
      • jandalf Jest tyle dyscyplin i tylu sportowców 08.02.11, 10:27
        a Wy ciągle tylko Kubica i Kubica,
        Kubicy sie nie udało, Kubica nie wystartował, Kubica się wywalił,
        no dajcie spokój ile można

        jandalf
        • Gość: Harmon Re: Jest tyle dyscyplin i tylu sportowców IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.11, 12:50
          ja wiem ju,z nawet tv nie włączam bo tam jedno i to samo ekspertów zapraszają bo kubica miał wypadek to jest załosne mnie osobiście to nie interesuje nawet się tym nie przejąłem a słowa jak np to jest ryzykant on zawsze taki będzie i on wróci są śmieszne jest wielu szybszych kierowców od niego w rajdach samochodowych i co onich ci pseudo eksperci sądzą to wariaci?
        • ddamiani Re: Jest tyle dyscyplin i tylu sportowców 08.02.11, 23:49
          jandalf napisał:

          > a Wy ciągle tylko Kubica i Kubica,
          > Kubicy sie nie udało, Kubica nie wystartował, Kubica się wywalił,
          > no dajcie spokój ile można
          >
          > jandalf

          Moje porady:
          Nie czytaj/ możesz filtrować.
          Nie oglądaj TV / możesz wybrać inny kanał, jak na reklamach.
          Dlaczego:
          'demokracja' niektórych to interesuje, nie odbieraj nam tego, jeśli nie chciałbyś podobnych jak Twój komentarzy opisujących ważny dla Ciebie problem.
          Pozdrawiam,
      • Gość: realsportsman Ściganie się samochodami to nie jest sport!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 10:27
        Czemu do jasnej ciasnej wszystkie wiadomości odnośnie Kubicy są wrzucane do działu SPORT? Obsługiwanie maszyny jaką jest auto, to nie jest sport! Rozumiem, że fryce od marketingu usiłują ciemnej masie wmówić, że to jest sport, bo można dzięki temu zarobić gigantyczne pieniądze (patrz: branża tuningowa, sports-kit jako dodatkowe wyposażenie w byle fiacie, 100oktanowa benzyna, itd.). Ale bądźmy szczerzy, prowadzenie samochodu to taki sam "sport" jak koszenie trawy, gadanie przez telefon czy skręcanie mebli... Tylko dlatego, że wykonuje ktoś to w sposób ekstremalny nie czyni z niego sportowca (już prędzej idiotę, bo naraża swoje życie i innych).
        • Gość: jorge Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.11, 10:39
          Co zatem dla Ciebie jest sportem? Bieganie boso i nago po trawie?
          • Gość: kiełbasa Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.ip.netia.com.pl 08.02.11, 10:48
            Bieganie owszem. Boso i nago - niekoniecznie.
            • Gość: ja Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.devs.futuro.pl 08.02.11, 19:59
              Gość portalu: kiełbasa napisał(a):

              > Bieganie owszem. Boso i nago - niekoniecznie.

              A zjazd na nartach już widocznie nie :) Im bardziej próbujecie zdefiniować po swojemu SPORT, tym bardziej idziecie w ślepy zaułek :D
              • Gość: ehh Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.11, 11:17
                Raczej ty kolego brniesz w ślepy zaułek, bo z twoich postów wynika, że dla ciebie sportem jest wszystko, co nie jest leżeniem i gapieniem się w sufit.
          • Gość: realsportsman Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 10:51
            Bieganie jak najbardziej jest sportem, bo jest związane z wysiłkiem fizycznym i to jak daleko się pobiegnie zależy od kondycji, a nie od tego ile jest w baku paliwa. Ogólnie definicję sportu możesz znaleźć w słowniku czy choćby wikipedii ...i wtedy sam stwierdzisz, że nijak jazda samochodem pod sport nie podchodzi.
            • Gość: World Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: 195.117.230.* 08.02.11, 12:12
              Gość portalu: realsportsman napisał(a):

              > Bieganie jak najbardziej jest sportem, bo jest związane z wysiłkiem fizycznym i
              > to jak daleko się pobiegnie zależy od kondycji, a nie od tego ile jest w baku
              > paliwa. Ogólnie definicję sportu możesz znaleźć w słowniku czy choćby wikipedii
              > ...i wtedy sam stwierdzisz, że nijak jazda samochodem pod sport nie podchodzi.

              To może lepiej zadzwoń do prof. Miodka, wówczas pomoże Ci zrozumieć zgodność definicji zarówno sportu jak i sportu motorowego :)
              • Gość: realsportsman Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 13:22
                Miodek nie musi mi nic tłumaczyć. Jedyne co pasuje z definicji sportu do wyścigów motoryzacyjnych, to współzawodnictwo ...ale to masz też grając online na komputerze. Całe gadanie o tym czy obsługa maszyny jest sportem, to jak dyskutowanie o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia. Dla niektórych zapewne jazda samochodem to sport. Natomiast według mnie nie jest to sport, a jedynie działania marketingowe koncernów motoryzacyjnych. Na dowód mały eksperyment.
                Odpowiedz, który z tych motywów jest twoim zdaniem ucieleśnieniem siły, wytrwałości i estetyki (można wybrać tylko jedną odpowiedź):
                A) Otylia Jędrzejczak jadąca Fiatem 126p
                B) Otyły, potrafiący wyśmienicie prowadzić prawnik w Corvette.
                ...jeśli nie zmieniłeś do tego momentu swojego toku rozumowania, to znaczy że marketingowcy odwalili kupę dobrej roboty :]
                • Gość: redek Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 13:41
                  To trochę jakby stwierdzić, że Downhill to nie sport, bo oni przecież tylko zjeżdżają w dół i "obsługują maszynę", korbami praktycznie nie kręcą. O narciarstwie już nie wspominam, bo to według Twojego toku myślenia tylko "odpychanie się kijkami". Nie porównuj jazdy drogim sportowym samochodem do pracy czy po bułki do ścigania się w rajdzie. To dwie całkowicie odmienne historie.
                  Żaden z tych przykładów. Bo nigdzie nie widzę tu sportu. Otylia poza basenem jest zwykłą osobą, a w Corvecie możesz uprawiać sport najwyżej na torze.
                  • Gość: realsportsman Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 13:56
                    Kompletnie przekręcasz znaczenie tego co napisałem. Downhill to sport, bo musisz mieć super kondycję żeby nie rozwalić się na pierwszym lepszym drzewie, do tego trzeba mieć siłę, rower nie ma silnika, który wykonuje pracę za sportowca, całe ciało pracuje ...tu nie siedzi się tyłkiem w fotelu poprzypinany pasami ...ale widać nigdy tego nie uprawiałeś. W narciarstwie też trzeba mieć dobrze wytrenowane nogi i siłę w rękach ...silniejszy wygrywa. A jak jest w sporcie motorowym? Od zawodnika g***o zależy. Wystarczy, że przeciwnik ma nieco szybsze auto, lepsze opony, albo jakiś inny szczegół i już wygrywa teoretycznie słabszy. Czyli twoim tokiem rozumowania ruletka też będzie sportem!
                    A co do Otylii to już w ogóle strzeliłeś sobie w stopę. Ona jak wyjdzie z samochodu nadal jest sportowcem. Nie jest jej potrzebna żadna maszyna. W wodzie nawet na golasa wygra z konkurentkami (pod warunkiem że i one będą gołe, bo jednak dzięki strojowi ma mniejszy opór;).
                    • Gość: redek Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 16:22
                      Nie wiesz nawet jak bardzo się mylisz. Użyłem przekolorowanego przykładu downhillu właśnie dlatego, że wszelkie odmiany kolarstwa górskiego są mi bardzo bliskie i wiem jak morderczy potrafi być trening. O startach nawet nie mówiąc. Ale widzisz, podobnie mamy w motocyklu. Ma silnik (więc jazda na motocyklu nie powinna być traktowana w kategorii sport, tak?) i sama jazda wyglada trochę inaczej, ale też musisz mieć siłę i kondycję i to często większą, by utrzymać się na trasie. Jazda samochodem rajdowym czy wyścigowym wygląda kompletnie inaczej niż prowadzenie samochodu po mieście czy na autrostradzie. Zobacz serie, gdzie startują TAKIE SAME pojazdy, a zobaczysz, że zawodnik też jest ważny.
                      Widzę, że trochę się nie zrozumielismy. Jest sportowcem w sensie medialnym, psychicznym i fizycznym, ale czy po zakończeniu treningu uprawia sport? Nie. Jest takim samym człowiekiem jak ja czy Ty. Tak samo, czy po wyjechaniu tą Corvettą z toru traci ona cechy samochodu sportowego? Nie. Ale nie ścigamy się przecież po ulicach (pomijając idiotów, którzy to robią i stwarzają tylko zagrożenie dla siebie i innych). Więc to porównanie nie ma sensu.
                    • Gość: ja Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.devs.futuro.pl 08.02.11, 19:57
                      Gość portalu: realsportsman napisał(a):

                      > Kompletnie przekręcasz znaczenie tego co napisałem.

                      Nie, przedmówca idealnie pokazał, że nie rozumiesz nawet własnych myśli :D

                      > Downhill to sport, bo musisz
                      > mieć super kondycję żeby nie rozwalić się na pierwszym lepszym drzewie,

                      Identycznie jak w sportach motorowych! To właśnie wszyscy chcieli od ciebie przeczytać :)

                      > do tego trzeba mieć siłę, rower nie ma silnika, który wykonuje pracę za sportowca,
                      > całe ciało pracuje ...tu nie siedzi się tyłkiem w fotelu poprzypinany pasami ...

                      W wyścigach motocyklowych również - i co w związku z tym?

                      > ale widać nigdy tego nie uprawiałeś. W narciarstwie też trzeba mieć dobrze
                      > wytrenowane nogi i siłę w rękach ...silniejszy wygrywa. A jak jest w sporcie motorowym?
                      > Od zawodnika g***o zależy.

                      Tak, jasne. Pewnie dlatego słabszy zawodnik w zespole jedzie przy lepszym, albo nawet go wyprzedza :D

                      > Wystarczy, że przeciwnik ma nieco szybsze auto,
                      > lepsze opony, albo jakiś inny szczegół i już wygrywa teoretycznie słabszy.

                      Od razu widać, że wygrałbyś w takim sporcie :) Twoja wiedza w tym temacie jest porażająca :D

                      > Czyli twoim tokiem rozumowania ruletka też będzie sportem!

                      Ten tok rozumowania jest o niebo lepszy, bo z twojego toku wynika, że większość sportów transmitowanych w kanałach sportowych to oszustwa lobbystów :D

                      > A co do Otylii to już w ogóle strzeliłeś sobie w stopę. Ona jak wyjdzie z samochodu
                      > nadal jest sportowcem. Nie jest jej potrzebna żadna maszyna. W wodzie nawet
                      > na golasa wygra z konkurentkami (pod warunkiem że i one będą gołe, bo jednak
                      > dzięki strojowi ma mniejszy opór;).

                      Jest sportowcem z zawodu czy z kontraktów sponsorskich? Zdecyduj się w końcu, czy dbanie o kondycję fizyczną kierowców wyścigowych i narciarzy uprawnia ich do nazywania się sportowcami czy nie? :)
                • Gość: ja Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.devs.futuro.pl 08.02.11, 19:44
                  Gość portalu: realsportsman napisał(a):

                  > Miodek nie musi mi nic tłumaczyć. Jedyne co pasuje z definicji sportu do wyścig
                  > ów motoryzacyjnych, to współzawodnictwo ...ale to masz też grając online na kom
                  > puterze.

                  Współzawodnictwo jest nawet w szkole pomiędzy wynikami w nauce. Może dlatego odbywają się liczne olimpiady matematyczne, historyczne itp. Za to przy stole bilardowym nie ma już sportu pewnie :D

                  > Całe gadanie o tym czy obsługa maszyny jest sportem, to jak dyskutowan
                  > ie o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia. Dla niektóry
                  > ch zapewne jazda samochodem to sport. Natomiast według mnie nie jest to sport,
                  > a jedynie działania marketingowe koncernów motoryzacyjnych.

                  Bzdura! Przy stołach bilardowych nie ma koncernów motoryzacyjnych a jednak jest to sport, chociaż uważasz, że Miodek nic ci już nie wytłumaczy :D

                  > Na dowód mały ekspe
                  > ryment.
                  > Odpowiedz, który z tych motywów jest twoim zdaniem ucieleśnieniem siły, wytrwał
                  > ości i estetyki (można wybrać tylko jedną odpowiedź):
                  > A) Otylia Jędrzejczak jadąca Fiatem 126p
                  > B) Otyły, potrafiący wyśmienicie prowadzić prawnik w Corvette.
                  > ...jeśli nie zmieniłeś do tego momentu swojego toku rozumowania, to znaczy że m
                  > arketingowcy odwalili kupę dobrej roboty :]

                  Brakuje mi tu przykładowo golfisty jadącego wózkiem elektrycznym po polu golfowym, albo bilardzisty okrążającego stół bilardowy. Już widać twoje wypaczenie - widzisz świat tylko systemem binarnym :D
        • Gość: World Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: 195.117.230.* 08.02.11, 10:47
          Gość portalu: realsportsman napisał(a):

          > Czemu do jasnej ciasnej wszystkie wiadomości odnośnie Kubicy są wrzucane do działu
          > SPORT? Obsługiwanie maszyny jaką jest auto, to nie jest sport! Rozumiem, że
          > fryce od marketingu usiłują ciemnej masie wmówić, że to jest sport, bo można
          > dzięki temu zarobić gigantyczne pieniądze (patrz: branża tuningowa, sports-kit
          > jako dodatkowe wyposażenie w byle fiacie, 100oktanowa benzyna, itd.). Ale bądźmy
          > szczerzy, prowadzenie samochodu to taki sam "sport" jak koszenie trawy, gadanie
          > przez telefon czy skręcanie mebli... Tylko dlatego, że wykonuje ktoś to w sposób
          > ekstremalny nie czyni z niego sportowca (już prędzej idiotę, bo naraża swoje
          > życie i innych).

          Napisz to do FIA, eurosportu i paru innych "ważnych" wobec SPORTU, może posłuchają cię chociaż w 1% :) Inaczej pozostaniesz taki "bezpłciowy" w swoich wywodach :)
          • Gość: realsportsman Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 11:04
            Już to widzę jak mnie lobbyści z branży motoryzacyjnej i inni, którzy się z tego utrzymują będą słuchać. Weź się nie ośmieszaj. Mój post był skierowany do odbiorców tych pseudo-sportowych produktów (aby zachowali zdrowy rozsądek), a nie ich producentów.
            • Gość: World Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: 195.117.230.* 08.02.11, 12:14
              Gość portalu: realsportsman napisał(a):

              > Już to widzę jak mnie lobbyści z branży motoryzacyjnej i inni, którzy się z tego
              > utrzymują będą słuchać. Weź się nie ośmieszaj. Mój post był skierowany do
              > odbiorców tych pseudo-sportowych produktów (aby zachowali zdrowy rozsądek), a nie
              > ich producentów.

              A uważasz, że eurosport chociaż ciebie posłucha? Optymista :)
              • Gość: realsportsman Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 13:01
                A czy eurosport utrzymuje się między innymi z płatnych reklam przemysłu motoryzacyjnego/paliwowego? Więc znasz odpowiedź.
                • Gość: ja Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.devs.futuro.pl 08.02.11, 19:38
                  Gość portalu: realsportsman napisał(a):

                  > A czy eurosport utrzymuje się między innymi z płatnych reklam przemysłu motoryz
                  > acyjnego/paliwowego? Więc znasz odpowiedź.

                  A sportowców sponsoruje Red Bull :D Widocznie to nie ludzie i mają sztucznego powera na swoje nieludzkie wyczyny :D Twój tok rozumowania jest rozbrajający :D
                  • Gość: retyrety Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.11, 12:05
                    Twoja bezmyślność jest jeszcze bardziej rozbrajająca. Mylisz przyczynę ze skutkiem. Jest różnica między prawdziwym sportowcem, który trenował latami i wyciskał z siebie siódme poty jak np. Lance Armstrong (jemu było wszystko jedno kto go sponsorował - był najlepszy, więc sponsor zawsze się znalazł), a koncernem motoryzacyjnym, który występuje pod własną marką (czyli jest zupełnie na odwrót, bo tu sponsor wybiera zawodnika). Kto w przypadku F1 jest sportowcem? Sam bolid? Inżynierowie, którzy skonstruowali pojazd? Mechanicy, którzy go skręcili? Ludzie z boxu, którzy zmieniają opony i dolewają paliwa? Manager, który gapi się w monitor i daje wskazówki? A może w końcu ten pilot, który TYLKO prowadzi ową maszynę?
                    Jak widzisz, sam pilot jest tu jednym z wielu elementów. On bez tej całej infrastruktury i zespołu jest nikim! I to ma być "sportowiec"?
                    A faktem jest, że cała ta zabawa ma na celu wypromowanie i wzrost prestiżu danej marki. Czysta komercja a nie sport w tego słowa znaczeniu!
        • Gość: tryk Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 13:05
          Podaj swoją definicję sportu, a zobaczysz, że będę w stanie udowodnić Ci, że jazda w rajdach, wyścigach jak najbardziej jest sportem.
          Czym innym jest tuningowanie samochodu, zakup sportowych lub pseudosportowych części i jazda dla przyjemności czy lansu, a czym innym jest rywalizacja z innymi. Kondycja i koncentracja w takim samochodzie jest bardzo ważna i nie zaprzeczysz tego.
          Cytując z wikipedii, czyli to o czym sam mówisz:
          "Sport – według nauki o wychowaniu fizycznym: rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa. Od "zwykłej rekreacji" ma go różnić przestrzeganie szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie." Czy więc rywalizując z innymi i przestrzegając zasad regulowanych przez różne organizacje nie uprawamy sportu jeżdżąc samochodem w rajdach?
        • samo_dobro Re: Ściganie się samochodami to nie jest sport!!! 08.02.11, 14:00
          Gość portalu: realsportsman napisał(a):
          > Czemu do jasnej ciasnej wszystkie wiadomości odnośnie Kubicy są wrzucane do dzi
          > ału SPORT? Obsługiwanie maszyny jaką jest auto, to nie jest sport! Rozumiem, że
          > fryce od marketingu usiłują ciemnej masie wmówić, że to jest sport, bo można d
          > zięki temu zarobić gigantyczne pieniądze (patrz: branża tuningowa, sports-kit j
          > ako dodatkowe wyposażenie w byle fiacie, 100oktanowa benzyna, itd.). Ale bądźmy
          > szczerzy, prowadzenie samochodu to taki sam "sport" jak koszenie trawy, gadani
          > e przez telefon czy skręcanie mebli... Tylko dlatego, że wykonuje ktoś to w spo
          > sób ekstremalny nie czyni z niego sportowca (już prędzej idiotę, bo naraża swoj
          > e życie i innych).

          Od razu widać, że g*ówno wiesz o F1 oraz o tym jakiego wysiłku to wymaga. Pewno w swoim ograniczonym móżdżku porównujesz F1 do prowadzenia swojego klamora na zwykłych drogach. Tymczasem większość ludzi ledwo wytrzymało by kilka normalnych okrążeń F1. Kierowcy w jednym wyścigu (niecałe 2 godziny) tracą nawet kilka kg masy ciała.

          Trzeba więc być niesamowitym kretynem, żeby to porównać do koszenia trawy czy skręcania mebli. Kierowcy F1 mają bardzo dobrą kondycję, o którą dbają cały czas.

          Zanim tłumoku znowu coś napiszesz o F1 to proponuje przeczytać:
          www.pulsmedycyny.com.pl/index/drukuj/9614
      • Gość: Seba Już zaczęło się uprawianie czarnowidztwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.11, 10:27
        Przecież zbyt optymistyczne informacje płyną ze szpitala i trzeba je koniecznie zapaćkać tego typu "analizami" - w końcu sensacja zwiększa ilość wyświetleń strony :) Co z tego, że na danym torze kierował 70% prawą ręką? Jest praworęczny to kierował głównie prawą, kierownicę też ma ustawioną pod dominację prawej dłoni. Jak się okaże, że ta jest nie do końca władna, to mózg sam przestawi priorytet ręki i Robert będzie miał sprawną lewą i to ona przejmie większość funkcji. Poza tym nie problem odpowiednio ustawić kierownicę pod kierowcę, idioci tego nie projektują.

        A cel artykułu jest jasny - 70% kierował prawą ręką, prawą roztrzaskał, o boże co to będzie. O to się nie martwcie, Robert jeszcze wszystkich zaskoczy!
      • Gość: chrooper Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 10:35
        są kierowcy, którzy do gazu i hamulca używają tej samej stopy w zależności od toru. Jednym z nich jest Rubens Barrichello. Była o tym wzmianka w jednym z wywiadów z nim ale nie w tej gazecie ;)
      • Gość: pandzik przekombinował IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.11, 10:39
        To ramię nigdy nie osiągnie 100% sprawności sprzed wypadku. Bez tego Kubica nie ma co szukać w F1.
      • kamraabc A kto z nim podpisze kontrakt ? 08.02.11, 10:40
        Zespoły ładują w F1 mnóstwo kasy. Budują bolidy, testują rozwiązania i inwestują w kierowców żeby czuli się komfortowo i niczego im nie brakło.
        To, że Kubica wogóle chciał się ścigać w rajdach świadczy o jego lekkomyślności, braku szacunku dla wysiłu zespołu F1 i skrajnego braku profesjonalizmu.
        Niestety uważam, że bez względu na stan zdrowia (oczywiście życzę mu jak najszybszego powrotu do zdrowia) już nikt nie będzie chciał z Kubicą podpisać kontraktu i ryzykować swoich pieniędzy na nieodpowiedzialnego zawodnika.
        To koniec Roberta Kubicy w F1.
      • Gość: konrad.ludwik02 Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prow... IP: 78.8.104.* 08.02.11, 10:41
        Internautom mającym za złe "ciągłe pisanie o Kubicy" nieśmiało podpowiadam, aby po prostu tego nie czytali. Można przecież poczytać o "Życiu i stylu", "Rozrywce" i dobrych wiadomości dla każdego w "Biznesie"!
        A co do sprawności prawej dłoni/ręki ROBERTa: wydaje mi się, że konieczne będzie odpowiednie przekonstruowanie elementów obsługi kierownicy.
        Głowa do góry - Panie ROBERCIE! Najważniejsze, że Dzięku Bogu Pan przeżył i trafił do rąk wspaniałych chirurgów!
      • Gość: koniec_Kubicy :( Zwykle jestem realistą i zwykle mam rację... IP: *.microsoft.com 08.02.11, 10:43
        Chciałem tylko powiedzieć - to koniec Kubicy w F1!
      • Gość: krzysiek sprzęgło IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.11, 10:55
        Tak dla ścisłości łopatki kontrolujące sprzęgło są dwie i znajdują się po obu stronach kierownicy.
        Poza tym kierownica może być konfigurowana na wiele sposobów w zależności od potrzeb i wygody kierowcy więc nie wiem po co takie wymienianie co gdzie się znajdowało na kierownicy z 2009 roku...
        Rozumiem, że dziennikarze muszą o czymś pisać ale po co snuć takie czarne wizje? Prawda jest taka, że Robert najprawdopodobniej wróci do F1 i będzie jeździł na poziomie, do którego nas przyzwyczaił, to tylko kwestia czasu i rehabilitacji. Wielokrotnie już kierowcy wracali do ścigania po ciężkich wypadkach, i to w czasach kiedy możliwości medycyny były dużo niższe.
        • Gość: info0 Yhm, Kubica to nadczłowiek? IP: *.toya.net.pl 08.02.11, 11:36
          Bo niestety jego kariera może potoczyć się jak Sereny Williams czy Marii Szarapowej czy Gołoty.

          Oni też mają wolę walki niestety, kontuzje czasami są silniejsze niż człowiek np. przypadek Rubena da la Red z Realu Madryt.

          Ja bym się na 3 miesiące wstrzymał z bajdurzeniem kiedy to Kubica do F1 wróci, bo to takie wróżenie z fusów. Na razie jedno jest pewne, długa rehabilitacja po złamaniu kości udowej (najmniej 6 miesięcy). Potem się zobaczy czy w ogóle będzie dla niego jeszcze miejsce w F1 ;).
      • Gość: xavi Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 11:34
        Dziwny jesteś? A o kim mają pisać jak nie o nim, po tym co się wydarzyło? Ciekawy artykuł bynajmniej
        • Gość: Ja Re: Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w pr IP: 91.209.116.* 08.02.11, 12:36
          Dowiedz się najpierw co oznacza słowo "bynajmniej" a dopiero potem go używaj, bo póki co przeczysz sam sobie.
      • Gość: rafał Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prow... IP: *.korbank.pl 08.02.11, 11:35
        Szkoda mi go. Sam miałem uszkodzony nerw prawej ręki i wiem jak długi i żmudny jest powrót do sprawności. Niestety, jest to sport wysokiego ryzyka, dlatego też ubezpieczenia sięgają wiele milionów euro. Przeczytałem na platine, że Kciuki Alonso ubezpieczone są na 10 milionów euro. Dlatego myślę, że przy takich pieniądzach rehabilitacja Kubicy będzie na najwyższym poziomie i najdalej za rok pokaże nam znowu na co go stać za kierownicą.
        • Gość: hehe Re: Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w pr IP: 91.209.116.* 08.02.11, 12:35
          Czyli na co? Bo jak do tej pory pokazywał raczej mizerność i przeciętność.
      • Gość: Fan F1 Robert IP: *.centertel.pl 08.02.11, 11:45
        dasz radę wierzymy w Ciebie.

        Będziesz mistrzem F1 trzymamy kciuki !!!!

      • Gość: Ja Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prow... IP: 91.209.116.* 08.02.11, 12:14
        No to teraz Robert będzie się podcierał lewą ręką...co za problem.
      • Gość: optymista Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prow... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.11, 12:30
        wydaje mi się, że te przyciski mozna tak zlokalizować na kierownicy, żeby mozna było głownie uzywac lewej ręki. Poza tym skoro kierowcy F1 jeżdza w rękawicach to znaczy że za wielka precyzja nie jest potrzebna do obsługi przycisków, więc i pełna sprawnośc dłoni nie jest niezbedna. Czekam więc na kolejny start Kubicy w F1.
      • heraldek Najwazniejsza jest ta ręka w ktorej trzyma papier 08.02.11, 12:44
        ....toaletowy....
      • Gość: aaa Ręką się trzeba martwić, a nie nogą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.11, 12:53
        Ręką się trzeba martwić, a nie nogą. Michael Schumacher miał przecież złamaną nogę w 1999 roku, a był niepokonany w latach 2000-2004.
      • framberg Chodzi mi o język 08.02.11, 13:00
        Życzę Kubicy jak najszybszego, i najpełniejszego powrotu do zdrowia.
        Chciałem jednak napisać o czymś innym. Samochód formuły 1 nazwano kiedyś metaforycznie bolidem. Bolid to lecąca w atmosferze rozżarzona kula (stąd od bol - bolid). Zjawiska atmosferyczne zazwyczaj nie są aż tak spektakularne. Czasami zdarza się, że olbrzymi meteor pędzi przez atmosferę ciągnąc smugę ognia. Efekt ten potęguje wrażenie szybkości. Stąd metafora bolid dla czegoś szybko się przemieszczającego. Jednak to tylko metafora a bolid jest zjawiskiem atmosferycznym - rodzajem meteoru.
        Dziennikarze jednak, jak przygłupy, metaforę, bez zrozumienia jej pochodzenia i znaczenia, przypisali samochodom wyścigowym F1, czasami z innych formuł.

        W tym artykule określenia bolid użyto 5 razy a samochód 2. Czy pismaki widzą co jest metaforą a co nazwą pospolitą?
      • quosoo Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prow... 08.02.11, 13:07
        "Nie ma kierowców, którzy tą samą stopą wciskają gaz i hamulec, jak to jest w zwykłych samochodach o automatycznej skrzyni biegów."

        A przy manualnej skrzyni robi się to inaczej?
      • samo_dobro Wypadek Kubicy. Prawa ręka jest kluczowa w prow... 08.02.11, 14:06
        Pitolenie z tym 70%. Zdaje się, że kierowcy, którzy mieli kanał F w sezonie 2010, na prostych prowadzili bolid jedną ręką, bo druga "sterowała" w/w kanałem F. Więc te 70% to tylko na torach, które miały długie proste. Z tego co pamiętam to RK przed sezonem 2011 mówił, że bardzo dobrze, że zabroniono kanału F, gdyż w końcu będzie można prowadzić bolid dwoma rękami. W 2010 było to po prostu niebezpieczne.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka