al.1
14.03.12, 21:36
Daaawno, dawno temu, kiedy rządzili pierwsi sekretarze, nie stronili oni od sportu. Co więcej, zdarzały się rekordy świata. Czy słyszał ktoś z was, że Gomułka był mistrzem świata? Tak, tak. Spytacie pewnie w jakiej dyscyplinie (?). Odpowiem od razu, żebym nie musiał pisać drugiego posta. Był to RZUT KOCIOŁKIEM! Gomułka rzucił nim z Warszawy do Gdańska. W obecnych czasach prezydenci oprócz Kwaśniewskiego, który miał koneksje ze sportem i Wałęsy, który specjalizował się w skoku przez płot raczej nie przypominam sobie innych, których by coś łączyło ze sportem.