Gość: dempczok
IP: *.lublin.mm.pl
12.05.14, 19:21
Nie moge pojac decyzji organizatorow w sprawie Bereszynskiego.
To ze jakas tam pilka otarla sie o kogos z obrony- nie trafiajac w pilke, ma decydowac ze asysta nie zaliczona.
Zakrawa to na jakies wyrachowanie.
Organizatorzy bacznie badaja uwagi forumowiczow i daja sie kierowac ku naciaganym interpretacjom sytuacji.
Bereszynski dosrodkowal, pilka zasadniczo nie zmienila toru lotu, wiec podobnie jak przy golu z jakims tam musnieciem, powinna byc uznana asysta.
Cos nie tak jest z tymi waszymi , mikroskopowymi analizami.
Wypaczacie konkurs.