Gość: Peter
IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl
09.09.04, 08:21
Czy Janas jest dobrym trenerem? Jak widzimy nie, wyniki mówią same za siebie.
A to, że wygrali ze słabą Irlandią nic nie znaczy, wszak nie mogli wygrać ze
słabą jak nigdy Anglią. A była sznasa po bramce wyrównującej, wystarczyło
tylko przejąć inicjatywę i dobić, gdyż Anglicy się pogubili. Tylko kto miał
poprowadzić Polskę do zwycięstwa, kto miał rozegrać piłkę w środku pola,
jeśli trener ustawia w środku słabych technicznie zawodników. Lewandowski
wiemy jaki jest, a Mila to się nadaje tylko do biegania. Kiedy przegrywamy
trener wprowadza kolejnego defensywnego pomocnika, który nie potrafi rozegrać
piłki, zamiast trochę cofnąć Żurawia, wszak i tak się wracał rozgrywając
akcję. (Najlepszy piłkarz na boisku!!!!) Mógł też wprowadzić Smolarka w
środek pola, ale miał koncepcję inną, która właściwie była "antykoncepcją"
myślową. A obrona? Bąk bardzo dobrze grał! Głowacki fatalnie, biegał tak
jakby się zdrowo naćpał! Żewłakow jak zwykle beznadziejny, właściwie bał się
Anglików, krył na radar i zaliczył w nagrodę asystę przy strzale Głowackiego.
Rząsa przeciętnie, bo miał przeciętnego przeciwnika na skrzydle pseudo
gwiazdora... A tak poza tym jak zwykle wygrywają: minimalizm polski, bojażń,
defetyzm, czyli pospolity brak jaj!!!