Gość: guerra
IP: *.icpnet.pl
14.04.02, 19:03
no i co jest Panowie. Co z Waszymi deklaracjami wielkich baletów. Wymiękliście
w przedbiegach po paru kielichach. Camaretto gdzieś zniknął ???? Kolej
zdegustowany - nie dziwię się. Jedynie wynalzek Edissona dał radę i walczył do
końca w Rockendrollerze. Ubawiłem się po pachy widząc tańczącego ~~~~Żarówkę:)))