Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki

    IP: *.net.pl 14.06.01, 13:40
    Yo! Będąc w Londynie nikt z kim rozmawiałem nie słyszał nigdy o takim sporcie
    jak speedway (choć w Cardiff było w cholerę kibiców, ale głównie Polaków i
    Skandywawó). Na świecie tylko paru Szwedów, Duńczyków, Angoli, 20 Szkopów i pół
    Polski słyszało o takim sporcie, nie mówiąc Gollobie u nas popularnością równym
    Korzeniowskiemu (mistrz olimpijski!!!!!). Czemu żużel jest bardziej
    interesujący od kolarstwa torowego, kartingów, łyżwiarstwa szybkiego itp. Dla
    mnie jest to zrozumiałe. Tylko w takim pipidówkowym sporcie Polacy mogą odnosić
    stałe sukcesy. Polacy więc chodzą tam, gdzie mogą być dumni z tego, że są
    najlepsi. Czy jest inny powód? No kibice żużla nie obrażajcie się, tyko
    wytłumaczcie o co innego biega?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Obi Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: 10.129.194.* / *.acn.pl 14.06.01, 14:04
        A co powiesz o krykiecie, uprawianym w zasadzie tylko na Wyspach, w Australii i
        w Indiach? Albo o futbolu amerykańskim? Amerykanie jakoś się nie przejmują, że
        nikt poza nimi się tym sportem nie interesuje. A wyścigi Nascar? Jest wiele
        sportów, które są popularne tylko w niektórych krajach, a w innych nie budzą
        zainteresowania. Wracając do Anglików, podejrzewam, że wszyscy dokładnie znają
        zasady rugby - też sport prawie nieznany w Polsce, Niemczech czy Włoszech.
      • Gość: KRUK Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.zetsa.torun.pl 14.06.01, 14:12
        Stary byłeś kiedyś na meczu?
        Walka , prędkośc , niebezpieczeństwo oraz ten charakterystyczny hałas i zapach
        to coś niepowtarzalnego. A jeśli chodzi o sukcesy . Wciąż na arenie narodowej
        nie mamy ich tak wielu. Kiedy Polak byłostanio mistrzem?. Gdyby tak patrzeć to
        połowa Polaków powina uprawiać chodziarstwo a druga żeglarstwo .A tak chyba nie
        jest więc argument jest do kitu.
        Jęsli chcesz to zrozumieć to wybierz się na jakiś dobry mecz np. Toruń -Bydgosz.
        bo z telewizji tego sporu nie idzie zrozumieć.
        • Gość: Coolek Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.01, 14:59
          Popularnosc w Polsce zuzla to pozostalosc po dawnych latach. Prawda jest taka
          ze np.: na pilke publicznosc przestala chodzic, bo na stadionach sa "lobuzy" i
          w ogole poziom polskiej pilki jest niski. A na zuzlu nie debili niszczacych
          stadiony a i liga jest najlepsza na swiecie.
          • Gość: acton Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.net.pl 14.06.01, 15:45
            Sorry chłopaki! Chciałem się podrażnić zwłaszcza tytułem. Ja co prawda nie
            jestem fanem tej dyscypliny, ale toleruje to, że ktoś to lubi, choć nie do
            końca rozumię. Czasem oglądam puchary z Gollobem, a nawet byłem kiedyś na meczu
            Wandy Kraków (racja 10-ta liga), ale mnie dalej mnie to nie podnieca bardziej
            niż grand prix w rowerach górskich. W jednym zaś z plebiscytów najnormalniej w
            świecie zaśmiałem się, gdy Gollob (2 m-ce w grand prix "pipidówkowej"
            dyscypliny sportowej) omal nie wygrał z Korzeniowskim (2 złota na olimpiadzie),
            a pokonał innych medalistów tejże imprezy. Moim zdaniem to już jest kretynizm.
            • Gość: zbyszko Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.01, 16:13
              acton, a kto to jest korzeniowski?????????

              CHODZIARZ??? a co to? -to jest dopiero pipidówek,
              bezsens, wydumanie,..itp

              PS
              A propos sukcesów Polaów w żużlu, to czym tu mówić???
              wcale nie mamy zawodników, jeden gollob nie był nawet
              mistrzem swiata - więc to nie jest przyczyną
              popularności
              • Gość: acton Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.net.pl 14.06.01, 17:30
                Gość portalu: zbyszko napisał(a):

                > acton, a kto to jest korzeniowski?????????
                >
                > CHODZIARZ??? a co to? -to jest dopiero pipidówek,
                > bezsens, wydumanie,..itp
                >
                > PS
                > A propos sukcesów Polaów w żużlu, to czym tu mówić???
                > wcale nie mamy zawodników, jeden gollob nie był nawet
                > mistrzem swiata - więc to nie jest przyczyną
                > popularności

                Chód jakby nie było jest bardziej prestiżową konkurencją. Wystarczy powiedzieć,
                że OLIMPIJSKĄ, dlatego od żużla bardziej cenię sukcesy w judo, strzelectwie,
                szermierce, hokeju na trawie mimo, iż nie znajdują zbyt wielu kibiców na codzień,
                choć Korzeniowskiego czy Mauer w Sydney, w nocy oglądało pół Polski. Pan Robert w
                dodatku jest członkiem Komitetu Olimijskiego, co pokazuje że jest to dyscyplina
                bardziej szanowana w świecie od speedwaya (0 reprezentantów w tym komitecie).
                pzdr

                • Gość: acton Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.net.pl 15.06.01, 14:21
                  Nie mówcie, że żużel poprostu jest fajny i trzeba go czuć. Wytłumaczcie mi
                  tylko dlaczego ten sport cieszy się popularnością tylko w Polsce, ew. Szwecji,
                  Danii. Czemu nie jest popularny w Grecji, Hondurasie czy Kolumbii. Nie piszcie
                  o tradycjach itp. Nikt jeszcze nie walnął rozsądnego argumentu przemawiającym
                  za żużlem (jeden osioł stwierdził nawet, że aby zostać mężczyzną trzeba chodzić
                  na żużel:)).

                  pzdr
                  • muszka Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki 17.06.01, 15:01
                    a czemu carling, czy jak tam sie pisze nie jest uprawiany w Polsce. Idiotyczna
                    ta zabawa trafiła na Olimpiadę Zimową.
                    • Gość: witek Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.accesscable.net 19.06.01, 03:51
                      Curling nie jest taki zly :-) Bardzo popularny w Kanadzie, USA, Skandynawii. O
                      tyle jest lepszy od zuzla ze mozesz samemu pograc (i posmiac sie) a nie tylko
                      ogladac.

                      Jakby tak policzyc na swiecie to nie wiem czy nie byloby wiecej kibicow
                      curlingu niz zuzla...

                      Lubie zuzel ale niestety w Kanadzie nie ma gdzie ogladac.

                      Pozdrowienia

                      Witek
                • Gość: GanDi Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.os3.pl 19.06.01, 22:59
                  Wybacz, ale dla mnie to czy sport jest "powazny" czy nie nie warosciuje
                  zaklwalifikowanie go do wyscyplin olimpijskich. Spojz np na futbol amerykanski:
                  NAJDROZSZY czas reklamowy na siwecie czyli nalwieksza kasa, czyli najwiekszy
                  prestiz (i nie mow, ze kasa to nie prstiz bo tak przez Ciebie wychwalana
                  OLIMPIADA to tez czysta komercja). Masz FA na olimpiadzie? Nie. Jest popularny
                  poza USA? Nie. Otoz to. Dlatego prosze, nie wartosciuj sportu poprzez jego
                  zakawalifikowanie do sportow olimpijskich lub nie bo hokej na trawie, czy
                  machanie miotelkami przed sunacym glazem tez nie jest fascynujace dla mnie jak
                  i dla wiekszosci polakow...

                  pozdrawiam i licze na dalsza polemike
                  • Gość: paveua Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.acn.waw.pl 20.06.01, 11:18
                    Nie mówiąc już o F1, która również na brak kasy nie narzeka, a coś do olimpiady
                    nikt jej nie chce brać..
      • Gość: k_rzyzak Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.torun.dialup.inetia.pl 14.06.01, 15:38
        Gość portalu: acton napisał(a):

        > Yo! Będąc w Londynie nikt z kim rozmawiałem nie słyszał nigdy o takim sporcie
        > jak speedway (choć w Cardiff było w cholerę kibiców, ale głównie Polaków i
        > Skandywawó). Na świecie tylko paru Szwedów, Duńczyków, Angoli, 20 Szkopów i pół
        >
        > Polski słyszało o takim sporcie, nie mówiąc Gollobie u nas popularnością równym
        >
        > Korzeniowskiemu (mistrz olimpijski!!!!!). Czemu żużel jest bardziej
        > interesujący od kolarstwa torowego, kartingów, łyżwiarstwa szybkiego itp. Dla
        > mnie jest to zrozumiałe. Tylko w takim pipidówkowym sporcie Polacy mogą odnosić
        >
        > stałe sukcesy. Polacy więc chodzą tam, gdzie mogą być dumni z tego, że są
        > najlepsi. Czy jest inny powód? No kibice żużla nie obrażajcie się, tyko
        > wytłumaczcie o co innego biega?

        acton zapraszam dziś na mecz w Toruniu /derby/ zobaczysz na czym polega speedway.
        Sukcesy jakie sukcesy jeden biedny Gollob, a i tak indywidualnego tytułu mistrza
        świata jakoś nie ma! /chociaż mu tego życzę/
        Sądzisz że może piłka jest "normalna"? Na żużlu 4 szurniętych gości jeżdzi w
        kółko, to samo można powiedzieć o piłce jedyna różnica jest taka że ich jest 22,
        to samo kosz, hokej i co sobie tylko jeszcze wymyślisz!?:-)
        Naprawdę zanim coś napiszesz "mądrego" o tym sporcie to albo idż najpierw na mecz
        albo się dobrze zastanów:-)
        Pozdrawiam z Torunia
        • Gość: dude Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.01, 16:44
          prawda jest taka ze żuzel w telewizji wypada beznadziejnie nudno
          zupełnie inaczej sie go ogląda "na żywo" -liga, walka do ostatniego biegu
          zapach metanolu -cos niesamoitego ,niestety "ambicje" działaczy i kasa,bieda
          kibiców sprawia ze sport upada
          • Gość: gosc Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.proxy.aol.com 15.06.01, 05:39
            jak nie lubisz zuzla to chyba dziewczyn tez nie lubisz!
            • Gość: acton Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.net.pl 15.06.01, 14:09
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > jak nie lubisz zuzla to chyba dziewczyn tez nie lubisz!

              Chyba nie masz mózgu. Co ma piernik do wiatraka???

      • Gość: MM Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: 10.0.0.* / *.ts.pl 15.06.01, 12:25
        pojdz chociaz raz na mecz.
        ja w warszawie mam tylko jakas namiastke w postaci Gwardii ale mi i to wystarcza
        zuzel jest OK !!!!
      • Gość: Michoo Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: 192.168.18.* / *.pse.pl 15.06.01, 13:15
        To co wypisujesz jest charakterystyczne dla ludzi ze stolycy lub właśnie Krakowa.
        Nie mieli styczności ze żużlem i w ogóle nie czują speedway'a.
        Wystarczy pocztytać gazety centralne, gdzie wyniki ze squasha czy mistrzostw
        Afryki juniorów są ważniejsze od żużla.

        Mają tą kopana ligę, gdzie bydło z Legii, Wisły czy Widzewa (kibole, psedokibice
        to za słabe określenie) niszczy własne stadiony i szczytem marzen jest 15 tys na
        meczu (średnio 3-5tys). Na zuzel w Bydgoszczy, Toruniu czy Zielonej Górze
        przychodzi i 25 tys widzów i jest niesamowity spektakl.


        > Yo! Będąc w Londynie nikt z kim rozmawiałem nie słyszał nigdy o takim sporcie
        > jak speedway (choć w Cardiff było w cholerę kibiców, ale głównie Polaków i

        > Skandywawó). Na świecie tylko paru Szwedów, Duńczyków, Angoli, 20 Szkopów i pół
        >
        > Polski słyszało o takim sporcie, nie mówiąc Gollobie u nas popularnością równym
        >
        > Korzeniowskiemu (mistrz olimpijski!!!!!).

        Były czasy dużej popularności żużla na Wyspach, żużel jest popularny w Szwecji
        (Rickardsson jest jednym z najbardziej popularnych sportowców kraju) i w Danii.
        Po częsci zgadzam się - żużel jest lokalnym sportem popularnym najwięcej w Polsce.

        > Czemu żużel jest bardziej
        > interesujący od kolarstwa torowego, kartingów, łyżwiarstwa szybkiego itp. Dla
        > mnie jest to zrozumiałe. Tylko w takim pipidówkowym sporcie Polacy mogą odnosić
        >
        > stałe sukcesy. Polacy więc chodzą tam, gdzie mogą być dumni z tego, że są
        > najlepsi. Czy jest inny powód? No kibice żużla nie obrażajcie się, tyko
        > wytłumaczcie o co innego biega?

        Polacy nigdy nie byli najlepsi na żużlu. Ale jeśli miliony ludzi interesuje się
        to musi byc u nas duża ranga tego sportu. Nic nie ujmując Korzeniowskiemu ale
        chód nie ma milionowej (na co dzień) widowni. A co do dyscyplin olimpijskich to
        możemy tu podać cała listę dyscyplin które są na olimpiadzie (zakwalifikowane w
        interesie niektórych działaczy MKOL i szumnie nazwanych olimpijskimi), które nie
        wiadomo czy sa bardziej egzotycne cz bardziej śmieszne - przykłady: machanie
        nóżkami w wodzie (pływanie synchroniczne) czy łapanie pcheł na zakręcie
        (łyżwiarstwo na krótkim torze) hahaha?!

        • Gość: zbyszko żużel. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 17:46
          Acton, a czy w czasie wizyty w Londynie nie zauważyłeś, że w tym mieście trudno o
          Anglika? pierwsza rzecz jaka zaskakuje tam człowieka z kontynentu to brak Anglików
          (!) - pewnie dlatego nie wiedzieli o co ci biega...

          Jeśli chodzi o argumenty przemawiające za popularnością żużla to są one na tyle
          OCZYWISTE i jest ich tak WIELE, że nikomu nawet nie chciał się pisać... ale skoro
          tak nalegasz, specjalnie dla ciebie pobieżne przedstawienie tematu:

          Po pierwsze żużel jest sportem motorowym (tzn. auta, motocykle itp.), wiadomo, że
          Polacy przepadają za motoryzacją (niektórzy twierdzą że ma to być reminiscencja
          miłości do koni;), fakt faktem -konie mechaniczne na kołach to jest to co tygrysy
          (a przede wszystkim faceci) lubią najbardziej... Porównując sport żużlowy z
          innymi motorowymi.... żużel bije inne na głowę a nawet na dwie głowy jeśli nie o
          całą długość...

          Dlaczego?
          Proste, trzeba sobie jedynie odpowiedzieć co w sporcie jest najważniejsze dla
          kibica... a tym czymś są... no właśnie: EMOCJE

          Żużel w przeciwieństwie do innych sportów na kółkach ze spalinami jest CIEKAWY i
          EMOCJONUJĄCY dla widza. Składa się na to wiele czynników, między innymi:

          -wiele biegów w czasie jednych zawodów (trwających zresztą tyle ile akurat ma się
          ochotę oglądać)
          -prosty ale interesujący sposób punktacji
          -możliwość dokładnej obserwacji całej rywalizacji (widzimy cały tor, a nie jeden
          zakręt jak w rajdzie z Hołkiem)
          -wspólny start (widzimy o co chodzi, i kto kogo...)
          -ostra i bezpośrednia walka (jak ktoś kogoś wyprzedzi w takiej F1 to mają tam
          prawdziwe święto lasu;)
          -ryzyko i niebezpieczeństwo (można stracić np. kawałek palca;)
          -możliwość współpracy na torze (stąd rywalizacja par)
          -organizacja rozgrywek: liga + grand prix + inne
          -klarowność przebiegu rywalizacji na torze (między innymi: ograniczenie roli
          sędziego, brak not za styl ;) no i mniej wykluczeń niż w chodzie;)))))
          -widowiskowość (fajnie chłopaki wyglądają ;), niby rycerstwo jakoweś)


          -zdarzenia tzw. "nieprzewidywalne", czyli:
          *możliwość wywrotki lub kraksy (lud kocha krwawe igrzyska;)
          *możliwość zastawienia a nawet spowodowania upadku przeciwnika a co za tym idzie,
          wykluczenia z biegu
          *powtarzanie biegów (to też emocje)
          *przygotowanie motocykla, oraz usterki (np. jedzie taki jeden po zwycięstwo i
          nagle klops)
          *przygotowanie toru

          itd....

          .. mógłbym tak jeszcze długo... ale szkoda klawiatury

          A o niby-sportach olimpijskich nawet nie chce mi się rozwodzić bo szkoda mi ludzi
          którzy je trenują... większość tego typy dyscyplin prowadzi prostą drogą do
          trwałego kalectwa (chód chociażby, albo ciężary kobiet). Są też dyscypliny
          NIEISTNIEJĄCE poza olimpiadą, tyra taki człowiek przez cztery lata tylko dla
          olimpiady a potem nie jedzie (zbrakło miejsca w ekipie) - czy to nazywasz
          sportem????
          To że coś jest dyscypliną olimpijską nie ma żadnego znaczenia dla popularności..
          czy naprawdę będziesz oglądał carling, strzelanie do lotek, wspomniane już
          pływanie syn. (qrde kto to wymyślił???;) czy piłkę wodną???? Jest też sporo
          fajnych dyscyplin, które nie są olimpijskimi, dajmy na to hokej na rolkach albo
          hokej na wrotkach - hokej na trawie to przy nichnieporozumienie (zresztą moim
          zdaniem laskarze nie zasługują na szlachetne miano "hokeistów")

          PZDR

          PS;
          Do Michoo!
          ODWAL SIĘ OD STOLYCY! Ja jestem z wawy i kibicuję żużlowej drużynie z innego
          miasta... a jak Legia se założy sekcję żużla ;))) to wtedy L-ka może będzie u
          mnie na pierwszym miejscu ;)))


          Gość portalu: Michoo napisał(a):

          > To co wypisujesz jest charakterystyczne dla ludzi ze stolycy lub właśnie Krakow
          > a.
          > Nie mieli styczności ze żużlem i w ogóle nie czują speedway'a.
          > Wystarczy pocztytać gazety centralne, gdzie wyniki ze squasha czy mistrzostw
          > Afryki juniorów są ważniejsze od żużla.

          A co do reszty to się zgadzam całkowicie, szczególnie co do "machania nóżkami"

          PZDR
          • Gość: acton Re: żużel. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . IP: *.net.pl 15.06.01, 20:15
            Gość portalu: zbyszko napisał(a):

            >Acton, a czy w czasie wizyty w Londynie nie zauważyłeś, że w tym mieście trudno
            >o Anglika? pierwsza rzecz jaka zaskakuje tam człowieka z kontynentu to brak
            >Anglików (!) - pewnie dlatego nie wiedzieli o co ci biega...

            Fakt z tymi Angolami. Na oko jakieś 50%, reszta to głównie Azjaci pasjonujący się
            krykietem i cały zlepek innych narodowości (w tym sporo Polaków). Ja obracałem
            się jednak w "dzianej" jak na Londyn dzielnicy Chelsea gdzie mieszkali przede
            wszystkim Angole. Wśród nich nikt nie słyszał o speedwayu. Polonia angielska (ta
            starsza, która osiadła po II W. Ś.) również nawet nie słyszała o Gollobie.


            >Jeśli chodzi o >argumenty przemawiające za popularnością żużla to są one na tyle
            >OCZYWISTE i jest ich tak WIELE, że nikomu nawet nie chciał się pisać... ale
            >skoro tak nalegasz, specjalnie dla ciebie pobieżne przedstawienie tematu:
            >
            > Po pierwsze żużel jest sportem motorowym (tzn. auta, motocykle itp.), wiadomo,
            > że Polacy przepadają za motoryzacją (niektórzy twierdzą że ma to być
            >eminiscencja miłości do koni;), fakt faktem -konie mechaniczne na kołach to jest
            >o co tygrysy
            > (a przede wszystkim faceci) lubią najbardziej... Porównując sport żużlowy z
            > innymi motorowymi.... żużel bije inne na głowę a nawet na dwie głowy jeśli nie
            > o całą długość...

            Motory są fajne, ale tosą śmieszne Javy. Znam bardziej interesujące motocykle.
            Znasz Johna Kocinskiego?

            > Dlaczego?
            > Proste, trzeba sobie jedynie odpowiedzieć co w sporcie jest najważniejsze dla
            > kibica... a tym czymś są... no właśnie: EMOCJE
            >
            > Żużel w przeciwieństwie do innych sportów na kółkach ze spalinami jest CIEKAWY
            > i
            > EMOCJONUJĄCY dla widza. Składa się na to wiele czynników, między innymi:
            >
            > -wiele biegów w czasie jednych zawodów (trwających zresztą tyle ile akurat ma s
            > ię
            > ochotę oglądać)
            > -prosty ale interesujący sposób punktacji
            > -możliwość dokładnej obserwacji całej rywalizacji (widzimy cały tor, a nie jede
            > n
            > zakręt jak w rajdzie z Hołkiem)
            > -wspólny start (widzimy o co chodzi, i kto kogo...)
            > -ostra i bezpośrednia walka (jak ktoś kogoś wyprzedzi w takiej F1 to mają tam
            > prawdziwe święto lasu;)
            > -ryzyko i niebezpieczeństwo (można stracić np. kawałek palca;)
            > -możliwość współpracy na torze (stąd rywalizacja par)
            > -organizacja rozgrywek: liga + grand prix + inne
            > -klarowność przebiegu rywalizacji na torze (między innymi: ograniczenie roli
            > sędziego, brak not za styl ;) no i mniej wykluczeń niż w chodzie;)))))
            > -widowiskowość (fajnie chłopaki wyglądają ;), niby rycerstwo jakoweś)
            >
            Tu już się nie wiele różni od łyżwiarstwa szybkiego.

            > -zdarzenia tzw. "nieprzewidywalne", czyli:
            > *możliwość wywrotki lub kraksy (lud kocha krwawe igrzyska;)
            > *możliwość zastawienia a nawet spowodowania upadku przeciwnika a co za tym idzi
            > e,
            > wykluczenia z biegu
            > *powtarzanie biegów (to też emocje)
            > *przygotowanie motocykla, oraz usterki (np. jedzie taki jeden po zwycięstwo i
            > nagle klops)
            > *przygotowanie toru
            >
            > itd....
            >
            > .. mógłbym tak jeszcze długo... ale szkoda klawiatury
            >
            > A o niby-sportach olimpijskich nawet nie chce mi się rozwodzić bo szkoda mi lud
            > zi
            > którzy je trenują... większość tego typy dyscyplin prowadzi prostą drogą do
            > trwałego kalectwa (chód chociażby, albo ciężary kobiet). Są też dyscypliny
            > NIEISTNIEJĄCE poza olimpiadą, tyra taki człowiek przez cztery lata tylko dla
            > olimpiady a potem nie jedzie (zbrakło miejsca w ekipie) - czy to nazywasz
            > sportem????
            > To że coś jest dyscypliną olimpijską nie ma żadnego znaczenia dla popularności.
            > .
            > czy naprawdę będziesz oglądał carling, strzelanie do lotek, wspomniane już
            > pływanie syn. (qrde kto to wymyślił???;) czy piłkę wodną???? Jest też sporo
            > fajnych dyscyplin, które nie są olimpijskimi, dajmy na to hokej na rolkach albo
            >
            > hokej na wrotkach - hokej na trawie to przy nichnieporozumienie (zresztą moim
            > zdaniem laskarze nie zasługują na szlachetne miano "hokeistów")


            Piłka wodna jest całkiem ciekawa. Co do argumentacji, to widzę, że jesteś 100%
            fanem żużla. Mówisz całkiem przekonywująco, ale jak siedzimy w sportach
            motorowych, to żużel wygląda żenująco blado (jeśli w ogóle wygląda) przy
            wyścigach 600-tek czy chociażby F1.

            pzdr
            • Gość: zbyszko Re: żużel. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 21:55
              no własnie o tym pisałem.. może i 6-setki są ładniejsze, 10 x szybsze, fajnie
              wyją, itd, itp, że o F1 już nie wspomnę... jakbym miał jeździć.. i wybierać..
              to żużel pewno byłby na ostatnim miejscu...

              ale ja sie pytam: CO Z TEGO MA WIDZ (KIBIC)?

              te sporty sa w miarę (ale też nie do końca) przejrzyste jedynie w TV, na żywo
              fajnie jest popatrzeć na takie nieziemskie machiny ale emocji SPORTOWYCH w
              porównaniu z żużlem jest tam niewiele.. jak jeszcze raz przejrzysz punkty,
              które wymieniłem wcześniej to zobaczysz, że większości z nich nie da się
              przypisać wyścigom torowym, jak również rajdom, motocrosom itp - choć nie mówię
              ,że nie jest na to fajnie popatrzeć...

              ale mi chodzi o SPORT

              PS:
              wiem kto to kociński i wiem, że jego era się już skończyła... poza tym nie
              kibicuję mu bo polskie pochodzenie czy też nazwisko nie jest dla mnie
              wystarczającym powodem
              PS2:
              kiedyś widziałem na włoskiej tv mecz piłki wodnej(fakt, za długo nie wyrobiłem
              i musiałem zaprzestać) i zastanawiałem się kto to ogląda, jestem przekonany, że
              tylko tacy jak ja poszukiwacze osobliwości i ciekawostek oraz sami grający..
              zresztą na tym basenie nie było żadnych widzów... no ale "de gustibus non est
              disputandum" jak to mówią ;))
              PS3:
              nie jestem aż takim wielkim fanen żużla na jakiego wyglądam;) ale rozumiem
              popularność tej dyscypliny i dziwię się inni nie ;)

              PS3:
              no ale krykieta to i ja nie rozumiem.. musisz przyznać, że przynajmniej od
              niego wolisz żużla :))

              NARA!
              • Gość: zbyszko PS IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 22:00
                No jest jeden poważny mankament żużla - zakręt zawsze w lewo ;)))

                .. jakby zrobić tor w kształcie ósemki to by był ideał ;))))
                • Gość: acton Re: PS IP: *.net.pl 16.06.01, 00:03
                  Gość portalu: zbyszko napisał(a):

                  > No jest jeden poważny mankament żużla - zakręt zawsze w lewo ;)))
                  >
                  > .. jakby zrobić tor w kształcie ósemki to by był ideał ;

                  No, w sumie brakowało mi tego argumentu. Mogliby pomyśleć o jakiejś serpentynce:)
                • Gość: Gelu Re: PS IP: *.arthurandersen.com 20.06.01, 11:44
                  Gość portalu: zbyszko napisał(a):

                  > No jest jeden poważny mankament żużla - zakręt zawsze w lewo ;)))
                  >
                  > .. jakby zrobić tor w kształcie ósemki to by był ideał ;))))

                  Tylko, że wtedy zawodnicy by się spotykali na środku...
              • Gość: acton Re: żużel. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . IP: *.net.pl 16.06.01, 00:00
                Byłem na meczu krykieta przez jakieś 4 godziny (mecz trwał jakieś 6)na
                stadionie The Oval. Usilnie starałem się zajarzyć, ale było cholernie ciężko.
                Było sporo kibiców i siedzieli jak na niedzielnym pikniku. Myślę, że mało kto w
                Polsce by ich zrozumiał. Masz rację żużel jest super w porównaniu z krykietem
                (może jak by zajarzył...).
                Co do żużla to PASS. Podałeś sporo argumentów, a ja po dzisiejszym egzamie
                jestem zupełnie bez formy, by się czymś jeszcze odgryźć:( Dla jednego żużel
                jest spoko, dla drugiego krykiet, dla innego kręgle i trzeba przyznać, że w
                każdym sporcie można znaleźć coś ciekawego. Choćby podziwiać wspaniałą urodę
                Agaty Wróbel:)))

                pzdr
                • Gość: zbyszko Re: żużel. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 00:11
                  fakt,

                  jak już wspominałem rzecz gustu ;)

                  pozdro
                • Gość: k_rzyzak Re: żużel. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . IP: *.torun.dialup.inetia.pl 16.06.01, 00:43
                  Gość portalu: acton napisał(a):

                  > Byłem na meczu krykieta przez jakieś 4 godziny (mecz trwał jakieś 6)na
                  > stadionie The Oval. Usilnie starałem się zajarzyć, ale było cholernie ciężko.
                  > Było sporo kibiców i siedzieli jak na niedzielnym pikniku. Myślę, że mało kto w
                  >
                  > Polsce by ich zrozumiał. Masz rację żużel jest super w porównaniu z krykietem
                  > (może jak by zajarzył...).
                  > Co do żużla to PASS. Podałeś sporo argumentów, a ja po dzisiejszym egzamie
                  > jestem zupełnie bez formy, by się czymś jeszcze odgryźć:( Dla jednego żużel
                  > jest spoko, dla drugiego krykiet, dla innego kręgle i trzeba przyznać, że w
                  > każdym sporcie można znaleźć coś ciekawego. Choćby podziwiać wspaniałą urodę
                  > Agaty Wróbel:)))
                  >
                  > pzdr

                  stary ty to masz gust no no! hihihi
                  pozdrofionka /kibic zuzla od '84/
        • muszka Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki 17.06.01, 15:10
          Najzabawniejsze, że na tę kopaną gałkę przychodzi w Polsce po parę tysięcy (na
          tzw. ekstraklasę). Więcej sie pisze i mówi o tym w telewizji, prasie niż to
          warte. Ilość kibiców na stadionie decyduje o popularności.
          Podobnie z innymi ambitnymi dyscyplinami. Z reguł rozgrywanymi na salach
          gimnastycznych, widownię zaś tworzą trenerzy, działacze czy konkurenci i
          koledzy. Dotyczy to własnie tych wszystkich karate, zapasów, judo itd.
          Zgodzę się z stwierdzeniem, że żużel jest głupi jeśli wskażecie mi "mądrą"
          dyscyplinę i uzasadnicie ten podział.
      • Gość: borys Re: Wątek jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.gammanet.pl 15.06.01, 15:06
        W związku z powyższym uważam, że należy rozwiązać kluby żużlowe, zabrać im
        pieniądze i przeznaczyć na domy dziecka lub dla pielęgniarek. A stadiony oddać
        jakimś popularnym na świecie i nie przynoszącym obciachu dyscyplinom, np.
        pasjonującemu tenisowi.
        Obrażasz się, a na pewno narzekasz na fakty. A to dopiero jest głupie, wręcz
        prostackie.
        • Gość: GIANT ACTON jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.tnt8.sjc4.da.uu.net 19.06.01, 07:50
          Acton dla ciebie wszystko czego nierozumiesz jest prostackie, a ztego co widac
          to za wiele nierozumiesz. Zuzel pajacu jeden, mial szanse zostac sportowa duma
          Polski, takim polskim odpowiednikiem futbolu amerykanskiego, czyli spektaklu na
          ktory wala tlumy bez wzgledu na range meczu czy przeciwnika. Bo jest to sport
          dla meszczyzn, emocjonujacy, ekscytujacy, ogladany na zywo wywoluje niesamowite
          wrazenie - czy masz jaja Acton, czy moze kochasz inaczej, albo Ciebie kochaja.
          Az dziw bierze ze my Polacy nieumiemy zuzla sprzedac,malo tego zuzel ma w
          Polsce debilnych przeciwnikow typu Acton itp., ktorzy robia co moga aby
          zdyskredytowac zuzel. Centralne media notorycznie zanizaja liczbe widzow na
          stadionach, aby nieosmieszac swojej ukochanej pilki noznej. A od polskiej ligi
          pilkarskiej to nawet turniej warcabow w domu wariatow wywoluje wieksze emocje.
          ACTON i kto tu jest prostakiem i glupkiem, wspolczuc Ci nalezy, bo jestes
          bardzo ograniczona istota ludzka, ktorej myslenie sprawia bol.
          Wielkie uznanie dla tych ktorzy nawet takim mutantom usiluja wytlumaczyc
          fenomen zuzla,w bardzo ciekawy sposob.
          • Gość: acton Re: GIANT jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.net.pl 19.06.01, 21:28
            Gość portalu: GIANT napisał(a):

            > Acton dla ciebie wszystko czego nierozumiesz jest prostackie, a ztego co widac
            > to za wiele nierozumiesz. Zuzel pajacu jeden, mial szanse zostac sportowa duma
            > Polski, takim polskim odpowiednikiem futbolu amerykanskiego, czyli spektaklu na
            >
            > ktory wala tlumy bez wzgledu na range meczu czy przeciwnika. Bo jest to sport
            > dla meszczyzn, emocjonujacy, ekscytujacy, ogladany na zywo wywoluje niesamowite
            >
            > wrazenie - czy masz jaja Acton, czy moze kochasz inaczej, albo Ciebie kochaja.
            > Az dziw bierze ze my Polacy nieumiemy zuzla sprzedac,malo tego zuzel ma w
            > Polsce debilnych przeciwnikow typu Acton itp., ktorzy robia co moga aby
            > zdyskredytowac zuzel. Centralne media notorycznie zanizaja liczbe widzow na
            > stadionach, aby nieosmieszac swojej ukochanej pilki noznej. A od polskiej ligi
            > pilkarskiej to nawet turniej warcabow w domu wariatow wywoluje wieksze emocje.
            > ACTON i kto tu jest prostakiem i glupkiem, wspolczuc Ci nalezy, bo jestes
            > bardzo ograniczona istota ludzka, ktorej myslenie sprawia bol.
            > Wielkie uznanie dla tych ktorzy nawet takim mutantom usiluja wytlumaczyc
            > fenomen zuzla,w bardzo ciekawy sposob.

            Prostaczku jeden. Twoim prostackim argumenetm jest kilka mało wyszukanych
            wyzwisk. Jeśli uważasz, że aby być mężczyzną trzeba być kibicem żużla. Wg twego
            kretyńskiego rozumowania na świecie są same baby. Dostosuj się prostaczku do
            wypowiedzi przedmówców. Obojętnie jakie zdanie by nie mieli, nikt nie wykazał się
            takim prostactwem.

            • Gość: nero Re: GIANT jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: 217.11.134.* 19.06.01, 21:55

              hohohohohohohohohohohohohohoh ależ wielu prostaczków na tym forum
              Swoja droga żużel jest mało ambitny. Od takiej tandety wole już raczej nasza piłke kopana na poziomie 3 ligi.
      • Gość: GIANT KALU TONA NA ACTONA IP: *.tnt4.sjc4.da.uu.net 20.06.01, 02:25
        ACTON NAPISAL " Prostaczku jeden. Twoim prostackim argumenetm jest kilka mało
        wyszukanych
        wyzwisk. Jeśli uważasz, że aby być mężczyzną trzeba być
        kibicem żużla. Wg twego
        kretyńskiego rozumowania na świecie są same baby. Dostosuj
        się prostaczku do
        wypowiedzi przedmówców. Obojętnie jakie zdanie by nie
        mieli, nikt nie wykazał się
        takim prostactwem."

        JAK to nikt niewykazal sie takim prostactwem a Ty Acton czym sie wykazales?
        brakiem znajomosci najpopularniejszego sportu w swoim wlasnym kraju ? Kto tu
        jest prostacki?
        Jak zreszta po Twoich postach widac, masz klopoty ze zrozumieniem nie tylko
        zuzla, dlatego zostales tak potraktowany moze nieco za ostro ale to Ty w swoich
        opiniach fanow zuzla nazwales prostakami.
        Dam Ci rade jak chcesz zobaczyc prawdziwego rasowego Prostaka, po prostu stan
        przed lustrem (ktorego mam nadzieje juz sie dorobiles).
        A tak apropos zuzla i prostactwa to jestem autorem pracy dyplomowej, ktorej
        odkrycia sa do dzis wykorzystywane w szkoleniu adeptow zuzla.

        • Gość: acton Giant prostaczek IP: *.net.pl 20.06.01, 03:13
          Mam wątpliwości jaka dyscyplina jest najpopularniejszą w Polsce. Na pewno nie
          żużel. Ile jest klubów żużlowych w Polsce? Ile ludzi uprawia ten sport? Jaka
          jest oglądalność żużla w TV? Ilu kibiców chodzi na stadiony żużlowe wszystkich
          lig tego sportu? I kto tu jest prostakiem??? Na czym prostaczku opierałeś swoje
          badania do pracy dyplomowej? Może tak za bardzo nie powinieneś dumny ze swojej
          pracy. Może najprościej nie obrażaj innych i siebie. Za bardzo się podniecasz a
          nie jest to tyle warte. Idź na stadion ze swoją pracą i tam prostackimi
          wyzwiskami uzasadniaj argumenty swoich tez. Może znajdziesz tam kilku swoich i
          podyskutujecie nad tym ilu adeptów obecnie trenuje w Polsce. Stu czy stu
          dwudziestu? Potem zastanów się ilu z nich potrafi czytać??? Do tego zastanów
          się kto ma dostęp do twej przesławnej pracy dyplomowej i pomyśl że wyszło. Co
          do lustra o którym prostaczku wspomniałeś i zastanów się nad twym prostackim
          dowcipem (cytuję: "(...) przed lustrem, którego mam nadzieję się już
          dorobiłeś"). Czy ten sarkazm mniał mnie obrazić czy unaocznić wszystkim tu
          obecnym twoją głupotę? Powiem ci, że w Krakowie nie ma problemu z zakupem
          luster. Może u ciebie w Pipidówie jest to dobro luksusowe i szpan na równi z
          dresami, z czterema paskami i żelem na łbie. No zaimponowałeś mi.
          • Gość: paveua Co do liczby widzów... IP: 212.76.40.* 20.06.01, 11:29
            mierząc jakość i ogólny "fun" dyscypliny liczbą widzów można pokusić sie o
            pewną analogię np. z muzyką:
            tak liczbowo to fanów disco polo jest na pewno porywnywalna liczba co fanów np.
            zwykłego popu (o rocku nie wspomnę). czy z tego wynika jakaś szczególna jakość
            dwóch pierwszych wymienionych przeze mnie gatunków muzyki?

            pozdrawiam
            • Gość: acton Re: Co do liczby widzów... IP: *.net.pl 20.06.01, 21:17
              Nie obrażając nikogo, chyba ta analogia ma wiele racji.
      • Gość: Bart Re: Żużel jest beznadziejnie głupi, wręcz prostacki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.01, 22:05
        Być może patałachy w Europie zachodniej boją się jeździć . Już widze jakiegoś
        francuzika lub hiszpana jedna kontuzja i po gościu . Nie bez powodu nazywa sie
        żużel czarnym sportem ,trzeba być prawdziwym twardzielem żeby jeździć
        wiec może daltego tak wielu tam skandynawow ,anglikow i polakow
      • Gość: GIANT KONIEC dyskusji z uzytkownikiem nicku ACTON IP: *.tnt4.sjc4.da.uu.net 21.06.01, 01:58
        Kochani fani tego pieknego sportu, dajcie sobie spokoju z polemika z niejakim
        ACTONEM, poniewaz poprostu nima z kim dyskutowac
        • Gość: gosc Re: KONIEC dyskusji z uzytkownikiem nicku ACTON IP: *.proxy.aol.com 21.06.01, 02:18
          Gość portalu: GIANT napisał(a):

          > Kochani fani tego pieknego sportu, dajcie sobie spokoju z polemika z niejakim
          > ACTONEM, poniewaz poprostu nima z kim dyskutowac

          Masz racje to jakis pedal!
        • Gość: acton Re: KONIEC dyskusji z uzytkownikiem nicku ACTON IP: *.net.pl 21.06.01, 02:38
          Gość portalu: GIANT napisał(a):

          > Kochani fani tego pieknego sportu, dajcie sobie spokoju z polemika z niejakim
          > ACTONEM, poniewaz poprostu nima z kim dyskutowac

          Miękniesz prostaczku??? Pouciekały ci argumenty? Jakbyś kulturalnie zaczął, nie
          chamówą, to można było inteligentnie podyskutować. A tak masz. Skulić ogon i do
          budy.
          • Gość: tayson Re: KONIEC dyskusji z uzytkownikiem nicku ACTON IP: 217.11.134.* 21.06.01, 09:07
            Nie ma sie co oszukiwac ludzie którzy chodza na żużel niedorosli jeszcze do piłki nożnej. Jak niema w miescie piłki to kolesie chodzicie ogladac tych palantów poprostu z nudów np. we Wrocławiu żużel ma bardzo mało zwolenników.
            • Gość: Gregor Re: KONIEC dyskusji z uzytkownikiem nicku ACTON IP: 212.160.90.* 21.06.01, 13:37
              koles chyba nie byles na stadionie we wroclawiu na zuzlu !!!!!! malo kibicow
              10,000 to jest malo. Pokarz mi kiedy na pilce Wroclawskiej tyle bylo jak
              przyjdzie 5,000 to juz sie pewnie skarbnik cieszy.

              Gregor
            • Gość: GanDi Re: KONIEC dyskusji z uzytkownikiem nicku ACTON IP: *.os3.pl 22.06.01, 00:00
              Gość portalu: tayson napisał(a):

              > Nie ma sie co oszukiwac ludzie którzy chodza na żużel niedorosli jeszcze do pił
              > ki nożnej.

              Gratuluje panu doroslemu. Jesli doroslosc kibicow okreslasz iloscia wyrwanych
              lawek, odrynarnych wyzwisk itp. (tak walsnie zachowuja sie "dorosli" kibice
              pilkarscy WKS Slask Wroclaw) to ja nie chce dorastac.

              > Jak niema w miescie piłki to kolesie chodzicie ogladac tych palantów
              > poprostu z nudów

              NIE MA -piszemy sosobno kolego. Wroc do podstawowki uzupelnic material.
              ------
              Dodatkowo widac, ze kolega jest "wielce oswiecony" bo z gory widzi, ze zawodnicy
              uprawiajacy speedway to "palanty"...

              > np. we Wrocławiu żużel ma bardzo mało zwolenników.

              Gratuluje rozeznania. EOT (jesli kolega wie co to znaczy).
      • Gość: Miguel O zuzlu slow kilka... IP: *.usal.es 21.06.01, 11:53
        Prawda jest taka, acton, ze zaczales ten watek nie dlatego, zeby dowiedziec sie
        czegos o zuzlu, tylko zeby wylozyc to wszystko, co Ci w duszy gra.
        Skuteczniejsza zatem bylaby wizyta u psychologa, bo tu to miozesz sie jeszcze
        dodatkowo zestresowac.

        I co tak uparles sie na ten chod? Od wielu w gronie Komitetu Olimpijskiego
        slychac opinie, ze sport, w ktorym nie decyduje czas, odleglosc lub wysokosc,
        tylko arbitralne decysje sedziew, nie powinien byc zaliczany do lekkoatletyki.

        A to co napisal Zbyszko, to kwintesencja zuzle. Jesli tego nie czujesz, Twoja
        sprawa. Uslyszelismy juz twoj poglad na zuzel i wystarczy. Jak ktos sie
        powtarza, to przestaje byc oryginalny, tylko staje sie nudny...

        Ja mieszkam w Zielonej Gorze i kazdy mecz ligowy jest wielkim swietem dla
        miasta. W 120 tysiecznym miescie 15 tysiecy ludzi przychodzi na stadion. To
        jest wielki piknik. Bo przeciez same wysciki nie trwaja dluzej niz 20 minut,
        ale pozostle dwie godziny spedzasz na swirzym powietrzu z przyjaciolmi pijac
        piwko, jedzac kilbaske, rozmawiajac i oczekujac na emocje. Nie jest to pilka
        nozna, gzie wynik moze byc bezbramkowy, albo wydrukowany przez sedziego. W
        kazdym wyscigu jest do podzialu 6 punktow. Jesli nie zdobedzie ich Twoja
        druzyna, to wzbogaci sie przeciwnik. Zasady sa przejrzyste. By wygrac, trzeba
        zdobyc 46 punktow z 90, ktore sa do podzialu. Poza tym mozliwosci manewrow
        taktycznych sa tak wielkie, ze nie sposob sie na zuzlu nudzic. Dla mnie
        ciekawsza byla tylko koszykowka, ale poniewaz upadla w Zielonej Gorze, wiec nie
        ma komu kibicowac.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka