Gość: acton
IP: *.net.pl
14.06.01, 13:40
Yo! Będąc w Londynie nikt z kim rozmawiałem nie słyszał nigdy o takim sporcie
jak speedway (choć w Cardiff było w cholerę kibiców, ale głównie Polaków i
Skandywawó). Na świecie tylko paru Szwedów, Duńczyków, Angoli, 20 Szkopów i pół
Polski słyszało o takim sporcie, nie mówiąc Gollobie u nas popularnością równym
Korzeniowskiemu (mistrz olimpijski!!!!!). Czemu żużel jest bardziej
interesujący od kolarstwa torowego, kartingów, łyżwiarstwa szybkiego itp. Dla
mnie jest to zrozumiałe. Tylko w takim pipidówkowym sporcie Polacy mogą odnosić
stałe sukcesy. Polacy więc chodzą tam, gdzie mogą być dumni z tego, że są
najlepsi. Czy jest inny powód? No kibice żużla nie obrażajcie się, tyko
wytłumaczcie o co innego biega?