Dodaj do ulubionych

dla cwiczen usmiechu

29.05.06, 09:38
Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych.
- Cześć córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutką
- Co???????? Jak mogłaś?...... Ty szmato, Ty k........, Ty taka i owaka...
- Ależ tato!
Tato:
Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów?
Mam czesne i studia opłacone już do końca.
Jeżdżę jaguarem.
Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne
wczasy na Majorce i kupiłam na nie Omegę - już tam czeka na Was...........
- Czekaj, czekaj........ to mówisz, że kim zostałaś?
- Prostytutką
- Aaaaaaaa, to przepraszam. Bo ja zrozumiałem, że ..... protestantką.
Obserwuj wątek
    • fantka Re: dla cwiczen usmiechu 29.05.06, 18:31
      hihihihi
      • strzelec0001 Re: dla cwiczen usmiechu.... 30.05.06, 18:21
        Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka
        przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
        - To jest Sakiro Suzuki z Japonii
        Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
        - Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to sa
        slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"?
        W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mowi:
        - Patrick Henry 1775 w Filadelfii.
        - Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie
        powinni wiec ginac"?
        Znowu wstaje Suzuki:
        - Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie.
        Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi:
        - Wstydzcie sie. Suzuki jest japonczykiem i zna amerykanska historie
        > lepiej
        > od Was!
        > W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept:
        > - Pocaluj mnie w dupe pieprzony Japonczyku!
        > - Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki podniosl reke i
        > bez czekania wyrecytowal:
        > - General McArthur 1942 w Guadalc oraz Lee Iacocca 1982 na walnym
        > zgromadzeniu w Chryslerze.
        > W klasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec cichy szept:
        > - Rzygac mi sie chce...
        > -Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedzial:
        > - George Bush senior do japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas
        > obiadu.
        > Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno:
        > - Obciagnij mi druta!
        > Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
        > - To juz koniec. Kto tym razem?
        > - Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym
        > w Bialym Domu - odparl Suzuki bez drgnienia oka...
        > Na to inny uczen wstal i krzyknal:
        > - Suzuki ty kupa gówna!
        > Na co Suzuki:
        > - Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku.
        > Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje, gdy otwieraja
        > sie drzwi i wchodzi dyrektor i mowi:
        > - K****, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem...
        > Suzuki:
        > - Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budzetowej
        > w Warszawie w 2003 roku
        >
        > Pozdrawiam
        >
        • fantka Re: dla cwiczen usmiechu.... 30.05.06, 18:36
          ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka