Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jerzy Wojnar nie żyje

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.05, 19:18
    Przykro mi.
    Obserwuj wątek
      • Gość: gość Re: Jerzy Wojnar nie żyje IP: *.net-serwis.pl 04.02.05, 20:29
        Niewielu o nim pamięta. Był także wybitnym oblatywaczem nowych samolotów.
        Lotnictwo miał we krwi. Niegdyś szybownictwo było nieledwie narodowym sportem
        Polaków. Sukcesy światowej miary, znakomite konstrukcje, szeroka kadra
        wybitnych pilotów i inżynierów. Dziś polskie lotnictwo zamiera, ludzie odchodzą
        do wieczności, a jeśli z powrotem nie stworzy się warunków do masowego
        szkolenia szybowcowego, to polskie samoloty pilotować będą Hindusi albo inni.
      • Gość: w.salas Re: Jerzy Wojnar nie żyje IP: *.bait.pl / *.bait.pl 07.02.05, 22:58
        JERZY WOJNAR ps. "Czarek",
        ZMARŁ 02.02.2005 r w Warszawie
        inżynier, pilot doświadczalny, szybownik i saneczkarz, dwukrotny mistrz
        (1958, 1961) i wicemistrz świata (1962) na lodowym torze Krynicy i Girenbad,
        olimpijczyk z Innsbrucku (1964) i Grenoble (1968).
        Urodzony 7 października 1930 we Lwowie, absolwent krakowskiej Akademii Górniczo
        Hutniczej, gdzie otrzymał tytuł inżyniera-ceramika (1958), szybownik i
        saneczkarz (187 cm, 95 kg), reprezentant Aeroklubu Krakowskiego oraz Olszy
        Kraków (1956-1968) i SN PTT Zakopane (1969-1970). Pociągało go ryzyko,
        pasjonowała szybkość, lubił walczyć i interesowało go tylko zwycięstwo!
        Zapragnął zostać lotnikiem, kiedy zobaczył po raz pierwszy z bliska samolot
        (RWD-8). Marzenia spełniły się po wojnie, kiedy do Krosna w którym mieszkał
        (rodzina przeniosła się tam z Borysławia), staraniem Józefa Kusiby sprowadzono
        z Jeleniej Góry poniemieckie szkolne szybowce (SG 38). Szybko opanował sztukę
        latania. Wygrał pierwsze zawody (1951). W następnych latach (1954, 1955) zaczął
        bić światowe rekordy: w przelotach po trójkącie 100 i 200 km oraz w przelocie
        docelowo-powrotnym, a na VII MŚ 1958 w klasie standard zajął 6 m. Skończył
        studia, ale jako inżynier-ceramik pracował krótko (projektant w przemyśle
        szklarskim). Zajęcie było nudne.
        Zawodowo związał się z lotnictwem (WSK Okęcie). Został pilotem
        doświadczalnym. Testował dziesiątki samolotów (m.in. słynne Wilgi, Orliki i
        Juniory) i zawsze potem był dumny z tego, że "moja praca, to moje hobby". W
        połowie lat pięćdziesiątych podczas zgrupowania lotniczego w Jeleniej Górze
        pojechał na spacer do... Karpacza, gdzie na deptaku poznał dwie młode panie
        (Barbara Gorgoń i Anna Źróbikowa), które zawiodły go na miejscowy... tor
        saneczkowy. Spróbował i połknął przysłowiowego haka prawie natychmiast.
        Procentowały doświadczenia z lotnictwa. Te same prawa aerodynamiki i rzecz
        najważniejsza: im mniej sterowania, tym większa szybkość! A o to przede
        wszystkim zawsze Wojnarowi chodziło. Piękna, krótka, niezwykle dynamiczna
        kariera pełna ryzykanckich (często bolesnych!) przejazdów, które zaprowadziły
        polskiego saneczkarza na najwyższe podium mistrzostw świata. Stał się (obok
        Ryszarda Pędraka, Marii Semczyszak, Heleny Betcher i Barbary Gorgoń) bohaterem
        krynickich mistrzostw (1958), które stały się początkiem potęgi polskiego
        saneczkarstwa. 4-krotny mistrz Polski w jedynkach (1960, 1964, 1966, 1968) i 3-
        krotny wicemistrz: w jedynkach (1958) i dwójkach (1957, 1961 z E. Góreckim)
        największe sukcesy odniósł na torach Krynicy (1958) i szwajcarskiego Girenbad
        (1961), gdzie podczas MŚ wywalczył złoty medal. Tytuł wicemistrzowski zdobył
        także w Krynicy (1962). Uczestnik MŚ: jedynki - 1959 Villard de Lans - 8, 1960
        Ga-Pa - 6, 1967 Hammarstrand - 5, dwójki - 1960 Ga-Pa - 5, 1961 Girenbad - 19
        (z W. Źróbikiem). Startował na IO (1964, chorąży ekipy polskiej i 1968) mając
        34 i 38 lat. Zasłużony Mistrz Sportu, odznaczony m.in. dwukrotnie złotym
        Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe. Dwukrotnie wybrany do dziesiątki
        najlepszych sportowców Polski w plebiscycie czytelników "PS" (1958-9, 1961-10).
        Żonaty. Mieszkał w Warszawie. (tekst ze strony PKOL)

        P.S.
        Pogrzeb 09.02.05 w Warszawie na cmentarzu przy ul. Wałbrzyskiej
        Napisz podam szczególy w.salas@wp.pl
        Dysponuję zdjęciami z czasu pracy w PZL okęcie





    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka