Gość: ala23
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
23.03.05, 23:32
No tak ten Federer to niezly kretacz, wlodarczyk tez; ale jedno trzeba
przyznac miedzy federerem i PZN jest czysto biznesowy uklad ktory kazda ze
stron moze zerwac na opisanych w danej umowie warunkach; nikt nie moze
zmuszac stron do wspolpracy gdy jedna z nich (slusznie czy nie ) uwaza ze ta
wspolpraca jest niekorzystna. tak samo jest pomiedzy malyszem i federerem-
czysty biznes i malysz moze ta wspolprace kontynuowac....a co do procentu od
umow federera z PZN to mysle ze to nie jest zdrowy uklad (troche taki
korupcjogenny) Rozumiem ze malysz chce jak najwiecej zarobic - ciezko na to
pracowal, odniosl sukcesy jak nikt inny i powinien sie ustawic do konca zycia
tak zeby mu niczego nie brakowalo, zycze mu tego, poza tym nie ma lepszej
zachety dla mlodych ludzi jak pokazanie ze to jest sposob na zycie, na zycie
rowniez w lususie finansowym...ale gdy z powodu tego procentu (od kontraktu
federera z PZN) mistrz straszy ze nie bedzie reprezentowal swojego kraju na
igrzyskach olimpijskich to jest to jakies male i nie licuje z duchem sportu i
mistrzostwa. Olimpiada to ponoc spelnienie marzen kazdego sportowca. Ja nie
winie malysza, uczciwie zapracowal na kazde pieniadze - to ten uklad jest
chory i popycha go do takich desperackich i nie w jego stylu oswiadczen.
troche smutno... mysle ze gdyby ten uklad sie skonczyl to bedziemy mieli
znowu swojego malysza ktory chce tylko dobrze skakac, a forsa przyjdzie i tak
sama - zwlaszcza z jego talnetem
pozdrawiam Adama i wierze w jego sukcesy