Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pekinie

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 20:17
    Chiny wygraj klasyfikacje medalowa...ale co z tego?
    Obserwuj wątek
      • Gość: mat - oł Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 22:13
        a co by bylo jakby polska wygrała??
      • Gość: Mieciu Olimpijczyk Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: *.bc.hsia.telus.net 09.05.05, 03:33
        jeszcze nikt poza US of A i CCEPami nie wygral tabeli medalowej na zadnej z
        olimpiad czy to zimowych czy letnich cimnoto mat-le jeden to po prostu
        graniczylo by z CUDEM sportowym...
        • xxx131 Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek 14.05.05, 23:00
          moze sie myle, ale wydaje mi sie ze jakis kraj wygral olimpiade zimowa oprocz CCCP iUSA, nie raz i nie jeden kraj.
      • Gość: Czarek (z Tajwanu) totalitaryzm mentalny a olimpiada w Pekinie IP: 140.122.110.* 09.05.05, 06:55
        Calkiem fajny tekst. Najwazniejsze, ze pokazujacy troche nie tyle jak Chinczycy
        sa swietnie wysportowani, ile jakim kosztem dla zdrowia i psychiki sie to
        odbywa. Tego typu treningi musza powodowac trwale kalectwo u tysiecy ludzi,
        ktorymi w Chinach nikt przeciez przejmowac sie nie bedzie.
        Do tego ta cala propagandowa otoczka i pranie mozgow, ktore znamy z czasow
        komunizmu, i tego jaka wage do sportu przywiazywal Zwazek Radziecki.
        Ja wole, zeby nasza reprezentacja przywozila nawet znacznie mniej medali jesli
        zycie w Polsce mialoby wygladac tak samo jak w Chinach. Nie ma sie czym
        zachwycac. Mozemy im tylko wspolczuc bo to jest zbiorowa choroba psychiczna.
        Oczywiscie zdaje sobie sprawe z mojego europejskiego wychowania i sposobu
        patrzenia na swiat, i bardzo sie z niego ciesze.
        Pozdrawiam Radku

        Czarek
        • Gość: kasia polski kali dobry kali! IP: *.chello.pl 09.05.05, 12:45
          a małysz i polska histeria wokoł małysza? jak kali ukraść krowa jest super, ale
          jak krowa ukraść kalemu, wtedy totalitaryzm. :)) och ci moi głupi rodacy...
          • elde23 Re: polski kali dobry kali! 09.05.05, 13:36
            Ale małyszomanii uległo kilkudziesięciu dziennikarzy i kilkuset "kibiców",a
            pozatem wszyscy zdrowi.
          • Gość: Y_Sam Re: polski kali dobry kali! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 14:17
            Casus Małysza to akurat nietrafiony przykład.
            Po pierwsze Małysza nikt nie katował morderczymi treningami, wypracowano tylko
            optymalny dla niego cykl treningowy i żywieniowy, co w połączeniu z
            psychologiem, fizjologiem i samorodnym talentem zaowocowało sukcesami.
            Po drugie Małysz nie ma konkurencji na krajowym podwórku od 10 lat, Mistrzostwa
            Polski mógłby wygrywać skacząc na "biegówkach"
            No i po trzecie - histeria narodowa zwana też Małyszomanią, pojawiła się dopiero
            PO sukcesach na skoczni, a nie PRZED.
          • Gość: kamyk39 Re: polski kali dobry kali! IP: *.hc-sc.gc.ca 09.05.05, 17:52
            Partnerem dziewczyny musi być koniecznie chłopiec, to ją mobilizuje.

            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > a małysz i polska histeria wokoł małysza? jak kali ukraść krowa jest super,
            ale
            >
            > jak krowa ukraść kalemu, wtedy totalitaryzm. :)) och ci moi głupi rodacy...



          • Gość: V Naucz sie pani czytac i rozumiec tekst IP: 203.67.93.* 11.05.05, 06:48
            a potem dopiero komentuj
        • Gość: misza1000 A transmisje NBC z olimpiad ogladal? A? IP: *.motorola.com 09.05.05, 19:05
          Wtedy tylko mozna litowac sie nad indoktrynacja chinskich dzieciakow gdy sie
          widzialo (wielokrotnie) do jakiego prania mozgu telewizyjnej widowni w USA
          doprowadza ich (tzn. amerykanski) nacjonalizm...Zaden inny sportowiec z zadnego
          innego kraju nie istnieje, no chyba, ze jak byl maly to mieszkal w jakiejs
          amerykanskiej dziurze, ma kuzyna lub ciocie w NY albo chociaz oddala dziewictwo
          za czekoladke MARS...A i wtedy dostanie tylko 1.5 sekundy na antenie bo musimy
          przeciez opowiedziec jak to bylo ciezko w dziecinstwie 62 kandydatowi do 5
          miejsca w reprezentacji USA, co to musial laptopa pod gorke wozic samochodem
          bez klimatyzacji.
        • Gość: tekete Rosnie potega!!! IP: *.si.res.rr.com 10.05.05, 03:22
          I jak sie nic glupigo u nich nie stanie z politycznego punktu widzenie, za
          dwadziescia lat bedziemy uczyc sie w szkolach ktores z odmian jezyka
          chinskiego. Ja bym sie tam nie przejmowal metodami pracy z dziecmi, bo to u
          nich tradycja, taka ktora i sami podziwialismy (odsylam chocby do filmow
          Klasztor Szaolin czy tez Pijany Mistrz:). Ale mowiac serio, mysle ze Chiny
          zaczynaja tworzyc nowe standary wydajnosci dla swiata. Za niedlugo inni chcac
          czy nie chcasc beda musieli je przejac zeby nie odpasc z gry. Mam tu na mysli
          glownie gospodarke i nauke. Juz teraz w Amerykanskich uczelniach ( i to
          wszelkiego typu) dzieci i mlodziez z Azji osiagaja coraz to wieksze i
          liczebniejsze sukcesy. P.S Z innej dzialki...Nie wiem czy zwrociliscie uwage na
          to do czego doszlo tamtejsze kino, jest zabawne i dynamiczne, pelne
          oszlamiajacych efektow specjalnych, ale tez potrafi niesc jaies
          przeslania...przyklad: "Szaolin Soccer" ale tez i "Laznia"....
        • Gość: rysiek Re: totalitaryzm mentalny a olimpiada w Pekinie IP: 211.21.40.* 10.05.05, 05:33
          tekst jest bardzo ciekawy. jednak wolalbym Czarek, zeby nasi sportowcy
          przywozili wiecej medali i pracowalo sie u nas wiecej i wydajniej. bo to
          niestety my jezdzimy do Azji na stypendia i tu pracujemy legalnie lub nie i
          biegamy za kolejnymi przedsiebiorcami azjatyckimi o inwestycje. takze tez sport
          ksztaltuje wizerunek kraju na swiecie. i tak jak Polska nie ma na wlasnej
          polityki zagranicznej (poza wytycznymi Waszyngtonu i Watykanu), tak nie ma i
          osiagniec gospodarczych, sportowych ani nie jest mocarstwem (dokladnie na
          odwrot niz Chiny). a na to trzeba sobie po prostu zapracowac. co wlasnie robia
          Chinczycy.
          i ma tutaj racje w swoim poscie tekete - poczekaj jeszcze troche Czarek, jak
          Chinczycy pokaza Ameryce i Europie jakze swoimi standardami wymiataja co sie
          da, to jak myslisz, co zrobia Amerykanie? powiem Ci teraz - dopasuja sie. wezma
          za morde swoje zwiazki i spoleczenstwo i bedzie kapitalizm po chinsku.
          pozdrowienia i dla Marii i Czarka i Radka
          rysiek
          • Gość: Czrek (z T) Re: totalitaryzm mentalny a olimpiada w Pekinie IP: 140.122.110.* 10.05.05, 08:20
            Jasne Rysiu :)

            Tez wole zeby w Polsce wiele projektow, przedsiewziec czy instytucji bylo
            lepiej i wydajniej zorganizowanych, i, zeby nasi polscy sportowcy wiecej nam
            radosnych chwil dostarczyli niz to czego dokonali (a raczej nie-dokonali) w
            Atenach. :)
            Wszyscy przygladamy sie rozwijajacym sie Chinom, i zastanawiamy sie jaki wplyw
            ten rozwoj wywrze na nasze (wlasnie) standardy pracy, kulture itd.
            Co do standardow jakosci produktow, to na razie jakos nie moge sie przemoc zeby
            kupic sobie chinskie buty bo 1- oczy mnie bola jak sie na nie patrze, 2 -
            szybko sie rozpadaja. No ale z czasem to tez byc moze poprawia... :)
            Wspomne tu jeszcze tylko chinska sile robocza, montujaca te buty za najnizsze
            placowe stawki (czesto wystarczajace jedynie na "wzgledne" utrzymanie), czyli
            po najnizszych dla pracodawcy kosztach. Oczywiscie o kodeksach pracy, prawach
            socjalnych czy prawach czlowieka w ogole mozemy tu zapomniec bo w tym rejonie
            to nie dziala. Przywolywanie tego to przykladanie naszych "rozpieszconych
            dobrobytem wymagan " no i oczywiscie kategorii myslowych do reality of life w
            Azji. .
            Widzimy takze , ze wlasciwie jedyna rzecza, ktora sie zajmuja Chinczycy to
            myslenie o kasie i jej zarabianiu (to tzw. myslenie praktyczne), i ze zadne
            reguly czy normy ich w tym dazeniu nie zatrzymaja. Czemu?... - Wart jestes tyle
            ile zer masz na koncie. A jak ich nie masz to jestes nikim i wtedy dowiadujesz
            sie od swojego chinskiego rozmowcy, zebys np. nie marnowal swojego czasu...
            Bardzo to uprzejme, chociaz jasne, ze to nie ty jestes ta osoba, ktora w tej
            sytuacji ten czas marnuje. Nie ma tu juz oczywiscie zadnego humanizmu, bo to
            znowu pomysl z drugiej czesci swiata. Drugi czlowiek traktowany jest wylacznie
            z perspektywy przedmiotu, narzedzia, ktore mozna uzyc i wykorzystac do
            realizacji swojego ambitnego celu (patrz wyzej raz jeszcze).
            Jasne. U nas tez liczy sie przetrwanie i kazdy chce je sobie zapewnic, ale sa
            tez pewne reguly i zasady wyznaczajace pewne geranice. W Chinach tych regul nie
            ma. Jesli ktos czegos od Ciebie nie chce,chociazby tylko tego zeby samemu
            uniknac jakiejs niekomfortowej dla siebie sytuacji, to nawet nie probuje byc
            mily. Zwykle sam pewnie doznawal od innych jedynie samych upokorzen wiec
            dlaczego ma zakladac, ze ktos jest nagle inny? No chyba ze oczywiscie jest
            prawdziwym buddysta, ale raczej mowimy tu o kulturze wyroslej na kanonie
            konfucjanskim. Takze mam tez spore watpliwosci co do tego czy Chinczycy
            naprawde sami sie nawzajem szanuja, a co dopiero do tego czy szanuja innych...

            Oczywiscie "wrzucam" do tematu kilka roznych, jednak polaczonych ze soba spraw
            (temat to: chinski sposob myslenia, postrzegania i poruszania sie w swiecie:).
            Upraszczam tez te swoje spostrzezenia czy stwierdzenia, ale jest to niezbedne
            zeby cos w ogole mozna bylo na ten temat powiedziec. Maja one jednak zarysowac
            plaszczyzne materii, z ktora sie w tym temacie spotykamy.

            A swoja droga nich pani, ktora napisala cos pod moim pierwszym komentarzem
            przyrownujac chinska przedolimpijska goraczke do polskiej, jakkolwiek zdrowej i
            sympatycznej "malyszomanii" (zycze takowej kazdemu narodowi) nie pisze juz na
            ten temat bo "nie trafia w problem" i naprawde zupelnie "nie wie co czyni".
            Przepraszam ale tak jest.

            Pozdrawiam Cie Rysiu, jak rowniez innych potencjalnych czytaczy i dyskutantow

            Czarek

          • Gość: KasiaP Zegnaj Moja Konkubino - Chen Kaige IP: 203.67.93.* 12.05.05, 07:05
            Na poczatku tego filmu jest taka scena, jak mlodzi adepci szkoly Opery
            Pekinskiej cwicza a raczej sa maltretowani po okiem starego mistrza, ktory
            krzyczy "Opera jest tym, co odroznia nas od zwierzat, czy psy chodza do Opery?
            Jestescie wybranymi, mozecie brac udzial w Operze Pekinskiej" a dookola
            maltretowane dzieciaki placza, leje sie krew, pot i lzy.
            A to dlatego, ze w Chinach rodzina, grupa, czy inny twor (Opera Pekinska,
            Sport, Olimpiada) sa wazniejsze niz jednostka. Jednostek w Chinach jest duzo, a
            jak jedna padnie, to znajdzie sie nastepna na jej miejsce.
            Gdziez nam bialym slabym indywidualistom do takiej perfekcji.
            Dlaczego nalezy interesowac sie Chinami? Bo wroga nalezy znac. Bo trzeba umiec
            ocenic, czy wrog blefuje, czy naprawde jest mocny.
            Sport, poza tym, jest nieodlacznym elementem propagandy systemow totalitarnych
            (czyz USA nie jest pewnego rodzaju totalitaryzmem?)
            A co do zabiegania o prace, stypendia i inwestycje - dlaczego nie, ale czy to
            od razu oznacza, ze Chiny beda nie wiem jaka potega? Nigdy nie byly, bo im
            poszlo w ilosc a nie w jakosc. I tylko od bialych zalezy, czy damy sobie
            wmowic, ze Chiny sa wielkie. Bo nie sa.
      • Gość: noom Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 18:41
        W Pekinie nigdy nie powinno być Olimpiady. Oni zupełnie nie rozumieją idei.
        • Gość: Czarek (z T) Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: 140.122.110.* 10.05.05, 05:22
          Zgadzam sie, chociaz teraz to trudno ocenic czy ktos w ogole te idee respektuje
          (oprocz kibicow). Ale mniejsza.. Olimpiada w P. to tylko mlyn na wode dla
          chinskiego nacjonalizmu.
          • Gość: homas Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:04
            Mysle ze olimpiada powinna byc nie w Pekinie, a np. w Nowym Yorku, poniewaz USA
            jest krajem wolnosci gdzie ludzie nie sa wyzyskiwani. To naprawde raj na
            ziemi "American Dream", a w Chinach wedlug was nic nie zmienilo sie od 30 lat:)
            Chiny nie czuja ducha olimpiady, czuja go Amerykanie ktorzy zamiast ciezkich
            treningow faszeruja swoich sportowcow w kolko nowymi rodzajami sterydow. To
            napewno jest duzo zdrowsze dla mlodzierzy:)) Pozdrawiam
            • Gość: mrt Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: *.abhsia.telus.net 11.05.05, 01:31
              bullsheet gdziekolwiek bedzie olimpiada bedzie ok i co z tego
      • Gość: andy Przygotowuja mistrzow w dowolnych dyscypinach IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 09.05.05, 22:14
        ale poza grami zespolowymi, bo w nich ciezko o doping.
        • Gość: homas Re: Przygotowuja mistrzow w dowolnych dyscypinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:11
          A siatkówka i koszykówka to gra zespołowa. O ile mi wiadomo to juz teraz Chinki
          sa najlepsze w siatke, ale jesli ktos uwaza pilke nozna za jedyna gre
          zespolowa.:)Pozdrowienia dla Andy P.S. Doping jest używany w grach zespolowych
          rowniez, nie ma to nic do rzeczy!!!
      • Gość: arti Chińczycy trenują, Amerykanie koksują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:18
        zobaczymy w Pekinie, która metoda na zdobycie medali jest lepsza.
        Szkoda tylko Polaków, bo nasi to ani treningu, ani dobrego koksu nie mają
        • Gość: homas Re: Chińczycy trenują, Amerykanie koksują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:42
          Zgadzam sie, ale z wyjatkiem byl Pudzianowski, ale jego organizm chyba juz
          zaczyna szwankowac od koksu.
      • Gość: rudyrudolf jak zdobeda mistrzostwo swiata w piłce nożnej to j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 19:38
        jak zdobeda mistrzostwo swiata w połce nożnej to już po nas
      • Gość: Darek Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: 221.219.13.* 11.05.05, 06:14
        to bedzie przelom, i wplynie to b. na pozasportowe dziedziny zycia.
      • Gość: Kasia Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: 221.219.13.* 11.05.05, 06:16
        eee a ja mysle ze wcale nie wygraja
      • Gość: Wang Jun Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: 218.247.142.* 11.05.05, 09:34
        Ja myslec ze Chiny wszystkim pokaza-nikt nie doceniac Chinczykow, dlatego po
        olimipada wszyscy beda wiedziec ze Chiny to potega gosp-polityczna i nie boi
        sie USA.Mysle ze rowniez wreszcie w Polsce duzo ludzi to nareszcie zobaczy.
        Wang
        • Gość: Czarek Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: 140.122.110.* 12.05.05, 08:09
          Tak, i zobaczy przy okazji jakimi srodkami Chiny dochodza do sukcesu. A
          ponadto - jakimi sa groznymi dla swiata nacjonalistami (wiekszymi niz
          Koreanczycy), jak maja przeprane przez wladze mozgi, ze musza poswiecic tysiace
          ludzi zeby wyral ten 1, ktory nie jest wazny jako czlowiek tylko jako
          narzedzie, ktorym moze pochwalic sie wladza. To produkcja nie ludzi tylko
          robotow, a wszystko przez ten potworny kompleks nizszosci bialego czlowieka
          (Wang Jun sam odnosi sie do USA), z ktorym Chinczycy i tak nigdy sobie nie
          poradza.

          Cz
      • Gość: zoska Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: 221.219.4.* 12.05.05, 04:50
        A czy nam my chcialo sie tak trenowac? Moze gdyby byla olimpiada w Polsce to
        tez?
      • dariusz1234 GLOSOWANIE-wygraja nie wygraja ? 14.05.05, 13:19
        wygraja
      • Gość: zyg1978 Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: 61.49.124.* 14.05.05, 20:07
        wygraja, ale Polska bedzie 2ga :))))
      • Gość: slee@css Re: Jak Chiny przygotowują się do olimpiady w Pek IP: *.ceu.edu.pl / *.ceu.edu.pl 15.05.05, 13:06
        Go go go for young Chinese atheletes in year 2008!
        It's a chinese way of traing but the young atheletes will be paid off for their
        future if they win a golden medal:)

        cheers!
        Warszawa

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka