rebecca
30.07.02, 14:43
5 lat temu zrobilam kurs podstawowy. bylam beznadziejna, ale bardzo mi sie
spodobalo, mimo to od trzech lat nie bylam w skalach, sporadycznie panel,
zero prowadzenia. no i dostalam syndromu dentysty: im bardziej nie jade w
skaly, tym bardziej nie jade, bo uwazam, ze juz nic nie umiem, nie
odwazylabym sie zalozyc stanowiska, matko, nawet wedki, o niczym bardziej
serio nawet nie mysle. co mam zrobic? nie pojde drugi raz na kurs, nie mam
wspinajacych sie znajomych, a na scianie, gdzie chodze instruktor takim
wzrokiem patrzy na moje gramolenie sie na V, ze nie mam smialosci go o nic
pytac...
czy sa „jazdy doszkalajace” dla wspinaczy? czy jest jakas szansa, ze uda mi
sie kiedys wyjsc poza V, jesli przez dwa sezony po kursie poza nie nie
wyszlam?
pzdr :-)