Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Triumf Federera w Wimbledonie

    IP: *.mgh.harvard.edu 03.07.05, 19:41
    Jak zwykle autor koloryzuje. Najpierw nie wiedzial nic o Sambrasie a teraz pisze tak:
    Dziwnie się czuję, kiedy jestem wymieniany wśród takich nazwisk jak Sampras czy Borg, bo to dla mnie niedoścignione wzory. Ale może uda mi się powtórzyć tutaj ich wyniki. Na pewno będę się starał zrobić kolejny krok w tym kierunku już za rok - dodał Szwajcar.
    Ogladalem ten mecz na zywo w stanach i Federer powiedzial ze Sampras jest among his favirtes players a nie ze jest niedoscignionym wzorcem. Wcale peanow na czesc Samprasa i Borga Federer nie piel. No ale jak zwykle trzeba ukoloryzowac. A zetelnosc w prasie to juz sie w GW nie liczy zupelnie. I mowia nam ze tro woln agazeta. Pisza ci zurnalisci co chca i jak chca . A dziennikarstwo faktu to najwyrazniej pojecie dla nich nieznane. Grafomani jedni...
    Obserwuj wątek
      • Gość: SEC Re: Triumf Federera w Wimbledonie IP: *.broker.com.pl 03.07.05, 19:56
        Zanim się kogoś krytykuje należałoby to robić z klasą a nie błędami ortograficznymi.
      • Gość: mike King Roger III IP: *.range86-134.btcentralplus.com 03.07.05, 20:25
        proponuje zglosic federera do przyszlorocznego turnieju deblowego. Na przyklad
        mecz Federer kontra bracia Bryan zapowiadalby sie calkiem ciekawie. Przy
        odrobinie szczescia Bryans mogliby nawet i ugrac seta .....
      • Gość: miss.murple Re: Triumf Federera w Wimbledonie IP: *.chello.pl 03.07.05, 20:59
        "I came here with huge expectations ... Sampras was one of my favourite players
        of all time, and Borg, to be in that group is very special. I hope it's not
        going to stop at three."
      • Gość: Stan from London Re: Triumf Federera w Wimbledonie IP: *.range81-158.btcentralplus.com 03.07.05, 21:03
        Drogi Panie Adamie Romerze
        Nie tylko Perry i Sampras wygrali Wimbledon 3 razy z rzedu. Poza nimi dokonali
        tego: Willie Renshaw 6 razy 1881-1886,Reggie Doherty 4 razy 1897-1900,Laurie
        Doherty 3 razy 1904-1906 i Tony Wilding 4 razy 1910-1913.
        Nie wspomne o Borgu z czasow bardziej wspolczesnych...:)
        Pozdrowienia z East Putney (2 stacje metrem od Wimbledonu)
        Stanislaw Sonda
        • Gość: miss.murple Re: Triumf Federera w Wimbledonie IP: *.chello.pl 03.07.05, 21:58
          Autorowi chodziło o erę "open". To jednak zawęża horyzont czasowy...
          • Gość: jurek Re: Triumf Federera w Wimbledonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 01:12
            1976 Björn Borg
            1977 Björn Borg
            1978 Björn Borg
            1979 Björn Borg
            1980 Björn Borg
            • Gość: Borg Re: Triumf Federera w Wimbledonie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 12:25
              Borg najlepszy tenisista, kupił benów par czterysta. - z cyklu historie o
              benach (dla młodszych to takie buty na wysokiej podeszwie, które kiedyś
              byłybardzo "modne" - nieco podobne do późniejszych "żelazek")
        • Gość: leny Re: Triumf Federera w Wimbledonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 10:12
          keswick road....east putny rulez.....oj mamo jak ja chetnie bym tam
          wrocil....spoko Polski(wiem ze przymitnik) Kosciol a jacy
          ludzie.....szczegolnie pozdrawiam pania Barbare R.:)....co do Mr. Federer'a w
          tej chwili "rzadzi" ....ale na clay'u raczej bedzie tzw syndrom Samprasa a
          szkoda bo szkoda...WIELKA KLASA i PIEKNO na korcie...pozdrawiam i zycze
          spokojnego dnia :)
      • Gość: piotr Jestem pod wrażeniem :) IP: *.aster.pl 03.07.05, 21:33
        Super turniej i ..... fajna korespondencja Gazeto:)pozdrawiam
      • Gość: Hegemon Chciałbym zobaczyć mecz Federer-Sampras IP: *.stusta.mhn.de / *.stusta.mhn.de 03.07.05, 22:11
        Obu w najwyższej formie. To byłby mecz..
        • Gość: exruda Re: Chciałbym zobaczyć mecz Federer-Sampras IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 04.07.05, 02:24
          a ja Federera z Federerem. Dopiero by sie dzialo :))
          • Gość: gabriel Re: Chciałbym zobaczyć mecz Federer-Sampras IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.05, 11:22
            chyba lepszy byłby z Agasim w optymalnej formie
            a tak po za tym
            to mi żal Davenport
      • Gość: zygzak jak to dobrze, że zakończył się ten nudny męski... IP: *.globit / 195.117.63.* 04.07.05, 07:45
        ...tenis w Wimbledonie. W ogóle tenis w męskim wydaniu przeżywa wyraźny
        kryzys, bo w zasadzie Federer jest niezagrożony przez nikogo. Czasem tylko
        Safin przypomni sobie o dobrej grze, no i ze dwóch Hiszpanów na kortach
        ceglastych.
        Wystarczyło popatrzeć z kim Federer grał w tegorocznym Wimbledonie /Mathieu,
        Minar, Kiefer,Gonzalez/, aby stwierdzić, że tak naprawdę nie ma z kim walczyć.
        Byli jeszcze Hewitt i Roddick, ale oni wyraźnie zatracili swoją wcześniejszą
        dyspozycję, a może popycha ich do przodu forsa, której tak dużo w turniejach
        wielkoszlemowych.
        Patrząc też na punktację entry system widać, że Federer znacznie odskoczył
        od przeciwników, osiągając prawie 7.000 pkt, co nie zdarzyło się od 1990r.,
        a to oznacza, że pozostali są niezmiernie słabi.
        Oglądając tenis w obecnych czasach /oczywiście męski/, to tak samo jak patrzenie na wyścig Tour de France, gdzie Armstrong od sześciu lat wygrywa
        jak chce i zamierza wygrać jeszcze obecny.
        Armstrong jest oczywiście wielkim kolarzem, ale jakoś nudno ogladać to samo
        co roku, podobnie jak zwycięstwa Federera, które przychodzą bez walki z przeciwnikiem.
        • Gość: neonek Re: jak to dobrze, że zakończył się ten nudny męs IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.07.05, 18:35
          Ci co kochają tenis, uwielbiają oglądać Federera, nawet kiedy zmiata z kortu
          Andiego czy Hewitta.
          • Gość: zygzak Re: jak to dobrze, że zakończył się ten nudny męs IP: *.globit / 195.117.63.* 05.07.05, 07:11
            Każdy ma prawo oceniać wszystkie zawody sportowe wg swojego uznania,
            ale tak naprawdę ludzie lubiący tenis /nie zawodnika/ chcą widowiska,
            a nie "zmiatania" z kortu przeciwnika.
            Wg mojej oceny dużo większe zainteresowanie i niezwykłe przeżycia sportowe
            wywołał mecz Samprasa i Federera w 2002r./IV runda/ gdy Federer wygrał po pięciosetowej ciężkiej, ale bardzo ciekawej walce.
            Takie mecze "rozpalają" widzów nie tylko na korcie, ale również przy
            telewizorach.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka