Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Trener Otylii: To nie jej wina

      • Gość: hotswap Otylia własnością ? IP: *.rackshack.net / 64.246.42.* 05.10.05, 04:04
        Odchodząc trochę od kwestii samego wypadku i winy za niego.

        Czy ktoś nie zastanawiał się nad dramatem życia Otylii, tak po prostu, jako
        młodego człowieka?
        Przecież to nieszczęsne wjechanie w drzewo to była jedna z niewielu rzeczy,
        które ta dziewczyna zrobiła samodzielnie a nie sterowana przez innych. Miała
        przecież zabrane normalne dzieciństwo. Od najmłodszych lat była przez swojego
        "ambitnego" ojca kształtowana na wybitne dziecko, które miało przynieść chwałę
        rodzicom, jej aspiracje były bez znaczenia. Najpierw balet czy coś koło tego,
        później pływanie, choć tak naprawdę nie wykazywała w tym kierunku szczególnego
        uzdolnienia. Ale tak ojciec zdecydował, kazał jej trenować i pilnował tego. W
        kółko i wciąż, kosztem zabaw z rówieśnikami i innych zajęć, żeby "inwestycja"
        się zwróciła, na chwałę tatusia. Pewne pocieszenie że jednak w przypadku Otylii
        coś się udało. Jest niestety wiele dzieci tak samo traktowanych, ze zmarnowanym
        dzieciństwem i z urazami do końca życia, bo nie wyszło.

        A teraz też ci "twardzi rodzice", jak to wyraził trener, nie dadzą Otylii nawet
        przeżyć po swojemu tej strasznej tragedii, w której sprawa odpowiedzialności
        prawnej to nawet sprawa drugorzędna. Byle jej przyszłe sukcesy ucierpiały, a to
        zdaje się, najważniejsze dla tych "kochających" rodziców. Szymon się nie liczy,
        nic takiego właściwie się nie stało.

        No i ta gromada tych fachowców, trenerów, psychologów wkółko obrabiających
        Otylię, nie widząc na prawdę człowieka a martwiąc się o te ułamki sekund jakie
        może kosztować jakieś zaniedbanie w jej rehabilitacji. Jej psychika jest na
        równi warta dla nich jak jej mięsień trójgłowy. Będzie ciężko ale naprawi się,
        rozćwiczy. Traktowana jak przedmiot, droga maszyna. Wypadek przeliczany na
        ułamki sekund straty.
        Różni ważni ludzie ze sportu, tak ogromnie zatroskani w tej chwili o zdrowie
        Otylii, w jednej chwili o niej zapomną jeśli coś stanie na przeszkodzie jej
        powrotu do sukcesów w sporcie (jak to zwykle bywa).
        Media też taką atmosferę podsycają. Kiedy wróci? Jaki wynik? Itp.
        Czy to w końcu takie ważne w tej całej ogromnej tragedii?

        Bardzo żal Otylii.

        Rodziców chyba mniej.
        • Gość: Michał Biedna Otylia!! IP: *.andrewex.com.pl / *.andrewex.com.pl 05.10.05, 07:23
          Ale zanim depneła gaz do dechy (no przy 3,5l to jeszcze do dechy
          brakowało), to mogla sie zastanowic, na tym jak szybko sie rozpedza.
          Teraz sztab psychologów bedzie się nią zajmował, za czyje pieniadze nasze
          podatników!!!
          A jak zwykły obywatel spowoduje wypadek ma sztab psychologów??? Nie!!!!
          Musi radzic sobie sam!!!
          We mnie 3 lata temu na skrzyzownaiu wjechała kobieta, samochód zmiażdzony,
          policja mowiła, że mam szczeście, że cało wyszedłem z tego!!
          Czy ktoś mi pomagała!!! NIe!!!!!!!
          • Gość: cynik rzeczywiście biedna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 08:46
            kontrakty reklamowe się skończą,
            no ewentualnie mogłaby reklamować poduszki powietrzne...
      • Gość: mekik stop wariatom drogowym IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.05, 21:36
        trzeba być tępym zeby jezdzic z taka predkoscia po polskich drogach... brata
        chyba nie lubila, skoro go zabila...powinna isc do wiezienia to moze przemysli
        • Gość: nerw!! stop wariatom na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 22:51
          idz lepiej ty do wiezienia i przemysl to co napisales,bo dla mnie jak na razie wieksze niebezpieczenstwo sprawia banda umoralniajacych przypalow na tym forum,nizeli Otylia,ktora raz popelnila blad w wyprzedzaniu i zjechala na drzewo,aby nie walnac w samochod z naprzeciwka,tym samym narazajac na smierc siebie i brata!!
          • Gość: Michał Re: stop wariatom na forum IP: *.andrewex.com.pl / *.andrewex.com.pl 06.10.05, 10:13
            Nerw!!! nie denerwoj sie, wszycy w kraju powinni byc traktowani tak samo,
            1,5roku kibla za zabicie w wypadku samochodowym , jak wszycy rowno to wszycy
            nawet nasz złoty MOTYLEK!!!!
            • Gość: Porter Re: stop wariatom na forum IP: *.orion.pl 06.10.05, 10:43
              W naszym kraju sądy za tego rodzaju przestępstwa nie orzekają tego rodzaju kar.
              Jeżeli chciałbyś posłać Otylię do więzienia, to znaczy, że chciałbyś ukarać ją
              surowiej, niż innych sprawców tego rodzaju przestępstw.
              • Gość: Szymon stop wariatom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 11:38
                sąd za tego typu przestępstwo może orzec wyrok od 0,5 roku do 8 lat więzienia
                a więc 1,5 roku jak najbardziej mieści sie w tym przedziale...
                inna sprawa,że wyroki przeważnie zapadają w dolnym przedziale + w zawieszeniu
                ważniejsze od konkretnego wymiaru kary jest,żeby sprawa w ogóle znalazła się
                przed sądem,a nie została po cichu zamieciona pod dywan
                • porter11 Re: stop wariatom 06.10.05, 12:10

                  Jeżeli sprawca był trzeźwy i nie była to recydywa, sąd orzeka zwykle ok 2 lat
                  pozbawienia wolności z zawieszeniem i karę dodatkową w postaci pozbawienia
                  prawa jazdy (chyba, że jest to źródło utrzymania sprawcy).
                  W przypadku Otylii świadkowie twierdzą, że nie jechała brawurowo, tylko na
                  widok przeciwnika dodała gazu, żeby uciec od zderzenia.
                  -----------------------------------------
                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                  (c) bzyk7
                  • Gość: psychiatra Re: stop wariatom IP: *.plusgsm.pl 07.10.05, 01:46
                    porter11 napisał:

                    > W przypadku Otylii świadkowie twierdzą, że nie jechała brawurowo, tylko na
                    > widok przeciwnika dodała gazu, żeby uciec od zderzenia.

                    Dodała gazu, żeby uciec gdzie: w nadprzestrzeń?

                    Na widok przeciwnika? To na drodze mamy "przeciwników"?

                    Nie jechała brawurowo? Tylko rozważnie, 80 km/godzinę?? I dlatego się rozbiła z
                    prędkością 180 km/godzinę?

                    Chłopinko, za dużo oglądałeś filmów. Szczególnie typu "Powrót do przyszłości".
      • Gość: smly Re: Trener Otylii: To nie jej wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 23:36
        powinna pojsc do wiezienia ,przez jej bezmyslnosc i brawure zginal czlowiek -
        musi zostac potraktowana jak normalny czlowiek-jezeli zyjemy w panstwie prawa~~?
      • Gość: M<M Re: Trener Otylii: To nie jej wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 22:23
        Kierowca bierze pełna odpowiedzialnośc za swoje czyny

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka