anomnis
10.03.01, 00:41
Z niesmakiem czytuje komentarze albo kwestionujace
profesjonalna klase p. Adama, albo ze smakiem
opisujace problemy zoladkowe komentatorow
(vide:"rzygam, gdy mowa o Malyszu"). Jezeli nie
nauczymy sie cenic rzetelnej pracy i zasluzonych jej
owocow, zawsze bedziemy zgorzknialymi zoladkowcami,
ktorych nic i nigdy nie usatysfakcjonuje. A p.
Malyszowi po prostu naleza sie serdeczne i cieple
(jako ze Jego dyscyplina jest zimowa) gratulacje i
zyczenia "tak trzymac" do konca Pucharu Swiata i w
nastepnych sezonach.