Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    I po Henrym...

    04.11.05, 22:44
    www.90minut.pl/liga.php?id=1956
    Nic tylko zacytować Franka Smude "A daj pan k..wa spokój!"...
    Obserwuj wątek
      • Gość: mmm Re: I po Henrym... IP: *.ucr.edu 04.11.05, 23:34
        No coz, Henry nie jest pospolitym trenerem.

        Cupial nie byl od poczatku przekonany do tego rozwiazania, a skoro nie byl, to oznacza to, ze na dluzsza mete nie mialoby to sensu. Inna sprawa, ze Cupial swoja "konsekwencja" moglby przebic niejedna kobiete.

        Miejmy nadzieje, ze Kulawik okaze sie skuteczniejszy od Zielinskiego.
      • Gość: Zezik Re: I po Henrym... IP: *.chello.pl 04.11.05, 23:36
        chyba o to chodzilo www.90minut.pl/news.php?id=342835
        • Gość: duch olabogi Re: I po Henrym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 01:27
          a ja tam uwazam, ze dwa razy do tej samej rzeki sie po prostu nie wchodzi...
          • Gość: mmm Re: I po Henrym... IP: *.ucr.edu 05.11.05, 07:25
            Kasperczak jest sprawa drugorzedna. Tzn. nie chodzi o sama osobe Kasperczaka, ale, powiedzmy, o symbol. Jesli prawda jest, ze nie porozumiano sie dlatego, ze Cupial uwaza, ze "obecny zespol jest wystarczajacy mocny" (mocny na co?) "ale potrzebuje dobrego trenera", natomiast Kapserczak uwazal, ze "zespol jest za slaby", to brak porozumienia powinien martwic. Bo to oznacza nie tylko brak wzmocnien (gdyby planowano wzmocnienia, warunki Kasperczaka bylyby do zaakceptowania), ale pewnie dalsza wyprzedaz.

            No coz ja jestem z tym klubem na dobre i na zle, ale cos czuje, ze teraz zanosi sie na to zle (faza grupowa PUEFA oddala sie gdzies na odleglosc fazy grupowej LM.)
            • Gość: duch olabogi Re: I po Henrym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 08:18
              a mnie sie wydaje, ze kiedy nie wiadomo o co chodzi to zazwyczaj chodzi o kase -
              prywatna kase Kaspra.... no moze on doszedl do wniosku, ze na tyle trzyma
              wisle w szachu, ze z tego konfliktu moze wyjsc tylko wzmocniony... no ale ktory
              rozsadny wlasciciel zgodzilby sie na takie sute nagrody, ktorymi Kasper kcial
              przyozdobic swoj - nie tylko polskie warunki - lukratywny kontrakt? A na
              automatyczne przedluzenie kontraktu na kolejne trzy lata? Mnie sie wydaje, ze
              po Kasprze nie ma co plakac... osobiscie nie wierze w niego jako trenera... a
              najbardziej obawiam sie tego, ze jak juz wisla znajdzie porzadnego fachowca to
              mu da popracowac z zespolem... az cztery miesiace...
              • Gość: duch olabogi Re: I po Henrym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 08:23
                powoli - w bolach - rodzi sie stadion... na terenach odziedziczonych przez
                telefonike po Cracovii (przylegaja do terenow Wisly) zaczyna powstawac centrum
                treningowe z prawdziwego zdarzenia, Wisla nie zaniedbuje pracy z mlodzieza...
                no ja mysle, ze w pewnym momencie przewazy stworzona infrastrukura... i ze
                Wisla ponizej pewnego poziomu po prostu nie zejdzie...
                • Gość: mmm Re: I po Henrym... IP: *.ucr.edu 05.11.05, 08:29
                  > zaczyna powstawac centrum
                  > treningowe

                  słowa, słowa, słowa

                  a jesli chodzi o stadion to przy dobrym wietrze bedzie jeszcze jedna trybuna i centrum mm. Ja nie wiem... Moze wstalem dzisiaj lewa noga, ale jak widze to polskie partactwo to mi sie czasem niedobrze robi.

                  Jesli chodzi o Kasperczaka to albo mu sie wierzy albo nie i w zaleznosci od tego interpretuje wydarzenia.
                  • Gość: duch olabogi Re: I po Henrym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 11:52
                    sorki, ale ja uwazam, ze najwazniejsza dla budowy klubu pilkarskiego jest
                    infrastruktura... wiadomo, ze w takim klubie raz graja lepsi, innym razem gorsi
                    pilkarze... raz druzyne prowadzi gorszy, innym razem lepszy trener... ale
                    jezeli zaklada sie firme pilkarska to najwazniejsza jest infrastruktura
                    wlasnie... rozpoznawalna na rynku marka... przyciagajaca sponsorow... no i
                    jezeli ta praca u podstaw zostanie wykonana nalezycie no to wyniki po prostu
                    musza przyjsc... raz lepsze, innym razem gorsze... ale taki klub nie spada
                    ponizej pewnego poziomu... i nie shakespeare, ale konkretne fakty... trybuna
                    juz jest... i jest (prawie cala) kasa na nastepna... i to centrum treningowe to
                    tez nie tylko slowa, tylko konkretna kasa... ktora bedzie napedzac cele
                    inwestycyjne...
                    • Gość: Razorfan to nie problem trenerow ale menedzerow. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 12:15
                      Nie wiem czy zwrociliscie uwage ale chyba wczoraj w GW byl felieton chyba
                      J.Szarzalo na temat Wisly. Moim zdaniem autor bardzo trafnie ocenia ze
                      problemem Wisly jest fatalny dobor menedzerow czyli ludzi zarzadzajacych
                      klubem. Zreszta to problemem calego naszego pilkarstwa chyba nawet grozniejszy
                      niz brak zawodnikow. Tych mozna w miare szybko wyszkolic. Wystarczy ze LEgia,
                      Wisla, Amica, Wisla Plock zaloza po 3 szkolki (np. w Lukowie, Siedlcach,
                      Elblagu), wezma trenerow z Czech i za 10 lat bedziemy mieli wysyp talentow.
                      Problem jest w menedzarach bo ich w naszym futbolu jest 0. Widac to doskonale w
                      Legii. Nie mieli kiedy sie nauczyc nowoczesnego zarzadzania klubem w zacofanym
                      polskim sporcie. Wydawalo sie ze najszybciej zaleglosci pokonano w koszykowce
                      ale ta tez podupadla ostatnio. Probowano u nas i wyjadaczy pilkarskich z
                      ukladami (Socha, Engel) i ludzi sukcesu w biznesie (Zygo). Obie drogi to
                      okazalo sie slepy zaulek. Mysle ze naszy kluby powinny wziac mlodych ludzi po
                      studiach i powysylac ich na staze zagranice zamiast wysylac trenerow. Za jakis
                      czas ci goscie mogliby rozkrecic ten nasz futbolowy biznes.
                      P.s. jesli Legia szuka kandydatow to ja sie chetnie zglaszam :)
                      • Gość: duch olabogi Re: to nie problem trenerow ale menedzerow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 12:33
                        jeszcze raz: najwazniejsza jest infrastruktura... no bo sensownych ludzi nie
                        szkola hasla wiecowe, ale praca w "pro-sensownych" warunkach...no bo po co
                        wysylac kogos na szkolenie do Realu skoro po powrocie bedzie musial dawac sobie
                        rade na klepisku? Doswiadczenia zdobyte w R nie pomoga na klepisku...
                        infrastruktura, infrastruktura i jeszcze raz infrastruktura...
                        • Gość: Razorfan Re: to nie problem trenerow ale menedzerow. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 13:31
                          Ok masz racje ale moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego wrecz przeciwnie. Mi
                          sie jednak wydaje ze jakby sie za to wzieli sensowni ludzie to by
                          infrastruktura tez sie pojawila szybciej niz obecnie. Akurat budowanie stadionu
                          to nic innego niz klasyczny projekt biznesowy. Problem w tym ze zapelnienie
                          tego stadionu to moze juz byc klopot i tutaj potrzebni sa ludzie z pomyslami.
                          Aha i zamiast do Realu wyslalbym najpierw ludzi do FC Basel lub Auxerre.
                          Oczywiscie samo podpatrywanie zagranicznych nam nie pomoze. Widac to wlasnie po
                          zachowaniu Zygi. Przenosznie angielskich wzorcow w czystej postaci na LEgie to
                          moim zdaniem poroniony pomysl. Tu dochodzimy do odwiecznego problemu
                          marketingowcow standaryzacja czy adaptacja :)
                          • Gość: mmm Re: to nie problem trenerow ale menedzerow. IP: *.ucr.edu 05.11.05, 17:09
                            Ja mysle, ze obaj macie racje, choc pewnie roznicie sie co do znaczenia obu czynnikow, prioretytowosci.

                            Czytalem felieton, ale podstawowym problemem jest to co napisalem juz na poczatku. Cupial za bardzo kieruje sie emocjami i brak mu wyrachowania. Trudno mi uwierzyc, ze udalo mu sie zbudowac TF. Moze w sporcie kieruja nim dodatkowe emocje, nie wiem. Jesli na samej gorze nie ma konsekwencji i pomyslu, tylko urazona duma, to trudno zbudowac dobry klub.
                • Gość: Bonhart Re: I po Henrym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 12:53
                  > powoli - w bolach - rodzi sie stadion... na terenach odziedziczonych przez
                  > telefonike po Cracovii (przylegaja do terenow Wisly) zaczyna powstawac centrum
                  > treningowe z prawdziwego zdarzenia, Wisla nie zaniedbuje pracy z mlodzieza...

                  Ze co prosze?
                  • Gość: das boot Re: I po Henrym... IP: *.alxndr01.va.comcast.net 05.11.05, 13:12
                    zgadzam sie z przedmowca :)

                    moim zdaniem szkolenie mlodziezy w wisle wyglada niespecjalnie.

                    telefonika pakuje kase juz od 8 lat, a "mniej wiecej wychowankiem" w pierwszym
                    skladzie jest chyba tylko brozek...

                    a co do kasperczaka, to po czesci jest to zrozumiale. teraz dostaje pieniadze
                    nie robiac nic, wiec trudno zeby godzil sie na duze obostrzenia, za te sama
                    gaze. tym bardziej widzac sytuacje kadrowa klubu.


                    a swoja droga, chyba nalezaloby zaczac w polskiej lidze od poobcinanania
                    pilkarzom wynagrodzen, byc moze to bylaby motywacja do pracy i treningow.
                    nie za bardzo rozumiem np, jak zawodowy pilkarz moze miec klopoty z przyjeciem
                    pilki - np pan zienczuk. :) jesli trzeba, niech kopie pilke o mur, 3h dziennie,
                    przez miesiac czy 5 miesiecy, i bedzie ja przyjmowac swietnie.

                    • Gość: duch olabogi Re: I po Henrym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 13:27
                      pelna zgoda... kiedys A Szymanowski potrafil zdobywac gole dla Wisly strzelajac
                      z polowy boiska... no i ja nie wiem czy tak dobrze wyszkolony pilkarz gra
                      dzisiaj w poksiej lidze...
                  • Gość: duch olabogi Re: I po Henrym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 13:25
                    no ja wiem, ze to nie jest Ajax... ani Gwarek Gliwice... ale w porownaniu do
                    innych klubow I ligi no to szkolenie mlodziezy w wisle stoi naprawde na
                    nienajgorszym poziomie...
                    • fle_xx Re: I po Henrym... 05.11.05, 13:27
                      Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                      > no ja wiem, ze to nie jest Ajax... ani Gwarek Gliwice... ale w porownaniu do
                      > innych klubow I ligi no to szkolenie mlodziezy w wisle stoi naprawde na
                      > nienajgorszym poziomie

                      Nie uwierze, dopóki nie zobacze wychowanka Wisły który nie nazywa się Grzegorz
                      Pater.
          • Gość: Cyfra Re: I po Henrym... IP: *.j.pppool.de 06.11.05, 15:19
            Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

            > a ja tam uwazam, ze dwa razy do tej samej rzeki sie po prostu nie wchodzi...

            a tym bardziej do scieku...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka