Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      JORDAN odrabia straty......?

    IP: 10.10.15.* / 195.164.254.* 02.10.01, 12:02
    Zabieram głos chociaż nie planowałem. Mnóstwo osób dzieli włos na czworo
    zastanawialąc się jaki jest sens powrotu do czynnego uprawiania sportu przez
    Jordana? Powód jest prosty ,ogromne straty ,które poniósł jako właściciel
    słabiutkiego klubu!!! Teraz jako zawodnik próbuje to odzyskać, przypuszczm że
    jego gaża nie będzie mniejsza niż 30 mln USD za jeden sezon.
    Byłem jestem i będę jego gorącym fanem ,był najwaleczniejszym człowiekiem w
    całej historii NBA...doceńmy to!!! Był wzorem dla wszystkich ,którzy
    kiedykolwiek z nim trenowali ,przypomnijmy sobie kim był Pipen przy Jordanie
    (najwszechstronniejszy zawodnik ligi!!) a teraz- człowiek z tłumu...!? o innych
    nie ma co wspominać...jest to jedyny przypadek w historii NBA ,że jeden
    zawodnik potrafił tak skonsolidować mierny zespół, że 6 razy zdobyli tytuł!!!!
    Kibicujmy mu ,żeby się nie zbłażnił... ale osiągnięć i tak nikt mu nie odbierze.
    Pozdrawiam.
      • Gość: LakerFan Re: JORDAN odrabia straty......? IP: *.chello.pl 02.10.01, 12:28
        Jordan gra za najmniejsze wynagrodzenie dla zawodnika z jego doświadczeniem w
        NBA (1 mln $) i cały dochód z pierwszego sezonu postanowił przekazać rodzinom
        ofiar ataku na WTC i Pentagon.
      • Gość: Wilt Re: JORDAN odrabia straty......? IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 02.10.01, 12:42
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Zabieram głos chociaż nie planowałem. Mnóstwo osób dzieli włos na czworo
        > zastanawialąc się jaki jest sens powrotu do czynnego uprawiania sportu przez
        > Jordana? Powód jest prosty ,ogromne straty ,które poniósł jako właściciel
        > słabiutkiego klubu!!! Teraz jako zawodnik próbuje to odzyskać, przypuszczm że
        > jego gaża nie będzie mniejsza niż 30 mln USD za jeden sezon.
        > Byłem jestem i będę jego gorącym fanem ,był najwaleczniejszym człowiekiem w
        > całej historii NBA...doceńmy to!!! Był wzorem dla wszystkich ,którzy
        > kiedykolwiek z nim trenowali ,przypomnijmy sobie kim był Pipen przy Jordanie
        > (najwszechstronniejszy zawodnik ligi!!) a teraz- człowiek z tłumu...!? o innych
        >
        > nie ma co wspominać...jest to jedyny przypadek w historii NBA ,że jeden
        > zawodnik potrafił tak skonsolidować mierny zespół, że 6 razy zdobyli tytuł!!!!
        > Kibicujmy mu ,żeby się nie zbłażnił... ale osiągnięć i tak nikt mu nie odbierze
        > .
        > Pozdrawiam.

        Jarek, posłuchaj:
        - Jordan nie będzie zarabiał żadnych 30 mln rocznie (byłoby to zresztą
        niemożliwe z uwagi na przepisy), tylko niewiele ponad 1 mln - minimum dla
        weterana z jego stażem w NBA - a zresztą i tak odda te śmieszne jak dla niego
        pieniądze na pomoc ofiarom tragedii w USA. Ale z tym, że na powrocie zarobi, masz
        zupełną rację - bo śmieszą mnie ci naiwniacy, którzy uważają, że ponieważ ze
        stałą płacą jest tak jak powiedziałem, to powrót MJ jest całkowicie finansowo
        bezinteresowny. Po pierwsze, jeszcze kiedy grał, znacznie większe pieniądze niż
        w klubie zarabiał na kontraktach reklamowych - i wciąż z zapałem reklamuje, co
        tylko może. Tymczasem zaczyna mieć w tej branży konkurencję w postaci młodych,
        ale już uznanych gwiazd w typie Kobego czy Vince'a, które w przeciwieństwie do
        niego w NBA są obecne - to jeden z powodów, dla których chciał znów pokazać się
        na parkiecie. Po drugie, nie zapominajmy, że jest współwłaścicielem Wizards -
        żałosnego klubu spoza play off, który przynosi straty, a jego trybuny świecą
        pustkami. Tymczasem same pogłoski o powrocie Jordana spowodowały wykup biletów na
        mecze Wizards, a kiedy ogłosił to oficjalnie - telewizje chcą transmitować
        wszystkie mecze tego klubu, skokowo wzrasta sprzedaż różnych klubowych gadżetów,
        itd. itp. Wszystko to powoduje, że akcje Wizards zyskują na wartości. Zaraz ktoś
        powie, że z uwagi na przepisy ligi MJ chcąc wrócić do gry musi swoje akcje
        sprzedać - ale spokojnie, odkupi je na korzystnych warunkach kiedy znów się
        wycofa, tak jak swego czasu zrobił to Magic; odpowiednie porozumienie zostało już
        zawarte. Czy dalej ktoś uważa, że powrót Jordana nie opłaci mu się finansowo?
        Nie sądzę jednak, że finanse były tu głównym czynnikiem. Można wymienić inne
        powody: dążenie do ściągnięcia do klubu swoim nazwiskiem dobrych free agents
        (tylko że to zupełnie nie wyszło, choć początkowo wg niektórych mediów
        zainteresowani graniem z MJ mieli być wszyscy, od Webbera po Olajuwona)czy chęć
        nauczenia czegoś młodszych graczy (a nie mógł tego robić poza składem? Przecież i
        tak czasem z nimi trenował; a warto zauważyć, że dwaj jak dotad najlepsi gracze
        Wizards - Courtney i Hamilton - to właśnie gracze z jego pozycji i nawet jeśli
        przesunie się na stałe na SF, to zabierze im czas gry, co trudno uznać za dobre
        dla ich rozwoju). Najważniejsze jest jednak coś innego; chęć udowodnienia po raz
        kolejny, że jest najlepszy (to kolossalne ego...), pompowana przez tych, którzy
        widzą w nim nieomylnego boga koszykówki i - o ironio - sami przyczynili się do
        tego, że zostanie teraz z hukiem strącony z piedestału, nie mogąc po powrocie
        stawić czoła Kobemu czy Iversonowi.
        Podsumowując; Wizards i tak w obecnym składzie nie osiągną play off, a powrót
        MJ, choć na krótka metę korzystny marketingowo, na dłuższą okaże się wręcz
        szkodliwy poprzez zahamowanie rozwoju młodych graczy - przyszłości Wizards. Ten
        zysk na krótką metę dotyczy również całej ligi, natomiast na szczęście nie
        dotyczy jej długoterminowa strata; wbrew obawom niektórych, Jordan nie będzie w
        stanie przyćmić młodych gwiazd, a na całą NBA wywiera już za mały wpływ, żeby
        mógł jej w jakikolwiek sposób zaszkodzić.
        Co do jakoby zbawiennego wpływu MJ na innych graczy, rozprawiłem się z tym mitem
        na wątku obok: "Jordan wraca". Ograniczę się więc do uwagi, że "skonsolidował
        zespół" (tj. Bulls) nie Jordan, ale niejaki Phil Jackson. To on nauczył Jordana
        gry zespołowej i wyprowadził go na ludzi (jeszcze w czasie play offs'91 musiał go
        napominać, żeby nie szkodził zespołowi i podawał częściej piłkę innym!). W epoce
        przed Jacksonem MJ był przewodzącym kiepskiemu zespołowi egoistą dbającym tylko o
        swoje zdobycze punktowe; bardziej utalentowana wersją Stackhouse'a.
        Pzdr
      • Gość: LB Re: JORDAN odrabia straty......? IP: 212.75.106.* 02.10.01, 12:47
        Ja też nie planowałem odpowiadać na twój post, ale pare rzeczy, które napisałeś
        odbiegają od stanu faktycznego:

        Napisałeś:
        > Zabieram głos chociaż nie planowałem. Mnóstwo osób dzieli włos na czworo
        > zastanawialąc się jaki jest sens powrotu do czynnego uprawiania sportu przez
        > Jordana? Powód jest prosty ,ogromne straty ,które poniósł jako właściciel
        > słabiutkiego klubu!!!

        Skąd wiesz o tych stratach??????? I jak są one duże??
        Nie znam dokładnych liczb, ale z tego co wiem to Jordan ma ok. 5 - 10% udziałów w
        Wizards. Nie wątpię, że Wizards to nie jest kura znosząca złote jaja, ale chyba
        nie przynoszą 100 mln USD straty rocznie? (przynajmniej mam taką nadzieję) A
        nawet gdyby, to oznaczałoby to dla Jordana stratę ok. 10 mln USD. Co stanowi ok.
        2% jego majątku, szacowanego na 500 mln USD.

        Moim zdaniem straty jakie mogą przynosić Wizards (i w ogóle przesłanki
        finansowe), nie są powodem powrotu MJ do gry. I tak przecież musi odsprzedać
        udziały. No chyba, że coś zachachmęcą...
        Gdyby MJ chciał chciał się "odkuć", to mógłby zrobić kaskę na sto innych sposobów.

        Poza tym, ale tego nie jestem pewien, NBA - jako organizacja w pewnym stopniu
        rekompensuje straty właścicielom z części pieniędzy, które generują lepsze kluby.
        Jeśli się mylę - to niech ktoś to wyjaśni...


        Teraz jako zawodnik próbuje to odzyskać, przypuszczm że
        > jego gaża nie będzie mniejsza niż 30 mln USD za jeden sezon.

        Z tego co ja słyszałem, to będzie to 15x razy mniej. Poza tym wszystko przekaże
        ofiarom ataku na WTC. Tak więc - źle słyszałeś.


        Co do reszty - to się zgadzam,
        Na ra,
        LB
        • Gość: LB Re: JORDAN odrabia straty......? IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 02.10.01, 13:09
          Sorry, że w pewnym stopniu powieliłem to co powiedział Wilt, ale trochę czasu
          zajęło mi odpowiadanie na post Jarka. No a w tym czasie Wilt już przesłał swój.

          Pzdr,
          LB
      • Gość: Jarek Re: JORDAN odrabia straty......? IP: 10.10.15.* / 195.164.254.* 02.10.01, 13:42
        Moi Drodzy !
        Jak długo interesujecie się NBA?
        Zawodnika Jordana nie obowiązują przepisy dotyczące wszystkich, i od dawna tak
        jest dla przykładu, za swój ostatni sezon dostał 35mln a maksymalny pułap
        wynosił wtedy 12mln. Dlaczego tak było i jest? Dlatego ,że w przeciwieństwie do
        niektórych z was kilka miliardów ludzi na tym świecie właśnie dlatego chce
        oglądać NBA bo gra tam taki "cienki facet" co nazywa się JORDAN i komisarz
        STERN czyni dla niego wyjątek, bo 30 mln dla Jordana to kilka mld dla ligi, czy
        komuś to się nie połaca??????????????
        Pozdrawiam!
        • Gość: LB Re: JORDAN odrabia straty......? IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 02.10.01, 14:13
          Wilt ci zapewne coś odpisze, bo on się lepiej zna na salary-cup etc. Ja się nie
          chcę wtrącać, bo kwestie zarobków graczy w NBA znam pobieżnie. Wiem tylko, że
          Jordan mógł zarobić 35 mln USD, bo skończył mu się kontrakt z Bulls i jako free
          agent, który rozegrał ileś tam lat w jednym klubie mógł zarobić znacznie więcej
          niż inni zawodnicy.

          No jak się pomyliłem, to Wilt mnie sprostuje.

          LB
          • Gość: Wilt Re: JORDAN odrabia straty......? IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 02.10.01, 14:37
            Gość portalu: LB napisał(a):

            > Wilt ci zapewne coś odpisze, bo on się lepiej zna na salary-cup etc. Ja się nie
            >
            > chcę wtrącać, bo kwestie zarobków graczy w NBA znam pobieżnie. Wiem tylko, że
            > Jordan mógł zarobić 35 mln USD, bo skończył mu się kontrakt z Bulls i jako free
            >
            > agent, który rozegrał ileś tam lat w jednym klubie mógł zarobić znacznie więcej
            >
            > niż inni zawodnicy.
            >
            > No jak się pomyliłem, to Wilt mnie sprostuje.
            >
            > LB

            Tym razem to ja wysłałem post po tobie - w każdym razie dzięki za wsparcie i
            pozytywna ocenę moich skromnych postów. :-)) Oczywiście nie pomyliłeś się
            (zaznaczam, że ja też nie jestem jakimś specem od salary cup; to cholernie
            skomplikowana sprawa, a cała CBA to gruba księga, którą mało kto nawet z branży w
            USA dobrze zna): kiedy negocjowano tamte CBA wraz ze specjalnymi przepisami nt.
            Jordana, wzięto pod uwagę także to, ze będzie wolnym agentem w Bulls (kto go
            wtedy wyobrażał sobie w innym zespole...) - a wolni agenci podpisujący ze swoim
            dawnym klubem zawsze zarabiają więcej, jak choćby obecnie Webber.
            Pzdr
        • Gość: Wilt Re: JORDAN odrabia straty......? IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 02.10.01, 14:27
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Moi Drodzy !
          > Jak długo interesujecie się NBA?
          > Zawodnika Jordana nie obowiązują przepisy dotyczące wszystkich, i od dawna tak
          > jest dla przykładu, za swój ostatni sezon dostał 35mln a maksymalny pułap
          > wynosił wtedy 12mln. Dlaczego tak było i jest? Dlatego ,że w przeciwieństwie do
          >
          > niektórych z was kilka miliardów ludzi na tym świecie właśnie dlatego chce
          > oglądać NBA bo gra tam taki "cienki facet" co nazywa się JORDAN i komisarz
          > STERN czyni dla niego wyjątek, bo 30 mln dla Jordana to kilka mld dla ligi, czy
          >
          > komuś to się nie połaca??????????????
          > Pozdrawiam!

          Człowieku, jeśli próbujesz mnie zdenerwować, to może ci się udać. Nie wiem, jak
          długo interesujesz się NBA (może jeszcze zanim w Polsce były transmisje, co?),
          ale mimo protekcjonalnego tonu jaki przybierasz, wiesz o niej naprawdę niewiele.
          Gdybyś odwiedzał chociaż jedną stronę poświęconą NBA albo przynajmniej czytał coś
          w prasie, musiałbyś wiedzieć, ile Jordan będzie zarabiał i co z tymi zarobkami
          zrobi; bo, razem z innymi informacjami nt. powrotu Jordana, trąbią o tym na prawo
          i na lewo. Ale ty, zamiast skonfrontować z rzeczywistością swoje hipotezy, które
          zgodnie prostują inni użytkownicy, wolisz udawać, że jesteś nieomylny - niestety
          popisujesz się tylko przy tym swoją ignorancją. W poprzednio obowiązującym CBA
          (Collective Bargaining Agreement), owszem; były specjalne przepisy dotyczące
          płacy Jordana, ale w obecnej sytuacji wraca on do gry do normalnych zasadach - co
          jest powszechnie wiadome. Zresztą, skoro tłumaczymy ci, że gra za minimum, to
          chyba nie ma nawet mowy o przekraczaniu jakichkolwiek limitów - starych czy
          nowych - prawda? A tak na marginesie; gdybyś zechciał trochę pomyśleć, to mógłbyś
          sam wydedukować, dlaczego twoje teorie o 30 mln dla Jordana są zupełnie
          nierealne. Współwłaściciel klubu znajdującego się w kłopotach finansowych ma
          dodatkowo uszczuplić jego chudą kasę i przepompować te pieniądze do swojej
          kieszeni - zresztą również częściowo ze swojej kieszeni; to byłby dopiero piękny
          przykład zarządzania, na pewno wybraliby go po tym GM roku... Inna sprawa; czy ty
          w ogóle słyszałeś takie terminy jak salary cup czy luxury tax? Chyba nie; bo
          widocznie nie wiesz, że 30 mln dla Jordana to prawie 60% sumy płac graczy,
          powyżej której Wizards musieliby płacić luxury tax. Jak w takiej sytuacji
          wyobrazić sobie dalszy rozwój klubu i ściągnięcie choćby przyzwoitych free
          agents? Przecież nawet gdyby przepisy pozwalały na zapłacenie takiej kasy
          Jordanowi, on sam by tego chciał i wszyscy się na to zgodzili (tylko że
          właściciel musiałby mieć wtedy tyle pieniędzy do roztrwonienia co Cuban czy
          Allen), już choćby z tych powodów do zawarcia takiego kontraktu by nie doszło, bo
          po prostu udusiłoby to klub. Czy teraz zechcesz łaskawie przyznać, ze twoja
          teoria o 30 bańkach dla MJ to od początku do końca bzdura, czy dalej się będziesz
          upierać przy swoim?
          • Gość: LB Re: JORDAN odrabia straty......? IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 02.10.01, 14:48
            Wiedziałem, że Wilt napisze mu coś w tym stylu :))))

            Pzdr,
            LB
      • Gość: Jarek Re: JORDAN odrabia straty......? IP: 10.10.15.* / 195.164.254.* 02.10.01, 13:51
        Przepraszam jeszcze słówko...mówi się ,że Jordan dał 1mln na rzecz rodzin ofiar
        WTC ,natomiast składka całej ligi wynosła 2mln, cienko coś ,nie sądzicie?????
        Pozdrawiam i postaram się nie odzywać.
        • Gość: LB Re: JORDAN odrabia straty......? IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 02.10.01, 14:55
          Jarek, ty chyba takie małe prowokacje wprowadzasz specjalnie, przyznaj się. Bo
          nie chce mi się wierzyć, że może być inaczej.

          Jeśli cała liga (zrzeszająca 300 zawodników) daje 2 mln, a jeden MJ 1 mln, no
          to chyba nie jest to tak mało. Owszem, mógłby więcej (zwłaszcza z uwagi na swój
          majątek), ale jest więcej równie bogatych osób w USA, które nie dały ani grosza.

          LB
    Pełna wersja