Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania

    IP: *.dsl.renocs.nvbell.net 22.02.06, 22:43
    dzisiaj wesolo. pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: Moxie Na poludniu mowi sie spazniac - nie smiejcie sie IP: *.putnamlovellnbf.com 22.02.06, 23:33
        • Gość: she Re: Na poludniu mowi sie spazniac - nie smiejcie IP: 217.117.128.* 23.02.06, 08:35
          Mieszkam na najbardziej poludniowym poludniu Polski - i u nas mówi
          się 'spóźniać" :P
          • Gość: jankop a co to jest patyra mówi się patera to jest taca IP: *.chello.pl 23.02.06, 10:01
          • Gość: screen Re: Na poludniu mowi sie spazniac - nie smiejcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 13:18
            "najbardziej poludniowy" to neologizm? Z Poludnia pewnie... <lol>
        • pysiaczek11 Re: Na poludniu mowi sie spazniac - nie smiejcie 23.02.06, 10:06
          Niezależnie od tego czy to południe czy północ, forma "spaźniac się" nie
          istnieje w slowniku języka polskiego:). A że ludzie mówia niegramatycznie to
          już inna sprawa. Też jestem z najbardziej południowego południa ;P i
          potwierdzam że to nieprawda , ze u nas tak sie mówi.Pozdrawiam
          • Gość: Marzenka Re: Na poludniu mowi sie spazniac - nie smiejcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 10:40
            Dołączam się do stwierdzenia powyżej :):):) na południu nie mówi
            się "spaźniać" , z moich obserwacji wynika, że tak właśnie mówią ludzie z
            północnej i centralnej Polski, czy z rejonów wschodnich którzy "śpiewnie mówią
            czy zaciągają" :):):) niezależnie jednak od miejsca zamieszkania, ta forma nie
            jest poprawna gramatycznie :):):)
            pozdrawiam
            • Gość: jankop na południu mówi się żyć na dupę ale tak w telewiz IP: *.chello.pl 23.02.06, 11:21
              ji nie mówią
              • Gość: el Re: na południu mówi się żyć na dupę ale tak w te IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 23.02.06, 14:18
                rzyć ,a nie żyć.
                • Gość: el Re: na południu mówi się żyć na dupę ale tak w te IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 23.02.06, 14:20
                  na ży jest żymła.
                  • Gość: jankop Re: na południu mówi się żyć na dupę ale tak w te IP: *.chello.pl 23.02.06, 15:17
                    dzięki za rz nigdy nie widziałem napisu na płocie więc nie wiem jak się pisze,a
                    co to jest żymła jeśli łaska?
                    • 44_m Re: na południu mówi się żyć na dupę ale tak w te 23.02.06, 15:57
                      bułka, bez łaski
                      • Gość: jankop Re: na południu mówi się żyć na dupę ale tak w te IP: *.chello.pl 23.02.06, 17:28
                        bardzo ładnie, dzięki, nie wiedziałem że jutro na śniadanie zjem żymłę z
                        szyneczką.
          • Gość: jankop a co na to Miodek???? IP: *.chello.pl 23.02.06, 11:23
            • 44_m Re: a co na to Miodek???? 23.02.06, 15:58
              jest za (Ślązak) a nawet prze4ciw (polonista)
        • Gość: kane spaźniać na południu? chyba na wsi IP: *.compower.pl 24.02.06, 01:01
      • Gość: DarioGEe Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.reja.osiedla.net 23.02.06, 00:06
        dla informacji Pana redaktora ten sport "stanowiący połączenie kręgli, dartsa i
        cymbergaja" jest wiele popularniejszy w wielu krajach europy zachodniej i
        skandynawi niz w Polsce hokej, ktory i tak w porownaniu z wiekszoscia sportow
        zimowych wypada u nas niezle (oczywiscie pod wzgledem zainteresowania). Zamiast
        szukac dziury we wszystkim moze by cos kreatywnego zrobic? A zapomnialem
        nabijanie sie z innych w oczach wielu jest kreatywne.
        • 44_m Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania 23.02.06, 16:00
          Czy chodzi o zamiatanie prze sunącym czajnikiem?
      • Gość: bulba Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 00:25
        Dlaczego Szpakowski zerwał się z hokeja i pogalopował do
        Anglii na Ligę Mistrzów?
        A już miałem nadzieję, że odpocznę przy jakimś nowym komentatorze,
        który nie będzie mi wciskał faktów nie mających miejsca na boisku.
      • bazyliszek4 Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania 23.02.06, 00:32
        Które miejsce zająłby Nasz Orzeł Adam, gdyby przed igrzyskami do przygotowań
        nie włączył się Doktor Żołądź?
        ------------------------------------------------------------------------------
        zapewne to samo. z doktorem Małysz był na IO 7 i 14. bez doktora zajął na MŚ w
        Oberstdorfie miejsca 6 i 11...
      • Gość: smart Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.02.06, 01:39
        Jak dla mnie to ten Wyzla czy inna Lyzwa pisze chyba z nudow. Przeczytalem z
        jakichs masochistycznych pobudek drugi jego "artykol" i okazalo sie ze o dwa
        za duzo. Najfajniejsze jest nazwanie maszyny do wygladzania lodu ROLBA. Co to
        q. jest? ZAMBONI sie chyba w grobie przewraca.

        • Gość: pollaa Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: 67.71.80.* 23.02.06, 14:30
          ZAMBONI!!!
        • Gość: pollaa Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: 67.71.80.* 23.02.06, 14:34
          ZAMBONI!!!
          jak przeczytalam ROLBA malo z krzesla nie spadlam...
          coz hokej to nie nasza dyscyplina...
          widocznie ROLBA zle czysci lod, no i nasi hokeisci nie
          moga wskoczyc do swiatowej czolowki... :(
          a swoja droga to i Kanadzie ZAMBONI nie
          pomoglo...
          pozdrowienia
      • Gość: kubok Dlaczego wzyscy nabijaja sie z curlingu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 07:33
        Curling ma pewnie wiecej fanow w swiecie niz nasze ukochane skoki narciarskie. I
        ciekawe czy za swietnosci Malysza byloby nam do smiechu, jakby kazdy nabijal sie
        z desperatow rozpedzajacych sie do 100km/h po to zeby troche polatac. Przeciez
        jezeli tak spojrzec na sport to kazdy moze okazac sie bez sensu.

        Swoja droga to artykul wcale nie byl zly:)
      • Gość: SL58 Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.sme.bredbandsbolaget.se 23.02.06, 08:00
        ASASHORYU NIE JEST JAPONCZYKIEM TYLKO MONGOLEM.
        • Gość: leon ditto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 11:05
      • Gość: edyta Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: 62.233.236.* 23.02.06, 08:20
        Rafala czesze fryzjer z piaseczna tak mowil w programie2-pytanie na
        sniadanie.moim zdaniem nie jest zle...
      • Gość: fastul Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 08:28
        jeśli to miało być zabawne to sorry ale wam nie wyszło. Nie lepiej napisac cos
        na poziomie - a nie nabijac się z innych? - a tak, zapomniałam. Coś na poziomie
        przejdzie bez echa a takie badziewie zostanie zauważone a autorzy będa sie
        cieszyć ilością postów...
      • Gość: Agaton Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 09:01
        Red. Snopek podczas komentowania ślizgów bojerowych kilkoakrotnie mówił:
        BRACIAMI, Na miły Bóg! BRAĆMI . Panie sprawozdawco- Polska słucha i się uczy!
      • Gość: Aniutek Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.eranet.pl 23.02.06, 10:09
        Uśmiałam się jak zwykle. Łyżwa jest coraz lepszy, tylko on sprawia, że żałuję,
        że się te żenujące igrzyska konczą.Może kontynuacja na Mundial?
        • 44_m Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania 23.02.06, 16:07
          Na mundialu będzie znacznie krócej. Tylko faza grupowa.
      • Gość: Poprawić drogi Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.eranet.pl 23.02.06, 10:11
        Niezłe. Ale oprócz śmiechu zwracam uwagę na dywagacje na temat koksu. To jest
        raczej nie do śmiechu. Jak słuchałem Ryś-Ferenc a później komentatora, to
        myslałem, że śnię.
        • Gość: regis Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 10:36
          Prawda w oczy kole??
          • ip.150.519.68 Re: A propos "koksu" 23.02.06, 11:00
            Ze wszystkimi metodami treningowymi jest tak samo: są tańsze i droższe (nie
            wszystkich na wszystko stać), są bardziej i mniej powszechne (nie wszyscy o
            wszystkim wiedzą) są lepiej i gorzej stosowane (lepsi lub gorsi specjaliści,
            dopasowanie do wydolności i predyspozycji organizmu sportowca) itd itd.

            Może się nam nie podobać że koks jest powszechny w "sporcie wyczynowym", możemy
            się oburzać i walczyć, ale pewna granica w sporcie zostala juz przekroczona:
            mimo, że koks jest zabroniony - stał się on powszechną metodą treningową -na
            tyle skuteczną na ile prowadzącą do zajęcia medalowego miejsca tudzież do
            osiągnięcia rekordu i na ile niewykrywalną. Skoro jest to juz powszechna metoda
            treningowa no to mamy problem - z nią samą i z przyznaniem się do tego ze o tym
            wiemy.
            Kiedyś na jakiejs "grupie kierowniczej" w mojej firmie uslyszalem takie zdanie
            od jednego z duzych szefow : nasza glowna trudnosc to nie brak rozwiazan, tych
            i tak nie znajdziemy, nasz glowny problem to przyznanie sie do tego ze mamy
            problem albo szczere przyznanie ze to nie jest dla nas zaden problem. Belkot ?
            Ale jakos mi sie przypomina ilekroc jest dyskusja o koksie ;)
      • Gość: wyrocznia delficka Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.e-wro.net.pl 23.02.06, 11:33
        1. Rafał Patyra. On myśli, że to trendy.

        2. Oczywiście, że po torze saneczkowym jeździ rolba. Ale pokazują to tylko w TV
        TRWAM. Nie jest to dyscyplina olimpijska, bo to już sport motorowy.Albo więcej -
        czemu nie ma zawodów rolbiarzy?

        3. A widział ktoś kiedyś strój bramkarski i łyżwy na zawodnika sumo?

        4. Adam nie chorował. Zająłby to samo miejsce. No chyba, żeby wtedy zachorował,
        to byłoby gorzej.

        5. Monika Lechowska i Andrzej Kozak są tam przez przypadek. TVP nie potrafiła
        znaleźć więcej nikompetentnych komentatorów, więc musiała wysłać specjalistów. A
        "spaźniają" się wszyscy, tylko mało kto o tym mówi na antenie.

        6. Dlatego, że nie mamy w Polsce Alp.

        7. Mogłaby. Nie przesłyszeliście się. Znam, ale nie pracuje on w mediach.

        8. Dziadek szefa MKOl chciał zdobyć medal. Dziadek kolegi Darka też może.

        9. ... ale wtedy to było nie do wykrycia... Jeszcze nikt nie badał, ale wkrótce
        ma powstać komisja śledcza w tej sprawie.

        10. Naprawdę słyszała to cała Polska i dlatego więcej chętnych teraz znajdzie
        się do uprawiania sportu, bo sport to zdrowie przecież. Komentator Dębowski
        uzupełnił, gdyż wierzy w czystość sportu... marzyciel.

        11. Będzie pokazywany. Ojciec dyrektor już o to zadba. A i komentarz będzie
        ciekawszy.
      • Gość: kocurrek Obrazek IP: *.LANx.pl / 195.136.80.* 23.02.06, 12:43
        Jaki ignorant wysyła Mongoła do reprezentacji Japonii? Autor publikacji i
        redakcja mogliby się nieco przyłożyć do swojej pracy...
      • Gość: SUMO Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.sme.bredbandsbolaget.se 23.02.06, 13:10
        ASASHORYU NIE JEST JAPONCZYKIEM I NIGDY NIM NIE BEDZIE. POCHODZI Z MONGOLII I Z
        OBYWATELSTWEM TEGO KRAJU NIE ZAMIERZA SIE NIGDY ROZSTAWAC, W PRZECIWIENSTWIE DO
        INNYCH MISTRZOW NIEJAPONCZYKOW.
        • Gość: jolunia55 Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 14:47
          Języka naszych komentatorów przypomina dokonania polskich
          sportowców.Pani ,która podczas transmisji siatkarskiej/rok temu/podczas wywiadu
          chwaliła-polskich Polaków-nagle jest numer jeden na antenie TVP.Pan
          Szaranowicz,który nigdy,powtarzam,nigdy nie potrafi poprawnie wymówić nazwiska
          kończącego się na wski.Nie wysławia się należycie nawet wtedy,gdy mówi o
          największych postaciach polskiego sportu.U niego są np. Korzenioskiitp. A
          transmitowanie np.skoków narciarskich i wymawianie imion i nazwisk skoczków
          austryjackich czy niemieckich woła o pomstę do nieba.Miszael,Misiael i inne
          tego typu pomysły są na porządku dziennym.Może czas do szkoły,albo oddać pole
          innym ,bardziej kompetentnym ludziom.Bo to co prezentują nasi sportowi
          komentatorzy już nawet nie jest śmieszne!
      • Gość: gość Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: 217.153.60.* 23.02.06, 14:52
        A panowie relacjonujący to idioci...
      • Gość: maria wystarczy tego dobrego... IP: *.bham.ac.uk 23.02.06, 15:11
        ...przeczytalam i ide na pole!
      • Gość: mih Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 17:14
        Mistrz Asashoryu jest Mongołem a nie Japończykiem
      • Gość: MAT Re: Igrzyska w kapciach: olimpijskie pytania IP: *.tvgawex.pl 23.02.06, 17:25
        No ladnie, pieknie, ale wpadliscie z podpisem do obrazka. Asashoryuwcale nie
        jest Japonczykiem !!! Wbrew pozorom nie kazdy sumita pochodzi z Japonii, a
        ostatnio wiekszosc wielkich mistrzow nie byla Japonczykami np. Musashimaru byl
        Yokozuna, ale pochodzil z Hawajow, a Asashoryu, obecny wielki mistrz, pochodzi
        z Mongolii.
      • Gość: kane Punkt 3 - też o tym myślałem :] IP: *.compower.pl 24.02.06, 01:05
        Artykuły mata fajne. Lubie taki prześmiewczy styl, chociaż do Rutkowskiego i
        Wujca trochę wam brakuje :) A może to oni w 2 wcieleniu :))

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka