Gość: Kamil
IP: 62.244.143.*
09.12.02, 14:13
Niedawno okazało się, że "wspierający" żużel w Bydgoszczy nie za bardzo się
przyłożył do zeznania majątkowego, a teraz się okazuje, że pewien poseł, też
znany z tego, że lubi zbijać kapitał polityczny na sporcie, w trakcie zawodów
Grand Prix w Chorzowie bywał niekoniecznie tylko na stadionie i "rajcował"
się nie tylko zapachem metanolu. Sponsorzy odchodzą, bo nie mogą
współpracować z tym i owym działaczem. Kto rządzi bydgoskim żużlem???