Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NBA: Miami prowadzi z New Jersey

    IP: *.aster.pl 13.05.06, 12:02
    MVP poprawil sie w koncowce (uniknal bledow z game 4 z LAL w I rundzie) i trafil sobie jak chcial jumper-ka :-) Zespol wreszcie pokazal charakter, walczyl na tablicach, gral twardo i ostro w obronie, spowolnil E. Branda (doskonale podwojenia) i wygral 1 mecz w tym roku w playoffs rzucajac mniej niz 100 pkt.

    Teraz wygraja game 4 (Clippers pod sciana, presja powinna ich stlamsic) i game 5, wypoczna przed WCF, zawalcza tam w 6 mechach, mlodzi nabiora doswiadczenia, twardosci i za rok z Amare+zdrowym K. Thomasem, malymi zmianami w skladzie (backup dla MVP) zagraja o mistrzostwo - NARESZCIE!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Adam Brand nie trafił za trzy IP: *.zabrze.net.pl 13.05.06, 13:53
        Tylko zaliczyl akcje 2+1. On nie rzuca za trzy, prosze zmiencie to :)
        • Gość: Insider Re: Brand nie trafił za trzy IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 13.05.06, 14:38
          Super mecz! Carter spektakularny...ale pod koniec jego 3 glupie straty
          zalatwily mecz.Dunk ponad Mourningiem w 1 polowie byl niesamowity!
          Bedzie jeszcze walka.Krstic nie mial dnia.
          Pzdr.
          • Gość: nba Re: Brand nie trafił za trzy IP: *.sympatico.ca 13.05.06, 16:43
            Vince po odejsciu z Raptors powininien znalezc lepszy zespol niz Nets,
            niewroze im przejscia do nastepnej rundy, jakos dziwne omijaja go kontuzje
      • ben-oni Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey 13.05.06, 14:49
        Ojej, ale szczęście! A w co oni grają?
      • Gość: dżolo Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: *.x.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 13.05.06, 15:07
        Zgadzam się i tak im [Phoenix] dobrze poszło w tym sezonie. Oby tylko nic nie
        zwalili latem, a liga będzie nasza.
        • Gość: sir_chuck Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: *.aster.pl 13.05.06, 15:25
          Tu nie ma co zepsuc. Piatka jest (amare+nash+diaw=fantastyczna gra ofensywna,
          amare+KT+bell+Marion=defensywa w zupelnsci wystarczajaca na DET, czy SAS).
          Latem: zastanowic sie, czy spuszczaja kontrakt Mariona (bo musza dac Diaw duzo
          kasy, jak znam zycie 1/2 ligi bedzie mu dawac niesamowite pieniadze), znalezc
          pozadny backup dla MVP back-to-back :-), wyleczyc amare i KT, oraz przestawic
          gre z half court na front court, bo miec tylko strzelby na obwodzie, bez sets
          plays nie da mistrzostwa. I niech trener wreszcie zrozumie-wiecej glebi na
          lawce co gra!+dobre wybory w drafcie. Bedzie dobrze! :) Suns fans on your feet!
          • Gość: Insider Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 13.05.06, 17:25
            Nie mam nic przeciw Suns,ale playoff to defense,defense,defense.
            I tu pojawiaja sie problemy.
            Najpierw trzeba pokonac Dallas a potem myslec o SA albo Detroit.
            W ubieglym roku szaleli dopoki spotkali Spurs.Wybili im koszykowke z glowy.
            Stoudamaire niech rzuca nawet 50pkt,ale Marion i Diaw przeciw Nowitzkiemu i
            Duncanowi to nic nie wskoraja.A to jest klucz.
            Poza tym zobaczymy jak Amare wroci po kontuzji.Kolana-przy jego eksplozywnym
            stylu gry- to nie sa zarty...Obym sie mylil.
            Pzdr.
            • Gość: sir_chuck Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: *.aster.pl 13.05.06, 18:09
              > Nie mam nic przeciw Suns,ale playoff to defense,defense,defense.

              Dlatego podpisali przed sezonem Bella (doskonale wywiazywal sie z obrony np. nad KB8 w I rundzie) i maja KT (w sezonie regularnym kryl tablice, box out i wiele razy pokazywal, ze krycie nawet Shaqa nie stanowi dla niego problemu). Diaw miewal mecze w ktorych kryl Yao, a ten nie rzucal wiecej niz 13 pkt. Jeszcze zawsze jest ich najlepszy obronca Marion, wiec tu nie widze problemow.

              > Stoudamaire niech rzuca nawet 50pkt,ale Marion i Diaw przeciw Nowitzkiemu i
              > Duncanowi to nic nie wskoraja.A to jest klucz.

              To mnie rozbawilo... Diaw MIP NBA (postep niewyobrazalny, a ma dopiero 23 lata, wiele, wiele potencjalu, az boje sie pomyslec co sie bedzie dzialo pod koszami w duecie z Amare :-) Nowik ogromne problemy w 1 meczu II rundy z Bowenem (o 15 cm. nizszym!), juz nie wspominam o zenadzie jaka pokazal w II rundzie zeszlego roku, kiedy STAT robil z nim co chcial i jak chcial. Nowik zadne zagrozenie frount court, tylko na dystansie. Duncan ok, jak jest zdrowy (choc zdrowy w WCF 2005 na Amare nie byl w stanie NIC zaradzic, bo za wolny - 38pkt. srednio w finale na SAS mial STAT), choc coraz rzadziej juz, teraz jesli nie pokaze z Mavs max. swoich mozliwosci nie przejda. Mlodszy nie bedzie za rok, a obie stopy mecza go coraz bardziej.

              > Poza tym zobaczymy jak Amare wroci po kontuzji.Kolana-przy jego eksplozywnym
              > stylu gry- to nie sa zarty...Obym sie mylil.

              To jest wlasnie klucz - gdyby byl zdrowy w tym roku suns w finale NBA na 100%. Przepracuje lato, pojedzie na MS, ogra sie i wroci jeszcze mocniejszy w przyszlym sezonie :-)
              • Gość: Insider Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 13.05.06, 18:46
                No to macie mistrza w przyszlym roku! Szkoda tylko,ze na papierze...
                Podobnie jak z Miami...
                Pozyjemy-zobaczymy.
                PS.Z Bowenem to kazdy gracz ma problemy!Przeciez to od wielu lat najl.obronca
                jeden na jeden w lidze!
                Bell ma zadatki na takiego w przyszlosci.
                Taktyka Popovicha byla prosta:kontrolowac Mariona(Bowen) i Nasha,bo Amare sam
                meczu nie wygra.No i mial racje.
                Pzdr.
                • Gość: kris Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: 195.117.179.* 13.05.06, 20:03
                  a czy KT wroci jeszcze na te play offs bo slyszalem ze ma szanse?
                  • Gość: sir_chuck Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: 80.72.40.* 14.05.06, 10:19
                    > a czy KT wroci jeszcze na te play offs bo slyszalem ze ma szanse?

                    Wroci - ale na WCF, jesli tam dojda slonca, a powinni. Jesli jestescie kibicami
                    suns polecam codzienna prase o zespole - azcentral.com/sports/suns/ :-)
                    komentarze, status zawodnikow, analizy.
          • Gość: Ser Czarli Be Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 02:53
            Hehehe
            Ale numer! Goscie dyskutujacy o defensywie Phoenix Suns. Przeciez takiej rzeczy
            nie ma. Oni przeciwnikowi daja latwe punkty zdobywac. Tylko po to zeby znow byc
            przy pilce, grac kontre i rzucac trojki.
            O jakiej Ty druzynie mowisz??? Pewny jestes ze sie nie mylisz, to da dyscyplina
            i ta druzyna o ktorej sobie chciales napisac???
            Back-up pointguard Phoenix to Boris Diaw (zagral 2 mecze na poincie i w jednym
            z nich zaliczyl triple double z 16asystami).
            Tylko dwie strzelby na obwodzie?!?!? CO??? Eddie House, Barbosa, Bell, Nash,
            Tim Thomas, Marion - tam praktycznie wszyscy rzucaja trojki. Poza Diaw'em,
            Grantem i K.Thomasem (i Stoudamire'm, jak gra) to tam wszyscy rzucaja za
            trzy!!! I rzucaja dobrze.
            Przestawic gre z half court na front court? Co to ma znaczyc "granie front
            court"?? I jesli Phoenix gra half court... to chyba nigdy ich nie widziales w
            akcji. Jak ktos ICH ZMUSI do grania half court - to przegrywaja z kazdym.
            Biegaja i strzelaja. Ich sposob na wygrana: "Damy wam rzucic duzo koszy i
            bedziemy biegac, biegac, biegac, podkrecac tempo jak tylko sie da. I rzucimy
            wiecej punktow od was."
            A za Diaw'a takich wielkich pieniedzy nikt nie bedzie dawal. Bardzo
            utalentowany gosc, ale nikt go nie widzial jak gra w "normalnej druzynie" - bez
            Nasha, grajacej HALF COURT i set plays.
            I nie podniecac sie prosze tak tym dodawaniem Amare'go do obecnego skladu. Nie
            beda grac wtedy w szesciu (choc widze ze chcialbys... grajac
            Nashem,Amare,Diawem,KT,Bellem i Marionem naraz;), ktos bedzie mniej
            uczestniczyl w grze. Jak ktos nie wierzy niech zobaczy sobie jak gral Diaw
            kiedy Amare wrocil na kilka meczy w tym sezonie. Gral wiele minut a zupelnie
            nie mogl znalezc dla siebie miejsca na boisku. Amare jest bardzo absorbujacym
            graczem w ataku (oddaje 20rzutow w meczu i wiecej).
            Wypuszczajac Mariona pozbawiaja sie swojego najlepszego obroncy, najbardziej
            wszechstronnego i uzytecznego goscia (prawda ze w play-offach czesto zawodzi...
            ale to jest sprawa psychiki) i najbadziej niedocenianego zawodnika w lidze. Not
            gonna happen.
            Jesli w tym sezonie dobrze im pojdzie to rozwaza sprzedanie Stoudamire'a.
            Nash,Diaw,Marion,Stoudamire - bardzo chcialbym zobaczyc caly sezon grania takim
            skladem. Ale to wyglada lepiej na papierze niz w rzeczywistosci. Przy takim
            ustwieniu Diaw staje sie role-playerem, Marion traci pewnosc siebie bo nie jest
            podstawowa opcja w ataku (a przy jego zerowej technice koszykarskiej i swietnej
            szybkosci, skocznosci i refleksie - pewnosc siebie to 75% sukcesu).
            I na sam koniec - Nash zdobyl dwa razy MVP... ale musi sie nauczyc grac w
            obronie. Bo nie potrafi zupelnie, malo ktory rozgrywajacy go nie mija jak tylko
            chce. A bez bronienia 1na1 na przynajmniej "dostatecznym" poziomie mistrzostwa
            nie zdobedzie nigdy.
            Zycze "wiecej glebi" cokolwiek to ma znaczyc... :-)
            • Gość: sir_chuck Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: 80.72.40.* 14.05.06, 10:34
              > Hehehe
              > Ale numer! Goscie dyskutujacy o defensywie Phoenix Suns. Przeciez takiej
              rzeczy
              >
              > nie ma.

              Ktos tu jest chyba slepy, albo wogole nie oglada na zywo NBA i nie slucha ludzi
              z ESPN czy ABC. Najlepszym przykladem mecz 3 z LAC, kiedy E. Brand sobie nie
              pogral dziki b. dobrej defensywie wlasnie (Thomas+Diaw podwajali go tak, ze w 2
              polowie nie trafil nic poza 2-3 rzutami).

              > Back-up pointguard Phoenix to Boris Diaw (zagral 2 mecze na poincie i w
              jednym
              > z nich zaliczyl triple double z 16asystami).

              Jeszcze ani razu tam nie gral - gdybys znal koncepcje zespolu wiedzialbys, ze
              on gra na point C - choc taka pozycja wogole nie istnieje :-) Wystawiaja go, bo
              jest za szybki do krycia przez C, swietnie odgrywa i jest totalnie
              niesamolubny, szukajac koledze lepszej pozycji do rzutu.

              > Tylko dwie strzelby na obwodzie?!?!? CO??? Eddie House, Barbosa, Bell, Nash,
              > Tim Thomas, Marion

              Nie wiedzialem ze Marion to srzelba na obwodzie ze swoja cegla w rece :-)

              > akcji. Jak ktos ICH ZMUSI do grania half court - to przegrywaja z kazdym.

              Jakos na Amare nikt odpowiedzi nie ma, a on nie gra na obwodzie.

              Biegaja i strzelaja. Ich sposob na wygrana: "Damy wam rzucic duzo koszy i
              > bedziemy biegac, biegac, biegac, podkrecac tempo jak tylko sie da. I rzucimy
              > wiecej punktow od was."

              Tak graja w tym sezonie bo musza! Szpital w zespole jeslo chodzi o wysokich to
              co maja grac??? Graja to co moga na taki obecnie zdrowy sklad.

              Jak ktos nie wierzy niech zobaczy sobie jak gral Diaw
              > kiedy Amare wrocil na kilka meczy w tym sezonie. Gral wiele minut a zupelnie
              > nie mogl znalezc dla siebie miejsca na boisku. Amare jest bardzo absorbujacym
              > graczem w ataku (oddaje 20rzutow w meczu i wiecej).

              O czym ty mowisz? Czlowiek wraca po 5 miesiacach do zespolu, ktory doskonale
              sie rozumie i wie gdzie jest kazdego miejsce na boisku. Powrot na te 4 mecze
              byl totalnie nieudany, a wprowadzenie takiego gracza (jesli jest zdrowy) nie
              zajmuje 5 min. Zobaczymy za rok, nie wierze ze bedzie z tym problem.

              Nash zdobyl dwa razy MVP... ale musi sie nauczyc grac w
              > obronie. Bo nie potrafi zupelnie, malo ktory rozgrywajacy go nie mija jak
              tylko
              >
              > chce. A bez bronienia 1na1 na przynajmniej "dostatecznym" poziomie
              mistrzostwa
              > nie zdobedzie nigdy.

              Widze ze boli cie, ze zdobyl, nie zdobyl tego za nic - wypracowal. A jesli
              chodzi ci o jego obrone to popatrz jak gra kiedy mu zalezy spina sie i musi.
              Nie jest wybitny, ale to co robi wystarcza, Bowenem, czy plastrem byc nie musi,
              bo to zabijanie koszykowki. Sa od tego inni, rowniez w zespole.

              > Zycze "wiecej glebi" cokolwiek to ma znaczyc... :-)

              Glebi na lawce... jesli wiesz wogole co to znaczy w "jezyku trenerskim" NBA.
              • Gość: Ser Czarli Be Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 16:58
                Jak sie masz za takiego swietnego analizatora to zauwaz ze bez Granta i
                K.Thomasa Phoenix grali w tym sezonie o niebo lepiej niz z nimi. Bo to sa
                niezli gracze, ale zupelnie do tej druzyny nie pasuja. Nie biegaja, sa za wolni
                (a Grant to jest po prostu za kiepski).

                Skoro tak sluchasz "ludzi z ESPN czy ABC" to po w ogole cos piszesz skoro
                uwazasz to samo co oni? Mozna sie podeprzec tym co ktos tam powiedzial, ale nie
                kopiowac bez zastanowienia. Naprawde warto jest miec wlasne zdanie.
                Skutek podwajania Branda byl taki ze gosc zaliczyl 8 asyst (najwiecej w
                druzynie).
                A obrona Phoenix polega na blokowaniu z pomocy i ryzykownych przechwytach podan
                (czyli tak zwana "obrona telewizyjna"). Zespolowej obrony tam nie ma - bo oni
                jak sa w obronie to tylko mysla o tym kiedy znowu beda mieli pilke. Jesli sie
                to stanie po straconym koszu - tez dobrze.
                > Tak graja w tym sezonie bo musza! Szpital w zespole jeslo chodzi o wysokich
                to co maja grac??? Graja to co moga na taki obecnie zdrowy sklad.

                I z Amare'm grali podobnie. W zeszlym play-off'ie z Memphis zdobywali 115pkt na
                mecz, nawet przegrywajac ze Spursami rzucali 108. Sam to mowi trener
                D'Antoni... ale ty zapewne lepiej wiesz jak gra jego zepol niz on.

                > Jeszcze ani razu tam nie gral - gdybys znal koncepcje zespolu wiedzialbys, ze
                > on gra na point C - choc taka pozycja wogole nie istnieje :-) Wystawiaja go,
                >bojest za szybki do krycia przez C, swietnie odgrywa i jest niesamolubny,
                >szukajac koledze lepszej pozycji do rzutu.
                Jakiz ty mundry, jak ty wsystko wies. Jakaz to skoda ze wcesniej nie poznalem
                tej koncepcji...
                To ze Barbosa dokozlowywal pilke do polowy nie oznacza ze rozgrywal. Diaw mial
                w tych meczach gdzie gral "pointa" pod nieobecnosc Nasha 13,5 asysty na mecz i
                dwa razy triple-double.
                Zapewne w twoim mniemaniu w Lakers tez Odom nie rozgrywa tylko ktos inny. Na
                przyklad Smush Parker "bo jest niski".

                >Nie wiedzialem ze Marion to srzelba na obwodzie ze swoja cegla w rece :-)

                Co ma do rzeczy to ze ma najgorzej ulozony rzut w NBA skoro trafia?! Ostatnie 4
                sezony Mariona: 141, 90, 114 i 96 celnych rzutow za 3. To jest malo?!? Dla
                przykladu Kobe: 124, 71, 131 i 180. Jak widzisz 2 sezony jeden gosc mial
                wiecej, 2 sezony drugi. Przemysl chwile zanim palniesz bzdure ;-)

                Powrot Amare byl tak nieudany, ze w pierwszym meczu mial 20punktow, 9zbiorek i
                3bloki w 15minut gry. Faktycznie, zenujaco kiepsko zagral.

                >> Widze ze boli cie, ze zdobyl, nie zdobyl tego za nic - wypracowal. A jesli
                > chodzi ci o jego obrone to popatrz jak gra kiedy mu zalezy spina sie i musi.
                > Nie jest wybitny, ale to co robi wystarcza, Bowenem, czy plastrem byc nie
                >musi, bo to zabijanie koszykowki. Sa od tego inni, rowniez w zespole.

                Nic mnie nie boli, dzieki za troske. Gosc ma najlepszy przeglad pola w lidze i
                jest swietny. A ze "niezabardzo" mu sie nalezalo to MVP to inna sprawa
                (Nowitzki,LeBron - komus zalezalo zeby zaden z nich nie dostal, najbardziej
                zasluzyl James ale ktos musial stwierdzic ze jeszcze za wczesnie, ze jeszcze
                bedzie mial czas na kolekcjonowanie MVP).
                Przestan z podawaniem takich skrajnych przykladow jak Bowen! Nash jest
                najgorszym obronca w piatce Suns i to jest niezaprzeczalne. Niech Nash nie
                bedzie najgorzej broniacym point guardem pierwszych piatek wszystkich 16
                zespolow w play-off - to wystarczy. Mistrzostwa bez obrony sie nie zdobywa.
                A jezeli uwazasz ze obrona zabija koszykowke to przestan to ogladac skoro walka
                i zacietosc na boisku ci tak przeszkadza. Moze zbyt wrazliwy na to jestes ;-)
                Przerzuc sie na softball.

                A z ta glebia na lawce w jezyku trenerskim nba to chyba od Michajlowicza
                uslyszales bo to w jego stylu takie zapozyczanie okreslen z amieryki i
                podawaniu ich "po polskiemu". Sluchaj go dalej to bedziesz w zime w tenisowkach
                chodzil...
                Lawka albo jest gleboka albo plytka, glebie to masz w oceanie.

                PS. A swoja droga to kibicuje wlasnie Phoenixom zeby zaszli jak najdalej i
                zdobyli tytul (choc w starciu z Detroit to marzenie scietej glowy). Troche
                obiektywizmu po prostu mam i staram sie na rzeczy patrzec z boku a nie jak
                fanatyk.
                Obrona Phoenix?... dajcie spokoj :-)
                • Gość: sir_chuck Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: *.aster.pl 14.05.06, 17:37
                  > Jak sie masz za takiego swietnego analizatora to zauwaz ze bez Granta i
                  > K.Thomasa Phoenix grali w tym sezonie o niebo lepiej niz z nimi.

                  Jak to wyczytalem malo nie spadlem z krzesla... KT doskonale sie sprawdzal w +50 meczach w regularnym. Gral z 5-6 metrow, robil zaslony i jak dostawal pilke trafial ile chcial i gdzie chcial. Zawsze nadarzal za atakiem (nie mowie, ze w kontrze), bo DZIEKI niemu wlasnie Nash mial "open looks" po pick-and-roll.

                  > Skoro tak sluchasz "ludzi z ESPN czy ABC" to po w ogole cos piszesz skoro
                  > uwazasz to samo co oni? Mozna sie podeprzec tym co ktos tam powiedzial, ale nie
                  >
                  > kopiowac bez zastanowienia

                  Kopiowac to sobie mozna dokument np. pisze to co widze, a ze akurat potwierdza sie to w analizach specjalistow - rozumiem, ze cie to bardzo boli.

                  > A obrona Phoenix polega na blokowaniu z pomocy i ryzykownych przechwytach podan

                  Tu sie akurat zgadzam, ale... piszesz:

                  Zespolowej obrony tam nie ma - bo oni
                  > jak sa w obronie to tylko mysla o tym kiedy znowu beda mieli pilke. Jesli sie
                  > to stanie po straconym koszu - tez dobrze.

                  To jakis zart, czy czytasz play-by-play? 50 meczow z KT w sezonie pokazalo, ze potrafia bronic. W np. 2 meczach z miami, czy 1 z sas wlasnie dzieki obronie wygrali (i nie chce mi sie przytaczac tu stats z meczow, ale jesli jestes tak wnikliwy jak kasliwy to sobie popatrz na te mecze - w razie czego udostepinie).

                  > mecz, nawet przegrywajac ze Spursami rzucali 108. Sam to mowi trener
                  > D'Antoni... ale ty zapewne lepiej wiesz jak gra jego zepol niz on.

                  A co ma mowic dzis? Amare i KT w cywilnym ubraniu (2 najwyzszych co mialo bronic i zbierac)! O Grancie nic nie mowie, bo to totalna pomylka. Poczytaj wywiady z trenerem na suns.com z poczatku sezonu, popatrz na oboz przygotowawczy i sie przekonasz jakie mial plany... Dzis nie ma wyjscia, szalencza koszykowka, bo inaczej to moga pojechac na ryby.

                  > Jakiz ty mundry, jak ty wsystko wies. Jakaz to skoda ze wcesniej nie poznalem
                  > tej koncepcji...
                  > To ze Barbosa dokozlowywal pilke do polowy nie oznacza ze rozgrywal. Diaw mial
                  > w tych meczach gdzie gral "pointa" pod nieobecnosc Nasha 13,5 asysty na mecz i
                  > dwa razy triple-double.

                  1. zmien jezyk, ale cofnij sie do szkoly - tam ucza pisac.

                  2. Ile Nash nie jest w grze na mecz? 5-8 min. Nie wiem jakim cudem i nie wiem skad te stats, ale w tyle to nawet Nash nie zrobi 10 ast. a co dopiero Diaw (choc uwielbiam jego gre). Bedzie 2 Pippenem - mam nadzieje.

                  3. Barbosa i House (choc ten incydentalnie) sa od open-looks, barbosa jeszcze od penetracji, odegran, badz konczenia akcji spod kosza layup-em.

                  > Co ma do rzeczy to ze ma najgorzej ulozony rzut w NBA skoro trafia?! Ostatnie 4
                  >
                  > sezony Mariona: 141, 90, 114 i 96 celnych rzutow za 3. To jest malo?!? Dla
                  > przykladu Kobe: 124, 71, 131 i 180. Jak widzisz 2 sezony jeden gosc mial
                  > wiecej, 2 sezony drugi. Przemysl chwile zanim palniesz bzdure ;-)

                  Rzut nie do rzeczy - to fakt, ale gos jest od: wsad, penetracja, przechwyt, zb., konczenia kontr (najlepiej z gory, bo layupy przestrzela nierzadko). W ZADNYM razie nie jest strzelba!!! A to ze w zeszlym sezonie trafial wiecej za 3? Prosta odp. - Amare handicap, podwajali, potrajali Amare to mu odgrywal na wolne pozycje i czasem trafial.

                  > Powrot Amare byl tak nieudany, ze w pierwszym meczu mial 20punktow, 9zbiorek i
                  > 3bloki w 15minut gry. Faktycznie, zenujaco kiepsko zagral.

                  Zenujacy jestes! Na jakim zespole??? Na Blazers? Prosze cie - pomysl troche. W 3 meczu z NJN: 0 pkt., 0 zb. 7 min. W meczu z Denver jeszcze zagral jako tako (ale sie bal, widac bylo, ze to nie jego gra z dala od kosza, ze ta kontuzja go meczyla psychicznie) czy cos mam jeszcze dodac? Bo widzialem kazdy z tych meczy + 75 meczy suns w sezonie i kazdy w playoffs. Pogladaj czasem z kim i jak oni graja? Np. 1-3 mecze z LAL (zupelnie inne niz nastepne), pozostale mecze z LAL, czy nawet teraz z Cllippers kiedy wygrali dzieki obornie i zb.

                  > Nic mnie nie boli, dzieki za troske. Gosc ma najlepszy przeglad pola w lidze i
                  > jest swietny. A ze "niezabardzo" mu sie nalezalo to MVP to inna sprawa
                  > (Nowitzki,LeBron - komus zalezalo zeby zaden z nich nie dostal, najbardziej
                  > zasluzyl James ale ktos musial stwierdzic ze jeszcze za wczesnie, ze jeszcze
                  > bedzie mial czas na kolekcjonowanie MVP).

                  Poskarz sie i poplacz do tych co wybierali... napewno cie wysluchaja :-)

                  > bedzie najgorzej broniacym point guardem pierwszych piatek wszystkich 16
                  > zespolow w play-off - to wystarczy. Mistrzostwa bez obrony sie nie zdobywa.
                  > A jezeli uwazasz ze obrona zabija koszykowke to przestan to ogladac skoro walka

                  Bez obrony sie nie zdobywa, ale w bilansie obrony z atakiem juz bez problemu - przyklad LAL 00-03. I to bedzie grane w suns w 2006/2007 - tak zapewnil trener.

                  > A z ta glebia na lawce w jezyku trenerskim nba to chyba od Michajlowicza
                  > uslyszales bo to w jego stylu

                  To bylo ponizej pasa, ale rozumiem ze Ty tylko ogladasz mecze na c+? Gratuluje. Odrazu widac, ze nie ogladasz meczy na ESPN, czy ABC, czy NBA TV - wtedy zrozumialbys ze te okreslenia sa wlasnie zapozyczone, tylko w jezyku amerykanskim brzmia zupelnie inaczej. Michalowicz zatracil rzeczywistosc, nie lubie go, to co mowi brzmi smiesznie w c+, choc ja jak slysze te okreslenia u D. Collinsa, cz H. Browna, czy K. Smitha wcale mnie nie dziwi, ze sie nimi posluguje - takie skroty myslowe oddaja wlasciwie caly wywod jaki kosztowalby go w jezyku polskim, poza tym do nas one nie pasuja.

                  > Lawka albo jest gleboka albo plytka, glebie to masz w oceanie

                  Poczytaj troche kolego prasy o NBA, tylko najpierw naucz sie ang. ;-) Wtedy zrozumiesz co pisuje np. M. Stain, czy G. Anthony i wielu innych. To jest specyficzne slownictwo, ktorego trzeba sie nauczyc - moim bledem bylo to, ze przeczytali go Ci, co niewiele z tego rozumieja. Wybacz!

                  > PS. A swoja droga to kibicuje wlasnie Phoenixom zeby zaszli jak najdalej i
                  > zdobyli tytul (choc w starciu z Detroit to marzenie scietej glowy).

                  WCF 2006 to max. ich mozliwosci na dzis z Amare i KT na lawce. Za rok bedzie inna rozmowa.

                  >Troche obiektywizmu po prostu mam i staram sie na rzeczy patrzec z boku a nie jak
                  > fanatyk.

                  Fanatyk, moze... ale nie psychopatyk. Ja patrze zawsze z boku.

                  > Obrona Phoenix?... dajcie spokoj :-)

                  Ty juz daj spokuj... popatrz moze najpierw na 100 meczy w sezonie i to tylko jednego zespolu, a pozniej sie wypowiadaj.

                  Zobaczysz jak ta obrona, ktora miala byc w tym sezonie zafunkcjonuje za rok. Licze ze Suns jak LAL 00-03 :)
                  • Gość: Ser Czarli Be Re: NBA: Miami prowadzi z New Jersey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 21:11
                    Co do Thomasa to nie mowie ze on jest zlym zawodnikiem. I moze w play-offs by
                    sie przydal, zwlaszcza w obronie. Ale to taktyki run-and-gun on nie pasuje bo
                    nie nadaza. Mowisz o tym obozie przygotowawczym, tym co trener wtedy mowil i
                    tak dalej. Wtedy nastawiali sie na zmiane sposobu gry, dlatego miedzy innymi
                    oddali Richardsona za Thomasa. Nie wyszlo z ta zmiana sposobu gry, wrocili do
                    starego biegania i strzelania. I wyszlo im to na dobre.
                    Uwazasz ze lepiej bylo jak Borys gral na SF a K.Thomas na C niz jak Borys
                    na "falszywym centrze"?

                    50 meczow z KT w sezonie pokazalo, ze
                    > potrafia bronic. W np. 2 meczach z miami, czy 1 z sas wlasnie dzieki obronie
                    wy
                    > grali (i nie chce mi sie przytaczac tu stats z meczow, ale jesli jestes tak
                    >wnikliwy jak kasliwy to sobie popatrz na te mecze - w razie czego udostepinie).

                    W meczu SAS to Spursi zagrali w defensywie dobrze. Phoenix oddalo o 12 rzutow
                    mniej niz Spurs. A ze trafiali z 50% skutecznoscia (co przeciwko SAS zdarza się
                    niezwykle rzadko) + Parker spadl za 6fauli to udalo im się wygrac. I to był
                    jedyny mecz jaki Pho wygralo ze Spurs :/
                    W meczach z Miami 13na24 za trzy w pierwszym meczu i 13na26 w drugim– tak
                    rzucajacy Phoenix nie przegrywaja z nikim (podobnie 1.mecz z LAC). A ten mecz z
                    Phoenix był naprawde bardzo ladny. Taki final bylby „dla oka” na pewno
                    najkorzystniejszy (i oby taki był... nierealne niestety, ale pomarzyc mozna).
                    Przypominam takze mecz z zeszlego sezonu z blokiem Wade na Amare, jego rzutem z
                    polowy i szalenstwem Agassiego :-)
                    Dzieki za oferte udostepniania meczy z tego sezonu ale sezon regularny NBA jest
                    troche "za bardzo telewizyjny" zeby cale mecze sledzic. Widzialem mecz z
                    Detroit i ostro tam dostali bo przestalo im wpadac. A obrona (ktorej upieram
                    sie ze "praktycznie" nie maja) nie istniala wiec Pistons ich dogonili i
                    rozbili. A kontuzje to czesc gry - nie mozemy wszystkiego tym tlumaczyc... Co
                    do nastepnego sezonu - piatka Amare, K.Thomas, Diaw, Marion i Nash wyglada
                    imponujaco jak sie zsumuje ich indywidualne umiejetnosci... ale jako zespol?
                    Diaw odsuwany tu jest w cien, K.Thomas nie nadaza za reszta, Marion traci
                    pewnosc siebie i poczucie odpowiedzialnosci za wynik, a jesli chcecie zobaczyc
                    jeszcze kiedykolwiek zdrowego Amare'go... to w Orlando gra taki tylko ze sie
                    Howard nazywa (i troche gorzej rzuca lecz lepiej zbiera). Wspolczucia wielkie
                    dla Stoudamire'a, ale po takiej kontuzji nic nie wyglada tak jak dawniej :(

                    > 2. Ile Nash nie jest w grze na mecz? 5-8 min. Nie wiem jakim cudem i nie wiem
                    >skad te stats, ale w tyle to nawet Nash nie zrobi 10 ast. a co dopiero Diaw
                    >choc uwielbiam jego gre). Bedzie 2 Pippenem - mam nadzieje.

                    Strasznie wydziwiasz! Suns graja na 2 rozgrywajacych (Nash i Diaw). I sam sobie
                    zaprzeczasz – wolasz o back-up dla Nasha, ktory gra 40minut w meczu. W tych
                    momentach spokojnie go Diaw może zastepowac na jego pozycji. A udowodnil Borys
                    w tym sezonie ze wytrzymuje tyle minut ile tylko się od niego potrzebuje (i nie
                    lapie kontuzji a to bardzo wazne). Zreszta jak chcesz porownywac Diawa do
                    Pippena to przeciez w Bulls wlasnie Pippen rozgrywal.

                    Sluze uprzejmie statsami Diawa z meczy na poincie w zastepstwie Nasha:
                    14.04 GS 11pkt 11zb 16as
                    16.04 LAL 11pkt 10zb 12as
                    Inna sprawa ze oba mecze przegrali :/
                    Niech Diaw nie bedzie 2.Pippenem. Niech bedzie Diaw-em, wszechstronnym
                    zawodnikiem grajacym na 5pozycjach wyrabiajac sobie wlasna marke. Popracuje
                    jeszcze nad rzutem i bedzie bardzo dobrze. Jesli juz porownywac to stylem gry
                    blizej mu do Kirilenki niz do Pipa.
                    A Amare chyba trzeba sprzedac poki mozna. Mozna za niego (dorzucajac kogos
                    jeszcze... byle nie Diaw'a ani Barbose) wyrwac Garnetta z Minnesoty. A post-up
                    player (jak sie znasz to wiesz o co chodzi:) w Phoenix sie bardzo przyda,
                    zwlaszcza na wyrownane mecze (ostatni mecz z Clippers byl pierwszym w CALYM
                    SEZONIE meczem rostrzygnietym 3punktami lub mniej ktory Suns wygrali). Amare
                    post-up playerem nie jest.

                    > 3. Barbosa i House (choc ten incydentalnie) sa od open-looks, barbosa jeszcze
                    >od penetracji, odegran, badz konczenia akcji spod kosza layup-em.

                    Open-looks i Phoenix? Suns nie potrzebuja open looks. A juz na pewno ani Nash
                    ani Marion takich pozycji nie szukaja.
                    House rzuca z kozla co tylko ma, i może dlatego teraz przesiaduje na lawce (bo
                    za duzo zniszczenia sieje tymi swoimi odpalami). Barbosa razem z Diawem to jest
                    przyszlosc Phoenix. Ostatnia rzecza jaka do Phoenix trzeba sciagac to
                    zawodnikow rzucajacych z odwodu.

                    >A to ze w zeszlym sezonie trafial wiecej za 3? Pros
                    > ta odp. - Amare handicap, podwajali, potrajali Amare to mu odgrywal na wolne
                    >pozycje i czasem trafial.
                    W ogole nie przeczytales tych liczb. One sa z ostatnich 4 lat. Czyli tez z
                    sezonu, w ktorym Amare jeszcze w NBA nie bylo i sezonu w ktorym w Suns byl
                    jeszcze Stephon "Starbury jest najlepszym zawodnikiem w lidze" Marbury a Nash
                    gral w Dallas.
                    Jedyny problem to psychika Mariona, jesli awansuja do finalu konferencji i on
                    zagra tak samo slabo jak rok temu... bedzie problem.

                    >W meczu z Denver jeszcze zagral jako tako ( ale sie bal, widac bylo, ze to nie
                    jego >gra z dala od kosza, ze ta kontuzja go
                    > meczyla psychicznie) czy cos mam jeszcze dodac? Bo widzialem kazdy z tych
                    meczy
                    > + 75 meczy suns w sezonie i kazdy w playoffs. Pogladaj czasem z kim i jak oni
                    > graja? Np. 1-3 mecze z LAL (zupelnie inne niz nastepne), pozostale mecze z
                    LAL,
                    > czy nawet teraz z Cllippers kiedy wygrali dzieki obornie i zb.

                    Nie gral dalej bo przegral z kontuzja-tutaj jest cala prawda. Okazalo się, ze
                    niepotrzebnie forsowano jego powrot.
                    Uwazam ze to bardziej Lakers przegrali te serie niż Phoenix ja wygrali. A
                    pierwsze 4 mecze Lakers zagrali niemal perfekcyjnie. Nie dali rady tego
                    pociagnac dalej. Szapo ba dla Jaxa, ale skoro Kwame i Lamar przez caly sezon sa
                    w cieniu pana K. to ciezko od nich oczekiwac 12/10 (Brown) i 20/12 (Odom) co
                    mecz w play-offs.

                    Skoro spadles z krzesla po mojej uwadze z Thomasem to zrewanzowales sie
                    porzadnie. Stracilem przytomnosc ze smiechu jak się dowiedzialem ze wygrywajac
                    130:123 osiaga się to dzieki obronie.
                    PHOENIX W PIERWSZYM MECZU OGRANICZYLO CLIPPERS DO ZALEDWIE 60% SKUTECZNOSCI Z
                    GRY - TOZ TO MISTRZOSTWO DEFENSYWY ;-P
                    Mecz nr 3 - Tak swietnie grali w obronie ze jeden zawodnik (Radmanovic) im 10
                    punktow z rzedu rzucil i sam doprowadzil do remisu. A decydujace akcje to były
                    rzuty przez rece Nasha i spod brzucha Mariona. Phoenix to zespol ataku, oni na
                    obrone leja, odrobinka obrony im do zwyciestw potrzebna ale nie jest to sprawa
                    kluczowa.
                    I tak w ogole to co teraz mowie to wlasnie ci twoi ukochani analizatorzy
                    potwierdzaja. I to tez oni mowia ze Phoenix graja na „outscore” przeciwnika, ze
                    podkrecaja maksymalnie tempo, ze chca zeby jak najwiecej punktow rzucic bo
                    wiedza ze jeśli obie druzyny oddadza po 90 rzutow.. to oni trafia wiecej i
                    wygraja.
                    Wiec ja juz się troche gubie w tych twoich analizach. Piszesz ze nie znam
                    angielskiego (skoro znasz to w takim razie wylaczasz się z rozumienia czytanych
                    w tym jezyku tekstow) i nie zlucham „znawcow” po to żeby udowodnic teze ze
                    znawcy się nie znaja!!! WTF ?!

                    Chyba mam... dla ciebie po prostu obrona i ilosc zebranych pilek to to samo!!!
                    I tu tkwi chyba sprzecznosc calego tego twojego gadania. Zbiorki to czesc
                    obrony ale nie jej istota. Najwazniejsze do przeskadzanie przeciwnikowi,
                    zmuszanie go do trudnych rzutow i strat. Dirk Nowitzki ma 9-12 zbiorek w meczu
                    prosze ciebie... a jest jednym z najgorszych obroncow w lidze (obok Stojakovica
                    i Damona „mam najlepszy rzut we wszechswiecie” Jonesa). Jak gra Dallas to Dirk
                    zawsze dostaje do krycia najwieksza fujare. Raz-zeby sie nie meczyl i miał sile
                    w ataku, dwa-nie lapac fauli, trzy-nie robic krzy
                    • Gość: blazer masz gadane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 22:45
                      > Dirk Nowitzki ma 9-12 zbiorek w meczu
                      > prosze ciebie... a jest jednym z najgorszych obroncow w lidze (obok Stojakovica

                      ale w tym momencie przyznaj, że troche przegiąłeś. Dirk w obronie się poprawił i
                      do ogona ligi w tym aspekcie nie należy. A że dostaje do pokrycia jakieś pipki?
                      Do tego mają dużo 'mięsa' w postaci dampiera djopa itp, żeby Dirk mógł
                      zkoncentrowac sie na ataku.

                      to były moje trzy grosze, czekając na draft. go blazers.
                  • Gość: Ser Czarli Be ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 21:12
                    Dirk Nowitzki ma 9-12 zbiorek w meczu prosze ciebie... a jest jednym z
                    najgorszych obroncow w lidze (obok Stojakovica i Damona „mam najlepszy rzut we
                    wszechswiecie” Jonesa). Jak gra Dallas to Dirk zawsze dostaje do krycia
                    najwieksza fujare. Raz-zeby sie nie meczyl i miał sile w ataku, dwa-nie lapac
                    fauli, trzy-nie robic krzywdy wlasnej druzynie. Z obrona S. Nasha jest podobnie.

                    > rozumiem, ze cie to bardzo boli.
                    > Poskarz sie i poplacz do tych co wybierali... napewno cie wysluchaja :-)
                    > Poczytaj troche kolego prasy o NBA, tylko najpierw naucz sie ang. ;-)
                    Najpierw marudzisz ze jestem kasliwy, pozniej probujesz byc taki sam lub sie
                    wyzywac. Zdecyduj sie na cos bo ocierasz sie o hipokryzje.

                    A do tych "analizatorow" to tez trzeba podchodzic selektywnie a nie wpatrywac
                    sie w nich jak w obraz. G.Anthony byl slabym zawodnikiem, jako komentator tez
                    nie przekonuje. K.Smith jest rozsadniejszy ale czasami (podkreslam czasami, bo
                    czesto ma trafne spostrzezenia) zdarza mu sie w swoich "Kenny's pictures" dac
                    pojedyncze akcje, ktore zadnej prawidlowosci nie wykazuja, Barkley jest dla
                    kolorytu i zabawy (bo sie madrzy a zdanie zmienia co tydzien dorzucajac do
                    tego "a nie mowilem?" - przyklad rywalizacja Phoenix-Lakers).
                    Ale wole Inside the NBA TNT. Po pierwsze jest dostepny na nba broadband, po
                    drugie jest zabawny i ciekawy, prowadza go smieszni i wyluzowani goscie. ESPN,
                    ABC, NBA TV - jest tego wdzieku pozbawione.

                    I tak sluchasz tego wszystkiego, tak to wszystko czytasz a cos takiego pozniej
                    wymyslasz.
                    Nie ucz wszystkich angielskiego i rozumienia koszykowki, bo to tylko zle o
                    tobie swiadczy (jako o zarozumialym buraku niestety). Glebia na lawce to jest
                    nie-po-polsku (a propos brakow w edukacji;) Deepness of the bench - okej, tak
                    mowia, ale jak to jest forum gazeta.pl to owe ".pl" do czegos zobowiazuje.

                    Nie mam czasu ogladac ESPN, poza tym nie wiem gdzie ty ten espn znajdujesz poza
                    sciaganiem meczy z P2P. A NBA TV można wykupic na Polske? Chyba srednio...
                    Dostepne sa mecze na canal+ i na jednym wloskim programie sportowym w weekend
                    (zazwyczaj soboty na zywo przed polnoca, czasami retransmisje w niedzielne
                    popoludnie - ostatnio byl Cleveland-Detroit mecz nr3).

                    > Zobaczysz jak ta obrona, ktora miala byc w tym sezonie zafunkcjonuje za rok.
                    >Licze ze Suns jak LAL 00-03 :)
                    Zespol bez Shaqa O'Neala to zespol bez O'Neala, bez niego tych tytulow by nie
                    bylo. Nie szukajmy porownan w przeszlosci. Czasy sie zmieniaja, farmakologia
                    NBA sie zmienia :) nawet parkiety i wykonanie konstrukcji koszy sie zmieniaja.

                    > Ty juz daj spokuj... popatrz moze najpierw na 100 meczy w sezonie i to tylko
                    jednego zespolu, a pozniej sie wypowiadaj.
                    >
                    Oj, za duzo wymagasz ser czaku. Musieliby mi placic za to, zeby tyle siedziec
                    przed telewizorem lub kompem. Jesli uwazasz ze ci analizatorzy ogladaja 100%
                    tych meczy to sie grubo mylisz. A im za to placa.
                    Przyznaje ze mecze w calosci ogladam tylko na cyfrze+ i tez nie wszystkie. Po
                    prostu z braku czasu. Ale podziwiam tyle samozaparcia żeby poswiecic cale dnie
                    na sledzenie koszykowki NBA 24/7. Ale tez troche wspolczuje...
                    Moze by cie zatrudnili w jednej z tych telewizji skoro taki jestes wytrwaly. Ja
                    wole pograc na boisku niz siedziec wiecej niz pare godzin dziennie przed
                    koszykowka a-la playstation czyli NBA :-)

                    Co od pisania to skoro jedno zdanie z calego postu ma bledy ortograficzne... i
                    jesli tych bledow jest tyle co slow w tym zdaniu - to chyba da sie zauwazyc, ze
                    bylo to celowe. Czyz nie? :)
                    Za Michajlowicza sorry, faktycznie przesadzilem, tez bym sie za takie
                    porownanie obrazil :-) Ale sprowokowales to polowe swojego tekstu wypelniajac
                    tekstami "gdybys zobaczyl, gdybys rozumial, gdybys cokolwiek wiedzial".

                    PS. Calagan, moze tez wpadniesz sie pospierac? ;-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka