Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Katastrofa z Ekwadorem

    IP: *.chello.pl 09.06.06, 22:50
    Ktoś się spodziewał takiej kompromitacji ???
    Obserwuj wątek
      • Gość: :***I Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.06, 22:51
        • Gość: :***I Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.06, 22:54
          Jak ja się jutro sąsiadom pokażę ??? Mieszkam chwilowo w Deutschlandzie.
          Koszmarrrrrrrrrrrrr
      • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 22:54
        Ja. Pisałem od dwóch - trzech lat, że budowanie drużyny wokół Zurawskiego to
        nieporozumienie i wyszło to dzis wyraźnie. Dopiero jak Żurawia Janas zdjął -
        drużyna zaczęła grać. Stworzyła przez siedem minut wiecej sytuacji, niz przez
        poprzednie 87. Lider drużyny nie może być tchórzem.
        • Gość: . Ale ty jestes głupi człowieku... IP: *.ny325.east.verizon.net 09.06.06, 22:56
          Drużyna zaczeła grać, jak weszło wiecej napastbików, znawco karnych.
          Obsesja kretyna na temat jednego napastnika jest już meczaca.
          • Gość: Porter Kochaj go, kochaj. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 23:07
            Zszedł pacjent, k6tóry marnował WSZYSTKIE stałe fragmenty gry, w ogóle nie
            walczył i nie wyszedł ani razu na pozycję, nie mówiąc juz o tym, że nie oddał
            przez 82 minuty ANI JEDNEGO strzału. Jeleń i Brożek przez parę minut pokazali
            więcej, niż Żuraw porzez całe spotkanie.
        • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 02:07
          Porter nie bądź dziecinny, jakby Janas zabrał lub wystawił drugiego napastnika
          byloby inaczej. Na Ekwador 1 napastnikiem wyjść to zgroza. Ale moze temu
          deklowi wreszcie coś zaskoczy w czaszce. Ja wierzę, że pozostale meczwe wygramy.
          • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 11:22
            Co byłoby inaczej? Jak Smolarek grał w ataku razem z Żurawiem, od jakiejś 70.
            minuty, to Smolarek zapie..ł, a Żuraw sterczał i psuł wszystko do czego się
            dotknął. ANI RAZU NIE STWORZYŁ ZAGROŻENIA POD BRAMKĄ PRZECIWNIKA. Stałe
            fragmenty popsuł wszystkie. Miał taki wolny metr od linii bocznej pola karnego,
            można było bić w światło bramki, albo podawać przed pole karne, a Żuraw
            pie..ął na aferę w największy tłok i trafił w mur. A z takich pozycji
            strzela się bramki. Lider reprezentacji, który nie ciągnie za sobą drużyny, sam
            przechodzi obok meczu na MŚw i nawet sie nie stara. I zawsze może liczyć na
            miłośników, którzy go usprawiedliwią, bo to wszystko wina kogos innego, a nie
            przez Żurawia. Ciekawe, jak teraz obciążą za ten mecz Rasiaka?
            • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 13:19
              Ja nie bronię Maćka tylko nie zgadzam się ze stwierdzeniem ze posuł wszystkie
              stałe fragmenty. Popsuł polowę a drugą połowę Krzynówek.
              Żurawski w 2 połowie nie istnial i został zmieniony. A że zmiany były za późno
              to wina Janasa.
              • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 13:34
                Posuł WSZYSTKIE, które wykonywał. Pieprzę takiego lidera, który nie tylko nie
                potrafi pociągnąć za sobą drużyny, ale sam gra bez ambicji. W pierwszej połowie
                nie zagroziliśmy w ogóle bramce przeciwnika. Nie oddaliśmy żadnego strzału.
                Żurawski nie istniał w niej tak samo, jak w drugiej.
      • Gość: michal Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.brda.net 09.06.06, 22:58
        tuz przed meczem znalazlem na ircu kolesia z ekwadoru
        rozmawialismy o meczu
        ja obstawialem 4-1 dla Polski
        Ekwadorczyk 2-0 na swoich.

        nie mylił się
        • Gość: Airwire Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.icn.siemens.com / *.fl.icn.siemens.com 09.06.06, 23:07
          Janas kto mi zaplaci za starty morlane??!!
          teraz koledzy z Ekwadoru sie smieja ze mnie...
          • Gość: czech Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.klfree.cz 09.06.06, 23:14
            a já vám tak fandil :-(
      • Gość: Cyfra Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.w.pppool.de 09.06.06, 23:20
        Gość portalu: Rafał napisał(a):

        > Ktoś się spodziewał takiej kompromitacji ???

        A co wyscie liczyli na cud?Przeciez to bylo widac przed MS...

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=31&w=42754931&a=42755137
        • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 23:21
          Co było widać? Przeciez ten Ekwador to cinizna, nawet w porównaniu z nami.
          • Gość: Cyfra Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.w.pppool.de 09.06.06, 23:25
            Porter,Ekwador przewyzszal nas :technika,szybkoscia,taktyka reasumujac byl o
            klase od nas lepszy...
            A widac bylo przed MS,jak nasi sa przygotowani...wtedy zescie pisali ze to
            tylko sparing...
            Dawno pisalem ze Janas to zaden fachowiec...
            • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 23:44
              Cyfra, nie pie.. z przeproszeniem, że Ci powiem po imieniu. Jeśli na boisko
              wychodzi drużyna, która nie ma pojęcia co ma grać, to przegra z każdym. Do 80.
              minuty nasza repra nie miała pojęcia, jak stwarzać sytuację, a na dodatek grała
              na stojąco. Wystarczyło wpuscic Jelenia i Brożka, żeby zrobili troche ruchu z
              przodu i Kosę, żeby pobiegał po skrzydle i juz okazało się, że ten Ekwador to
              można było spokojnie opukać.
              • Gość: Cyfra Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.w.pppool.de 09.06.06, 23:52
                Porter Ty nie pier....Druzyna nie potrafila porzadnie zadnego rogu
                wybic,wykonac rzutu wolnego juz nie mowiac o ataku pozycyjnym!To sa elementy
                ktore kazdy zespol powinien miec przecwiczone!
                A wejscie Jelenia,rzeczywiscie ozywilo,tylko pamietaj ze Ekwador gral juz
                inaczej i mial mniej sil..
                Owszem Zurawski byl slaby,ale kto byl dobry?Jedynie do Boruca nie mozna miec
                zastrzezen i Smolarka.Reszta do odlania/z wyjatkiem zmiennikow/
                Ogolnie brak szybkosci,pomyslu na gre ,celnych strzalow i na tle Ekwadoru widac
                bylo wyraznie braki techniczne naszych zawodnikow.Pilka niektorym odskakiwala
                na kilometr takie mieli swietne przyjecia...
                Niestety,ale przewidzialem to dawno i jako jedyny "walczylem" ze stadem
                nadmiernych optymistow...
                • Gość: seven niestety musze sie zgodzic z cyfra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:24
                  sytuacji z roznych i wolnych bylo kilkanascie... i oddane zostaly jesli dobrze pamietam cale dwa
                  niecelne strzaly...przeciez oni powinni byli cwiczyc te pieprzone stale fragmenty, a tymczasem nie bylo
                  zadnego zagrozenia, dopiero brozek i jelen cos ruszyli. ja bym ich obu widzial od poczatku meczu z
                  niemcami..
                  • Gość: Porter Re: niestety musze sie zgodzic z cyfra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:30
                    Ale przecież niewykorzystanie stałych fragmentów gry nie wynika w tym przypadku
                    z braku umiejętności, tylko z braku koncentracji. Jeżeli Żuraw psuje wszystkie
                    rożne, a na dodatek wolny z odległosci metra od bocznej linii boiska, to nie
                    dlatego, że nie umie, tylko dlatego, że pęka psychicznie.
                • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 02:21
                  Jednym napastnikiem to można wychodzc na Brazylię, Holandię , Anglię... Na
                  Niemców ewentualnie ale nie na Ekwador. Co z tego ze gnoiliśmy ich w pomocy jak
                  w ataku Żuraw walczył z 3 obrońcami i to tylko w pierwszej połowie potem zgasł.
                  • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 11:12
                    Żuraw, ku.., walczył? Kiedy walczył? Sterczał na stojąco, nie wychodził na
                    pozycję, nie podawał do nikogo (raz jeden jedyn dobrze zagrał do Krzynówka),
                    nawet nie atakował rozgrywających piłkę obrońców. Nie walczył. Zero ambicji! Do
                    tego popsuł WSZYSTKIE stałe fragmenty gry. Nie próbował rozruszać drużyny, nie
                    To ma byc ku.. lider? A Janas zamiast zrobic trzy zmiany w 60. minucie trzymał
                    go ponad 80 minut na boisku.
                    • Gość: molski Szaleju sie najadles? Zuraw nie walczyl??? IP: *.bauboden.com / *.aareon.com 12.06.06, 09:30
                      Slepy byles? walczyl, biegal, probowal, szarpal. byl na obu flankach, srodku i w
                      ataku, jak przy normalnych meczach. Problem bylo to ze nasi stali a ekwador
                      biegal, jak zuraw dostawal pilke to od razu bylo przy nim dwoch ekwadorczykow i
                      jeden w asekuracji. I nie przesadzaj, kilka razy ladnie odgrywal pilki, ale nikt
                      nie wygra meczu samodzielnie. zuraw i smolarek nie mieli szans. zamiast
                      czepiania sie najlepszego technicznie gracza naszej druzyny lepiej sie skupic na
                      tym co to za paranoje byly w ustawieniu, czemu sluzyla ta gigantyczna dziura w
                      srodku boiska, co robili na boisku gracze typu: Baszczynski, Radomski (100%
                      zagran - do tylu), Szymkowiak (to niespodzianka na najwieksza skale :( ),
                      Krzynowek (tu bez zaskoczenia - kazdy wiedzial w jakiej jest formie oprocz
                      Janasa i optymistow).
                      Jeszcze gorsze jest to ze Janas nic nie zmienial! TO drugi taki mecz, bo
                      pierwszym byl mecz Wisly o LM przegrany przez TRENERA! Czemu nie zarzadzil
                      presingu, ale prawdziwego? Czemu nie wykrzesal emocji z naszych zawodnikow?
                      Czemu nie zmienil ustawienia?????? Czemu nie zrobil zmian na poczatku II polowy
                      a dopiero wtedy kiedy bylo juz po meczu? Przeciez to fachowcy, i on i Engel, a
                      zdrowo myslacy czlowiek wie ze skoro nie zmienil agresji w zespole to powinien
                      chociaz dac zespolowi jakies szanse i wpuscic wczesniej nowych zawodnikow. Czemu
                      Krzynowek gral tak dlugo :((( - Kosa zrobil naprawde dobra robote, bo biegal i
                      walczyl. Od razu maszyna zaczela inaczej funkcjonowac, od razu walka Smolarka
                      nie byla bezsensowna...
                      Aaa, nie ma co gadac. Zagralismy tak jak widzi nas cala Europa - jak pajace.
                      Niemcy smiali sie do rozpuku z wybyku naszego Kuszczaka. Podczas meczu
                      komentator niemiecki nie mogl uwierzyc w to co sie dzieje, bo tak jak Polacy
                      nikt na swiecie nie gra. Nawet Angola,Iran,Trinidad i Tobago. To nie wstyd, to
                      cos innego :(
                      • Gość: Porter Źle się wyraziłem. Żuraw oczywiście walczył... IP: *.orion.pl 12.06.06, 09:48
                        ...z rozwolnieniem. Przeszedł obok gry, zero strzałów, zero dryblingów, zero
                        wyjść na pozycje, zero podań, zero odbiorów, zero poprawnie wykonanych stałych
                        fragmentów gry. A swoją bajeczną techniką, to czarował chyba tylko pod
                        prysznicem zaprzyjaźnionych kolegów. Bo na boisku nawet przyzwoicie piłki nie
                        umiał przyjąć. Tak to jest, jak zawodnik wychodzi na boisko na trzęsących się
                        nogach. A jak taki tchórzliwy chłoptyś ma być liderem drużyny, to cała drużyna
                        gra tchórzliwie, tak jak grała nasza reprezentacja, aż do zdjęcia Żurawskiego z
                        boiska. Gdyby Janas zmienił go choćby w 75 minucie, to mogliśmy coś jeszcze
                        zwojować. Jakoś tak jest, że bez Żurawskiego gramy lepiej, niż z Żurawskim.
                        • Gość: Porter Re: Źle się wyraziłem. Żuraw oczywiście walczył.. IP: *.orion.pl 12.06.06, 09:53
                          I jeszcze jedno. Masz całkowitą rację, twierdząc, że jak dostawał piłkę to
                          zawsze był podwajany. Dzialo się tak dlatego, że grał na stojąco. Nie uwalniał
                          się od obrońców, tylko sterczał i czekał na piłkę. Jak ją dostał, to albo zaraz
                          tracił, albo odgrywał do tyłu - i dalej sterczał.
              • Gość: cichojasny Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: 83.238.147.* 09.06.06, 23:53
                dokładnie. już się wyć chciało jak po raz kolejny ładowali się w jakieś
                kombinacje ktore kończyły się na którymś ekwadorskim obrońcy. zero prędkości w
                grze.

                tylko Żurawskiego bym tak do konca nie oczerniał, bo załatwili go pospołu Janas
                (każąc mu grać samotnie na czubku do czego się nie nadaje po prostu) i
                Szymkowiak którego miałem ochotę kopnąć w dupę żeby zaczął choć trochę udawać
                rozgrywającego.

                wychodzi na to że już lepszy byłby wariant przez kogośtam wczoraj proponowany -
                Żurawski za Szymkowiaka na rozegranie i Jeleń/Rasiak na szpicę. bo z Zurawskim
                z musu grającym na dwóch pozycjach i ze Smolarkiem takowoż nie mieliśmy dziś
                praktycznie ani jednego napastnika. co było widać...

                a, tragicznie bite rożne, nie pamiętam takiej tragedii pod tym wzgledem.
      • Gość: aniolek Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 23:26
        A w garbate aniolki to wierzycie ?
        • Gość: mar. Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.ecs / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 23:58
          zabrakło szybkości, pomysłu, inteligencji w grze...to wszyscy wiemy. Janas się
          skompromitował, odwalając amatorszczyznę. tylko co teraz? w takim układzie
          Niemcy rozwalą nas 10:0. Musi coś zadziałać, niech się obudzą z tego letargu!!!
          Dobrze, że Górski tego nie musiał oglądać. Kompromitacja.
      • bazyliszek4 na ME będzie lepiej... 09.06.06, 23:57
        oczywiście chodzi mi o ME w pływaniu. już od 31 lipca...
        • bazyliszek4 Re: na ME będzie lepiej... 10.06.06, 00:04
          a tak w ogóle to chciałem dodać, że to moja wina. oglądałem dotąd "na żywo"
          cztery mecze Polaków w MŚ. 0:4 z Brazylią, 0:2 z Koreą, 0:4 z Portugalią i
          teraz 0:2 z Ekwadorem. jesli prawo serii zostanie utrzymane znamy już wynik
          spotkania z Niemcami...
          • Gość: sardo Re: na ME będzie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 11:46
            Bądź człowiekiem idź w srodę na ryby.
      • Gość: dok Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:12
        dla mnie najslabsi byli Szymkowiak i Zurawski, Szymek bez formy a Zuraw jak
        zwykle, tzn bez jaj, nie chce go krytykowac bo to wciaz jeden z najlepszych
        naszych zawodnikow, ale zgadzam sie z Porterem, ze na lidera sie nie nadaje.
        nie zgadzam sie jednak z tytulami na wyborczej, ze nasz wystep to
        kompromitacja, gdyby nie pierwsza glupia bramka po obcince Baszczynskiego
        twierdze, ze byloby dobrze.
        Ale ze kibicoanie Polakom graniczy z naiwnoscia to caly czas wierze, choc
        powodow jest malo, bo poza Borucem, Bakiem i Smolarkiem to wszyscy nadaja sie
        do wymiany, a zmiennikow nie widac.
        pzdr
        • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:19
          A mnie się wydaje, że gdyby w 60. minucie weszli Brożek, Jeleń i Kosowski, to
          nie przegralibyśmy.
          • Gość: dok Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:27
            byc moze, choc uwazam, ze wiekszym problem byl jednak srodek pola..no i co sie
            wyda pewnie kontrowersyjne, przydalby sie Rasiak, skoro w srodku nie szlo to
            slalismy dlugie pilki, tymczasem ani Zurawski ani Smolarek nie mieli tam za
            duzych szans.
            nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem, trzeba powalczyc z Niemcami i ograc
            Kostaryke.
            pzdr
            • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:33
              Niemcy, to nas rozjadą, jak walcem. A na Kastaryke, Janas puści Gizę, Brozka,
              Milę, a może i Fabiańskiego i wtedy wygramy. Po powrocie Janas oświadczy (ze
              swojej kryjówki, która będzie dzielił z Osama Bin Ladenem), że miał rację, bo
              przecież wziął zawodników, którzy potrafili wygrać, ale że ta ekipa drugiego
              meczu już nie wygra.
            • Gość: Przemo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.icpnet.pl 11.06.06, 00:20
              Powiem Wam kto wypadł słabo! Janas ku.. zajebał cały mecz!!! Ustawienie 4-5-1
              to jakas pomyłka, fuksem wyszło z Chorwacją i się podjarał, że jest fajnie!
              Janas od początku nie wiedział jak poustawiać zespół, nawet w eliminacjach, ale
              miał Franka, który ratował wynik i pizdę Janasowi no i załatwił nam mundial.
              Teraz Franek i Dudek mają satysfakcję a Janasa powinni zaje..!!!!

      • Gość: to ja gdyby grali z Nepalem, byloby 4:0 orzelki Janasa IP: *.nsw.bigpond.net.au 10.06.06, 00:47
        • Gość: to ja dla Nepalu, oczywiscie. IP: *.nsw.bigpond.net.au 10.06.06, 00:56
          na stojaco sie w pilke nie wygrywa.
          Dwie zmiany powinny byc dokonane w czasie przerwy.
      • toldo16 Kto zagra z Niemcami? 10.06.06, 08:17
        Smolarek był jedynym , który posiadał ambicję. Jeszcze do Boruca nie można mieć
        pretensji. Do wymiany jest conajmniej 9 piłkarzy. Ale kim ich zmienić? Gizą,
        Milą, Rasiakiem, Kosowskim, Bosackim czy Lewandowskim? Będzie jeszcze gorzej, a
        obrona Niemiec jest znacznie mocniejsza. No to panowie wracajcie do Polski. A
        pan Janas niech odda posadę komuś kto się nadaje, Kasperczakowi lub
        Wdowczykowi.
        • Gość: dorota Re: Mozecie mi wytlumaczyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 08:45
          czemu Janas do ostatniej chwili,robi taka tajemnice KTO zagra w naszej
          reprezentacji? Niby co to mialoby miec na celu? nie rozumiem tego :(
          A nasi kopacze, sprawiali wrazenie zdziwionych, jakby sami tuz przed
          meczem,dowiedzieli sie,ze beda grac...
          Wczesniej mialam inne zdanie a teraz sie ciesze,ze kibicie na slaskim,prosto z
          mostu dali do zrozumienia,jak nasi graja.Kompromitacja na calego!
          I TYLKO KIBICOW ZAL !!!!!!!!
          • joanna9920 Re: Mozecie mi wytlumaczyc 10.06.06, 09:27
            a możecie mi wytłumaczyć czemu miałam wrażenie,że Smolarek gra w ataku,w środku
            i na obronie?żal mi go,ale w pojedynkę meczu nikt jeszcze nie wygrał.
        • Gość: Porter Re: Kto zagra z Niemcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 11:13
          Kasperczak to odpadał z Pucharów z Valerengą i Tbilisi, a od Wdowczyka to niech
          sie PZPN odwali.
        • Gość: molski wierzysz ze to cos zmieni? IP: *.bauboden.com / *.aareon.com 12.06.06, 09:42
          wlasnie napisalem to gdzies w watku wyzej. Ja nie mam juz zludzen, Janas byl
          jedynym trenerem ktory mogl cos zmienic i nie zmienil. Pamietasz walke wisly o
          LM? I to co wyrabial Engel? Tam tez bylo blisko, nawet blizej niz teraz i choc
          kazdy wiedzial co trzeba zrobic to Engel tego nie zrobil. Teraz to samo z
          Janasem. Zagralismy tak samo jak z Kolumbia, kazdy to widzial. Nawet zmiany byly
          identyczne. Teraz, wszyscy na stadionie wiedzieli co trzeba zrobic juz po 35
          minutach. Tylko JANAS tego nie wiedzial. Kiedy na druga polowe meczu Polacy
          wyszli w tym samym skladzie i tym samym ustawieniu to nie wierzylem :(. nie
          potrafie tego zrozumiec, choc po meczu przeanalizowalem wszystko dokladnie i
          chyba znam plan Janasa. Plan ktory nie wyszedl i ktory kazdy wiedzial ze nie
          wyjdzie. WG mnie plan byl taki ze Ekwador wreszcie padnie ze zmeczenia a wtedy
          Jelen jak Franek bedzie strzelal bramke za bramka. Tyle ze Ekwador nie padl a
          nawet gral z coraz wieksza lekkoscia. Kazdy kibic ze Slaskiego to wiedzial,
          tylko Janas jakos nie :(.
          Bylem na obu meczach, na drugim bylem jednym z tych ktorzy siedzieli zalamani i
          rozbici na trybunach jeszcze pol godziny po meczu. Zawod to malo powiedziane, bo
          nie chodzi nigdy o WYNIK - chodzi o STYL. Nikt nie mialby do nich pretensji
          gdyby walczyli. I dlatego sprzedalem juz za bezcen bilety na oba nastepne mecze
          i dlatego chowam moje ubranka do szafy - teraz niech te patalachy mnie
          przekonaja ze warto jeszcze kiedykolwiek pojsc na ich mecz. I to wszystko. Bylem
          jednym z tych ktorzy wymuszali na Janasie wejscia Frankowskiego na boiska. Bylem
          jednym z tych ktorzy gwizdali na Slaskim. Janas dalej nie rozumie ze czasem
          kibice to nie tylko glupia masa bezmozgow, ale ze czasem warto skorzystac z ich
          podpowiedzi.Mecz z Kolumbia mial sie nigdy nie powtorzyc, a tu nagle byla powtorka.
      • adrzewoj Katastrofa 10.06.06, 09:59
        To jak się pociąg wykolei.

        Tylko przegraliśmy mecz i praktycznie uniemożliwi to naszym wyjście z grupy.
        Mecz można wygrać, przegrać albo zremisować...

        Wszystko...
      • Gość: GREK Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 10:35
        A'propos spalonego Krzynówka,o którym tak piał Szpaczyna - IMHO BYŁ... Powtórka pokazana była z kamery pod kątem,i rzeczywiście ci którzy nie wzięli na jej ustawienie poprawki + byli miotani biało-czerwonym szałem i browarem marki X mogli nie zauważyć.Btw,tylko jedna powtórka,i to z takiego ujęcia kamery to zbyt mało.
        A do tego jeszcze bramkarz Ekwadoru nie bronił strzału Krzynówka,odpuścił bo wcześniej był gwizdek sędziego sygnalizujący spaleńca.
        Szpaku mało jaja nie zniósł z tą sytuacja ("Niesłusznie nie uznany gol Krzynówka,bo nie było spalonego"),ciągle nad nią się znęcał, a generalnie wypadło jak w Radiu Erewań.
        Jedyne co Szpakowi mogłoby dać trochę radości to fakt,że Krzynówek nie dostał żółtej kartki za strzelanie po gwizdku.Mogłoby,gdyby Szpaku do reszty nie stracił racjonalnego oglądu sytuacji.
        • karbat Re: Katastrofa z Ekwadorem 10.06.06, 10:40
          Biskup kadzil ,kropil i blogoslawil polska reprezentacje ,co z tego wyszlo
          kazdy widzial :(
          Sam wielebny Dziwisz expert od wszystkiego mowi ,ze Polska wyjdze z
          grupy ,skoro tak mowi ...tak nie bedzie :(
        • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 11:24
          Myślę, że na płycie boiska nie było nic słychać, taki był ryk na trybunach.
      • Gość: Remek Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.chello.pl 10.06.06, 11:00
        Raz sie wygrywa, raz sie przegrywa. Tym razem nie wyszlo, z grupy raczej nie
        wyjdziemy, ale beda inne mecze, inne mistrzostwa, z pewnoscia kiedys doczekamy
        sie jeszcze milych pilkarskich chwil.
        • Gość: Cyfra Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.w.pppool.de 10.06.06, 11:20
          Gość portalu: Remek napisał(a):

          > Raz sie wygrywa, raz sie przegrywa. Tym razem nie wyszlo, z grupy raczej nie
          > wyjdziemy, ale beda inne mecze, inne mistrzostwa, z pewnoscia kiedys
          doczekamy
          > sie jeszcze milych pilkarskich chwil.
          0
          Widzisz ,tak sie mowi jak zespol zostawia troche zdrowia na mboisku i pomimo
          ambitnej i walecznej gry przegrywa.
          Ale tutaj bylo inaczej.Powolanie nie najlepszych zawodnikow,tylko "swoich"
          wedlug klucza znannego tylko Janansowi,wmawianie opini publicznej ze zespüol
          jest dobrze przygotowany,mimo ze bylo widac w sparingach golym okiem coinnego .
          I na koniec sam mecz ze srednia druzyna w rakingu swiatowym,w ktorym byla
          kompletna nasza komromitacja!Zawodnicy grali na stojaco,kompletny brak gry bez
          pilki.I np. co ztego ze sam Smolarek szarpal jak nie mial komu podac bo nikt
          nie wychodzil na pozycje itp.
          Dopuki nie bedziemy zatrudniac na stanowisku trenera kadry FACHOWCOW i nie
          wyeliminujemy dziwnych ukladow "kolesi" przy powolaniach to bedzie tak jak
          wczoraj!
          Dlatego sie nie zgadzam z Twoim stwierdzeniem ze raz sie wygrywa ...bo my
          przegralismy mecz zanim sie on zaczal....
          • karbat Re: Katastrofa z Ekwadorem 10.06.06, 11:28
            blad taktyczny polskiej reprezentacji ,nie wzieli ze soba ......biskupa
            • Gość: Porter Nie pomoże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 11:44
              Na nic pomoc biskupa,
              Kiedy trener dupa.
              Na nic wsparcie Pana Boga
              Kiedy Żuraw gra jak noga.
              Na nic pomoc świętej Alicji
              Kiedy drużyna gra bez ambicji.
              Nie pomoże świety Jerzy,
              Kiedy Krzynówek nie gra, a leży.
              Nie pomoże Święty Sakrament
              Kiedy w obronie panuje zamęt.
              itd
            • Gość: maroni Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 11:57
              biskupów wPolsce mamy w brud.Natomiast smolarków potrzebujemy więcej.Tylko pracą
              dojdziemy doczegoś.Ojciec jego wiedział o tym doskonale i dlatego katował go na
              treningach w Rotrrdamie.
              • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 12:33
                Brud to ty masz za uszami.
        • bazyliszek4 Re: Katastrofa z Ekwadorem 10.06.06, 14:27
          Gość portalu: Remek napisał(a):

          > Raz sie wygrywa, raz sie przegrywa. Tym razem nie wyszlo, z grupy raczej nie
          > wyjdziemy, ale beda inne mecze, inne mistrzostwa, z pewnoscia kiedys
          doczekamy sie jeszcze milych pilkarskich chwil.

          odkujemy się w europejskich pucharach!
          ;-)
      • berserk75 Najbardziej boli to... 10.06.06, 11:44
        że my nigdy nie przegrywamy po walce :( nie pamiętam kiedy Polacy przegrali
        mecz, po którym możnaby powiedzieć z czystym sumieniem - zrobili wszystko co
        mogli, ale przeciwnik był po prostu poza zasięgiem. wczoraj to samo.

        ustawianie Żurawskiego, który jest miękki i nigdy nie walczy, jako jedynego
        wysuniętego to jakaś pomyłka. po co w kadrze jest w takim razie Rasiak, który
        jako jedyny potrafi pełnić rolę takiego 'centra'? Baszczyński niech jedzie już
        na ten Zachód. niech się chłopaczek zderzy z prawdziwą piłką to może dotrze do
        niego, że jest jedynie piłkarzem prowincjonalnym. szkoda gadać po prostu. każdy
        mógł się wczoraj przekonać dlaczego Podolski wybrał reprezentację Niemiec. tylko
        Smolarek i Boruc do czegoś się nadają.

        ale jest też jeden pozytyw. dobrze, że Wdowczyk nie chce do Legii Polaków :)))
        • Gość: Cyfra Re: Najbardziej boli to... IP: *.w.pppool.de 10.06.06, 12:13
          beserk75,a co powiesz o Janasie?
          • berserk75 Re: Najbardziej boli to... 10.06.06, 12:21
            kiedy nie zabrał Franka i Dudka to pomyślałem, że facet ma jaja i będzie dobrze.
            ale wczoraj pokazał, że nie ma jaj. spie..ł koncertowo. beznadziejnie ustawił
            drużynę i zapomniał, że są zmiany :[

            smutno mi podwójnie, bo dawno tak nie kibicowałem polskiej reprezentacji jak
            wczoraj i naprawdę wierzyłem, że sprawimy na tym mundialu kilka niespodzianek :(((
            • Gość: Cyfra Re: Najbardziej boli to... IP: *.w.pppool.de 10.06.06, 12:48
              dokladnie ,najpozniej po 45 minutach gry powinien wprowadzic nowych zawodnikow.
              Juz po straconej bramce bylo widac ze bez "swiezej krwi" i z ta taktyka nic nie
              zdzialamy!
              Zastanawiam sie czy jest sens jechac do Dortmundu
            • bazyliszek4 Re: Najbardziej boli to... 10.06.06, 14:30
              berserk75 napisał:

              > smutno mi podwójnie, bo dawno tak nie kibicowałem polskiej reprezentacji jak
              > wczoraj i naprawdę wierzyłem, że sprawimy na tym mundialu kilka
              niespodzianek :
              > (((

              mam dokładnie tak samo. 4 lata temu byłem za granicą, odcięty od tych polskich
              mediów. nie czytałem wywiadów, nie oglądałem reportaży etc. raptem z jednym
              kumplem mogłem pogadać "co będzie", więc jakoś to po mnie "spłynęło"...
              teraz sam "nakręcałem się" od tygodni, a tu takie g...
              :(((
      • Gość: michu Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.chello.pl 10.06.06, 12:02
        na miejscu naszych piłkarzy(tak sie nazywają), wziął bym linke i poszedł do
        lasu ,wiadomo dlaczego!
        • Gość: futbolistka Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 13:26
          kibicie maja prawo zachowywac sie tak jak sie zachowuja, bo sa rozgoryczeni
          kupuja bilety, jezdza na stadiony, zdzieraja gardla a co dostaja w zamian?
          NIC !!! Zero szacunku dla kibica.
          Ciekawe jak by im sie gralo przy pustych stadionach, gdyby byli kompletnie
          olani?! ale wkrotce do tego chyba dojdzie....
      • Gość: pazzi A jednak Janas miał rację IP: *.chello.pl 10.06.06, 13:58
        Pzynajmniej przy powołaniach. Wieszaliście na nim psy, że bierze jakiegoś
        Brożka czy Jelenia, a nie przykłądowo Frankowskiego, a tu się okazało, że ta
        dwójka zrobiła w 10 minut więcej zamieszania na boisku niż cała
        reszta "zasłużonych" przez 90 minut. Gdyby w tym meczu zagrali tłuściutki
        Frankowski i emeryt Kłos byłoby to tylko dopełnienie "gorących kubków"II.

        No i jest nauczka na przyszłość (i to już drugi raz). Może jest to jakaś metoda-
        w eliminacjach grać teoretycznie "najlepszymi", a jak się uda awansować brać
        młodych, walecznych, którzy będą gryźć trawę choćby tylko dlatego, żeby się
        indywidualnie wypromować. Choć znowu znalazłaby się spora grupa narzekaczy i
        pytajacych- "gdzie jest X", "chcemy Y".

        Śmieszą mnie jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze szybko powstający mit meczu z
        Chorwacją. Zagraliśmy tam fatalnie, ale z dnia na dzień zarówno wśród
        dziennikarzy jak i choćby forumowiczów rosło przekonanie, że to był dobry mecz,
        że taktyka się sprawdziła, że daje nadzieje na przyszłość. Prawda jest taka, że
        zagraliśmy z chorwacją po prostu słabo, nie stwarzyliśmy praktycznie żadnego
        zagrożenia pod ich bramką, w przeciwieństwie do Chorwatów pod naszą i
        wygraliśmy fartem, a powinno być raczej z 1-3. Co więcej mimo niekorzystnego
        wyniku z Ekwadorem, uważam że gra Polaków wcale nie była gorsza niż w
        poprzednim meczu, a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że była nieco mniej
        słaba. Problem w tym, że fuksem można wygrać jeden mecz na dziesięć, a nie dwa
        pod rząd.
        Po drugie całe to wymądrzanie się teraz wszystkich po fakcie. Prawda jest taka,
        że zarówno ustawienie 4-5-1 po owym "mitycznym" meczu z Chorwcją było przez
        większość wymagane, także skład wujściowy nie przyniósł żadnych niespodziankek
        i był zgodny z oczekiwanym. To by się dopiera zaczęła jazda po Janasie gdyby
        okazało się przed meczem, że Szymusia posadził na ławce, w ataku gra Rasiak z
        Brożkiem, a zamiast Krzynówka gra Jeleń. Niektórzy by pewnie zaraz dzwonili na
        pogotowie i wysyłali karetkę z domu wariatów do Gelsenkirchen po selekcjonera.
        Przecież już choćby w plotkach o słabej formie Szymkowiaka zamieszczonych w
        wyborczej większość węszyła jakiś żydowski antypolski spisek podłych
        dziennikarzy, bo przecież Szymuś jest super, a skoro powiedział sam że jest w
        formie to musi tak być. Ale po fakcie wszyscy oczywiście wiedzą najlepiej.
        • Gość: pacal ok, wiadomo, ale dlaczego zmiany w 75 minucie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 18:05
          jak już było po ptakach?

          Gdyby Janas zmienił Szymkowiaka czy Żurawia w 45 minucie nikt by na niego złego
          słowa nie powiedział, każdy normalny widział, że obaj przechodzą koło meczu
          (szczególnie nasz 'rozgryweiro', Żuraw oprócz tego że sam miał słaby dzień, to
          na dodatek nie dostawał podań od jeszcze słabszego Szymka).

          A poza tym, po ch..a wszystkie prawie akcje pchane były środkiem, skoro graliśmy
          4-5-1 z 2ma mocnymi skrzydłowymi, systemem, który się aż prosił o akcje
          oskrzydlające, może mi ktoś wyjaśnić?
          • Gość: krzys Re: ok, wiadomo, ale dlaczego zmiany w 75 minucie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.06, 14:43
            bo skrzydlowi zagrali slabo i bez pomyslu, a boczni pomocnicy ich nie wspomagali.
            Zmiany - jestesmy madrzy po meczu, ale akurat w 2giej polowie gra wygladala troszke lepiej i trener cierpliwie czekal.

            Zuraw - niestety tylko 2 gole z amatorskimi druzynami i slaba gra w meczach towarzyskich to nie byl falszywy alarm :/ Az ironicznie moge powiedziec ze w tym meczu tesknilem za Rasiakiem ;)
      • Gość: analityk Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.e-wro.net.pl 10.06.06, 17:07
        po tym meczu już wiadomo , dlaczego Janas tak ukrywał swoich
        podopiecznych.Widział w jakiej są beznadziejnej formie ale liczył , że się
        zmobilizują i pokażą się z dobrej strony.Niestety jak wyszło wszyscy widzieli :(
        a co do Brożka i Jelenia - oni weszli już na podmęczonych Ekwadorczyków więc nic
        dziwnego , że się dobrze prezentowali na tle pozostałych.
        Generalnie padaka .Przy wielkim fuksie uda się zremisować z Niemcami( to jest
        całkiem możliwe , bo jak zobaczą nasz występ z Ekwadorem to mogą nas zupełnie
        zlekceważyć) , Kostaryką - no cóż oni umieją stzrelać bramki my niestety nie
        bardzo..więc wniosek się nasuwa sam.
        • Gość: rechot Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.rdi.pl 10.06.06, 18:33
          Meczem prawdy była gra z Anglią na Old Trafford i tam prawie nas rozjechali choć skończyło się na
          skromnym 1:2 bo broniliśmy jak się dało. I tak trzeba grać dopóki nie dochowamy się 11 piłkarzy o
          pokroju Smolarka. W związku z tym moim zdaniem Polacy powinni położyć nacisk na defensywę
          niezależnie od teoretycznej klasy przeciwnika. "Zamurować" bramkę i próbować z kontry lub czekać na
          odkrycie się lub błąd przeciwnika. Każda inna taktyka to bujanie w obłokach. Mamy słabą drużynę choć
          nieco lepszą niż najsłabsi w Europie, i przywykłą do walki z przeciwnikiem grającym schematycznie.
          Większość naszej drużyny to rezerwowi lub polska liga więc nie ma szans na jakąś ofensywną strategię
          i roszady taktyczne w tak prestiżowym turnieju. Nie ma rady. I tak trzeba było zagrać z Ekwadorem.
          Najwyżej byłoby 0:0 i przynajmniej bez kompromitacji. I teraz trzeba też tak zrobić by z Niemcami nic
          nie stracić. A że raczej nie strzelimy to jest na 99% pewne. Pozostaje liczyć na korzystne wyniki innych
          meczów i wygraną z Kostaryką ale bez żadnych szaleństw taktycznych.
          • Gość: PC Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 19:54
            Ale żeby się bronić trzeba mieć kondycję i szybkość, a i w tym elemencie gry
            przegrywaliśmy wczoraj.

            Co do Żurawskiego, to ja będę go bronić. Facet próbował grać na dwóch pozycjach
            naraz: rozgrywajacego (z Szymkowiakiem) i napastnika. Tylko okazało się, że tak
            się nie da. Zresztą nie mam też pretensji do tak strasznie krytykowana
            Szymkowiaka, bo wczoraj Polacy (z wyjątkiem Smolarka) poruszali się w tempie
            jednostajnym prostolinijnym i nie bardzo do kogo miał odegrać piłkę. Tzn.: mam
            pretensje do wszystkich piłkarzy (z wyjątkiem Boruca i Smolarka), którzy znowu
            pokazali absolutny brak walki. Ja rozumiem, że są bez formy, ale niech chociaż
            spróbują dać z siebie wszystko tak by po końcowym gwizdku nie mogli chodzić...
            • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 20:21
              > Co do Żurawskiego, to ja będę go bronić. Facet próbował grać na dwóch
              pozycjach
              > naraz: rozgrywajacego (z Szymkowiakiem) i napastnika.

              Ile oddal strzałów? Ile miał asyst? Ile razy wyszedł na pozycję? Ile miał
              kluczowych podań? Ile stałych fragmentów gry wykonał poprawnie? Ile miał
              odbiorów? ZERO!
              Ile razy stchórzył? RAZ. W pierwszej minucie i nie pozbierał się aż do 84
              minuty!
              Jak zmieniła sie gra reprezentacji po zejściu Żurawia? POPRAWIŁA SIĘ! Mimo, że
              wszedł jakiś Brożek. Przez parę minut nasza drużyna pokazała wiecej, niż przez
              poprzednie 84 minuty, kiedy grano na Żurawia, a Żuraw grał na zwisie.
              Lider drużyny nie może mbyć tchórzem. Bo jak nie idzie, zawodnicy na niego
              patrza i widza, że on tez nic nie może. Dlatego nie WOLNO było budowac drużyny
              wokół tchórza.
              • Gość: cichojasny Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: 83.238.145.* 10.06.06, 20:26
                ok. tylko wokół kogo zbudowałbyś tą repę w takim razie?
                • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 20:35
                  Teraz sie pytasz? Prowadziłbym selekcję od 2003 roku, a nie teraz się
                  zastanawiał. Patrzyłbym, w jakim ustawieniu drużyna gra dobrze z wymagającymi
                  przeciwnikami, a nie kombinowałbym, jak tu znaleźć miejsce Żurawiowi z Szymkiem
                  w składzie, Milusiowi Bidulce na ławce, a Rafałkowi w sztabie.
                  • Gość: krzys. Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.06, 14:47
                    bez przesady, o lepszych niz Zuraw i Szymek naprawde u nas ciezko :( Niestety... Po prostu my wszyscy sie nastawiamy od zlej strony - pojechac na Mundial, zrobic furore, itp... a zaczac trzeba od szkol dla dzieciakow, nizszych lig, a efekty przyjda same...
                    • gabriel Re: Katastrofa z Ekwadorem 11.06.06, 14:51
                      Ludzie coście czepili się Żurawskiego, ile razy wracał po piłkę i rozgrywał
                      stojąc tyłem do bramki, to jak miał strzelać gole? Gdzie podania od szymkowiaka
                      albo ze skrzydła? TO jest egzekutor a nie rozgrywający a w tym ustawieniu to do
                      karabinu nie dali mu naboii :)
                      • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 15:09
                        Ile Żurawski oddał przez 83 minuty strzałów na bramkę? Ile razy wyszedł na
                        pozycję? Ile miał asyst? Ile kluczowych podań (no bo przeciez rozgrywał)? Ile
                        razy poprawnie wykonal stały fragment gry? ZERO! A dlaczego? Bo wyszedł na
                        boisko na trzęsących sie nogach. LIDER DRUŻYNY NIE MOŻE BYĆ TCHÓRZEM! Drużyna
                        gra jak lider, a z Żurawskim gra TCHÓRZLIWIE. Ja sie tego po prostu wstydziłem.
                        Nie wyniku, tylko tchórzostwa, braku ambicji, braku zaangażowania, unikania
                        walki.
                    • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 15:16
                      No to pokaż mi z jaką niezła drużyną - powiedzmy z pierwszej pięćdziesiątki
                      rankingu FIFA Żuraw zagrał dobry mecz w reprezentacji. Ja pamiętam 20 minut z
                      Anglią w Chorzowie. I nic więcej. A Żurawski jest liderem tej drużyny i ona gra
                      tak, jak on.
                      • Gość: krzysiek Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.centertel.pl 12.06.06, 11:20
                        Ale my nie mamy zawodnikow ktorzy umieja grac z dobrymi druzynami (no z wyjatkami potwierdzajacymi regule)! Do wygrania eliminacji wystarczylo wygrywanie ze slabeluszami, na mundialu juz nie.
                        wydaje mi sie ze nasi znowu pojechali ze swiadomoscia ze sa gwiazdami :/ Gdyby wiedzieli ze Trynidad i Tobago ma lepszych zawodnikow moze by to inaczej wygladalo...
                        • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.orion.pl 12.06.06, 12:15
                          A Niedzielan? Saganowski? Franek - jak grał na Wembley z Angolami?
              • Gość: PC Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 22:32
                Ale żeby Żurawski mógł mieć jakieś dobre podanie, to któryś z bocznych
                pomocników lub Szymkowiak musi pójść za akcją, a żaden tego nie robił! A nawet
                jeżeli się włączali do akcji, to robili to w tempie jednostajnym, tak że nic z
                tego nie wynikało. Ja rozumiem, że Żurawski zagrał źle, ale tak samo źle zagrał
                Szymkowiak, Krzynówek, Sobolewski, Radomski, Bąk, Żewłakow, Jop, Baszczyński.
                Przypomnę też, że rolą napastnika w systemie 4-5-1 nie jest odbierania piłek -
                bo od tego są dwaj defensywni pomocnicy. Trudno też coś strzelić jak trzeba się
                wracać na 30 metr by dostać piłkę.
                To że gra się poprawiła po 84 min. i zejściu Żurawskiego to prawda. Tylko że
                nie masz żadnej pewności, że gdyby zszedł wcześniej byłoby tak samo. Kto wie
                może jakby zszedł po pierwszej połowie ktoś z trójki Sobolewski, Radomski,
                Szymkowiak, to Żurawski miałby z kim rozegrać piłkę, a nie musiałby wchodzić w
                dryblingi z dwoma-trzema przeciwnikami i wracać się po piłkę.
                Poza tym ile piłek kluczowych mieli pozostali nasi piłkarze? Ile oddali strzałów?
                Mam pretensje o piłkarzy, że nie podjeli walki, ale jeszcze większe pretensje
                mam do faceta który tym wszystkim kieruje i który zareagował o conajmniej 30
                min. za późno z zmianą taktyki i piłkarzy.
                • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 22:40
                  Ile razy wyszedł Żuraw na pozycję? Nawet tak, że nie dostał podania? ZERO. Ile
                  razy wykonał poprawnie stały fragment gry? ZERO. Ile piłek wywalczył? ZERO. Kto
                  jest liderem reprezentacji? ŻURAWSKI. Jak zagrał ŻURAWSKI? Tchórzliwie i bez
                  ambicji. Jak zagrała drużyna? Tchórzliwie i bez ambicji. Kiedy przestała grac
                  tchórzliwie? Po zejsciu Żurawskiego.
                  • Gość: PC Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 23:56
                    Nie można wyjść na pozycję, gdy nie dostaje się ani jednego dobrego podania i
                    trzeba się za każdym razem wracać po piłkę! Nie można dobrze podać, jak nie ma
                    się do kogo (ile razy któryś z naszych pomocników podłączył się dobrze pod
                    akcję?)! Stałe fragmenty psuli WSZYSCY - nie tylko Żuraw! A liderem
                    reprezentacji Żurawski nie jest i NIGDY nie był, tak samo jak nie był nim w
                    Wiśle Kraków (mimo, że jest to piłkarz który potrafi przesądzić w pojedynkę o
                    wyniku meczu) I gdyby w piątek innym chciało się biegać tak jak mu, to
                    mielibyśmy pewnie remis.
                    Co do samego zejścia Żurawia i zmiany gry naszej reprezentacji, to naprawdę nie
                    jestem przekonany czy lepiej od początku grałby Brożek czy Jeleń. Oni mieli
                    ułatwione zadanie i wchodzili na zmęczonego przeciwnika. Myślę, że gdyby była
                    sytuacja odwrotna to plułbyś teraz na np.: Brożka (że zmarnował, że nie
                    wychodził itd.). Pretensje powinniśmy kierować do Janasa, za to że z uporem
                    manika tak długo trzymał się mitycznej taktyki 4-5-1 zamiast zaryzkować od razu
                    w drugiej połowie.
                    Poza tym czepienie się samego Żurawskiego, uważam za śmieszne. TO cały zespół
                    zagrał słabo - oprócz bramkarza i Smolarka do zmiany po pierwszej połowie
                    nadawali się wszyscy. Dlaczego nie przyczepisz się do Szymkowiaka - naszego
                    serca - co takiego pokazał w meczu z Ekwadorem? Ile miał strzałów z dystansu?
                    Ile razy miał kluczowe podanie? Albo do Radomskiego i Sobolewskiego, którzy
                    przeszli obok meczu? Nasza reprezentacja naprawdę nie składa się z samego
                    Żurwaskiego i do cholery bądźmy sprawiedliwi i czepiajmy się wszystkich - w tym
                    i Żurawskiego. Piłka to gra drużynowa i nawet Ronaldinho by nam nie pomógł.
                    • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 00:15
                      Nieprawda. Wychodzi sie na pozycję a kolega ma podać. Jak nie poda -
                      zaliczylismy pusty przebieg i tyle. Żuraw ani razu nie wyszedł na pozycję.
                      Żuraw wykonywał WSZYSTKIE stałe fragmenty, które trzeba wykonywać prawą nogą. I
                      WSZYSTKIE popsuł.
                      I oczywiście Żuraw jest liderem tej reprezentacji, jej największą gwiazdą i od
                      niego Janas zaczyna ustalanie składu. Oczywiscie wbrew zdrowemu rozsadkowi, bo
                      wybitny piłkarz może miec różne wady, ale nie może być tchórzem. A Żuraw, to
                      TCHORZ, który pęka przed silniejszymi przeciwnikami, który przenigdy nie
                      pociagnie za soba drużyny. Dlatego budowanie wokół niego drużyny było
                      idiotycznym pomysłem.
                      • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 09:53
                        Nie zgadzam się ze stwierdzeniem ze posuł wszystkie
                        stałe fragmenty. Popsuł polowę a drugą połowę Krzynówek.
                        Żurawski w 2 połowie nie istnial i został zmieniony. A że zmiany były za późno
                        to wina Janasa.
                        • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.orion.pl 12.06.06, 09:58
                          > Nie zgadzam się ze stwierdzeniem ze posuł wszystkie
                          > stałe fragmenty. Popsuł polowę a drugą połowę Krzynówek.
                          > Żurawski w 2 połowie nie istnial i został zmieniony. A że zmiany były za
                          późno
                          > to wina Janasa.

                          Napisałem, że: "Żuraw wykonywał WSZYSTKIE stałe fragmenty, które trzeba
                          wykonywać prawą nogą. I WSZYSTKIE popsuł."
                          Te lewą nogą wykonywał Krzynówek i robił to równie beznadziejnie, a nawet
                          gorzej. Gdyby w naszej reprezentacji grał Edson z Legii, to byśmy ten mecz
                          wygrali. A przecież Edson to nie Roberto Carlos, to solidny wyrobnik, ale bez
                          przesady. Żuraw nie istniał tak samo w pierwszej, jak i drugiej połowie. Nie
                          pokazał zupełnie nic. Gdyby grał w reprezentacji takiej Angoli, to po
                          kwadransie by go trener zmienił za brak ambicji.
                          • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 10:04
                            Ja potrafię czytać i wiem co napisałes. Rozpier.dalasz mnie tylko tym, że
                            powtarzasz od 2 dni to samo w kazym poście. Miejże k.u.r.w.a litość dla moich
                            nerwow. Ile kluczowych podań, asyst miał najlepszy na boisku Smolarek? Żurawski
                            nigdy nie był i nie bedzie liderem zadnej druzyny, bo nie ma do tego
                            predyspozycji. W reprezentacji nie gra tylko on i doskonale wiesz, ze napastnik
                            zyje z podan.
                            • berserk75 Re: Katastrofa z Ekwadorem 12.06.06, 10:31
                              Gość portalu: sardo napisał(a):

                              Żurawski
                              >
                              > nigdy nie był i nie bedzie liderem zadnej druzyny, bo nie ma do tego
                              > predyspozycji.

                              no widzisz, szkoda, że Janas tego nie wie. ale nasz killer (15 bramek w 51
                              meczach LOL) grać musi, bo najlepszy jest i basta! i wcale nie jest przypadkiem,
                              piłkarza grającego dobrze w klubie a w reprezentacji piach. oni mu po prostu nie
                              podają!
                              • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 10:34
                                Żurawski jest naszym najlepszym obecnie napastnikiem musi być również liderem,
                                dlaczego? Jest jeszcze 10 innych piłkarzy na boisku.
                                • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.orion.pl 12.06.06, 11:04
                                  > Żurawski jest naszym najlepszym obecnie napastnikiem musi być również
                                  liderem,
                                  > dlaczego? Jest jeszcze 10 innych piłkarzy na boisku.

                                  Jak 10 gra na pajaca, który gra, jak sparaliżowany, to nie jest dobrze.
                                  Żurawski jest liderem reprezentacji, bo od niego Janas zaczyna ustalenie
                                  składu, pozwala mu na rzeczy, na które innym nie pozwala, mianuje go najlepszym
                                  napastnikiem, a tak Bogiem a prawdą, to Maciuś, po obraniu z marketingu jest
                                  słabszy od Smolarka, a kto wie, czy nie od Jelenia.
                                  • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 11:08
                                    No pewnie...
                                    Zapomniales o Rasiaku.
                                    • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.orion.pl 12.06.06, 12:18
                                      Oczywiście, że to wszystko wina Rasiaka. Zawsze, jak Żuraw coś spie..,
                                      zaczynają się najazdy na Rasiaka. Teraz Rasiak nie grał, więc miłośnicy Żurawia
                                      maja problem na kogo zwalić winę.
                                      • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 12:20
                                        Ty za to nie masz nigdy problemu ze znalezieniem winnego wystarczy żeby Żuraw
                                        był na boisku.
                                        • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.orion.pl 12.06.06, 16:38
                                          A czy to moja wina, że robi się z lebiegi lidera, pompuje sie balon Żuraw-
                                          gwiazda, Żuraw technik, najlepszy napastnik, ba - najlepszy polski piłkarz, a
                                          potem w każdym trudniejszym meczu lebiega gra jak lebiega? To nawet nie wina
                                          lebiegi, tylko selekcjonera, wrażliwego jak pokazały powołania na argumenty
                                          agentów.
                                          Oczywiście, można kolejny występ kwitować, że szarpał i walczył i że się musi
                                          się tylko przełamać - ale to jak z Misiem i kotem: "co powtórzyć, co powtórzyć,
                                          to jest kot, on ci zawsze na drzewo wejdzie". Czyli - "co przełamać, to jest
                                          cykor, on ci zawsze w trudnym momencie stchórzy".
                                          Oczywiście można też twierdzić, że Żuraw to klasa światowa, a ja się czepiam.
                              • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 10:50
                                berserk75 napisał:

                                > nasz killer (15 bramek w 51 meczach LOL)

                                Grzegorz Lato 104 mecze / 45 bramek
                                Zbigniew Boniek 80/24
                                Roman Kosecki 69/19
                                Dariusz Dziekanowski 62/20
                                • berserk75 Re: Katastrofa z Ekwadorem 12.06.06, 11:10
                                  zaraz mi udowodnisz, że Żurawski ma charakter Bońka
                                  • Gość: Cyfra Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.w.pppool.de 12.06.06, 11:12
                                    berserk75 napisał:

                                    > zaraz mi udowodnisz, że Żurawski ma charakter Bońka
                                    No napewno nie jest taki "super" jak Rasiak....
                                  • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 11:24
                                    Co do braku u Żurawskiego cech przywodczych zgadzamy sie widze ale ty
                                    deprecjonujesz jego osiagniecia strzeleckie w kadrze, ktore wg mnie nie
                                    odbiegaja od osiagnieć najwiekszych tuzów Legii z przeszłości o obecnych
                                    pilkarzach nie wspominajac.
                                    • berserk75 Re: Katastrofa z Ekwadorem 12.06.06, 11:28
                                      a co ma do tego Legia?
                                      • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 11:32
                                        Nic, to przykład. :)
                                        • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.orion.pl 12.06.06, 12:19
                                          Czego przykład? Bitych Murzynów?
                                          • Gość: sardo Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 12:23
                                            przykład tego, że skuteczność Żurawia nie odbiega od skuteczności naszych
                                            reprezentantow z przeszłości. Lubańskim nie jest to pewne.
                                            • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.orion.pl 12.06.06, 16:39
                                              To jeszcze zobacz, przeciwko komu grywał i strzelał taki Lato, a przeciwko komu
                                              Żurawski.
                                • Gość: Porter Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.orion.pl 12.06.06, 12:14
                                  To jeszcze zobacz, jak nas superkila wyglądał w meczach z choćby przeciętnymi
                                  przeciwnikami. Nie bardzo słabymi z ósmej dziesiątki i niżej w rankingu FIFA,
                                  tylko troszkę lepszymi. Zawsze beznadziejnie i zawsze musiał się przełamywać.
                                  Ja pamięteam jeden jedyny występ, w którym Żurawski pokazał się z jak
                                  najlepszej strony- z Anglią w Chorzowie, pierwsze 20 minut po przerwie. A tak -
                                  piach.
      • Gość: Paulo Maldini 3 błędy Janasa IP: *.centertel.pl 10.06.06, 20:02
        Nie winię piłkarzy za porażkę, bo ktoś ich przecież zestawia i ustala taktykę, a
        teraz nie chce wziąć na sieie odpowiedzialności.
        Oto 3 błędy Janasa, moim skromnym zdaniem:
        1)brak ustawienia 4-4-2, którym wygraliśmy eliminacje. Jak można zmieniać
        ustawienie drużyny na tydzień przed MŚ, próbując je tylko w 1 meczu.
        2)brak Frankowskiego w ataku, w pierwszym składzie obok Żurawia w tym
        ustawieniu, Smolarek przesunięty do pomocy. Ponadto nie było w pierwszym
        składzie Kłosa zamiast Jopa, a na ławce Dudka - który podniósłby morale drużyny
        3) zmiany, które nastąpiły w II połowie były zdecydowanie za późno. Kosowskiego,
        Jelenia trzeba było wprowadzić na początku II połowy, a Brożka niedługo potem
        Wniosek nasuwa się sam - z Niemcami polegniemy, w II rundzie nasza reprezentacja
        spotka się z kibicami na Okęciu, a panu Janasowi DZIĘKUJEMY!!!
        • Gość: mix Re: 3 błędy Janasa IP: 212.180.138.* 10.06.06, 20:36
          To jest śmieszne z tymi szachami (ustawieniami)! Teraz każdy zna się na
          systemie 4-5-1, 4-4-2 itd. Jakby to było przyczyną porażki, to myślę że nawet
          Brazylia by przegrywała bardzo regularnie! Taktyka jest ważna, ale istotniejsza
          jest kwestia doboru wykonawców(a raczej ich brak)! Fajnie się ogląda p. Gmocha
          jak paluchem smaruje po monitorze swoje bezbłędne koncepcje, ale co z tego ,
          jeśli przeciwnik zechce nam popsuć plan?! Taktyka ma jedynie wspomóc piłkarzy w
          drodze do wygranej. Nawet śp K Górski nie byłby w stanie odnieść sukcesów z
          Luxemburgiem! "Brasilina" i "cattanacio" są dobre. ale dla właściwych
          wykonawców!
          • Gość: as Szkoda.... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.06.06, 20:58
            Prawda jest jedna.
            Zabrakło nam woli zwycięstwa , gryzienia trawy, walki o każdy metr.
            Brak ambicji.
            Zobaczcie jak grał Trinidad.
            Na 100 meczy ze Szwedami przegrałby 99 ale dzisiaj byli wielcy- grali dla kraju
            i kibiców.
            Nasi tego nie rozumieją co to są MŚ.
            mam nadzieję ze Niemcom nie odpuszczą i zagrają z zębem.
            Trzymam kciuki za nich!
          • danz5 Re: 3 błędy Janasa 10.06.06, 21:04
            Chlopaki nie byli wstanie nic wygrac po pierwsze przez "nowatorska" taktyke
            Janasa jakiej swiat dotychczas nie widzial.
            Po drugie;chlopaki byli wyraznie przetrenowani ,bez sil i szybkosci.
            "Wszystko jeszcze przed nami" - toz to szyderstwo.
            Ten mecz byl najwazniejszy ,bowiem otwieral droge.
            Jesli nawet jakims cudem wygramy z Niemcami nie gwarantuje to dalszego awansu,
            bo w tym ukladzie jaki powstal nawet 6 pkt nie daje takiej gwarancji.
            • Gość: Porter Re: 3 błędy Janasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 21:07
              Jaką ku.. taktykę? Nie grali, to przegrali. Nie walczyli, nie starali się, jak
              ku.. w dupe rzesz je..a Wisła z Tbilisi.
              • Gość: mix2 Re: 3 błędy Janasa IP: 212.180.138.* 10.06.06, 21:09
                To jest śmieszne z tymi szachami (ustawieniami)! Teraz każdy zna się na
                systemie 4-5-1, 4-4-2 itd. Jakby to było przyczyną porażki, to myślę że nawet
                Brazylia by przegrywała bardzo regularnie! Taktyka jest ważna, ale istotniejsza
                jest kwestia doboru wykonawców(a raczej ich brak)! Fajnie się ogląda p. Gmocha
                jak paluchem smaruje po monitorze swoje bezbłędne koncepcje, ale co z tego ,
                jeśli przeciwnik zechce nam popsuć plan?! Taktyka ma jedynie wspomóc piłkarzy w
                drodze do wygranej. Nawet śp K Górski nie byłby w stanie odnieść sukcesów z
                Luxemburgiem! "Brasilina" i "cattanacio" są dobre. ale dla właściwych
                wykonawców!

                • Gość: Porter Re: 3 błędy Janasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 21:23
                  A kto zabronił zabrać Frankowskiego, Saganowskiego, Burego, czy Szalę? Może
                  Szala nie jest świetny, ale on by nie dopuścił tego kurdupla do głowy. Może
                  Bury nie ma kondycji, ale on w każdym meczu ma jedno - dwa kluczowe podania i
                  tylez strzałów. A ile miał Szymek? Może Sagan to nie Maradona, ale on pograłby
                  trochę w odbiorze i nie byłoby takiego luźnego wymieniania się piłkami przez
                  obrońców przeciwnika. Może Frankowski nie jest w formie, ale kiedy on wchodził
                  na boisko w całą drużynę wstępował nowy duch.
      • Gość: Jerry Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.nas45.newark2.nj.us.da.qwest.net 10.06.06, 23:54
        To debilizm powolywac zawodnikow ktorzy notorycznie zamiast grac grzeja dupa
        trybuny.Pojac tego nie moge ze trenuja w zachodnich klubach a maja zero
        wyszkolenia technicznego, co bylo wyraznie widac w meczu z Eqadorem.Wstyd i
        hanba ze takie tepaki,bo technika to rzecz do nauczenia.A tacy Indianie
        zacofani potrafia.Polacy jak zwykle maja kompleks nizszosci, i sa chlopcami do
        bicia. I gdzie ta prawda : ;Polak potrafi; raczej nie potrafi.
        • Gość: Cyfra Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.w.pppool.de 11.06.06, 10:25
          Gość portalu: Jerry napisał(a):
          A tacy Indianie
          > zacofani potrafia.Polacy jak zwykle maja kompleks nizszosci,

          Ten kompleks wychodzi szczegolnie przy pisaniu bzdur...
      • Gość: krytyk Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.06.06, 00:06
        JA
        • Gość: pilkarze Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 10:05
          kibole - nic sie nie stalo bo my tak swietnie gramy a placa tak MALO.........
      • Gość: Anty ;P Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 11.06.06, 12:17
        tak sobi czytam i czytam to co piszecie i nie mam pojecia oczy wy mowicie ;P
        hmm pewnie dlatego ze meczu nie ogladalem ;)))

        nerka
      • Gość: eights Re: Katastrofa z Ekwadorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 15:30
        "Mistrzostwa Świata w piłce nożnej.
        Thierry Henry, Claudia Schiffer, napój gazowany, a gdzieś na samym dnie
        plastiku- Polacy. Sztuczni, błyszczący, reklamujący telefony zawodnicy.
        Pojechali tam, żeby stworzyć atmosferę wstydu, aby Niemcy mogli wykorzystać nasz
        wizerunek, jako wieśniaków, czy kryptomanów. Nie zawiedli, poskakali trochę na
        stadionie, poudawali piłkarzy i pojadą do domu..."

        Fragment dziennika ze strony www.koczorowski.net

        Ale ich Krzysztof Koczorowski pojechał :-) ALE DOBRZE IM TAK !!!
        • grauko Re: Katastrofa z Ekwadorem 11.06.06, 15:34
          Heh, no rzeczywiście. Podobnie dzisiejsza "La Gazetta dello Sport" (jak się
          dowiedziałem z relacji konferencji prasowej Reprezentacji Polski - wypowiedź
          jednego z dziennikarzy PS) - w gazecie był topic: [cyt.] "Jak oni znaleźli się
          na mundialu ?". Właściwie nie wiem co ma do tego włoska gazeta sportowa, ale po
          naszych jadą prawie wszyscy. Trochę ich szkoda, mam nadzieje, że coś pokażą w
          środowym meczu w Dortmundzie.
      • grauko Re: Katastrofa z Ekwadorem 11.06.06, 15:30
        Do powołań trenera nie mam raczej większych wątpliwości. J. Dudek i „Franek” i
        tak nic by nie zmienili w grze zespołu, bo jak nie idzie to na całość. Boruc
        grał składnie, był skoncentrowany, a moim zdaniem przy obydwu bramkach dla
        Ekwadoru zawinili obrońcy (no przy 2 to ewidentnie :)).

        Co do Brożka i Jelenia - nie zwracając uwagi na fakt, iż przeciwnik był "na
        nogach" już 75-80 minut, to zaprezentowali pozytywny i "składny" [??] styl gry
        polskiego zespołu, albo raczej jego indywidualności. Oby tak dalej.

        Ponadto, moim zdaniem od kilku lat w Reprezentacji Polski jest problem
        z "wiarą" (bynajmniej nie chodzi o kwestię religii), chodzi mi o to, iż Polakom
        po stracie bramki trudno jest się zmobilizować, czują się trochę podłamani.
        Tzn. po stracie pierwszej bramki oraz na początku 2-giej połowy widać było
        jakąś mobilizacje w szeregach. Ale druga bramka przygnębiła chłopaków.

        Prognoza na mecz z gospodarzami mistrzostw ?? 1. Zmiana ustawienia + zmiany
        personalne / 2. Więcej entuzjazmu !! / 3. Wczoraj usłyszałem w TVP 2
        informacje, że Polska drużyna narodowa nie będąc faworytem spotkania lepiej na
        tym wychodzi (no, w meczu GER-POL bez wątpienia większe szanse [teoretycznie wg
        większości] stoją po stronie gospodarzy). / 4. Polska Gola !! :)

      • mathias_sammer Re: Katastrofa z Ekwadorem 12.06.06, 09:46
        Typowalem 2:1 dla Polski, moja zona nawet 3:0 dla Pl.

        Ten mecz to byl blamaz bialoczerwonych. Nawet Anglia i Holendrzy, o Portugalii
        nie wpsominajac, zagrali lepiej, choc grali fatalnie.

        Polska musi wygrac z Niemcami

        M.S.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka