Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do malkontentow

    IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.01, 23:58
    Mam pytanie do kibicow Legii i nie tylko.Jak teraz ma sie do rzeczywistosci
    wasza krytyka pod adresem pilkarzy Wisly po meczach z Barca i Interem.Na moj
    gust to wlasnie legionistom zabraklo odwagi.Inter w przekroju dwoch meczow gral
    na tym samym poziomie przeciwko Wisle co Valencja przeciw Legii.I co?Wielki
    wstyd!!!Panowie , nie oszukujcie sie . Wisla pokazala we wtorek ze jezeli juz
    ktos to tylko ona ma jakiekolwiek szanse na arenie miedzynarodowej(tez nie
    wielkie z takimi druzynami jak Inter czy Valencja).Co do ligi natomiast to
    dajmy sobie spokoj z typowaniem,bo wiadomo ze Wisla i tak wszystkich
    zdystansuje!Musicie sie z tym pogodzic czy sie to komus podoba czy nie.
    Obserwuj wątek
      • Gość: macias Re: Do malkontentow IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 00:17
        Gość portalu: Sonny napisał(a):

        > Mam pytanie do kibicow Legii i nie tylko.Jak teraz ma sie do rzeczywistosci
        > wasza krytyka pod adresem pilkarzy Wisly po meczach z Barca i Interem.Na moj
        > gust to wlasnie legionistom zabraklo odwagi.

        Odwagi? Owszem - w pierwszej polowie. A konkretniej do 20., 25. minuty, kiedy to
        juz bylo praktycznie po wszystkim. Potem zabraklo juz tylko umiejetnosci. Ciezko
        jest porownac to do meczy Wisly, bo w kazdej chwili mozesz powiedziec, ze Legia
        atakowala (a przez jakis czas nawet przycisnela przy bramce Valencii) tylko
        dlatego, ze Valencia miala juz wszystko gdzies, bo zapakowala Legionistom
        plecaczek czterobramkowy.

        Ale fakt faktem, ze Legia w drugiej polowie chciala - a ze nie umiala, to juz
        zupelnie inna bajka. W tym meczu byla jedna bardzo znamienna akcja: Bartek Karwan
        wyprowadzal akcje ze swojej polowy (swoja droga akurat ta bardzo ladnie), ogral
        dwoch Hiszpanow i zrobila sie przewaga 4 na 3. Oddal do srodka - nie pamietam,
        Sokolowkiemu czy Kucharskiemu - nie wazne, a sam pobiegl na wolne, na prawo.

        Roznica miedzy druzyna Valencii a Legii w takiej sytuacji bylaby taka, ze
        Valencia strzelila by bramke, a Legia spartolila. Bo sytuacje miala i to nie
        jedna. Ale coz...

        Nie wiedziec czemu wciaz robi mi sie niedobrze, gdy przypominam sobie mecz Wisly
        z Barca. Mimo iz Legia sie skompromitowala, to od 30., 40. minuty nie mozna
        powiedziec, ze robila w gacie.

        > Inter w przekroju dwoch meczow gral na tym samym poziomie przeciwko Wisle
        > co Valencja przeciw Legii.

        Jestes maksymalnie nieobiektywny, zeby nie powiedziec, ze lansujesz nieprawde :/

        > Wisla pokazala we wtorek ze jezeli juz ktos to tylko ona ma jakiekolwiek
        > szanse na arenie miedzynarodowej(tez nie wielkie z takimi druzynami jak
        > Inter czy Valencja).

        Owszem - z druzynami (nie klubami!) pokroju Interu szans nie ma. A nie ma ich
        dlatego, ze nie potrafi ich wykorzystac. Roznica jest taka, ze Wisla _miala_
        szanse, a Legia nie.
        • Gość: Sędzia Re: Do malkontentow IP: *.chello.pl 02.11.01, 00:40
          macias - jesteś moim bohaterem. Nikt nie potrafi pisać takich śmiesznych rzeczy
          jak Ty.
          Legia także miała szanse, takie same jak Wisła z Barcą. I tak samo je
          wykorzystała. Nie wiem co lepsze - czy blamaż 6-1, czy 1-0 bez jednego celnego
          strzału. Fakt faktem, że oba mecze były bardzo słabe w wykonaniu polskich drużyn;
          ale z obu meczów zapamiętane zostaną tylko wyniki.
          A jeśli piszesz że Wisła miała szanse, a Legia nie, to tylko i wyłącznie dlatego,
          że Wisła sama ją sobie stworzyła.
          Twój problem tkwi w tym, że wszędzie szukasz możliwości powiedzenia że Wisła nie
          gra nic, a Legia jednak tak. I nigdy nie potrafisz przyznać, że Legia dała ciała.
          Może w inny sposób niż Wisła, ale wg mnie znacznie gorszy. Może wg ciebie nie,
          ale to już twoja sprawa.
          • Gość: macias Re: Do malkontentow IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 00:50
            Gość portalu: Sędzia napisał(a):

            > macias - jesteś moim bohaterem. Nikt nie potrafi pisać takich śmiesznych rzeczy
            > jak Ty.
            > Legia także miała szanse, takie same jak Wisła z Barcą. I tak samo je
            > wykorzystała. Nie wiem co lepsze - czy blamaż 6-1, czy 1-0 bez jednego
            > celnego strzału.

            Skoro nie wiesz, co lepsze, to co Cie tak smieszy w moich slowach?
            Podpowiem: ani jedno ani drugie chluby nie przynosi. I o ile na _wynik_
            0:1 z Barca mozna spojrzec z niejaka satysfakcja (dla kibica Wisly zapewne
            wielka, a dla tego, ktory tylko czekal na porazke Legii - wspaniala), o
            tyle przypominajac sobie przebieg tamtego spotkania mozna sie porzygac...

            Z drugiej strony przegrac 1:6 z odczuciem, ze sie chcialo i probowalo,
            ze gralo sie otwarta gre ze wszystkimi (bolesnymi) konsekwencjami, a przede
            wszystkim na poziomie defensywy rownym II, III lidze to tez nie przyjemnosc.

            > Fakt faktem, że oba mecze były bardzo słabe w wykonaniu polskich drużyn;
            > ale z obu meczów zapamiętane zostaną tylko wyniki.

            Tak. Zauwazam od dluzsego czasu, ze Ty i Tobie wtorujacy sie tym szczycicie.
            Dla Waszej chorej dumy radoscia jest kleska Legii, a honorem wyblaganie 0:1
            z Barca i chyba do usranego konca stadionu przy Reymonta bedziecie sie z tym
            obnosic. Wybacz, ale to... :/
            • Gość: Sędzia Re: Do malkontentow IP: *.chello.pl 02.11.01, 01:26
              Gość portalu: macias napisał(a):

              > Tak. Zauwazam od dluzsego czasu, ze Ty i Tobie wtorujacy sie tym szczycicie.
              > Dla Waszej chorej dumy radoscia jest kleska Legii, a honorem wyblaganie 0:1
              > z Barca i chyba do usranego konca stadionu przy Reymonta bedziecie sie z tym
              > obnosic. Wybacz, ale to... :/


              cóż, ja zauważyłem że ty i tobie podobni bez przerwy na siłę próbujecie udowodnić
              wyższość Legii nad Wisłą. Dla mnie klęska Legii jest klęską polskiej piłki. Nikt
              nie będzie się obnosił z 0-1 z Barcą, prędzej 1-0 z Interem. A problem w tym, że
              nie wiem, gdzie są Ci ludzie, którzy przed meczami z Barcą typowali 5-0 w obu
              meczach dla Barcy? chciałbym się dowiedzieć, co mają teraz do powiedzenia.
              Nie mam nic do ciebie macias, ale byłeś pierwszy do krytykowania Wisły po meczach
              z Barcą, więc liczę na to że obiektywnie teraz będziesz pierwszy w krytykowaniu
              Legii, i nie będziesz na siłe dopatrywał się tego, że "Legia to i tak jest
              lepsza, bo przynajmniej atakowała". Po przegraniu 6-1 powinno znaleźć się miejsce
              dla odrobiny pokory, bo 6-1 to w europejskich pucharach przegrywają tylko
              amatorzy z luksemburga.

              • Gość: macias Re: Do malkontentow IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 10:58
                Gość portalu: Sędzia napisał(a):

                > Nikt nie będzie się obnosił z 0-1 z Barcą, prędzej 1-0 z Interem.
                > A problem w tym, że nie wiem, gdzie są Ci ludzie, którzy przed
                > meczami z Barcą typowali 5-0 w obu meczach dla Barcy?

                To jak? Bedziesz sie obnosil czy nie?
                Bo powyzsze jest dla mnie przejawem obnoszenia.

                Ja po takiej postawie, jaka zaprezentowala Wisla w Barcelonie
                podwinalbym ogonek pod siebie i nie przypominal tamtego meczu.
                Ty - przeciwnie - dumnie chodzisz i szukasz na forum ludzi,
                ktorzy 'przepowiadali' kleske.

                A prawda jest taka, ze stanac murem w bramce, a i tak stracic
                jedna potrafilaby nawet - nie przymierzajac - Arka Gdynia. Tylko
                co z tego? Czy to powod do chwaly?...

                > Nie mam nic do ciebie macias, ale byłeś pierwszy do krytykowania
                > Wisły po meczach z Barcą, więc liczę na to że obiektywnie teraz
                > będziesz pierwszy w krytykowaniu Legii, i nie będziesz na siłe
                > dopatrywał się tego, że "Legia to i tak jest lepsza, bo przynajmniej
                > atakowała".

                Bo to, ze atakowala i chciala cos zmienic jest akurat prawda.
                Mecz byl totalna kompromitacja linii defensywnej i trzeba to z pokora
                przyznac. Juz dawno pisalem, ze Okuka razem ze swoja jugoslowianska
                spolka powinien sie stad wyniesc, ale nie w tym rzecz...

                Legia zagrala jakas tam koslawa namiastke otwartego futbolu, Wisla
                nawet nie probowala udawac :/

                > Po przegraniu 6-1 powinno znaleźć się miejsce dla odrobiny pokory,
                > bo 6-1 to w europejskich pucharach przegrywają tylko amatorzy
                > z luksemburga.

                Albo malo wiesz, albo celowo przesadzasz...
                Prawie tyle potrafi czasem przegrac nawet Anderlecht i to na wlasnym
                boisku, wiec daruj sobie akurat zdania _jedynie_ o amatorach...
                • Gość: Sonny Re: Do malkontentow IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 15:32
                  Przypomnij mi macias,w ktorym momencie atakowala?Po dwudziestu minutach gry gdy
                  bylo juz 2:0 dla Valencji i Karwan ciezko przestraszony przedarl sie pod ich
                  bramke czy moze w drugiej polowie gdzie bylo juz 4:0 i hiszpanie grali juz na
                  minimum swoich mozliwosci.Prawda jest taka ze gdyby chcieli wygrac dziesiecioma
                  bramkami to tak by sie stalo.Niestety,i przestancie sie idiotycznie bronic i
                  opowiadac glupoty ze Legia atakowala a Wisla sie bronila.Wystarczy raz jeszcze
                  zobaczyc obydwa mecze.Cala Polska to WIDZIALA!!
                • Gość: Sędzia Re: Do malkontentow IP: *.chello.pl 02.11.01, 21:12
                  Gość portalu: macias napisał(a):
                  > To jak? Bedziesz sie obnosil czy nie?
                  > Bo powyzsze jest dla mnie przejawem obnoszenia.
                  >
                  > Ja po takiej postawie, jaka zaprezentowala Wisla w Barcelonie
                  > podwinalbym ogonek pod siebie i nie przypominal tamtego meczu.
                  > Ty - przeciwnie - dumnie chodzisz i szukasz na forum ludzi,
                  > ktorzy 'przepowiadali' kleske.
                  >
                  > A prawda jest taka, ze stanac murem w bramce, a i tak stracic
                  > jedna potrafilaby nawet - nie przymierzajac - Arka Gdynia. Tylko
                  > co z tego? Czy to powod do chwaly?...

                  czy to powód do chwały, oczywiście, że nie. Tylko nie wiem dlaczego miałbym się
                  wstydzić za tamten występ, przed człowiekiem, który twierdzi że 6-1 Legii to tak
                  samo słaby rezultat jak 1-0 Wisły. A prawda jest taka, że Legia nawet stanąć w
                  bramce nie potrafiła.

                  > Bo to, ze atakowala i chciala cos zmienic jest akurat prawda.
                  > Mecz byl totalna kompromitacja linii defensywnej i trzeba to z pokora
                  > przyznac. Juz dawno pisalem, ze Okuka razem ze swoja jugoslowianska
                  > spolka powinien sie stad wyniesc, ale nie w tym rzecz...

                  no cóż, z twojej wypowiedzi wynika, że linia ofensywna nie zawiodła...

                  > Legia zagrala jakas tam koslawa namiastke otwartego futbolu, Wisla
                  > nawet nie probowala udawac :/

                  Wisła przypuszczalnie dostałaby 6-1 gdyby zagrała tak jak Legia. Czy naprawdę
                  uważasz że lepiej tak jak Legia udawać, czy tak jak Wisła jasno postawić sprawę.
                  Ja wybieram bramkę numer 2.

                  > > Po przegraniu 6-1 powinno znaleźć się miejsce dla odrobiny pokory,
                  > > bo 6-1 to w europejskich pucharach przegrywają tylko amatorzy
                  > > z luksemburga.
                  >
                  > Albo malo wiesz, albo celowo przesadzasz...
                  > Prawie tyle potrafi czasem przegrac nawet Anderlecht i to na wlasnym
                  > boisku, wiec daruj sobie akurat zdania _jedynie_ o amatorach...


                  celowo przesadzam, tak jak kibice Legii przesadzali mówiąc o 5-0 z Barcą. Tylko
                  oni mówili to z wiarą w to co mówią, i teraz nawet nie potrafią przyznać że się
                  mylili, a ja mówiąc to wiem, że był to po prostu bardzo słaby mecz, i Legia
                  potrafi grać znacznie lepiej.
                  • Gość: macias Re: Do malkontentow IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 22:52
                    Gość portalu: Sędzia napisał(a):

                    > czy to powód do chwały, oczywiście, że nie. Tylko nie wiem dlaczego
                    > miałbym się wstydzić za tamten występ, przed człowiekiem, który
                    > twierdzi że 6-1 Legii to tak samo słaby rezultat jak 1-0 Wisły.

                    Ja tez nie wiem, dlaczego?
                    A kto tak twierdzi? Myslisz o mnie?
                    Chyba Ci sie cos pomylilo, bo nigdzie nie pisalem, ze _rezultat_ jest
                    rownie slaby. Sa dwa aspekty - Wisla skompromitowala sie postawa, Legia
                    wynikiem.

                    > A prawda jest taka, że Legia nawet stanąć w bramce nie potrafiła.

                    A Wisla jest w tym mistrzem!
                    Juz cala Europa bije poklony przed Franzem der Smuda, jaki wspanialy
                    zespol wychowal... Nie boja sie i to, co robia, robia dobrze! Staja
                    w bramce jak na mistrzow stania w bramce przystalo. :)

                    > > Bo to, ze atakowala i chciala cos zmienic jest akurat prawda.
                    > > Mecz byl totalna kompromitacja linii defensywnej i trzeba to z pokora
                    > > przyznac. Juz dawno pisalem, ze Okuka razem ze swoja jugoslowianska
                    > > spolka powinien sie stad wyniesc, ale nie w tym rzecz...
                    >
                    > no cóż, z twojej wypowiedzi wynika, że linia ofensywna nie zawiodła...

                    Skoro masz problemy z interpretacja...
                    Nigdzie tego nie napisalem. Napisalem jedynie, ze defensywa sie skompromitowala.

                    > > Legia zagrala jakas tam koslawa namiastke otwartego futbolu, Wisla
                    > > nawet nie probowala udawac :/
                    >
                    > Wisła przypuszczalnie dostałaby 6-1 gdyby zagrała tak jak Legia.

                    Skoro sam to przyznajesz, to o co walczysz? O prymat Wisly nad Legia?

                    > Czy naprawdę uważasz że lepiej tak jak Legia udawać, czy tak jak
                    > Wisła jasno postawić sprawę. Ja wybieram bramkę numer 2.

                    Znaczy co udawac?
                    Jedyne udawanie, jakie tu zauwazam to wlasnie postawa Wisly w pamietnym
                    spotkaniu. To bylo udawanie futbolu. Kleska Legii to esencja pilki noznej.

                    > celowo przesadzam, tak jak kibice Legii przesadzali mówiąc o 5-0 z Barcą.
                    > Tylko oni mówili to z wiarą w to co mówią, i teraz nawet nie potrafią
                    > przyznać że się mylili,

                    Mylili? A wczym?!
                    Chyba w ocenie mentalnosci Krakusow.
                    Bo nikt nie przypuszczal, ze ci zwyczajnie podwina ogonki i beda niemal
                    na kolanach prosic o wybaczenie... :/

                    > a ja mówiąc to wiem, że był to po prostu bardzo słaby mecz, i Legia
                    > potrafi grać znacznie lepiej.

                    Oczywiscie - Wisla tez potrafi grac dobrze, ale jest podstawowa roznica
                    w charakterze tych dwoch druzyn. Niestety na niekorzysc reymonciakow...
                    • Gość: Sędzia Re: Do malkontentow IP: *.chello.pl 03.11.01, 00:24
                      Gość portalu: macias napisał(a):

                      > Gość portalu: Sędzia napisał(a):
                      > Sa dwa aspekty - Wisla skompromitowala sie postawa, Legia
                      > wynikiem.

                      błąd. Wisła skompromitowała się postawą. Legia wynikiem i postawą.

                      > > A prawda jest taka, że Legia nawet stanąć w bramce nie potrafiła.
                      >
                      > A Wisla jest w tym mistrzem!
                      > Juz cala Europa bije poklony przed Franzem der Smuda, jaki wspanialy
                      > zespol wychowal... Nie boja sie i to, co robia, robia dobrze! Staja
                      > w bramce jak na mistrzow stania w bramce przystalo. :)

                      jak się nie wie co napisać to należy to wysmiać. stara dobra metoda.

                      > > > Bo to, ze atakowala i chciala cos zmienic jest akurat prawda.
                      > > > Mecz byl totalna kompromitacja linii defensywnej i trzeba to z pokora
                      > > > przyznac. Juz dawno pisalem, ze Okuka razem ze swoja jugoslowianska
                      > > > spolka powinien sie stad wyniesc, ale nie w tym rzecz...
                      > >
                      > > no cóż, z twojej wypowiedzi wynika, że linia ofensywna nie zawiodła...
                      >
                      > Skoro masz problemy z interpretacja...

                      nie mam najmniejszych. Napisałeś że mecz był kompromitacją linii defensywnej, nic
                      nie wspominając o kompromitacji linii ofensywnej.

                      > Skoro sam to przyznajesz, to o co walczysz? O prymat Wisly nad Legia?

                      o to żeby goście jak Ty, którzy kibicują Legii (przypomnę, drużynie która dostała
                      baty 6-1), nie próbowali wymyślać jakichś bajeczek, że i tak Wisła jest gorsza.


                      > > Czy naprawdę uważasz że lepiej tak jak Legia udawać, czy tak jak
                      > > Wisła jasno postawić sprawę. Ja wybieram bramkę numer 2.
                      >
                      > Znaczy co udawac?
                      > Jedyne udawanie, jakie tu zauwazam to wlasnie postawa Wisly w pamietnym
                      > spotkaniu. To bylo udawanie futbolu. Kleska Legii to esencja pilki noznej.

                      ja bym to nazwał raczej esencją nieumiejętności gry w piłkę nożną. Bo naciągnąłeś
                      trochę znaczenie słów "piłka nożna" używając ich w jednym zdaniu z "Legia".


                      > > celowo przesadzam, tak jak kibice Legii przesadzali mówiąc o 5-0 z Barcą.
                      > > Tylko oni mówili to z wiarą w to co mówią, i teraz nawet nie potrafią
                      > > przyznać że się mylili,
                      >
                      > Mylili? A wczym?!
                      > Chyba w ocenie mentalnosci Krakusow.
                      > Bo nikt nie przypuszczal, ze ci zwyczajnie podwina ogonki i beda niemal
                      > na kolanach prosic o wybaczenie... :/

                      Mylili się w tym, że to ich własna drużyna dostała takie baty, a nie Wisła.
                      I teraz nie potrafią tego uczciwie przyznać.


                      > Oczywiscie - Wisla tez potrafi grac dobrze, ale jest podstawowa roznica
                      > w charakterze tych dwoch druzyn. Niestety na niekorzysc reymonciakow...

                      Bynajmniej nie jestem zadowolony ze sposobu gry, jaki zaprezentowała Wisła w
                      Hiszpanii, ale nie ośmieszaj się pisząc, że Legia ma jakiś charakter. Wszyscy
                      widzieli jak się ten charakter objawił.
                      • Gość: macias Re: Do malkontentow IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 04.11.01, 09:47
                        Gość portalu: Sędzia napisał(a):

                        > > Sa dwa aspekty - Wisla skompromitowala sie postawa, Legia
                        > > wynikiem.
                        >
                        > błąd. Wisła skompromitowała się postawą. Legia wynikiem i postawą.

                        Blad - tym razem u Ciebie. Podtrzymuje moje poprzednie zdanie.
                        Kompromitacji postawa nie bylo - oczywiscie mowilbym inaczej, gdyby Legionisci
                        nie ockneli sie po 25., 30. minucie i nie przypomnieli sobie (czego nie zrobila
                        Wisla), o co chodzi w pilce noznej.

                        > > Skoro masz problemy z interpretacja...
                        >
                        > nie mam najmniejszych. Napisałeś że mecz był kompromitacją linii defensywnej,
                        > nic nie wspominając o kompromitacji linii ofensywnej.

                        Ty napisales o Legii i Wisle, nic nie wspominajac o Rychu Radzionkow. Czy mam
                        przez to rozumiec, ze Ruch Radzionkow to jest dopiero?... ;)

                        > > Skoro sam to przyznajesz, to o co walczysz? O prymat Wisly nad Legia?
                        >
                        > o to żeby goście jak Ty, którzy kibicują Legii (przypomnę, drużynie która
                        > dostała baty 6-1), nie próbowali wymyślać jakichś bajeczek, że i tak Wisła
                        > jest gorsza.

                        Po pierwsze: nie zarzucaj mi czegos, czego nie robie(-ilem), dobrze?
                        Po drugie: widze, ze nadal szczycisz sie tym, ze Wisle w tym sezonie nie udalo
                        sie tak wysoko przegrac, a jej ultradefensywna postawa wciaz jest dla Ciebie
                        powodem dumy - mysle, ze nie ma sensu tego ciagnac, bo to sie staje zwyklym ping-
                        pongiem przedszkolnym.

                        Prawda jest taka: polskie zespoly nie maja szans w Europie, jesli ciagle beda
                        grac w tej naszej nedznej lidze. Kazda druzyna ma swoj sposob na wynik. Legia w
                        lidze stara sie grac ofensywnie (czasem nawet bardzo) i do pewnego momentu mogla
                        to przekladac na europejskie puchary (vide cukiernicy ze Szwecji i inni). Wisla i
                        w lidze gra inaczej i - tym samym - na Europe ma inny sposob...

                        Sek w tym, ze grajac wciaz z pol-amatorami (bo takie miano powinni otrzymac nasi
                        kopacze w najwyzszej klasie rozgrywkowej) nie mozna co pol roku wyplynac na
                        glebokie wody i spodziewac sie cudu.

                        To moze sie skonczyc tylko w jeden sposob: jedna z druzyn (tu akurat Wisla) z
                        lepszymi zespolami stanie w bramce, z innymi (tez klasowymi - np. Hajduk) wymeczy
                        awans, itd., druga z nich (tu akurat Legia) wykona swoj plan co do amatorow, ale
                        z lepszym zespolem sobie nie poradzi, bo zwyczajnie nie bedzie wiedziala jak -
                        nikt jej tego nie nauczyl. Nikt nie nauczyl jej tez "cwaniactwa" (dodam, ze zlego
                        cwaniactwa) i poczatkowo przezyje szok, a gdy sie obudzi, bedzie juz po szyje w
                        blocie...

                        Taki nasz polski los :/

                        > > Jedyne udawanie, jakie tu zauwazam to wlasnie postawa Wisly w pamietnym
                        > > spotkaniu. To bylo udawanie futbolu. Kleska Legii to esencja pilki noznej.
                        >
                        > ja bym to nazwał raczej esencją nieumiejętności gry w piłkę nożną. Bo
                        > naciągnąłeś trochę znaczenie słów "piłka nożna" używając ich w jednym
                        > zdaniu z "Legia".

                        Skoro jestes fanatykiem i to do tego stopnia fanatykiem, ze slowo "Legia" jest
                        dla Ciebie w jakims stopniu skazone, to raczej nie mamy o czym rozmawiac. Mam
                        tylko prosbe - nastepnym razem nie pouczaj nikogo, czy ma mowic o Legii, ze jest
                        lepsza niz Wisla czy nie, skoro sam odstawiasz szopki typu "ja kibicuje Legii jak
                        kazdemu polskiemu klubowi", a w nastepnym poscie dajesz upust ignorancji bojac
                        sie postawic "Legie" obok "pilki noznej".

                        Jesli dla Ciebie wyznacznikiem wartosci druzyny jest jedna, kompromitujaca kleska
                        i na tej podstawie masz zamiar obnosic sie z rzekoma wyzszoscia innej druzyny, to
                        skonczmy ten cyrk.

                        Odnies swoje slowa do siebie: uparcie twierdzisz, ze to jednak Wisla jest druzyna
                        lepsza. Zobaczymy wiec, co powiesz, gdy zdarzy jej sie bardzo slaby mecz. A ze
                        sie zdarzy - tego jestem pewny, bo kazdej - nawet najlepszej - druzynie takie
                        mecze w sezonie wypadaja.

                        > > Mylili? A wczym?!
                        > > Chyba w ocenie mentalnosci Krakusow.
                        > > Bo nikt nie przypuszczal, ze ci zwyczajnie podwina ogonki i beda niemal
                        > > na kolanach prosic o wybaczenie... :/
                        >
                        > Mylili się w tym, że to ich własna drużyna dostała takie baty, a nie Wisła.
                        > I teraz nie potrafią tego uczciwie przyznać.

                        A kto sie nie potrafi przyznac, wskaz mi ich.
                        Ja na razie widze, ze to Ty ich na sile szukac, zeby podkreslic wartosc Wisly.

                        Ja widzialem czytalem tu wypowiedzi ludzi, ktorzy byli w szoku po tym, co
                        zobaczyli w TV, co Valencia wyprawiala z ich Legia. Ci ludzie jednak (moze troche
                        przesadnie, nazbyt nachalnie, chociaz?...) deklarowali nadal swoje przywiazanie
                        do zespolu - na dobre i na zle.

                        Jezeli to wlasnie te przejawy kibicowania Cie draznia, to wyraznie cierpisz na
                        kompleks dobrego kibica.

                        A przyznawac sie? Do czego? Przeciez kazdy widzial to w telewizji albo czytal
                        opis. Trzeba by byc durniem, zeby zaprzeczac, ze Legia pograzyla sie w Hiszpanii
                        i twierdzic, ze nie przegrala 1:6, tylko np. 1:2 - bo to byloby wlasnie nie
                        przyznanie sie...

                        > > Oczywiscie - Wisla tez potrafi grac dobrze, ale jest podstawowa roznica
                        > > w charakterze tych dwoch druzyn. Niestety na niekorzysc reymonciakow...
                        >
                        > Bynajmniej nie jestem zadowolony ze sposobu gry, jaki zaprezentowała Wisła w
                        > Hiszpanii, ale nie ośmieszaj się pisząc, że Legia ma jakiś charakter. Wszyscy
                        > widzieli jak się ten charakter objawił.

                        Widze, ze Ty nadal swoje...
                        Skoro oceniasz cala Legie po jednym slabym meczu, to dlaczego nie pozwalasz
                        mi ocenic Wisly tak samo - po jednym meczu? Zreszta w tym samym kraju...
                        "Ja moc, Ty nie moc"?!

                        Charakter Wisly objawil sie niedaleko Valencii - w Barcelonie. I wszystko.
        • Gość: SWISTAK Re: Do malkontentow IP: *.wsi.edu.pl 03.11.01, 09:09
          Gość portalu: macias napisał(a):

          > Gość portalu: Sonny napisał(a):
          >
          > > Mam pytanie do kibicow Legii i nie tylko.Jak teraz ma sie do rzeczywistosc
          > i
          > > wasza krytyka pod adresem pilkarzy Wisly po meczach z Barca i Interem.Na m
          > oj
          > > gust to wlasnie legionistom zabraklo odwagi.
          >
          > Odwagi? Owszem - w pierwszej polowie. A konkretniej do 20., 25. minuty, kiedy t
          > o
          > juz bylo praktycznie po wszystkim. Potem zabraklo juz tylko umiejetnosci. Ciezk
          > o
          > jest porownac to do meczy Wisly, bo w kazdej chwili mozesz powiedziec, ze Legia
          >
          > atakowala (a przez jakis czas nawet przycisnela przy bramce Valencii) tylko
          > dlatego, ze Valencia miala juz wszystko gdzies, bo zapakowala Legionistom
          > plecaczek czterobramkowy.
          >
          > Ale fakt faktem, ze Legia w drugiej polowie chciala - a ze nie umiala, to juz
          > zupelnie inna bajka. W tym meczu byla jedna bardzo znamienna akcja: Bartek Karw
          > an
          > wyprowadzal akcje ze swojej polowy (swoja droga akurat ta bardzo ladnie), ogral
          >
          > dwoch Hiszpanow i zrobila sie przewaga 4 na 3. Oddal do srodka - nie pamietam,
          > Sokolowkiemu czy Kucharskiemu - nie wazne, a sam pobiegl na wolne, na prawo.
          >
          > Roznica miedzy druzyna Valencii a Legii w takiej sytuacji bylaby taka, ze
          > Valencia strzelila by bramke, a Legia spartolila. Bo sytuacje miala i to nie
          > jedna. Ale coz...
          >
          > Nie wiedziec czemu wciaz robi mi sie niedobrze, gdy przypominam sobie mecz Wisl
          > y
          > z Barca. Mimo iz Legia sie skompromitowala, to od 30., 40. minuty nie mozna
          > powiedziec, ze robila w gacie.
          >
          > > Inter w przekroju dwoch meczow gral na tym samym poziomie przeciwko Wisle
          > > co Valencja przeciw Legii.
          >
          > Jestes maksymalnie nieobiektywny, zeby nie powiedziec, ze lansujesz nieprawde :
          > /
          >
          > > Wisla pokazala we wtorek ze jezeli juz ktos to tylko ona ma jakiekolwiek
          > > szanse na arenie miedzynarodowej(tez nie wielkie z takimi druzynami jak
          > > Inter czy Valencja).
          >
          > Owszem - z druzynami (nie klubami!) pokroju Interu szans nie ma. A nie ma ich
          > dlatego, ze nie potrafi ich wykorzystac. Roznica jest taka, ze Wisla _miala_
          > szanse, a Legia nie.

          TAK TAK LEGIA PRZYCISNELA WALENCJE:) TAKTAK A SWISTAK ZAWIJA W TE SREBERKA:)
          CO TY BIERZESZ ZE PISZESZ TAKIE BZDURY???

      • Gość: piotr+ Re: Do malkontentow IP: 217.11.136.* 02.11.01, 21:49
        ja nadal swoje: gdyby Wisła zagrała lepiej, to by Inter wykopała...
      • Gość: Michal Re: Do malkontentow IP: *.ny5030.east.verizon.net 02.11.01, 22:39
        Choc nie jestem szczegolnym fanem obu klubow, a reprezentacji polski, to musze
        jednak przyznac, ze to co "wyprawiaja" kibice Legii jest co najmniej smieszne.
        Bo chcieli atakowac, hehehehehe
        Panowie, w Europie, na calym swiecie zyje sie wynikami.
        Jaka postawa klubow w pucharach taki obraz kraju na szczeblu miedzypanstwowym,
        A PORAZKA 1-6 TEJ DUMY POLSCE NIE PRZYNOSI. Nawet z Valencia. I OSOBISCIE NIE
        TYLKO JA WOLALBYM PRZEGRAC PO SLABYM MECZU 0-1 NIZ 1-6 nawet po niby lepszym.
        I dodam tez, ze Barca jest o wiele lepsza niz Valencia. CIEKAWE ILE LEGIA BY
        WTOPILA Z BARCA NA NOU CAMP...... 1-9? czy 0-7 A wtedy znowu Ci oblakani kibice
        mowiliby, ze Legia sie starala....... CO Z TEGO --
      • Gość: Crotalus Re: Do malkontentow IP: *.pl 03.11.01, 09:36
        Gość portalu: Sonny napisał(a):

        > Mam pytanie do kibicow Legii i nie tylko.Jak teraz ma sie do rzeczywistosci
        > wasza krytyka pod adresem pilkarzy Wisly po meczach z Barca i Interem.Na moj
        > gust to wlasnie legionistom zabraklo odwagi.Inter w przekroju dwoch meczow gral
        >
        > na tym samym poziomie przeciwko Wisle co Valencja przeciw Legii.I co?Wielki
        > wstyd!!!Panowie , nie oszukujcie sie . Wisla pokazala we wtorek ze jezeli juz
        > ktos to tylko ona ma jakiekolwiek szanse na arenie miedzynarodowej(tez nie
        > wielkie z takimi druzynami jak Inter czy Valencja).Co do ligi natomiast to
        > dajmy sobie spokoj z typowaniem,bo wiadomo ze Wisla i tak wszystkich
        > zdystansuje!Musicie sie z tym pogodzic czy sie to komus podoba czy nie.

        Nie rób sobie nadziei, że Wisła ma jakiekolwiek szansę na arenie międzynarodowej.
        Nasze kluby są do dupy. Piłkarze są do dupy. Trenerz są do dupy. Stadiony też i
        system szkolenia. Totalna porażka. Może za 20 lat doczekamy się, że będą to
        profesjonalne przedsiębiorstwa, a nie kloaka z Płoskoniami, Miklasami, Basałajami
        i innymi "dobroczyńcami" polskiej piłki.
        • Gość: Sonny Re: Do malkontentow IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 23:03
          Z przykroscia ale musze przyznac ci racje,Croatus.Tyle tylko , ze jezeli juz
          przy splocie szczesliwych okolicznosci udalo by sie kogos mocnego wyeliminowac
          to tylko za sprawa Wisly.Bo po prostu jest najlepsza na krajowym podworku i tu
          musisz przyznac mi racje.
          • Gość: Dexy`s Re: Do malkontentow IP: 217.99.1.* 03.11.01, 23:53
            Sonny, powiedz mi czy z powodu ze ktos jest slaby, mam bic poklony przed
            zespolem mniej slabym? Faktem jest ze Legia zagrala fatalnie, ale o meczach
            Wisly z Barcelona czy Interem nie mozna mowic dobrze.C zy 1:6 czy 0:1, awansu i
            tak nie bylo.
            pozdr.
          • Gość: Kan Re: Do malkontentow IP: 157.25.84.* 05.11.01, 10:56
            "przy splocie szczesliwych okolicznosci udalo by sie kogos mocnego wyeliminowac
            to tylko za sprawa Wisly.Bo po prostu jest najlepsza na krajowym podworku"

            Jezuuuuuuuu. Sonny, większej głupoty dawno niesłyszałem.
            Zaplątałeś się chłopie, sam sobie zaprzeczasz.
            Piszesz "udalo by sie kogos mocnego wyeliminowac" a po chwili przyznajesz, że
            "tylko za sprawa Wisly.Bo po prostu jest najlepsza na KRAJOWYM PODWÓRKU".
            Krajowym, a nie Europejskim. Nie rozumiesz.
            Poza tym, do cholery, przecież Wisła miała już swoją szansę wyeliminowania
            kogoś mocnego ( Barca, Inter ) i co, no co. Co się stało, że przesrała te mecze.
            I jeszcze jedno. Nie ładnie kopać leżącego ( w tym wypadku Legię ).
            • Gość: Sonny Re: Do malkontentow IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.01, 00:22
              Owszem,nie awansowala,lecz byla najblizej.Jesli chodzi zas o kopanie,to Legia
              sama to ze soba zrobila.Niestety.
              pozdr.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka