Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy

    30.10.06, 15:54
    Schumi THE BEST!
    Obserwuj wątek
      • plaszcz Ayrton Senna był najwspanialszym kierowcą... 30.10.06, 16:23
        bo walczył z zasadami, niezwykła osobowość
        a Schumacher nie zawsze grał czysto !
        Ale Teraz Kubica jest NAJLEPSZY !!!
        • mair Re: Ayrton Senna był najwspanialszym kierowcą... 30.10.06, 16:27
          masz racje, o zmarlych zle sie nie mowi
          • Gość: dEvi@nT Leniarski co ty wypisujesz za bzdury! IP: *.nat.student.pw.edu.pl 30.10.06, 17:39
            wkurza mnie to, jak ktoś zabiera się za pisanie artykułu i się nie przygotuje do
            tego dostatecznie...

            w 1994 roku Schumi jeździł Bennetonem-FORD a nie Renault a w 1997 Villeneuve nie
            odpadł a dojechał trzeci :)
            no i ten fragment mnie powalił:
            "Ale Schumacher zauważa, że opony Brundle'a są mocno zużyte, domyśla się, że
            jego także. Wymusza na swoim zespole zmianę opon na deszczowe."

            zapraszam na www.kubica24.pl :)
            • wd_07 Re: Leniarski co ty wypisujesz za bzdury! 30.10.06, 23:51
              ciekawe kto za 10-15 lat będzie pamiętał o tych negatywnych incydentach, a
              liczby pozostaną
        • araya Re: Ayrton Senna był najwspanialszym kierowcą... 30.10.06, 16:53
          Wszystkie rajdy w deszczu Schumachera bledną przy jednym Senny - Donnington 1993
          Znawcy tematu wiedzą, o co chodzi.
          www.youtube.com/watch?v=K6KJt9zLfHQ
          • Gość: gonzi Re: Ayrton Senna był najwspanialszym kierowcą... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.10.06, 17:53
            co jak co ale spa '95 nie blednie
        • Gość: Fan F1 Re: Ayrton Senna był najwspanialszym kierowcą... IP: *.catv.net.pl 30.10.06, 19:26
          Senna z zasadami ?!! Człowieku nie wiesz co piszesz. Senna bardzo często jeździł
          nie fer. Wystarczy przypomnieć celowe zderzenie z Prostem pod koniec lat 80-tych
          przy prędkości grubo ponad 200 km/h. Schumacher co prawda także zagrywał nie fer
          ale nie ryzykował nigdy życia swojego i innych kierowców.
          • Gość: lancet Ayrton Senna ??? IP: *.telia.com 31.10.06, 19:41
            Autor: Gość: Fan F1 IP: *.catv.net.pl
            Data: 30.10.06, 19:26

            Senna z zasadami ?!! Człowieku nie wiesz co piszesz. Senna bardzo często jeździł
            nie fer. Wystarczy przypomnieć celowe zderzenie z Prostem pod koniec lat 80-tych
            przy prędkości grubo ponad 200 km/h. Schumacher co prawda także zagrywał nie fer
            ale nie ryzykował nigdy życia swojego i innych kierowców.
            ------------------------------------------------------

            I tu masz calkowita racje.. w poscie nizej("NIE TYLKO zwyciestwo sie liczy..")
            wlasnie Senny nie wymienilem wsrod MISTRZOW... To byl bardzo nie fair
            zawodnik.. - To tez byl "miszcz" ale nie "Mistrz"...

        • Gość: blindfury Tiaaa... IP: *.ramtel.pl 30.10.06, 22:00
          ...np. Estoril '88. Prost mógłby wiele powiedzieć nt. "zasad" Senny. I na
          koniec zagadka: kto po kolizji spowodowanej przez Sennę walił go pięścią po
          kasku, gdy dopadł bolidu Ayrtona, krzycząc "Nic tam nie masz w środku!"? ;)
          • Gość: OSFP Re: Tiaaa... IP: *.adsl.forthnet.gr 30.10.06, 22:09
            Strzelę w ciemno:

            Schumacher?
            • Gość: blindfury Re: Tiaaa... IP: *.ramtel.pl 30.10.06, 22:16
              a nie ;) Ale chodzi mi tu przede wszystkim o to, żeby pokazać jaki naprawdę
              był ten nieskazitelny Senna. Po prostu bandzior na torze, przy którym
              Schumacher to pikuś. Co wcale nie wyklucza tego, że kierowcą był genialnym.
              Aha, zagadka aktualna :)
              • Gość: Aga Re: Tiaaa... IP: *.ramtel.pl 28.12.06, 12:21
                To był pewno Prost, bo oni wiecznie mówili do siebie "miłe" rzeczy
        • Gość: fan Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 00:31
          zacząłem kibicować Schumacherowi, jeśli można to tak nazwać, jak miałem 5 lat,
          podczas sezonu 94. Może niewiele z tego czasu pamiętam i lubiłem go wtedy tylko
          dlatego, że był najlepszy, ale dziecięca fascynacja pozostała.

          Dzisiaj może nie mam takich wyrafinowanych kryteriów wybierania swoich
          sportowych idoli, ale Schumachera w dalszym ciągu podziwiam. Nie za te wszystkie
          wygrane, nie za te mistrzowskie tytuły, ale za wolę zwycięstwa, która nigdy go
          nie opuszczała, a czasem nawet pchała do haniebnych czynów. Z GP Monako w tym
          roku najbardziej zapamiętałem nie wydarzenia z kwalifikacji, a to co działo się
          już podczas wyścigu. To, jak mijał kolejnych rywali, zabrakło mu dosłownie kilku
          okrążeń, aby się dostać na podium. Kolejnym takim wyścigiem było GP Brazylii.
          Podczas swoich kilku ostatnich okrążeń w F1 minął Fisichellę i Raikonena. Schumi
          pokazał, że to właśnie on jest najlepszy, a nie jakiś Alonso, który na pewno
          zwalałby całą winę na mechaników. A co by to było dopiero jakby to właśnie jemu
          zepsuł się silnik w Japonii. Pewnie by podał połowe swojego sztabu do sądu.

          Teraz po odejściu Schumachera z F1 mogę zająć się kibicowaniem wyłącznie Kubicy.
          Chciałbym aby przyniosło mi to tyle samo powodów do dumy i radości.
      • Gość: kaka Przeciez prawdziwy Polak nie moze chwalic Niemca IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.06, 16:37
        • Gość: carisma Re: Przeciez prawdziwy Polak nie moze chwalic Nie IP: *.bredband.comhem.se 30.10.06, 16:44
          GENIUSZ ! : ))

        • Gość: beson Hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:47
          Senna geniusz, wrodzona zdolność do walki na torze i zwyciężania,
          niepowtarzalny:)
          Schumacher najbardziej utytulowany... az tyle i tylko tyle, osobowość żadna:(
        • Gość: molly Re: Przeciez prawdziwy Polak nie moze chwalic Nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:48
          Wprost przeciwnie! Wielki szacunek za nieprzeciętny talent i wolę walki, za
          postawę fightera do samego końca. Dla niemieckiego Mistrza! Jego odejście może
          być wielką szansą dla Kubicy. Ten sam hart.
        • Gość: JA Austryjak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:30
        • Gość: kibic Re: Przeciez prawdziwy Polak nie moze chwalic Nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:41
          To po co jedzie w niemieckiej stajni ? Niech jedzie w "polskiej"
      • Gość: czerowny Re: Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: 217.153.125.* 30.10.06, 16:48
        Zgadzam się - a najlepiej o tym świadczy ostatni wyścig. Nie wszyscy fani (nie
        mówię o tych, którzy interesują się F1 od czasów Kubicy) przypomną sobię co
        wspólnie z Todtem zrobili z zespołu Ferrari. Kiedy przyszedł tam Schumi był to
        bardzo przeciętny team, który długo nie mógł przebić się na podium.
        Dzięki Schumi za te wszystkie lata!!!
        • Gość: HH Re: Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.swietochlowice.org 30.10.06, 20:32
          Już myślałem, że o tym nikt nie pamięta. A przecież gdyby nie Schumi, to Ferrari
          nie wiadomo czy do teraz jeszcze zdobyłoby jakiekolwiek mistrzostwo. Ten
          człowiek oto wraz ze Todtem zrobili z Ferrari w końcu samochód, który był w
          stanie dotrzeć na linię mety i to na pierwszych miejscach.
          • Gość: tt Re: Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 20:47
            oprócz nich jeszcze Ross Brawn, Paolo Martinelli i Rory Byrne czyli tzw dream
            team.
      • Gość: Thrill nie przesadzajmy z ta krytyka schumachera... IP: *.oka.pl 30.10.06, 16:49
        Co by nie pisac o Schumacherze to jednak nie mozna mu odwmowic talentu. Moze
        nie zawsze gral czysto ale bez umiejetnosci i brawury 7 tytulow by nie
        wywalczyl.

        pozdro !
      • tygrysio_misio Żalosna zawisc malych polaczkow 30.10.06, 16:56
        Gdyby Schumi zgina to tez byl by teraz uwazany za najlepszego..ale on zyje to
        trzeba mu dokopac
        • Gość: kristof_35 Re: Żalosna zawisc malych polaczkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:03
          O jak Schumi odejdzie od nas to też będzie uwielbiany tak jak Senna.
      • stachu44 Tacy wychodza z dolow spolecznych! 30.10.06, 17:01
        Maja potezna motywacje.
      • Gość: lupus71 absolutny geniusz F1!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 17:15
        Najwybitniejszy spośród mistrzów, co udowodnił nawet w ostatnim wyścigu
        • picudogg Re: absolutny geniusz F1!!! 30.10.06, 17:37
          I to jest właściwy nagłówek. Autor artykułu wspomniał na szczęście, że za to co
          robił jedni go nienawidzili, drudzy uwielbiali. Jeździł czasem jak gangster.
          Charakter więc miał, tylko że czarny :]
          Świetny duet tworzył z Eddiem Irvinem. Tylko co oni piszą że Vilneuve wypadł
          przez kolizję z Schumacherem?? Dojechał i to też było wspniałe. Brawa za walkę
          do końca w ostatnim wyścigu. Dobrze, że Kubica zdążył jeszcze za jego czasów
          pojeździć.
      • Gość: Schumi żałoba Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.aster.pl 30.10.06, 17:21
        Nigdy za nim nie przepadałem, ale kierowcą był wybitnym, zwłaszcza w 1998 roku
        gdy rzucił wszystko na szalę i mimo że Ferrari technologicznie nie dorównywało
        McLarenowi jeździł jak wariat żeby pokonać Hakkinena. F1 pozostaje bez Króla,
        Kubica - wykorzystaj to !
        • Gość: jacekq Re: Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 17:24
          W artykule jest mały błą - w 1997 po kolizji Schumachera z Villeneuvem tylko ten
          pierwszy zakończył wyścig. JV dojechał 3.
      • Gość: konjo Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.crowley.pl 30.10.06, 17:35
        Autor artykułu musi "mocno lubieć" Killera - dla mnie Michael jest najlepszy.
        Oglądam F1 od 1989 roku - jeszcze z czasów z analogowym satelitą - więc trochę
        widziałem. Ten facet ma charakter - jeździł ostro, to nie jest zabawa dla
        grzecznych panienek, inni też go nie oszczędzali - przykład GP Belgii w deszczu
        i dziwny, nieoczekiwany manewr-wypadek Coultharda. Tylko Michael jeździł ostro
        ?? A poza tym co za mistrz (vide biedny Fernando), który tłumaczy, że wszyscy są
        przeciw niemu a on sam biedniutki walczy . Siedem tytułów mistrza nie spadło z
        nieba - pomimo team orders (GP Austrii) ale inni robią to samo.
        Michael Schumacher jest najlepszy !!!
        • Gość: HH Re: Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.swietochlowice.org 30.10.06, 20:38
          Masz rację, nie tylko Schumi grał ostro ale i z nim pogrywali. Twój przykład z
          Coulthardem jest tego doskonałym dowodem. Zagrywka Coluthard'a była chyba
          bardziej chamska niż jakikolwiek z "manewrów" Schumiego w całej swojej karierze.
          F1 to po prostu walka i jak ktoś tego nie potrafi zrozumieć to niech nawet nie
          ogląda tych wyścigów a "przerzuci się" może na kolarstwo, albo lepiej szachy.
          A Fernando to faktycznie d***k, bo powiedzieć o swoim team'ie, że go sabotuje,
          po czym zdobywa mistrzostwo... ech szkoda gadać. Schumi nigdy nie obrażał
          swojego zespołu tylko zagryzał zęby i brał się z nimi do roboty.
          Schumi to największa gwiazda F1 i dłuuuuugo nie będzie miał godnego następcy.
      • Gość: BP Schumacher genialny kierowca IP: *.tychy.msk.pl 30.10.06, 17:54
        w każdym calu... geniusz
        • Gość: ja Nicki Lauda nim był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:41
          I taka jest prawda.
      • Gość: F1fan Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 17:59
        Jak zwykle to samo. Troche wiecej uwagi przy ustalaniu faktow droga redakcjo.
        Nie jest prawda, jakoby w Jerez w 1997 schumacher wyeliminowal siebie i
        villeneuve'a z wyscigu. Uderzyl co prawda w bok samochodu jacques'a ale sam
        wypadl z toru i zagrzebal sie w zwirze. Villeneuve dojechal wtedy z uszkodzonym
        ukladem chlodzenia do mety na 2-gim miejscu a wyscig wygral, o ile dobrze
        pamietam Haekkinen.
      • Gość: F1fan BZDURY!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:01
        Jak zwykle to samo. Troche wiecej uwagi przy ustalaniu faktow droga redakcjo.
        Nie jest prawda, jakoby w Jerez w 1997 schumacher wyeliminowal siebie i
        villeneuve'a z wyscigu. Uderzyl co prawda w bok samochodu jacques'a ale sam
        wypadl z toru i zagrzebal sie w zwirze. Villeneuve dojechal wtedy z uszkodzonym
        ukladem chlodzenia do mety na 3-cim miejscu a wyscig wygral, o ile dobrze
        pamietam Haekkinen przed Coulthard'em
        • Gość: Qrczak Re: BZDURY!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:50
          Tak jest. Panie Leniarski, nie od dzis pisze Pan o F1 wiec mam nadzieje, ze to
          tylko semantyczne naduzycie z tym wyeliminowaniem JVL na Jerez w 1997.

      • gniewkosynrybaka lista NAJ.... imponujaca! 30.10.06, 18:07
        Nie lubie Shumiego za bardzo, ale lista osiagniec i tych wszystkich najwiecej,
        najszybciej itp iscie imponujaca. Nie mialem nawet pojecia o niektorych
        klasyfikacjach. Trzeba czola pochylic,
        • Gość: kinio101 Re: lista NAJ.... imponujaca! IP: *.176-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 30.10.06, 18:13
          NAJ...ważniejsze, że w przyszłym sezonie nie trzeba go już będzie oglądać.
          Przynajmniej nie za kierownicą.
      • tysonik Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy 30.10.06, 19:11
        SCHUMI über alles!!!

        Po nim bedzie tylko namiastka F1. Nuda, jak w polskim filmie.

        A co do 1997 roku, to oczywiscie GAZETA lekko mija sie z prawda, bo po zderzeniu Michaela z
        Villeneuvem ten drugi dojechal do mety, bo bez tego nie bylby mistrzem. Michael zostal
        zdyskwalifikowany jako vicemistrz i zostaly mu zabrane wszystkie punkty z sezonu. A Villeneuve
        dojechal. Nawet byla jeszcze towarzyszaca aferka, ze dostal polecenie puscic Hakkinena przed meta i
        wtedy Hakkinen zwyciezyl dla McLarena (chyba po raz pierwszy).
        • Gość: KORBA Re: Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:11
          A może znowu będzie normalna rywalizacja a nie "pewniak" na pierwszym
          miejscu?Nudziły mnie wyscigi F1 gdy SCHUMI startował z pozycji pierwszej
          czwórki. POZDRAWIAM WSZYSTKICH MIŁOŚNIKÓW SPORTÓW MOTOROWYCH !!!
        • Gość: jacekq Re: Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:51
          Taaa, będzie nudno? Nudno już było, np. w sezonie 2002 i 2004.

          Co do sezonu 1997 - nie zostały zabrane żadne punkty, żadne zwycięstwa
          Schumacherowi. Sprawdź w statystykach. Schumacher został jedynie pozbawiony
          tytułu wicemistrza świata. Inaczej mówiąc, nie było w 1997 roku przyznanego
          "srebrnego medalu". A aferka o jakiej piszesz jest naciąganiem faktów. JV miał
          uszkodzone zawieszenie, nie mógł się ścigać nie ryzykując łatwego wypadnięcia z
          toru. Potrzebował 3 pkt i zdobył je. Żadnej aferki zatem.
      • Gość: abhaod wiadomo, ze geniusz;) IP: *.adsl.alicedsl.de 30.10.06, 19:17
        drugiego takiego juz nie bedzie....
      • Gość: oskar1488 Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:26
        MICHAEL jesteś wielki!!!!!!!!!!!
        • Gość: henrykblajet Re: Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:59
          SUPER ------------------------------WIELKI-----------------SUPER ---------ITD.
      • Gość: tt Re: wariat, prostak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 20:33
        zawiść to straszna rzecz...
        • ricky17 Re: wariat, prostak 30.10.06, 20:53
          bedzie tyle chalasu to sie rozbije
          zawsze tak jest -
          cala litania
          naklepiej zakonczyc kariere albo chwilowo spowalniac
      • Gość: oldskool Re: Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.eplus-online.de 30.10.06, 20:58
        "Najbardziej utytulowany kierowca" - ale nie najlepszy. To najlepiej okresla
        miszczunia. Nie jest osobowoscia na miare Senny, Prosta czy Mansella bo gdyby
        byl to ciagnalby za soba tlumy niezaleznie od tego czy wygrywa czy nie. W DE od
        momentu kiedy przestal dominowac zainteresowanie F1 poszlo w dol. A na Senne w
        Brazyli zawsze byly komplety.

        Poza tym twarda gra nie oznacza gry nieczystej. A w tym miszczunio dominowal.
      • mieetek Najlepszy i Największy. Sena, Fangio nieźli :) 30.10.06, 21:25
        Zapomnieli wyliczyć zmian regulaminów i reguł by powstrzymać Schumachera.
        Zapomnieli o świństwach co inni mu robili. A nawet w ostatnim wyścigu pokazał
        że reszta to jacyś smarkacze. A włoski pajac Fisisscshsiela czy jakoś tam,
        zobaczył czerwono w lusterkach i ... zjechał z toru.
      • Gość: pocalujta_wujta Zdyskwalifikowano za dyskwalifikacje??? IP: *.gs.com 30.10.06, 22:02
        Czarna flaga oznacza zjazd z toru i dyskwalifikacje. To dla wiadomosci tych co
        pisuja ze zdyskwalififikowano kogos za ignorowanie czarnej flagi.

        Kod flagowy musze troche znac... jezdzac po torach w USA.
        • Gość: OSFP Re: Zdyskwalifikowano za dyskwalifikacje??? IP: *.adsl.forthnet.gr 30.10.06, 22:24
          www.crwflags.com/fotw/flags/xf-auto.html
          ..."d) Black flag:


          This flag should be used to inform the driver concerned that he must stop at his
          pit or at the place designated in the supplementary or championship regulations
          on the next approach to the pit entry. If a driver fails to comply for any
          reason, this flag should not be shown for more than four consecutive laps.

          The decision to show this flag rests solely with the Stewards of the Meeting,
          the team concerned will immediately be informed of the decision."
      • Gość: Michal Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: 217.197.79.* 30.10.06, 22:16
        Nie było nie ma i nie bedzie takiego mistrza jak Schumi
      • Gość: T>R nie zgadzam sie IP: *.oka.pl 30.10.06, 22:27
        glupie gadanie ze niby najbardziej utytuowany ale nie najwiekszy? no kto
        byl/jest/bedzie najwiekszym to sie mozna spierac do konca swiata ale moje
        przemyslenie jest takie: nie sztuka jezdzic na maxa i sie rozwalic...sztuka
        jezdzic na maxa (zdobyc 7 tytulow) i sie nie zabic !!!! To jest dopiero cos.

        pozdro
      • Gość: PJackowski Re: Schumacher - tylko zwycięstwo się liczy IP: *.aster.pl 30.10.06, 22:29
        Panie Leniarski Pan sie nie osmieszaj. Jak sie Pan na czyms nie znasz to sie
        pan nie pchaj do psiania o tym. Ah rozumiem pieniadze z tego teraz sa i slawa..
      • Gość: Szanias Jedno mam wyjątkowe wspomnienie o Schumi'm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 22:58
        Kilka lat temu...Dekoracja ...Na najwyższym podium rozradowany i ubawiony
        Schumi....W tym momencie zawodnik obok szepnął mu coś do ucha...Scuhumi zbladł
        i zaczął po prostu płakać...Jedyny raz gdy widziałem go w takim stanie... Na
        konferencji prasowej wszystko wyjaśnił...
        Ktos może jeszcze pamięta co to była za okoliczność ?
        • Gość: Aga Re: Jedno mam wyjątkowe wspomnienie o Schumi'm... IP: *.ramtel.pl 28.12.06, 12:18
          Ja też mam pewne wspomnienie...Kilkanaście lat temu...wszyscy zawodnicy i publiczność poważni, zasmuceni, na torze wydarzyła się ogromna tragedia, a Schumi jak zwykle odstawia swoje hopsasa na podium. I dziwna sprawa tylko on nic nie wiedział co się wydarzyło...Po prostu zdał sobie sprawę, że już nikt mu nie zagrozi w zdobyciu tytułu mistrza świata.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka