Gość: GRYZLY
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
31.03.03, 17:49
Wszyscy krytykują grę Piotra Swierczewskiego. Jest to niesprawiedliwe i
krzywdzace dla tego zawodnika. Był on wybijającą się postacią meczu z
Węgrami. Prawda jest taka, że w nowoczesnym futbolu trzeba rywala wciągnąć na
własną połowę, aby go potem szybko skontrować. Tylko Piotrek to rozumiał,
jego podania do tyłu calkowicie zmylały węgrów, nie wiedzieli co się dzieje,
byli zagubieni, ale wtedy zawsze któryś z pozostałych naszych gwiazdorów
chrzanił świetna akcję piotrka i znowu podawał do przodu. Węgrzy wtedy
ustawiali obronę i z akcji nici. Piotrek znowu starał się rozerwać defensywę
gości, znowu przepięknie zagrywał do tyłu, węgrzy już się zaczynali
gubić....i wtedy znowu któryś z naszych dawała ciala i podawał do przodu. Tak
się meczu nie wygra. Szczególnie Szymkowiak nie wie co to nowoczesny futbol.
Koniecznie trzeba poszukać wartościowych partnerów dla piotrka, bo on sam
tych eliminacji nie wygra.